Damy - empik

L4 z obozu śmierci? Wyjaśniamy dlaczego Władysław Bartoszewski wyszedł z Auschwitz

Autor: | 28 kwietnia 2016 | 458,835 odsłon

Wokół zwolnienia Władysława Bartoszewskiego z Auschwitz narosło wiele mitów. Czas je obalić! Na ilustracji fragment okładki książki „Mój Auschwitz”. Koloryzacja: Rafał Kuzak.

Wokół zwolnienia Władysława Bartoszewskiego z Auschwitz narosło wiele mitów. Czas je obalić! Na ilustracji fragment okładki książki „Mój Auschwitz”. Koloryzacja: Rafał Kuzak.

Bartoszewski był więźniem o numerze 4427. W obozowym piekle spędził 199 dni, po czym został zwolniony. Wielu osobom wyjaśnienie nasuwa się samo: wyszedł, bo kolaborował. Czy tak było naprawdę?

Do Auschwitz trafił 21 września 1940 roku, w drugim transporcie z Warszawy. Na porannym apelu wraz z resztą nowych więźniów usłyszał od zastępcy komendanta obozu:

Popatrzcie tam, na komin. Popatrzcie, to jest krematorium. Wszyscy pójdziecie do krematorium. Trzy tysiące stopni ciepła. Komin to jedyna droga na wolność.

Bartoszewski wyszedł jednak z oświęcimskiego kacetu przez bramę, w eskorcie SS-mana. Zrodziło to wiele internetowych mitów i zwykłych kłamstw. Najwyższa pora je zdemaskować.

1. Z Auschwitz wychodziło się tylko przez komin

Przedstawianie przypadku Bartoszewskiego jako zupełnie niebywałego świadczy jedynie o słabej znajomości historii Auschwitz. W czasie istnienia kacetu zwolniono zeń około 2000 więźniów, w tym około 1600 Polaków. Zdecydowaną większość z nich wypuszczono w pierwszym okresie istnienia obozu, do połowy 1942 roku.

Po trafieniu do Auschwitz Władysław Bartoszewski usłyszał, że jedyną drogą na wolność jest „komin”. Nie do końca była to jednak prawda. Z obozu zwolniono około 2000 więźniów, większość do połowy 1942 roku. Na zdjęciu krematorium z obozu Auschwitz I (fot. Marcin Białek; lic. CC-BY-SA 3.0).

Po trafieniu do Auschwitz Władysław Bartoszewski usłyszał, że jedyną drogą na wolność jest „komin”. Nie do końca była to jednak prawda. Z obozu zwolniono około 2000 więźniów, większość do połowy 1942 roku. Na zdjęciu krematorium z obozu Auschwitz I (fot. Marcin Białek; lic. CC-BY-SA 3.0).

W 1940 roku do oświęcimskiego kacetu trafiło w sumie 3671 warszawiaków, z czego wypuszczono 331 osób. Transport, którym przywieziono Bartoszewskiego, liczył 1705 osób, z czego zwolniono nie mniej niż 149, a więc blisko 10 procent. Każdy z tych więźniów miał gigantyczne szczęście, ale nie był to cud wymagający nadzwyczajnych wyjaśnień.

2. Zwolnienie to nagroda za donoszenie

Mogłoby się wydawać, że na zwolnienie trzeba było sobie „zasłużyć”, na przykład donosicielstwem czy też brutalnością w roli więźniów funkcyjnych. Nic bardziej mylnego. Byłoby to wręcz sprzeczne z logiką działania władz obozowych. Tego rodzaju „kolaboranci” mogli liczyć na lepsze traktowanie, ale przydatni byli tylko w obozie.

W praktyce zwolnienia były w ogromnej mierze przypadkowe. Szczęścia tego dostępowali również więźniowie najbardziej dziś godni podziwu. Najlepszym dowodem jest słynny raport Witolda Pileckiego. Bohaterski rotmistrz informował w nim, że z Auschwitz wypuszczono między innymi trzy osoby współpracujące z nim w obozowym ruchu oporu.

Inspiracją do napisania artykułu była książka Władysława Bartoszewskiego „Polacy – Żydzi – okupacja. Fakty. Postawy. Refleksje” (Znak Horyzont 2016).

Inspiracją do napisania artykułu była książka Władysława Bartoszewskiego „Polacy – Żydzi – okupacja. Fakty. Postawy. Refleksje” (Znak Horyzont 2016).

Wśród zwolnionych bywali nie tylko ludzie przypadkowi, schwytani w czasie łapanek, ale też więźniowie polityczni przywiezieni z Pawiaka. Wielu wypuszczonych z obozowego piekła podejmowało później współpracę z polskim podziemiem. Przykładem może być inżynier lotnictwa Antoni Kocjan, który odegrał wielką rolę w wywiadowczym rozpracowaniu budowy rakiet V-2.

3. Przyczyną zwolnienia był „zły stan zdrowia”

W 1940 roku Auschwitz nie było jeszcze obozem śmierci, ale już wtedy więźniowie byli programowo wyniszczani między innymi przez głód, fizyczne znęcanie się nad nimi i niewolniczą pracę. Choroby i wycieńczenie organizmu przybliżały raczej do krematorium niż wyjścia na wolność. Nic dziwnego, że wypuszczenia kogokolwiek z powodu złego stanu zdrowia budzi zdziwienie. Tyle że nic takiego nie miało miejsca. Było dokładnie na odwrót.

Zły stan zdrowia zdecydowanie nie był przepustką do opuszczenie Auschwitz. Wręcz przeciwnie. Na zdjęciu główna brama obozu z osławionym napisem Arbeit macht frei (fot. Dnalor_01; lic. CC-BY-SA 3.0).

Zły stan zdrowia zdecydowanie nie był przepustką do opuszczenie Auschwitz. Wręcz przeciwnie. Na zdjęciu główna brama obozu z osławionym napisem Arbeit macht frei (fot. Dnalor_01; lic. CC-BY-SA 3.0).

12 grudnia kompletnie wyczerpany i bliski śmierci Bartoszewski zemdlał na placu apelowym. Trafił do obozowego „szpitala” (gdzie leczenie polegało głównie na leżeniu) i tam dochodził do siebie przez kilka miesięcy, odzyskując część sił.

W dniu zwolnienia, 8 kwietnia 1941 roku, przyszły minister stanął razem z kilkoma innymi więźniami przed komisją lekarską. Polscy medycy przypudrowali mu czyraki i nakazali udawać w pełni zdrowego. Chorych ze względów propagandowych nie wypuszczano, powodem do zatrzymania w obozie mogła być nawet zbyt widoczna blizna.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Roman Sidorski - Historyk, redaktor, współautor książki „Źródła nienawiści”. Nasz człowiek w Poznaniu i specjalista od tematów wschodnich: od Kozaków i Łukaszenki, po Józefa Stalina. Jego przodkowie zabili Henryka Pobożnego pod Legnicą.

Okupacja
Komentarze do artykułu (273)
        • Każdy wie, że pisać należy „próba”, a jeśli nie masz polskich znaków, to nie napinaj się tak, bo to śmieszne jest.
          Ten historyk to jakiś amator (autor artykułu) ? Co to za argument, ze był nikim Bartoszewski, to nie mógł brać udziału w ruchu oporu w Auschwitz i donieść na kogokolwiek ? Nie wiem czy tak było, ale „historyk” przesądził, że nie mogło.
          Siostra Bartoszewskiego nie wyszła za mąż za Niemca czy „historyk” tylko wykluczył, że w ogóle mogło do takiego czegoś dojść, bo III Rzesza nie pozwalała na takie związki ?

          Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Autor nie umiał dotrzeć do tych słów ? A do informacji, ze Bartoszewski był jedynakiem i jeśli siostra, to co najwyżej jakaś cioteczna ? O tym nie raczył wspomnieć ? Może była kochanką a nie żoną ? A może miał podrobione dokumenty Niemry ?
          Czy można brać poważnie jakiekolwiek zdanie Bartoszewskiego, który podkreślał, że w czasie Drugiej Wojny Światowej bał się znacznie bardziej Polaków niż Niemców ? Po takich słowach Bartoszewski przestał być wiarygodny w czymkolwiek.

        • Proszę zachowywać się jak dorośli ludzie. Każdy może coś źle napisać . Ja naprzykład pisze ze słownikiem lub mam włączony inny i często mam zmieniony nawet dały wyraz. Jeśli to problem proszę zignorować pisownię i uprzejmie poinformować os. O błędzie. Pozdrawiam serdecznie

        • Coz wam z tej ortografii kiedy nie znacie historii wlasnego kraju ??? I egocentryzm blaznow wychodzi a zapominacie o temacie ! Nie bylo zwolnien na stan zdrowia w KLAuschwitz a autor z donosiciela chce zrobic bohatera ! Tak jak Niemcy zmienili nam historie dotyczaca ich ludobojstwa i ilosci ofiar Mazowiecki z Kohlem podpisali traktat i ukryte w nim umowy o zmianie nauki historii i ilosci ofiar wymordowanej w obozach ! Na terenie Polski bylo ich ponad 6000 tysiecy aby mordowac Polakow a nie zwalniac na stan zdrowia ojciec mial 15 lat jak drugim transportem z Warszawy tam trafil i przesiedzial pare lat !

        • Fakt niepodważalny jest taki, że AK powstała w 1942r. Chyba więc nie ma o czym mówić??? Czy może Bartoszewski potrafił przemieszczać się w czasie??? śmieszni jesteście pseudo patrioci!

