Damy - empik

Życie urwane w połowie zdania. Mali pamiętnikarze Zagłady

Autor: | 17 lutego 2015 | 32,677 odsłon

Dzieci z łódzkiego getta (koloryzacja: Rafał Kuzak).Na ich oczach rozgrywała się największa zbrodnia XX wieku. Nie mogli ukryć się jak Anna Frank. Nie byli też chronionymi outsiderami, jak Mary Berg, o której pisałam parę dni temu. Gdy wojna dobiegła końca, oni dawno stracili życie. Ale ich myśli i słowa przetrwały do dzisiaj.

„Pamiętnik” Dawida Rubinowicza

Dawid Rubinowicz urodził się 27 lipca 1927 roku i był synem mleczarza i akuszerki, Joska i Tauby Rubinowiczów. Jego rodzina była jedną z siedmiu żydowskich rodzin zamieszkujących wieś Krajno na Kielecczyźnie. Cały powiat kielecki zamieszkiwało wtedy ok. 33 tys. Żydów.

Niewiele wiemy o życiu Dawida przed wojną. Wiadomo, że był zdolnym chłopcem, że lubił wojsko, wyprawy do lasu i jazdę na rowerze. Był dzieckiem ciekawym świata. Prawdopodobnie ta ostatnia cecha sprawiła, że w marcu 1940 r. zaczął pisać dziennik.

Z początku jego zapiski są bardzo lakoniczne. Dotyczą codziennego życia i obostrzeń stosowanych wówczas wobec Żydów. Pierwsza notatka z 21 marca 1940 r. mówi o dostrzeżonym na ulicy afiszu: Nowe ogłoszenie było żeby Żydzi nie jeździli całkiem na wozach (pociągami było już dawno zabronione). Także na kolejnych stronach Dawid opisuje w prosty sposób brutalne realia wojny:

Tylko dzięki temu jednemu zdjęciu wiemy jak wyglądał Dawid Rubinowicz.

Tylko dzięki temu jednemu zdjęciu wiemy jak wyglądał Dawid Rubinowicz (kliknij aby powiększyć).

Wczoraj po obiedzie poszedłem do Bodzętyna bo sobie robię blomby i miałem zamiar nocować. Dzisiaj wczesnym rankiem przyjechała Żandarmerja. Gdy jechali szosą to spotkali jednego Żydka idącego za miasto i zaraz go zastrzelili bez żadnej przyczyny.

Ta[k] padło 2 ofiary bez przyczyny. Ja idąc do domu bardzo się lękałem żebym się czasem z nimi nie trafił, ale z nimi się nie trafiłem (12 XII 1941; pisownia oryginalna).

Reszta nie jest milczeniem

Inspiracją do powstania tego artykułu stał się "Dziennik" Anne Frank (Znak Horyzont 2015).

Inspiracją do powstania tego artykułu stał się „Dziennik” Anne Frank (Znak Horyzont 2015).

W marcu 1942 r. został przesiedlony wraz z rodziną do getta w Bodzentynie. W międzyczasie możemy zauważyć, że jego notatki stają się coraz dłuższe i bardziej emocjonalne:

[…] Żandarmerja będąc w Słupii zabrała trzech Żydków a w Bielinach się z nimi rozprawili, (oczywiście nie co innego jak zostali zastrzeleni). W tych Bielinach się naprawdę, przelało dużo krwi żydowskiej już się naprawdę zrobił cmentarz żydowski. Kiedy przyjdzie koniec tego okropnego rozlewu krwi. […]

Przyszedł do nas chłop z Krajna to mów[i]ł, że naszego byłego sąsiada, to jego córkę zastrzelili bo szła po 7-ej. Nie chce mi się dowierzać ale wszystko może być możliwe. Taka dziewczyna jak kwiat żeby ona mogła być zastrzelona to już chyba będzie koniec świata (10 IV 1942).

Ostatni wpis pochodzi z 1 czerwca 1942 r. Urywa się w połowie zdania. Wiemy, że wkrótce Dawidek wraz rodziną został zaprowadzony na stację kolejową w Suchedniowie, skąd 22 września o godz. 11:24 ruszył pociąg do Treblinki.

Żydzi zapędzani do pociągu do Treblinki.

Żydzi zapędzani do pociągu do Treblinki.

Chłopcu przed wywózką udało się poprosić kolegę, Tadka Wacińskiego o przechowanie dziennika. W 1957 r. w Bodzentynie pojawiła się Maria Jarochowska, dziennikarka, której przekazano zapiski chłopca. Wkrótce Pamiętnik wydano, a Dawid Rubinowicz stał się symbolem tragedii Żydów z kielecczyzny.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Ewelina OlaszekEwelina Olaszek - Historyczka, ukończyła Uniwersytet Jagielloński. Edukatorka Fundacji Mifgash z Krakowa. Interesuje się wpływem historii na szeroko rozumianą popkulturę. Pracuje w Wydawnictwie Znak Horyzont.

Okupacja
Komentarze do artykułu (5)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Impotent
średniowieczni władcy często nosili bardzo niepochlebne przydomki? Król Kastylii Henryk IV Bezsilny zawdzięczał swe miano zerowemu zainteresowaniu żoną, która narodziny trójki dzieci zawdzięczała zaangażowaniu kochanków…

Dywizjon_303_in_color
brytyjscy piloci myśliwców, by podrywać kobiety, podszywali się pod Polaków? Polscy piloci mieli takie powodzenie u płci pięknej, że ich angielscy koledzy musieli nosić naszywki „Poland” na mundurach, by zdobywać serca dam.

Elzbieta
podejrzewano Elżbietę I o bycie… mężczyzną? Według te teorii pod ciężkim makijażem ukrywała zarost, a olbrzymie kołnierze maskowały jabłko Adama.