        • Bartoszewski vel Lajzer Bartman,być może miał dar Bilokacji i przemieszczał się w czasie

      • Moj stryjeczny dziadek za kradzierz roweru niemcowi po denucjacji przez sasiadke ,trafil najpierw do wiezienia we Wloclawku a nastepnie transportem zostal przewieziony do Oswiecimia ,po 2 miesiecznym pobycie zostal wypuszczony a byl to rok 1941 ze wzgledu ze Ciotka (zona )uprosila (pol kilo zlota) tego niemca od roweru zeby wycofal oskarzenie .Wuj wyszedl i przez miesiac szedl do domu a jak wyszedl to dostal od kogos bochen chleba to zjadl go za jednym podejsciem,potem opowiadal ze choc musial rzelezec w przydroznym rowie kilka godzin z bolem brzucha to jednak to byl najsmaczniejszy chleb jaki jadl.W szczegolnych przypadkach niemcy wypuszczali z obozu

        • Osobiście znałem pewnego Pana z Warszawy który po łapance trafił do Oświęcimia.
          Jego matka poruszyła wszystkie kontakty i po wpłaceniu łapówki doczekała się wypuszczenia syna. Wg ich opowieści wyglądał wtedy jak napompowany a po dotknięciu do ręki czuć było jedynie kość.
          Wtedy przez miesiąc siedział w domowej piwnicy i szczoteczką do zębów czyścił ziemniaki.
          Brał udział w Powstaniu Warszawskim. Znałem go pod koniec lat 70.
          Pracował a wieczorami słuchał radia WE.
          Mam nadzieję, że żaden pyskacz nie przypisywał mu do życiorysu „prawdziwych faktów”

      • Historii nie znasz, to pewne. Argumenty do ciebie nie przemawiają. Uznajesz za prawdę wypowiedź jakiejś zakłamanej baby z USA zamieszczoną w Radiu Maryja. A jakby tego było mało, nie znasz także ortografii.

      • Nikt z piszących komentarze do artykułu nie zrobił dla Polski tak wiele jak ś.p. Bartoszewski . Jego piękne życie i ogromny dorobek jest dziś opluwane przez nędzne miernoty wierzące ślepo w idiotyzmy obrażonych dworzan sułtana z PiS ….. Takich dożyliśmy czasów , gdy wielkich Polaków , znanych i szanowanych na całym świecie próbuje się wyrugować z naszej pamięci , a ciemna gawiedź o mentalności kołtuna pluje na nich ustawiając własne bałwany i tworząc własną wersję historii … Za łapówkę wyborczą macie na te wsoje pół litra tygodniowo ciemna sitwo , na szczęście rozwój i przyszłość i rozwój kraju jest w rękach inteligencji a nie waszych , bezrozumne sługusy Moskwy

        • Marek ,nie pisz bajek,Bartoszewski ,którego profesorem okrzyknęła żydowska gazeta dla Polaków miał tylko i jedynie maturę.Nie był nigdy profesorem.Jeśli chcesz coś więcej dowiedzieć się o tym kłamcy i dupolizie niemieckim przeczytaj książkę Jerzego Roberta Nowaka.Oczy Ci wyjdą z orgit….miłego dnia.Julian

        • Czy np . Jerzy Lysiak Jest dla ciebie miernota .Poczytaj sobie troche literatury tego autora .Znajdziesz tez pare ,recze ,ze sprawdzonych historycznie zdan na temat i twojego bohatera.Pana Bartoszewskiego i jego kariery politycznej i „pozytywnych” kozysci ,odniesionych z jego caloksztaltu pracy politycznej ?W przeciwienstwie do ciebie nie chce i nie musze byc anonimem.

        • Zgadzam sie absolutnie. Polacy nie doceniają nikogo, bo sa chorzy z zazdrości. To tez „kac” po bolszewizmie. Obrzucanie wulgarnymi obelgami i nonsensownymi oskarżeniami takich ludzi jak Wałęsa, papierz i inni, którzy zrobili tyle dobrego dla Polski jest wstydem dla polskiego społeczeństwa. Gdzie bylibyście teraz gdyby komunizm nie został obalony przy pomocy Wałęsy? Pilibyscie ocet inwodke, bo nic innego w sklepach nie było. Może psychopata Kaczyński, ktory niczego w życiu nie zbudował a teraz niszczy co inni zbudowali, Wam pomoże, głupi ludzie!

    • Ale czy jest tu cokolwiek wyjasnione? Pkt 1 i 2 – więźniowie byli zwalniani. Ok, ale ani słowa o przyczynach, kryteriach. Nic. Pkt 3 – „Zły stan zdrowia” to akurat była wymówka serwowana przez Gwiazdę Śmierci i jej przybudówki, a nawet i chyba przez samego Bartoszewskiego. Więźniowie podpisują oświadczenie, że po wyjściu nie będą o niczym mówić. No kurwa serio?   Pkt 4 i 5 są rzeczywiście dosyć logiczne i sensowne, ale i tak nie wykluczają jakiejkolwiek współpracy. Bajka z wsypaniem 14 oficerów rzeczywiście jest debilna, ale nie jest powiedziane że nie wsypywał współwięźniów. Słowo przeciw słowu. Z jednej strony Bartoszewski ma 18 lat i jest nikim, ale z drugiej strony ma już takie chody w PCK, że załatwili mu przepustkę   O Petycji do Adiego H. nawet nie wspomnę. Adi słuchaj, jest tutaj taki nic nie znaczący 18 – latek więc wypuść go   Miał 70 lat żeby to wyjaśnić. Nigdy tego nie zrobił.

      • Przeczytałeś że zrozumieniem? On sam do końca nie wiedział, dlaczego go wypuścili…. A co ty byś zrobił, gdyby twoje dziecko wywieźli do obozu???? Zastanawiał byś się, kiedy go wypuszcza, czy uruchomił wszystkie możliwe kontakty z lucyferem włącznie? On nie był szychą w PCK, a kontakty miał jego ojciec….

    • kotek napisał 29 kwietnia 2016 o 10:16

      Przypadkowo autor tekstu potwierdził, że Bartoszewski był żydem.Pokaż kotku co siedzi w tobie w środku, JESTEŚ policjantem, tylko dlatego nie lubisz Kotku Żydów ?! Może jesteś z Polanki city ? i masz babe w us ?

  1. Co za przewrotność i zakłamanie ! Naprawdę uważacie Polaków za idiotów ?! Dlatego Bartoszewski vel Bartman zmienił po wojnie nazwisko ? Dlatego Rotmistrza nienawidził ? Dlatego blokował jego odznaczenie ?Dlatego Polskę sprzedał ? Do dzisiejszego dnia nie zapomnę jego oślinionej gęby i słów plujących na lewo i prawo ……….fuj. A te pocałunki z Merkel……sorry niedobrze mi się robi !

    • Kolezanka wyzej wygarnęła prawie wszystko. Ciakawi mnie jednak skad ten gosc mial tytuł profesora. Kto wam kurwa placi za pisanie takich badziewi? Jest wielu Żołnierzy Wyklętych, ktorzy sa postaciami kontrowersyjnymi, jednak Pilecki akurat jest wielkim bohaterem i tu nie ma sie o co sprzeczac, wiec czemu ten dziadzia tak bardzo blokowal pamiec o nim i o reszcie patriotów?
      //www.youtube.com/watch?v=X_TbcwjQLV8
      O ile sie nie myle to ten „prezydent” mial cos wspolnego z historia na studiach. Dziekuje, dobranoc.

      • Nie miał żadnego prawdziwego tytułu…Tak serio to nie dokończył nawet studiów, przerwał po kilku semestrach i miał wykszt. średnie. Tytuł „profesora” był honorowym tytułem z jakiejś uczelni – nie pamiętam z której ale to fakty.

        • Za Wikipedią – Absolwent Gimnazjum im. św. Stanisława Kostki w Warszawie (1937) oraz Liceum Humanistycznego Towarzystwa Wychowawczo-Oświatowego „Przyszłość” w Warszawie. Maturę zdał w 1939. Od października 1941 do początku 1944 studiował polonistykę na tajnym Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. W grudniu 1948 został przyjęty na trzeci rok polonistyki na Wydziale Humanistycznym UW. Studia zostały przerwane aresztowaniem w grudniu 1949 i pięcioletnim pobytem w więzieniu. W listopadzie 1958 został przyjęty na studia polonistyczne na Wydziale Filologicznym UW w trybie eksternistycznym. Złożył na ręce profesora Juliana Krzyżanowskiego pracę magisterską, jednak decyzją rektora UW Stanisława Turskiego został w październiku 1962 skreślony z listy studentów.

      • A co to ma do tego artykułu? To że we współczesnej Polsce nie zgadzałeś się z jego retoryka i poglądami to nie znaczy że jego historia w tym artykule jest nieprawdziwa. Może po prostu był ideowym socjalistą wierzącym w przyjaźń POlsko-niemiecką. Jeśli to prawda co tu piszą to ohydnym kłamstwem były różne wpisy i memy w necie na jego temat. Przyznam ze samego Bartoszewskiego nie lubiłem i wierzyłem w te jak się okazało mity. Pasowało mi to do całości. Teraz mi trochę wstyd że tego nie sprawdziłem.

      • Bartoszewski ma takie samo prawo do tytułu profesora jak Lech Kaczyński albo Krystyna Pawłowicz. Wszyscy troje byli profesorami uczelnianymi, czyli pracowali na uczelniach na stanowiskach profesorów.

        • Bez przesady.

          Jarosław Kaczyński ma magisterium, doktorat, habilitację. Według polskiego prawa może pełnić funkcję (zwracam uwagę na to słowo) profesora uczelnianego. I może być tak tytułowanym.

          Krystyna Pawłowicz jest w identycznej sytuacji.

          Władysław Bartoszewski… cóż, miał wykształcenie średnie. Co nie znaczy że gorsze, niż magisterium z późniejszej epoki. Jednak, wg polskiego prawa, mógł być nie profesorem, ale co najwyżej doktorem. Honoris causa…

          Wszyscy, którzy nazywają go „profesorem” składają iście judaszowski pocałunek.

        • Bartoszewski miał tymczasowy tytuł profesora na jakieś niemieckiej uczelni gdzie przez pół roku miał serię wykładów. Oczywiście ten tytuł „profesora” jest tyle samo warty co tytuł profesora w średniej szkole. Tak zwyczajowa nazywało sie nauczyciela szkoły średniej. Oczywiście to był tylko zwrot grzecznościowy a nie przysługujący tytuł. Podobnie jak zwrot do nieznajomego przez „pan” nie oznacza, że uważam go za panującego. Hołk!

        • Od jesieni 1983 do lata 1984 profesura gościnna w Katedrze im. Erica Voegelina w Instytucie Nauk Politycznych im. Rodzeństwa Scholl Wydziału Nauk Społecznych Ludwig-Maximilian Universitat w Monachium. Od listopada 1984 do lipca 1986 profesura gościnna na Wydziale Historii i Nauk Społecznych Katolickiego Uniwersytetu Eichstatt w RFN. Od jesieni 1986 do wiosny 1988 znów profesura gościnna w Instytucie Nauk Politycznych im. Rodzeństwa Scholl Wydziału Nauk Społecznych Ludwig-Maximilian Universitat w Monachium. Od wiosny 1988 do jesieni 1990 profesura gościnna w Katedrze Nauk Politycznych na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu w Augsburgu. Od jesieni 1989 do lata 1990 profesura gościnna w Katedrze im. Erica Voegelina Ludwig-Maximilian Universitat w Monachium, tym razem w Instytucie Nauki o Mediach. Na tej uczelni był też recenzentem pracy doktorskiej.

          Ponadto od jesieni 1973 do lata 1982 starszy wykładowca w Katedrze Historii Nowożytnej Polski Wydziału Nauk Humanistycznych KUL. Od 1991 roku członek Academia Scientiarium et Artium Europea w Salzburgu, doktor honoris causa 12 uniwersytetów.

          Nigdy nie nazywał się sam profesorem. Bywał tak określany grzecznościowo, w uznaniu ogromnego dorobku. Nie widzę powodu, by się tym ekscytować.

        • Honoris Causa. Kilku uniwersytetów. Oczywiście, to jest profesura grzecznoścowa, nie akademicka. Przyczyn, dla których ten ultrainteligentny gość miał ledwo maturę a „najniepokorniejsi na świecie” kaczyńscy profesury i doktoraty państwowych uczelni, poszukaj w resztkach głowy, nuż się uda.

        • //www.muzeum-ak.pl/komunikaty/formatka.php?idwyb=72

          „Zgodnie z procedurą wniosek prezydenta powinna zaopiniować kapituła Orderu Orła Białego (…)

          Tym razem jednak kapituły nie zapytano o zdanie. – Prezydent może przyznać order bez tych opinii – wyjaśnia Dąbkowska-Cichocka. – Poza tym nie było czasu. Udało mi się porozmawiać tylko z sekretarzem kapituły prof. Bartoszewskim, który nie odmawiał zasług obu bohaterom, ale był sceptyczny co do przyznania orderu.

          Dlaczego? Minister Dąbkowska-Cichocka powiedziała nam, że prof. Bartoszewski obawia się, iż precedensowa decyzja o pośmiertnym odznaczeniu obu bohaterów otworzy możliwość wywierania nacisków w sprawie kolejnych kandydatur.”

      • Polskę sprzedał Balcerowicz Michnik Kwaśniewski i inni w 1989 Rothschildom .. łącznie z bankami.. głównie z bankami i z NBP który należy do Rothschilda, i teraz Polska rządzi Jacek Chwedoruk sp. zoo. Rothschild Polska z prawem wyłączności na drukowanie złotego. Nie widzę zatem tutaj roli Bartoszewskiego.

    • Janina Drewniany – tak, niektórych uważamy za idiotów. Chodziło w internecie zdjęcie przedwojennej legitymacji szkolnej BARTOSZEWSKIEGO, więc teza o Bartmanie to kolejne kłamstwo małych, podłych ludzi.

    • „Bartoszewski będąc w kapitule Orderu Orła Białego należał do części kapituły, która uważała że nie wolno naginać zasad przyznawania orderu mimo że miał być przyznany tak zasłużonemu człowiekowi. Order ten przyznawano tylko żyjącym i takie było jego założenie, przyznanie go nieżyjącemu Pileckiemu otwierało precedens i kompletnie zmieniało zasady przyznawania orderu. I nie chodziło o żadne animozje tylko o taki dość prosty fakt związany z tradycją tego orderu. Dla honorowania nieżyjących są po prostu inne odznaczenia.” Łatwiej siać nienawiść i własne frustracje, niż sprawdzić, nie wycinać z kontekstu i po prostu użyć mózgu.

    • to ty naprawdę jesteś drewniana jak myślisz że normalni ludzie w to uwierzą to jest dla ciemnego narodu takiego jak ty który wszystko kupi jak się okazuję najgorszą bzdurę ciekawa jestem cojeszcze te przygłupy wymyślą może się zajmiecie ojcem kaczyńskich i samym jarkiem oraz jego bratanicą kościółkową po dwóch rozwodach każde dziecko z innym

      • Przepraszam, ale czy stanowiłoby dla Ciebie problem edytowanie tych swoich wypocin i w sposób poprawny, zgodny z zasadami pisowni POLSKIEJ wyrazić jeszcze raz to samo?
        Jeśli tak, to serdecznie dziękuję.

      • twój komentarz jest przykładem nieucywilizowanej emocji – nienawiści.
        Pohamuj się.
        Brzmisz jak pan Macierewicz, który nazwał wszystkie osoby z tzw.”listy Wildsteina”
        zdrajcami Polski, bez zapoznania się z ich życiorysami.

    • Od jakiegoś czasu zastanawiam się co jest w tym narodzie (Polakach) nie tak, kiedy komuś coś wyjdzie, poszczęści się czy jest normalnym, bezinteresownym, dobrym człowiekiem to bardzo szybko znajduje się grupa ludzi (zazwyczaj większa grupa) która w sposób bezmyślny go opluwa. Żal mi takich ludzi, Ciebie również mi żal.

        • A co zrobił dla Niemiec? Chodzi o to, co zrobił dla OBU krajów, a było tego wystarczająco dużo. A ci, którzy robią wszystko, żeby siać nienawiść i by być skłóconymi zarówno z sąsiadami, jak i z dużą częścią rodaków, powinni obejrzeć dokładnie Złotą Bramę w Gdańsku. Łaciński napis na bramie od strony ulicy Długiej głosi: Concordia res publicæ parvæ crescunt – discordia magnæ concidunt („Zgodą małe republiki rosną – niezgodą wielkie upadają ”)

    • Co z was za ludzie – wstyd mi ze takie świństwa wypisujecie nie znając człowieka – Jesteście tak samo podli jak J Kaczynski sam odpowiada za śmierć brata i pozostałych a pluje jadem jak wy – wstyd mi ze w mojej ojczyźnie s tacy ludzie – ale pamiętajcie -Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy i jego sprawiedliwość was dosięgnie – W piekle będziecie się smażyć za wasza podłość

        • Ano właśnie, Biblia. Czyż Dekalog nie mówi wyraźnie: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”? Wobec tego fałszywe oskarżenia wobec kogoś są co najmniej grzechem ciężkim. Skruchy u osób oczerniających profesora Bartoszewskiego nie widzę, a skrucha, czyli żal za grzech jest wszak warunkiem jego odpuszczenia.

    • to doprawdy kompromitacja dla wielu krzyczacych tutaj ….. Gdyby Bartoszewski byc zydem to w czasie lapanki warszawskiej zostalby skierowany zupelnie gdzie indziej . W roku 1940 oboz oswiecimski byl obozem pracy w ktorym glownie siedzieli Polacy . Zydzi pojawiali sie ale to byly wyjatki . Zydow albo zabijano na miejscu ich znalezienia albo wysylano do jakiegos getta . Nie bylo zadnej takiej mozliwosci aby zyd zostal zwolniony w obozu oswiecimskiego . Jesli zas Bartoszewski mialby byc donosicielem to dlaczego by SS mialo pozbywac sie go ? W 40 roku jednorazowo przebywalo w obozie ok 6000 wiezniow . Masowe mordowanie zydow jeszcze sie nie rozpoczelo . Nie istniala jeszcze organizacja ruchu oporu wiec na kogo ten Bartoszewski mialby donosic ??

    • Kolejny tekst i brednie ojciec siedzial w KLAuschwitz pare lat mial 15 lat drugi transport z Warszawy wiezien polityczny , znalem sporo jego kolegow z obozu i sporo rozmawialismy zwolnienia na stan zdrowia to fikcja ! Prosze poczytac rozkaz Heinricha Himmlera i jego trzy wytyczne tam jest wszystko wymordowac co do nogi Polakow a wiec bajki sa w tym tekscie nic prawdy ! Dodam ,ze okreslone kola chca z donosiciela zrobic bohatera stad te teksty !

      • To jak to było z Tym orderem ? ;) co bym nie otworzyła, każdy tekst jest o blokowaniu orderu, moze jakiś artykuł który nie jest zakłamany mógłby Pan podesłać? I oczywiście czekam na komentarz odnośnie tytułu ” profesora” Pozdrawiam

        • Panie/ Pani „…” jeśli nie potrafisz się posłużyć argumentami radze nie komentować albo zmienić ton komentarza. Nie obrażam osoby które mają inne poglądy i oczekuję tego samego.

        • Bartoszewski będąc w kapitule Orderu Orła Białego należał do części kapituły, która uważała że nie wolno naginać zasad przyznawania orderu mimo że miał być przyznany tak zasłużonemu człowiekowi. Order ten przyznawano tylko żyjącym i takie było jego założenie, przyznanie go nieżyjącemu Pileckiemu otwierało precedens i kompletnie zmieniało zasady przyznawania orderu. I nie chodziło o żadne animozje tylko o taki dość prosty fakt związany z tradycją tego orderu. Dla honorowania nieżyjących są po prostu inne odznaczenia.

        • Co do orderu: Informacja o blokowaniu nadania orderu rzeczywiście powtarza się na wielu stronach, ale jest to powielanie w kółko tej samej treści o tym samym źródle. Bartoszewski był w kapitule orderu, ale w tej sprawie prezydent Lech Kaczyński nie zasięgnął opinii kapituły, ale sam zadecydował o przyznaniu odznaczenia (Pilecki otrzymał je w 2006 r.). Co więcej, kapituła nie może zablokować nadania orderu, prezydent może to zrobić nawet pomimo negatywnej opinii. Według minister z kancelarii prezydenta Leny Dąbkowskiej-Cichockiej Bartoszewski w nieformalnej rozmowie nie odmawiał zasług Pileckiemu, ale miał wątpliwości w kwestii formalnej, czy należy stwarzać precedens, przyznając order pośmiertnie. Co z tego wynika:
          1. Bartoszewski niczego Pileckiemu nie ujmował. 2. Prasowa wypowiedź Dąbkowskiej-Cichockiej to jedyne źródło informacji na ten temat. Nie ma jak jej zweryfikować, skoro opinia była nieformalna. 3. A budzi ta informacja zdziwienie, gdyż przed prezydenturą Lecha Kaczyńskiego przyznano 20 pośmiertnych Orderów Orła Białego i Bartoszewski musiał o tym wiedzieć.

          Co do profesury: //ciekawostkihistoryczne.pl/2016/04/28/l4-z-obozu-smierci-wyjasniamy-dlaczego-wladyslaw-bartoszewski-wyszedl-z-auschwitz/#comment-32889

        • Najzabawniejsi sa tacy jak ty, zadowoleni ze swojej glupoty i brnacy w brednie ktore maja za prawde objawiona.

        • Żeby udowodnić człowiekowi, że jest jednorożcem nie wystarczy powiedzieć, że jest jednorożcem, trzeba mieć na to jakikolwiek dowód. Malo tego, jeżeli istnieją oczywiste dowody, że nie jest jednorożcem już dalej nie trzeba uzasadniać jego jednorostwa. :)

        • Nie jest antysemitą tylko pospolitym idiotą. Proste. Co zresztą nie wyklucza współwystępowania obu tych szlachetnych cech.

      • Oczywiście, że śp. Władysław Bartoszewski nie był Żydem. Został odznaczony przez Instytut Jad Waszem medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Jednym z warunków żeby otrzymać to odznaczenie było – „Uratowany musi być Żydem, a osoba, która ocaliła mu życie, nie może być narodowości żydowskiej”

        • No to wszystko się zgadza: uratowani byli Żydami, a ratujący (Bartoszewski) Żydem nie był. Kryterium zostało spełnione

    • Po prostu żal czytać niektóre z tych „mądrości”. No dotarli do źródła mądrości i gloryfikują ewidentnego antypolona. Coś tam było o rozinie spowinowaconej z żołnierzami SS, tylko nie wiem czy Waffen, czy innej formacji. A na pytania o źródła odp jest bardzo prosta: Żyją świadkowie, którzy mówią. Ale nie uwierzy kto duchem z …zielonymi na przykład. Pozdrawiam serdecznie .

  2. Ciekawe że wśród osób zwolnionych z Auschwitz byli także oficerowie Armii Krajowej Antoni Kocjan i Jerzy Chmielewski, późniejsi uczestnicy słynnej akcji „Most III”, podczas której dostarczono do Anglii szczątki rakiety V2. Jakoś ich nikt nigdy nie posądzał o kolaborację z Niemcami.

  3. To znana sprawa, poczytajcie sobie o Pileckim,Cyrankiewiczu i Bartoszewskim. Wiadomo, Bartoszewski miał katar, i współczujący esesman odprowadził go do bramy obozu, życząc wesołego Hanuka :)))))) od Adolfa.

  4. przeczytałem wcześniej artykuł potępiający bartoszewskiego szczegółów nie pamietam ale zrobił na mnie większe wrażenie niż ten tu tutaj chociażby dlatego że tu są TYLKO fakty które mogły lub nie mogły sie zdarzyć a nie dotyczą bartoszewskiego……….. wybielanie go chyba jest nie na miejscu bo to nie wszystkie „grzeszki” o które się „profesora” posądza…………poza tym nie mam nic do żydów ale bartoszewski chyba nim jest i raczej dziwi mnie jakim cudem wyszedł w ogóle……. -niemcy wsadzali do gett chociażby za wyglad a tu nie da się ukryć pochodzenia…..

  5. To w końcu Bartoszewski wyszedł z obozu, bo był w złym stanie czy dlatego, że mu „przypudrowali czyraki”? Podpieranie się książkami „psora” w celu obrony jego osoby uważam za chybione.
    Osobiście nie robiłbym zarzutu z tego, że udało mu się opuścić to piekło. To chyba dobrze, prawda?

  6. Do administratora sugestia – mały test na inteligencję przed możliwością dodania komentarza? Nie korzystam prawie z internetu, ale to nie internet, tylko kabaret: „przeczytałem wcześniej artykuł potępiający bartoszewskiego szczegółów nie pamietam ale zrobił na mnie większe wrażenie niż ten tu tutaj chociażby dlatego że tu są TYLKO fakty które mogły lub nie mogły sie zdarzyć a nie dotyczą bartoszewskiego”…i zgaduj o co ;)

  7. ww artykul mnie nie przekonal. Z Orderem Orla Bialego to akurat prawda w 2006 r. Bartoszewski jako sekretarz kapituły sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. Mowil ze walczyl o Polskę z bronią w ręku, co tez bylo nieprawda. Ogolnie postac niesympatyczna, ponoc strasznie lasy na pieniadze i tytuly

    • To jest piękne „ponoc strasznie lasy na pieniadze i tytuly”. I pewnie dlatego „masowo” jeździł z wykładami . A tak w ogóle to się na 100% sprzeciwił nadaniu i był Żydem, co widać, słychać i czuć, tylko ci durni esesmani nie potrafili się na tym poznać. Bo my prawdziwi Polacy nie kochamy ludzi, którzy mówią nam prosto w oczy prawdę. On to wiedział , a mimo to mówił i prosto ” z mostu”.

  8. A na świecie wiedzą tylko , że Żydzi byli tam trzymani i zabijani, a Polacy ewentualnie jako oprawcy. To chore, że my, sami Polacy nie potrafimy zadbać o pamięć własnej historii.

    • Jak ktoś zza granicy widzi zdjęcie więźnia w pasiaku to ZAWSZE myśli, że to na 100% żyd. Nikt chyba nogdy nie zwraca uwagi, czy jest naszyty trójkąt zamiast Gwiazdy Dawida…

  9. Bolek wygrywal w toto lotka kilka razy pod rzad., zyda wypuscili niemcy z obozu zaglady ….. A moj dziadek zgonal tam wlasnie. Bohatersko za innego wieznia. Wiec latwo dzisisj byc poprawnym obywatelem UE i pisac o dobrych niemcach.

    • Dlaczego ” dobrych Niemcach”, przeciez nie wszyscy to faszysci i Niemcy byli wiezniami obozow. Jezeli tak bedziemy pisac to kazdy Polak to „zlodziej i pijak”, kazdy Rosjanin to „komunista i zbrodniarz” a kazdy muzulmanin to „terrorysta”. Nie zgadzam sie z tym.

      • To byli niemcy. Wybiela sie ich piszac ze tylko faszysci a pozostali musieli…. Powiem tak. Wrzuc do miski 10 cukierkow w tym 2 zatrute. I sie poczestuj powtarzajac ze nie wszystkie sa zle … Moja rodzine wymordowali. I zaden dobry niemiec nie pomogl
        . A poprawnosc UE zreszta jest jakas dyrektywa o unikaniu poglebiania roznic historycznych , nakazuje wybielac …
        //www.oberhard.com

  10. Redakcja bardzo się myli twierdząc, że „powtarzanie bzdur … świadczy o ignorancji”. W tej sprawie prawackie szczujnie doskonale wiedzą, że kłamią i ignorancja jest udziałem tylko bardzo prostych umysłów.
    Natomiast nieopatrzenie wyjaśniliście, że Bartoszewski przy wyjściu musiał podpisać specjalne oświadczenie. Prawackie szczujnie mają kolejną pożywkę: podpisał lojalkę.

  11. Artykuł mija się z prawdą i to bardzo. Jest to oficjalna wersja wpisywana do dokumentów. Prawda natomiast jest bardziej prozaiczna. Bartoszewski nie był donosicielem. Wyszedł z zupełnie innego powodu. Jego siostra miała chłopaka niemca który był oficerem niemieckiego lotnictwa. I ten oficer dzięki swojemu wstawiennictwu załatwił formalne uwolnienie Bartoszewskiego. Pisanie jednak o tym jest passe bo takie kobiety jak siostra Bartoszewskiego w czasie wojny były golone na łyso a często gęsto dostawały kulkę w łeb. Spotykanie się z okupantem było uznawane za kolaborację.

  12. Dziękuję za ten artykuł .Mam już dość czytania w Internecie bredni i obelg pod adresem prof.Bartoszewskiego.Jakie mamy prawo sądzić tego człowieka, wypowiadać pomówienia…To takie małostkowe.W.Szymborska powiedziała „Tyle wiemy o sobie , o ile nas sprawdzono „. Niech każdy bada swoje serce !

  13. Jako historyczka widzę tutaj przynajmniej 6 rażących błędów merytorycznych. Peany na cześć tego artykułu – jak zresztą widać – wydają ludzie kompletnie nie mający pojęcia o prawdzie i wierzący w każdą bzdurę napisaną językiem pseudonaukowym.

    • Proszę pani, 6 rażących błędów, ale jakich to pani nie powie, żeby je poddać pod dyskusję. Ale artykuł do bani, bo przecież jest pani „historyczką”. Mogłabym na takiej samej zasadzie powiedzieć, że ja jestem Bogiem, i pan Bartoszewski wyszedł z obozu bo taka była moja wola. Będzie to równie merytoryczny komentarz jak pani. Jeżeli jest pani faktycznie naukowcem, powinna pani wiedzieć o wartości dyskusji, argumentów i o tym, że „nic bez przypisów”.

  14. widać jak oni chcą zniszczyć pamięc wielkiego polaka który mówil o nich prawde kim sa i co sobą reprezentują a wiem kim sa wyborcy i wyznawcy pis to ludzie bez wykształcenia kibole i biedota która za 500zzł lyka wszystko co ten mały chory debil wyklepie nie rozumieją podstawowych faktów i bandyte łupaszke wznosza na bohatera i kładą w panteonie wielkich a to zwykły bandzior był zabijacy kobiety i dzieci jest o tym ksiażka która widnieje na stronie IPN czas wyjść na ulice przejąć władze

  15. Dla mnie Bartoszewski na zawsze pozostanie podłym, nienawidzacym Polski i Polaków typowym żydem, plujacym na kraj któremu wszystko zawdzięcza.. Osobiście nie znam nikogo, pomimo, że szukałam wiadomości na ten temat, kto opuścił by obóz koncentracyjny z dobrej woli nazistów, to śmieszne..

    • Moja prababcia I mój pradziadek wyszli z Auschwitz z „dobrej woli niemców”. Zdecydował o tym przypadek. Proszę się przejechać do obozu i tam poszukać informacji na temat tych którzy zostali zwolnieni, zapewniam że są dostępne.

    • Trzeba szukać w innych źródłach, niż Wikipedia. Wystarczy przejrzeć dokumenty z obozu. Ja znam człowieka, który budował Auschwitz i wyszedł, w sporej grupie, żeby świadczyć przed Czerwonym Krzyżem, że obozy to zwykłe więzienia, że mają opiekę lekarską, wszystko jest w porządku. To jest aż tak proste…

    • Wystarczy poczytac wasze komentarze i już wiem dlaczego jesteśmy tak „małym narodem”.Wiekszość z was nie przeszła nawet matury,wiedze czerpie z sieci,grup.Porażajaca niewiedza i obłuda i ta Polaka Buraczana Buta.

    • moja babcia też została zwolniona przypadkiem – jak opowiadała była jakaś wizytacja w obozie i pokazowo zwolniono co dwudziestą osobę; wyszła chora na tyfus, jakiś chłop zabrał ją furmanką na wieś, spędziła tam ponad miesiąc leczona przez jakiegoś miejscowego zielarza, do W-wy wróciła po dwóch miesiącach, nigdy po wojnie nie udało jej się odnaleźć ludzi, którzy ją uratowali

  16. zły stan zdrowia powiadacie… był tak chory że po wyjściu pożył sobie jeszcze 75lat (ześlij Boże na mnie taką chorobę) i przez cały czas opowiadał jak to bardziej bał się Polaków niż Niemców (co nie przeszkadzało mu współpracować z Polskim podziemiem przeciw Niemcom), przy czym co parę miesięcy inkasował z Niemiec jakąś nagrodę za to że był taki „super” a jak nie dostał na czas to się żalił że nie opłaca się już być „przyzwoitym” taki właśnie był „profesor”, pierwsze słyszę o tej rzekomej siostrze chyba sami wymyślacie jakieś mity z sufitu żeby je później obalać, tylko jak już piszecie o „bzdurach” i co warto przypomnieć „ignorantom” to trzymajcie spójną narrację i nie piszcie jak były widziane kontakty SSmanów z Polakami w kontekście tej siostry której nie było tylko jak były widziane kontakty między SSmanami a żydówkami, moja babcia była zesłana przez Niemców na przymusowe roboty dziadek natomiast trafił do ruskich łagrów a ja od Bartoszewskiego dowiaduję się że jestem potomkiem rabusiów i morderców żydów i właśnie tak zapamiętam tego człowieka, nie ważne czy wojna czy okupacja czy komunizm zawsze umiał dobrze odnaleźć się w systemie przy czym do końca został „przyzwoity” a inni przyzwoici trafiali do piachu, po owocach ich poznacie a jego owoce to zgniłe paszkwile szkalujące Polaków i żadne wybielające historyjki tego nie zmienią, napiszcie co mówił i pisał o Polakach a wyciąganie wniosków pozostawcie czytelnikom

    • Rozumiem ,że maniek przeczytał wszystko co wyszło spod pióra profesora?Inaczej by się chyba nie wypowiadał,czy tez moze sie myle i maniek pluje bo sam jest nikim?

      • źle rozumiesz, bo jak ktoś nazywa mnie motłochem i bydłem to dalsze opinie takiej osoby mam w… głębokim poważaniu, ale widzę że ty jesteś ekspertem więc powiedz nam jeszcze gdzie zrobił sobie tę profesurę że nazywasz go profesorem? on sam przyznał w „Dzienniku”, że profesorem nie jest, zresztą było by trudno zostać profesorem nie mając nawet magistra, czekam na jakiś merytoryczny argument z twojej strony bo poza nazwaniem mnie plującym nikim nie znalazłem w twojej wypowiedzi żadnych konkretów, zakładam że ty przeczytałeś wszystkie jego „działa” i jesteś z tego powodu „kimś” więc bez problemu znajdziesz jakieś kontrargumenty

      • „profesorem” mianował go w latach 80. bawarski rząd landowy, ale to coś w rodzaju tytułu honorowego. Na tej zasadzie można nazwać Lecha Wałęsę doktorem, bo tytułów honoris causa od różnych uniwersytetów ma chyba tuzin lub więcej., nie wspominając o każdym licealnym nuczycielu zwanym profesorem.

        • przyjął też medal Gustawa Stresemanna i tyle są warte te jego Niemieckie tytuły i nagrody, szkoda że Niemcy nie przyznali mu tytułu Króla Polski też byś go tak nazywał? nie mieszaj do tego doktora honoris causa, faktycznie jest coś takiego jak tytuł honorowy profesora oświaty ale mogą otrzymać go tylko nauczyciele którzy mieli jakiś szczególny wkład w tę oświatę a żeby zostać nauczycielem trzeba być co najmniej magistrem, nikt mając samą maturę takiego tytułu nie dostanie jest cała procedura i wymogi które trzeba spełnić, te tytuły zostały po coś wymyślone honorowanie nimi byle kogo i za byle co mija się z celem ich istnienia, natomiast faktem jest to że jest tylko jeden świadek na uczestnictwo Bartoszewskiego z bronią w ręku w powstaniu i jest nim tylko on sam, nigdy nie opowiedział na pytania w jakim oddziale walczył, przy jakiej ulicy, kto był jego towarzyszem broni, a blokowanie przez niego przyznania Orderu Orła Białego dla Pileckiego dokładnie pokazuje jakim był człowiekiem, jedynym mitem który można obalić jest jego niejasny życiorys

    • Maniek, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Ten artykuł niestety niczego nie dowodzi, autor stosuje argumenty, które nie są żadnym pewnikiem. Cała historia Bartoszewskiego została udokumentowana na podstawie… jego własnych o sobie opowieści. Wszystkie osoby, które znały Bartoszewskiego za dawnych czasów rzekomego jego bohaterstwa albo nie zdążyły się o nim wypowiedzieć albo wypowiadają się negatywnie. Bartoszewski cudownie lawirował i nie przeszkadzały mu w tym zmiany systemów, zawsze w cudowny sposób był „przyzwoity” i jako jedyny przyzwoity dożył starości w spokoju. Jego bycie przyzwoitym cuchnie na km.

      • Maniek! Ania P.! Podpisuję się pod Waszymi komentarzami; myślę tak samo! Może dlatego, że „co-nieco” poczytałam o „profesorze”, a jego pogarda dla Polaków mnie wręcz zniewalała i boli do dzis. Brzydki człowiek, by nie powiedzieć – okropny. Załuję, że już nie żyje, bo chętnie chciałabym poznać jego odpowiedź na trudne dla niego, podparte faktami, dokumentami, świadectwami współwięźniów, pytania. A tak w ogóle, to mnie też tytułowano „profesorem”, bowiem uczyłam w szkołach ponadpodstawowych i tak nazywano wszystkich nauczycieli, zwyczajowo. Tytuł „profesora” przed nazwiskiem pana, o którym wybrzmiewa ta dyskusja, zaistniał z innego powodu, bo – bez powodu merytorycznego, a, zapewne, z nadgorliwości wiadomej „prominencji”, albo – ze zwykłego oszustwa. Czy na pewno – bez zgody zainteresowanego?

  17. Dzisiejszy artykuł dał zarobek całkiem licznemu gronu opłacanych PiSowskich trolli. „Ponoć łasy”, „słyszałem” i inne takie. Oczywiście nie wykluczam udziału wyznawców obecnego rządu warszawskiego, że popisują się tutaj elokwencją (” Kto wam kurwa placi za pisanie takich badziewi?”) za darmo zamiast zająć się czymś pożytecznym.

  18. wychodzi na to ze ci skrupulatni, zorganizowani, nieludzcy niemcy wypuszczali przypadkowych ludzi (nawet jak ci rzeczywiście czynnie zwalczali trzecią rzeszę) nie sprawdziwszy ich dokładnie i to do tego z powodu złego stanu zdrowia – co ciekawe ci sami niemcy pilnowali dokładnie by nikt z tamta nie uciek i nie opowidła o zbrodniach tam dokonywanyc, w koncu pan rotmistrz Pilecki po to udła sie do tego obozu by poznac dokładnie warunki tam panujece jednak by o tym,m opowiedziec musiał stamtad uciekac tak wiec rodzi sie pytanie dla czego tego zadnia nie podają sie pan Bartoszewski?

    • mało wiesz o obozach i mentalności strażników obozowych baaaardzo mało bo ci skrupulatni, zorganizowani, nieludzcy Niemcy wypuszczali przypadkowych ludzi” …… taki mieli kaprys ….. o jojojojojojoj po co taka dysputa jak głowa pusta …………..?????

  19. Czytam na początku, że Bartoszewski „W obozowym piekle spędził 199 dni”, a kilka akapitów dalej – że kilka miesięcy przeleżał w obozowym szpitalu. Na następnych stronach – że wyszedł z obozu „na L4”, a trochę dalej – że polscy medycy starali się ukryć, że jest chory, by mógł wyjść…
    Sine ira et studio, panie autorze historyku (chyba jeszcze pan pamięta, co to znaczy?). Każdy ma swoich bohaterów, ale przynajmniej historyk nie powinien się uciekać do manipulacji, żeby ich bronić.

    • 1. Szpital był częścią obozu. Proszę poczytać o panujących tam warunkach.
      2. Nigdzie nie napisałem, że W. Bartoszewski wyszedł z obozu na L4, poświęcam kilka akapitów obaleniu tego mitu.
      3. Właśnie dlatego konieczne było przypudrowanie czyraków, że chorych nie wypuszczano.

  20. Władysław Bartoszewski bardziej bał się polskich sąsiadów niż Niemców, a przecież los Polaków został przesądzony w rozkazie uruchamiającym niemiecką akcję AB (Ausserordentliche Befriedungsaktion), w wyniku której w 1940 r. wymordowano lub zesłano do obozów koncentracyjnych setki tysięcy Polaków, w tym także jego – do KL Auschwitz. Został aresztowany 19 września 1940 roku. Wyprowadzono go z posesji przy ul. Słowackiego 35/43 na Żoliborzu. W tej samej akcji aresztowano w Warszawie i wywieziono do Auschwitz 2 tys. mężczyzn. Wspomina Bartoszewski (szkoda, że nie w wywiadzie dla “Die Welt”): “Z domu, w którym mieszkałem w Warszawie, wywieziono do KL Auschwitz czternastu mężczyzn. Z tych czternastu zmarło jedenastu, a trzech zostało zwolnionych. Z jednego domu…”. Więc jeśli byli oni z tego samego domu, w którym mieszkał Bartoszewski, to byli to jego sąsiedzi. I jak on stali się ofiarami. Nie mogli być donosicielami, których należało się bać. – See more at: //www.bibula.com/?p=37441#sthash.12qNUogS.dpuf

  21. Przeczytałem powyższe komentarze i jestem osobiście zniesmaczony poziomem niektórych komentujących. Błędy ortograficzne i logiczne, tania erystyka, wytykanie rzekomych błędów w artykule (oczywiście bez podania konkretów), wycieczki osobiste wobec W. Bartoszewskiego, powtarzanie plotek, których nie można potwierdzić. To jest naprawdę podłe postępowanie i niskich lotów. Dołożyć komuś, zrobić z niego kolaboranta i volksdeutscha tylko i wyłącznie, bo miał czelność poprzeć partię polityczną z którą jest nam nie po drodze. Może dla niektórych portale tabloidów będą odpowiednie jeśli chodzi o poziom intelektu i kultury? Analiza historii to raczej zajęcie dla ludzi reprezentujących pewien poziom, a nie dla plebsu. Niektórym chyba trzeba wstawić lustra na miejsca monitorów, może wtedy by przynajmniej poczuli jakąś namiastkę wstydu w stosunku do własnej osoby?

    To naprawdę przykre jak polityka i kibicowanie określonym środowiskom politycznym w Polsce wypacza ludzkie myślenie, poziom przyzwoitości, kulturę i morale. Nie jestem i nie byłem nigdy fanem W. Bartoszewskiego jako polityka. Jego formacji również. Nie popieram używania honorowych (tytuł honorowego profesora nadany przez bawarski uniwersytet bohaterowi artykułu) czy funkcyjnych (przyznawanych np. szefom katedr – vide: K. Pawłowicz i L. Kaczyński) tytułów naukowych w odniesieniu do osób publicznych. Autorytet ma się bronić swoją postawą, a nie tytułem naukowym. Ciężko jednak obojętnie przejść wobec postępowania niektórych ludzi. Aż chce się napisać – Quo Vadis Polsko?

  22. Artykuł niczego niee wyjaśnia, możnaby napisać podobnie w drugą stronę. Ważne są zachowanie i czyny P.Bartoszewskiego w tzw. III RP i po tym można go oceniać. Był niewyrazisty politycznie i płynął ze ściekiem PRL- bis.

    • Chyba rzeczywiście zmobilizował Pan, Autorze, tym ciekawym i dobrze udokumentowanym tekstem grono płatnych a gorliwych trolli. Żaden argument do nich nie trafia, ludzie dyskutują zażarcie, nie rozumiejąc dość prostego tekstu, inni – co ewidentne – nawet go nie przeczytali. Skąd te biedoty umysłowe, bez znajomości ortografii nawet, trafiły na historyczny portal? Chyba jednak ktoś musiał im wskazać, poszczuć – „bierz!” To na zaliczenie w toruńskiej uczelni?

      No i oczywiście się oburzają, że z Bartoszewskiego żaden profesor, a nikt nie zajrzał do internetu, by sprawdzić p. Modelską Creech, rzekomo profesor z Georgetown…

  23. Dzięki! Nareszcie artykuł, który obudził czytelników.
    Gratulacje za zajęcie 1 miejsca na liście komentarzy.
    Co do treści to ponad 70 lat temu SS wypuściło ,,gówniarza”, któremu udało się później ze swego życia coś pozytywnego zrobić. Chwala mu zo to.

    • Posiadanie własnego zdania i wygłaszanie go, to nie zawsze nienawiść. Dążenie do prawdy to również nie jest nienawiść. To, że niektórym ludziom brak ogłady w publicznej dyskusji, cóż, skąd mają brać przykład, spójrzmy na obecnych polityków- bagno i 2 m mułu.

  24. Zwolnienie przez Niemców wcale nie musiało oznaczać kolaboracji. Przypominam, że słynnego ostatnio majora Łupaszkę Niemcy również zwolnili, po aresztowaniu przez kolaborującą z nimi litewską policję. Źródło Wikipedia.

  25. Panowie i Panie sędziowie i jedyni sprawiedliwi. Napiszcie coś o sobie tylko najlepiej w swoich pamiętnikach i czytajcie je chociaż raz dziennie A jak nadal będziecie dumni z siebie, to chętnie was poznam.

  26. bartoszewski – żyd, kolaborant i zdrajca, donosił podczas pobytu w obozie a wyszedł z obozu tylko dlatego, że został rozpracowany przez niepodległościowe podziemie i obawiał się o swoje życie. Poczytajcie pamiętniki wyklętych co mówili o Bartoszewskim np. co o nim mówił Pilecki.

  27. Ogólnie dostępne materiały na temat Pana Bartoszewskiego to w ogromnej większości wywiady z nim samym bądź wspomnienia własne. Testis unus, testis nullus – jeden świadek, żaden świadek – jak głosi maksyma rzymskiego prawa.

  28. A teraz to wystarczy powtarzać, powtarzać aż nowa prawda utrwali się.
    Inni więźniowie tez na piękne oczy wychodzili.
    Jeden, drugi, trzeci – może takie losowania były? Szczęśliwy numerek.

  29. Artykuł dobrze napisany. Argumenty w nim przedstawione konkretne i rzeczowe. Natomiast jeżeli ktoś jest przekonany, że Bartoszewski był żydem, konfidentem i zdrajcą, to żaden argument nie sprawi, że zmieni zdanie.
    Najłatwiej w życiu być konformistą i koniunkturalistą. Dziś Bartoszewski nie jest „modny”. Można go wyzywać od zdrajców, żydów, kapusiów bo taka jest koniunktura polityczna. Wcześniej tacy jak on byli jeszcze faszystami, wrogami ludu, bo tak chciała władza. Każda władza znajdzie bez trudu „klakierów”, natomiast wartością każdego społeczeństwa są ci ludzie, których stać na niezależność. Dziś publiczne stwierdzenie: uważam, że Władysław Bartoszewski był człowiekiem szlachetnym i polskim patriotą jest już aktem cywilnej odwagi. Konsekwencją takiej postawy są szydercze uśmieszki, insynuacje i fala hejtu.

    • Nie ma ani jednego argumentu, są hipotezy podparte ogólnikami. Jakim cudem niektórzy oficerowie III Rzeszy, w tym generałowie, mieli korzenie żydowskie ? Dlaczego ani Hitler ani Himmler nie mieli aryjskiego wyglądu a bodajże babka Hitlera była z pochodzenia Żydówką ? Przecież to przeczy całemu temu śmiesznemu artykułowi.

  30. nie no, padłam…. III Rzesza była państwem rasistowskim… nosz k… jego mać. w XXI wieku chyba ludzie powinni być na tyle inteligentni, że nie będą już mówić, że cały kraj był rasistowski…

    • Choć trochę inteligentni ludzie powinni rozróżniać „Niemcy” i „Trzecia Rzesza”. Trzecia Rzesza miała rasistowskie władze, rasistowskie ustawodawstwo i rasistowską politykę, więc była państwem rasistowskim. Nikt nawet średnio inteligentny nie wnioskuje z tego, że każdy obywatel kraju był rasistą. A „A nosz kurwa” – to po jakiemu?

  31. Pan Bartoszewski nie był żydem, a przynajmniej nie zmienił nazwiska po wojnie. Dostępne dokumenty o tym świadczą. Nie lubię go jednak za stosunek do Polski i Polaków. Ponadto jego maniera i przekonanie o własnej nieomylności (uczestniczyłem w kilku jego wykładach) zniechęciła mnie do niego. Kiedy ktoś nie zgadzał się z jego tokiem myślenia zaczynał krzyczeć, rzucać się ogólnie, odrzucająca postać.

  32. Rzeczywiście, w sposób rzeczowy i merytoryczny autor udowodnił … Zaraz, przecież on nic nie udowodnił :) Pański tekst, opiera się na takich samych domysłach, jak i te, które przedstawiają inne hipotezy. Tylko hipotezy. Problemem większości „historyków”, są domysły, poszlaki itp. Brak Wam drodzy rodacy logiki, ale cóż się dziwić, na historii nie wykłada się tak skomplikowanych zagadnień ;) Polecam każdemu czytającemu posługiwanie się własnym rozumiem.

    Tekst moim zdaniem warty przeczytania. Napisany jasno i przejrzyście. Niestety jak w większości brak obiektywizmu, a bibliografia .. Cóż, jest i tylko tyle ;)

    Pozdrawiam.

    • Czytajac komentarze co nie których [mądrali] ,zastanawiam się , czy już zginela zcy zginie wkrodce . ten […] został wywieziony z Oswiecimia z HONORAMI ,ZA TO ZE ZAKAPOWAL AK-OWCOW, TA […] JEST WINNA ZA SMIERC 27 -MIU TYCH CO WALCZYLI Z NIEMIECKIMI MORDERCAMI I ZYDOWSKIMI […] O,TO ZEBYS JEDEN Z DRUGIM [mądralo] ZYL W POLSCE JAKO WOLNY DUMNY POLAK POWTARZAM POLAK

      [Komentarz poddany edycji przez Redakcję. Nie godzi się używać takie języka]

  33. Tłumaczenie autora tekstu, jest stekiem bzdur, którym można „karmić” ale małe dzieci. Istnieją właściwie tylko dwie możliwości: albo był kolaborantem i kapował albo dzięki osobom trzecim i „mocnym” (niewykluczone, że sprefabrykowanym) papierom podpisanym przez wysokopostawionych, ówczesnych funkcjonariuszy SD, otrzymał zwolnienie. Człowiek „czysty”, a zwłaszcza Polak mógł „wyjść” z obozu tylko przez komin. Hitlerowcy bali się, że informacja o komorach gazowych trafi do Aliantów, dlatego zwolnienia z obozu osób „niewinnych” były niemożliwe, jedynie tylko tych, co do których byli pewni.

    • Panie Marex,
      Nawet wśród komentarzy pod tym artykułem znalazły się historie babć i dziadków komentujących, którzy wyszli z obozu nie przez komin, nie jako kolaboranci i nie na podstawie „mocnych” papierów. Naprawdę, ile trzeba uporu by powtarzać jedno mimo wciąż pojawiających się kontrargumentów dla takiej tezy?

      • Również potwierdzam, że wyjście z obozu było możliwe, np. dzięki przekupieniu Niemców i wstawiennictwu niemieckiego pracodawcy ( tzw. bauer potwierdził ,że wujek jest mu koniecznie potrzebny do pracy w gospodarstwie). Z obozu wyciągnięty został brat Mamy, później zginął w Powstaniu Warszawskim.

  34. Zwróciłbym uwagę na to, że Bartoszewski, człowiek długowieczny (93 lata życia), a przy tym praktycznie do ostatniego dnia aktywny zawodowo, świetny, dynamiczny showman, DWUKROTNIE został zwolniony z więzienia z powodu „złego stanu zdrowia”. Raz z Oświęcimia, a drugi raz z ubeckiego więzienia w Raciborzu, skąd wypuszczono go na rok (! – można powiedzieć, że na L4) w celu leczenia. Dopiero potem został oczyszczony z zarzutów. To są rzeczy NIEBYWAŁE. O czym świadczą? Na pewno Bartoszewski musiał mieć mocne „plecy” – siostra skoligacona z esesmanem mogła być np. cioteczna, jedna z moich ciotek też była żoną oficera Wehrmachtu, takie rzeczy się zdarzały i – uwaga! – nie musiały świadczyc o kolaboracji! Jednak historia to bardzo niejasna. Owszem, nawet jednego z członków mojej rodziny zwolniono z Oświęcimia. Ale on trafił tam za sprawe kryminalną i został uniewinniony na skutek uzyskania przez niemiecka Kripo nowych dowodów. Tak więc zupełnie inny przypadek. I, o ile wiem, owa ciotka-żona wermachtowca nie miała z tym nic wspólnego. Ot, niemieckie gliny pracowały powoli, ale konsekwetnie. Jednak to nie było żadne podziemie, łapanka, czy coś. Ale OK, zwalnianie z Oświęcimia się zdarzało, lecz drugi raz powtórzyć ten numer w sowieckim więzieniu to już naprawdę trzeba mieć niewiarygodny… hmmm… fart.

  35. Bartoszewski mowil prawde o patologicznych bliznietach „karly moralne” wiec caly pisowski rynsztok uwaza go z worga nr 1. Najczesciej nie umieja wyartykulowac swoich zarzutow, mozna tylko zrozumiec ze bardzo nienawidza. Moze ich idol, chory z nienawisci ‚karzel moralny’ ich doceni..

    • Wielki i najmądrzejszy, wprost genialny JONASZU, oto ja nazwany przez pana idola /WB/ pisowskim bydłem, a jeszcze wcześniej moherowym beretem przez guru pana partii /DT/ zapytuję w takim razie w co mam wierzyć? Czy w to, co pisze GW? Może mnie pan ukierunkuje.

  36. Tak przeczytalem wszystko nawet wpisy Patriotów -Celebrytów.
    Ludzie no jest tragedia w Narodzie i chyba nie ma juz na to lekarstwa.
    Bije tu w oczy nienawisc, chamstwo, dziadostwo i Polski marazm.
    Niektórzy to nawet nie wiadomo po co sie urodzili.
    Nie wiem czy wiecie, ale historia jest manipulowana od wielu lat i wszyscy sie juz zgubili w swej nienawisci. Do tego ta typowa Polska demagogia i malkontenctwo.
    Ludzie wy juz madrzejsi nie bedziecie i w tym amoku w tej nienawisci której zyjecie mam nadzieje, ze szybko wyciagniecie kopyta i po was matolach nikt nie bedzie plakal lub wynosil was na oltarze bohaterstwa lub swietosci.
    Dziekuje za wyrozumialosc i pozdrawiam normalnych ludzi nie ziejacych nienawiscia i trzezwo spogladajacych na historie i rzeczywisty swiat.

  37. Nie będę podważał, nie będę też zaprzeczał tezom stawianym w artykule. Ale wydaje mi się, że rzucenie bibliografii pod artykułem to za mało (i tak dużo przy dzisiejszych standardach). Wygląda to dla przygodnego turysty internetowego poważnie, ale mnie nie satysfakcjonuje. Albo pójście na łatwiznę, albo sprytny ruch dla leniwych – a, bo i tak nie sprawdzą… Dlatego nadal pozostaję sceptyczny i za razem leniwy, bo nie chce mi się grzebać, ale współczesne działania ‚profesora’ sprawiają, że generalnie za autorytet, delikatnie mówiąc, go nie uważam. Sit ei terra levis.

    • Szanowny Anonimie,
      Co zatem, oprócz bibliografii, powinno się według Pana znaleźć w artykule, by uznał go Pan za wiarygodny? Czy chodziło Panu o przypisy czy może coś jeszcze innego?
      Z poważaniem
      Katarzyna Barczyk

  38. Kolaborant bartoszewski ,dostał tylko przepustkę na zrobienie przyspieszonego kursu na palacza w krematorium, ale nie wrócił i musieli wygasić piece.Taki to bohater.Pejsata jego mać.

  39. „Pomińmy oczywisty fakt, że w 1941 roku AK jeszcze nie istniała.” po tym fragmencie wiem,że autor nie jest rzetelny. Zarzuca się twierdzącym nieznajomość działalności obozów a tymczasem sam autor chyba nie ma pojęcia czym był ZWZ(Związek Walki Zbrojnej – kto chce sobie przeczyta,wystarcz pierwsze zdanie na wikipedii) lub celowo nie chce mieć.

  40. To czy wyszedł za konfidencką postawę, zwykły przypadek, szczęście czy wstawiennictwo kogokolwiek nie wybiela w moim mniemaniu Pana Bartoszewskiego – był anty polakiem! Mówił o polskim antysemityzmie na arenie międzynarodowej! W dużej mierze przyczynił się do nazwy „polskie obozy śmierci”! . Ktoś taki jak Pan Bartoszewski, człowiek z wielkim bagażem doświadczeń, który wiele widział winien wiedzieć jak było przed II wojną a co było po II wojnie. Antysemityzm to mit który zrodził się po II wojnie u komunistów aby oczernić „polska reakcję” czyli bohaterów AK i NSZ ponieważ, szczególnie Ci drudzy, walczyli z bandycką partyzantka sowiecką od samego jej początku, więc po „zdobyciu władzy” koniecznością była zemsta i bezsilność swoich kiepskich socjalistyczno – ludowych argumentów . Przypominam: przed II wojną żydzi (głównie Chasydzi) w Polsce mieli największą na świecie diasporę żydowską, a Warszawa była miastem gdzie żydowskich instytucji było najwięcej na świecie (Nowy Jork był drugi po Warszawie). To właśnie polski król Kazimierz Wielki pozwolił im się osiedlić w Polsce gdyż cała zachodnia Europa (ta dzisiaj rzekomo tolerancyjna i wysoce rozwinięta) ich przegnała i wypędziła. Polska była ich drugą biblijną ziemią obiecaną (to określenie żydowskich kronikarzy). Nie ma mowy o antysemityzmie (zresztą Semici to wydarzenie biblijne – dzieci syna Noego). W Polsce mamy żydo-komunę czyli zdrajców robiących z Holokaustu biznes i głoszących „swoją prawdę” aby cokolwiek wyszarpać (Niemcy już im nie zapłacą więc trzeba znaleźć kozła ofiarnego – Polska się idealnie nadawała przez antypolski rząd Wałęsy, Kwaśniewskiego czy Komorowskiego – ale żaden z tych Panów nie pamięta, lub się nie douczył że to Polska była ofiarą a teraz robi się z niej kozła ofiarnego).

    • Ludzka Stonoga ma rację. Mg – te komentarze, to narastająca frustracja spowodowana faktem, że chcą nam wmówić, że jesteśmy antysemitami i że w ogóle odpowiadamy za zagładę żydów a nawet bardziej niż NIEMCY, którzy stworzyli obozy zagłady ale o NIEMCACH się obecnie nie pisze/mówi w tym kontekście- to nie NIEMCY, tylko ufoludki zwane NAZISTAMI, najechali Niemcy i ubezwłasnowolnili cały naród, taka sytuacja. Prawda jest taka, że często żyd żydowi gotował najokrutniejszy los ale o tym też nie usłyszysz. Bartoszewski przyczynił się do szkalowania Polaków i nie jest istotne w jaki sposób opuścił obóz koncentracyjny, ważne jest jego późniejsze wieloletnie opluwanie Polski i Polaków.

  41. Obrzydliwy artykuł, nie spodziewałem się takiej propagandy na tej stronie. Pan wielki historyk podważa komentarze z onetu, gdzie ludzie sobie coś podopowiadali. Trochę konsekwencji, na donosy rzekomo nie ma dowodów, więc niby są bzdurą, na wstawiennictwo rodziców też nie, ale musiało pomóc, bo przecież pasuje to do „oficjalnej wersji wydarzeń”. Niemcy nie potrzebowali kolaborantów na wolności?!? Wszyscy konfidenci zostali oficjalnie ujawnieni?? Jak można pieprzyć takie głupoty, autor nie ma wstydu.

  42. Wreszcie ktoś to napisał. Bo już nie dało się czytać bzdur internetowych. Nawiasem mówiąc brakuje jeszcze pomówienia Bartoszewskiego o bycie Żydem. Nie był. Jego ojciec zmienił nazwisko z Bartosiak na Bartoszewski już w Warszawie i takie ono było od pokoleń.

  43. Nieważne, dlaczego go wypuścili. Jego zachowanie w III RP, wybielanie komuchów, współpraca z Michnikiem, żyrowanie całej tej Republiki Okrągłego Stołu wystawia mu wystarczające świadectwo. Ale jeśli nie wiadomo, dlaczego został wypuszczony, to sceptyczne podejście wymaga założenia, że stało się to z niezbyt chwalebnych powodów.

    • Nie będę z tobą polemizował. Nie wszystkie wypowiedzi i działania Bartoszewskiego mi się podobały. Uważam go jednak za patriotę i człowieka o silnej postawie obywatelskiej, a największym dowodem na to, że przyzwoitym człowiekiem był, jest opinia o nim wspaniałego człowieka Stefana Kisielewskiego.

  44. jest jeszcze jedna możliwość rodzina go wykupiła.W takim czynie nie ma nic zdrożnego każdy by tak zrobił jak by miał możliwość.pytanie jest tylko takie czemu ten fakt się ukrywa?Może chodzi za co go wykupiono?Jeszcze jedno co mial Bartoszewski wspólnego z powstaniem że Gronkiewicz chciała go umieścić w apelu?Może tylko po to żeby zrobić drake

  45. Czytam sobie komentarze państwa ziejącego nienawiścią do p. Bartoszewskiego, z rzadka starających się ubrać tę nienawiść w jakieś argumenty, łatwe zresztą do zbicia, bo bez jakiegokolwiek potwierdzenia w źródłach. Ot, plotki, pomówienia, półprawdy i inne śmieci intelektualne. Mają te wpisy kilka cech wspólnych. A to przede wszystkim dostosowanie się do wizji narzuconej przez niejakiego Jarosława Kaczyńskiego, który podzielił ludzkość na dwie kategorie: tych, którzy bezkrytycznie łykają i powtarzają wszelkie wymyślone przez niego brednie oraz resztę świata, która według niego składa się wyłącznie z wrogów, zdrajców, gorszego sortu itp., itd. Efektem takiego dziecinnego wręcz podejścia jest całkowita odporność na wiedzę i argumenty, przytaczane, powtarzane wraz z linkami do źródeł, a za to powielanie oskarżeń wymyślonych jeszcze przez komunistyczne służby, a obecnie przepisywane przez równie patriotyczne co komuna prawicowe portale wszelakiej maści. Szczególnie urocze jest oburzenie antysemitów na piętnowanie przez Profesora antysemityzmu, ksenofobii, nienawiści i podłości. Ogólnie rzecz biorąc wynika z tych anty-demokratycznych a pro-pisowskich wpisów, że prawdziwy Polak powinien być osobnikiem bojącym się świata, obcych, słabo znającym historię, a nawet język polski, za to głęboko oddanym kościołowi (nie mylić z wiarą w Boga) oraz jedynie słusznej Partii, żartobliwie nazwanej Prawo i Sprawiedliwość, oraz bezkrytycznie wierzyć w to, co redaktorzy prawicowych pisemeczek wymyślą.

    • A może panie Jonaszu niektörym zamiast słuchać podpowiedzi „niejakiego Jarosława” -wystarczyło posłuchać jendej z iwelu mów słynnego „profesora WB” żeby wyrobić sobie własną opinię o jego specyficznym patrotyzmie, i równie specyficznej
      miłości do ojczyzyny i rodaków?

    • Aleś to upolitycznił !!!
      Ludzie mają różne spojrzenie na problem czy samego Bartoszewskiego a u ciebie jedno i drugie jest bez znaczenia, istotne jest tylko przypisanie zła tej opcji politycznej której nie lubisz.

      • No tak, tekst nie jest po Twojej myśli, więc zalatuje… Nastaw azymut na innych publicystów. Dla ułatwienia podam Ci ich nazwiska: Pospieszalski, Wildstein, Terlikowski, Sakiewicz, Warzecha, Król, Lichocka, Gargas i inni. Ci powyżsi na pewno zgodzą się z Tobą odnośnie Bartoszewskiego. Bo to akurat fajnie wylewać na niego pomyje i zdyskredytować jego dokonania. Skup się na życiorysie Jarosława Dzielnego. Wyrywkowa znajomość faktów z hagiografii Kaczyńskiego będzie wymagana na równi e znajomością hymnu.

  46. Drogi Pawle, a jakiż to kryteriów się domagasz? Jakie kryteria pozwalały jednym przeżyć lata w kacecie, a innych z „peronu” kierowały od razu do komór gazowych? Dlaczego ojciec z młodszym synem byli kierowani do robót, a starszy syn szedł do pieca następnego poranka?
    Nie ma w tym żadnej logiki, a o przeżyciu/zwolnieniu decydował okruch szczęścia.

  47. Prawda jest taka, że kto nie był w stanie pracować wychodził przez komin. Chyba że jego rodzina miała złoto i rodzina go wykupiła. Sam znam taki przypadek, z mojej rodzinnej miejscowości.O złym stanie zdrowia w żadnym przypadku nie można tutaj mówić. SSman by się uśmiał jakby się dowiedział ze kogoś wypuszczają z obozu na L4.

  48. Bartoszewski był jaki był, nie ważne co zrobił dla Polski. To już przeszłość. Ważne jakie owoce pozostawił. O zmarłym nie mówi się źle. Jeżeli nie mamy o nim dobrego zdania to lepiej milczeć.

  49. A ja cały czas czekałam (i czekam) aby ktoś wreszcie mi wyjaśnił, na jakiej podstawie pan Bartoszewski rekomendował Tomasza Turowskiego na ambasadora PRL na Kubie.
    Oraz – gdzie był jego „patriotyzm”, „kultura” i „poziom” gdy nazwał Polaków „ochrzczonym bydłem”?
    Może zbyt wielkie oczekiwania?

  50. Widzę, że lubicie demaskować mity, więc polecam Wam temat firm kolaburujących z nazistami podczas wojny. Istnieje lista 2500 firm (po niemiecku i angielsku), które korzystały z niewolniczej pracy osadzonych w niemieckich obozach koncentracyjnych, ktora oczywiście nie wyczerpuje tematu kolaboracji biznesu ze zbrodnią nazistowską. Myślę, że jest to nawet nie tyle ciekawy temat na artykuł, co raczej na książkę, która powinna w końcu powstać. Nie po to żeby kogoś karać, ale po to, żeby ludzie wreszcie przejrzeli na oczy jak działają firmy na zachodzie, Azji i Afryce. Dzisiaj też wykorzystują pracę niewolniczą, nie płacą podatków i nie przeszkadza im łamanie praw człowieka i wszystkich innych, a nawet konflikty zbrojne. Gdyby się mnie ktoś zapytał, kto doprowadzi do kolejnego wielkiego konfliktu zbrojnego, to odpowiedziałabym bez wahania – środowiska związane z biznesem. Szkoda, ze tego typu podejrzenia są rzadkością w dobie PRu i powtarzania cudzych myśli.

  51. Kocham Polske i chcialbym poznac prawde o tych ludziach. Bartoszewski otrzymal wiele nagrod niemieckich, publikowal swoje wypociny rowniez w niemieckich gazetach, gdzie zwyczajnie plul na Polakow. Zyd kochajacy faszystow, bo przeciez uratowali mu zycie. Kim byli rodzice Bartoszewskiego Zydami czy Niemcami? Nie zgodze sie nigdy, aby Bartoszewskiego porownywac do Bkhatera Pileckiego. Osobiscie uwazam, ze Bartoszewski to gnida, podobna do tych, ktorzy mordowali Polakow tuz po wojnie.

  52. Polaków w początkowym okresie czasem stamtąd wypuszczano, ale nigdy tak nie postępowano z żydami a przecież tej narodowości jest pan Bartoszewski. Tak więc znowu się nie udało zakłamywanie historii.

  53. Artykuł jest rzeczowy, są podane konkretne argumenty, których nikt z „komentujących” nie potrafił obalić. Część z wypowiadających się to niestety opłacani podżegacze, część to ofiary wierzące w kłamstwa i to bezczelne tzw „dziennikarzy”. Komentarze świadczą też o kompletnej ignorancji i co gorsza o braku umiejętności samodzielnego myślenia części współczesnych mieszkańców Polski. Polska oświata naprawdę wymaga prawdziwej reformy. I to jak najszybciej.

  54. „W czasie wojny bardziej balem sie Polakow niz Niemcow” te slowa najbardziej oddaja charakter tego ANTYPOLSKIEGO scierwa, byl wszystkim innym ale nie POLAKIEM
    artykul to brednie opierajace sie na watpliwej bibliografii, powielane przez kodziarzy

    tacy bohaterowie jak bartoszewski, kuron, bauman, michnik, kiszczak, jaruzelski powinni byc grzebani w berlinie i moskwie moze w tel avivie… tym czasem leza na powazkach a pod nimi jak psy leza PRAWDZIWI BOHATEROWIE skatowani i zakopani bez grobow jak psy

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Fb2-2-340x177
…w okupowanej przez Nazistów Francji tworzenie kryjówek dla ludności żydowskiej stało się dochodowym interesem? Za odpowiednią  opłatą wyspecjalizowane grupy „inżynierów” znajdowały odpowiednie miejsce i pozyskiwały materiały konieczne do budowy.


…w XVII wieku polskie szlachcianki chętnie stosowały różne metody antykoncepcji? Jedną z nich było umieszczanie na swoim brzuchu jąder odciętych żywej łasicy, obwiązanych oślą skórą.

Elzbieta-miniatury
…królowa Elżbieta I Tudor, delikatnie mówiąc, nie darzyła Polski sympatią? Wszystko przez posła Zygmunta III Wazy, który walcząc o interesy gdańskich kupców, obraził angielską władczynię.