Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

To w Rzeczpospolitej wynaleziono blitzkrieg. Czterysta lat przed Guderianem

Krzysztof Mikołaj Radziwiłł, autor polsko-litewskiego blitzkriegu.Gdy słyszymy „wojna błyskawiczna”, przed oczami stają nam pancerne zagony Wehrmachtu z generałem Heinzem Guderianem na czele. Tymczasem czterysta lat przed tym, jak „szybki Heinz” wjechał swoimi czołgami w granice ZSRR, Moskale drżeli przed innym blitzem. Jego autorem był Litwin – Krzysztof Radziwiłł.

Pewnego sierpniowego dnia 1581 roku Iwan IV zażywał wypoczynku w Staricy, mieście opartym o brzeg Wołgi. Nagle spokój kanikuły zburzył meldunek o pojawieniu się w okolicy chorągwi polsko-litewskich. Oniemiały z przerażenia hosudar (z premedytacją odmawiam mu tytułu cara, zresztą w dawnej Polsce też go nie uznawano) patrzył z murów miasta na płonące wsie i chutory.

Podobno wpadł w szał ze strachu i bezsilności. Pod ręką miał zaledwie 700 strzelców. Z taką garstką ludzi niewiele mógł wskórać. Przyglądał się biernie, jak chorągwie jazdy Rzeczypospolitej niszczą i palą kraj, i o ucieczce już myślał. W tym momencie moskiewski władca miał spore szanse, by wybrać się do Polski w kajdanach.

Zaplanowane samobójstwo

Iwan IV zwany Groźnym. Może i groźny, ale miał niezłego pietra, gdy dowiedział się o obecności wojska Radziwiłła.

Iwan IV zwany Groźnym. Może i groźny, ale miał niezłego pietra, gdy dowiedział się o obecności wojska Radziwiłła.

Sprawcą popłochu był sam hetman polny litewski. Książę Krzysztof Radziwiłł urodził się w 1547 roku jako syn Mikołaja Radziwiłła zwanego Rudym. Jego ciotką była sama Barbara, królowa polska z rodu Radziwiłłów.

Krzysztof pierwszy raz „pokosztował” Moskali w 1564 roku, mając zaledwie siedemnaście lat. Po upływie kolejnych siedemnastu był już doświadczonym taktykiem z wypracowaną metodą wojowania. Znał sposób walki przeciwnika, jego mocne i słabe strony. Wiedział, na co może sobie pozwolić.

Był rok 1581. Rzeczpospolita toczyła wojnę z Rosją od przeszło pięciu lat i nie zanosiło się na jej rozstrzygnięcie. Blitz był wspólnym pomysłem Radziwiłła i króla Stefana Batorego. Podczas gdy siły polsko-litewskie rozpoczną oblężenie Pskowa, duży oddział jazdy wykona zadanie specjalne. Spustoszy wrogie ziemie i nie dopuści do koncentracji wojsk przeciwnika.

Decyzja zapuszczenia się w głąb rozległego terytorium nieprzyjaciela kusiła, a jednocześnie miała wszelkie znamiona wyprawy samobójczej. A jednak Radziwiłł zdecydował się podjąć ryzyko.

Wymarsz nastąpił 5 sierpnia, zatem jeszcze przed zasadniczą częścią kampanii pskowskiej, mającej zmusić Iwana Groźnego do zawarcia pokoju. Król liczył, że Radziwiłłowi uda się postrach na nieprzyjaciela rzucić.

Stefan Batory wysłał oddział Radziwiłła, aby ten narobił jak najwięcej zamieszania na tyłach wroga. Sam tymczasem szykował się do wyruszenia na Psków. Powyżej obraz Karła Briułłowa "Bitwa pod Pskowem".

Stefan Batory wysłał oddział Radziwiłła, aby ten narobił jak najwięcej zamieszania na tyłach wroga. Sam tymczasem szykował się do wyruszenia na Psków. Powyżej obraz Karła Briułłowa „Bitwa pod Pskowem”.

Oddział liczący 6000 koni szedł komunikiem na wschód przez kraj dziki pełen lasów i bagien. Po drodze żołnierze Radziwiłła minęli miasto Toropiec, pamiętające ubiegłoroczne zwycięstwo wojsk Rzeczypospolitej nad dwukrotnie liczniejszą doborową kawalerią rosyjską. Czy tym razem historia miała się powtórzyć?

Wielka bitwa, której nie było

Przekraczając rzekę Szelonię, napotkano nieliczny oddział moskiewskiej konnicy. Na przeciwnika uderzyło 700 konnych lekkiej jazdy. Lecz – jak relacjonował Reinhold Heidenstein, królewski sekretarz i autor kroniki:

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...pierwsi świadkowie śmierci pod gilotyną w latach dziewięćdziesiątych XVIII wieku czuli się rozczarowani? Byli przyzwyczajeni do większego dramatyzmu. Maszyna działała zbyt szybko, nie było na co patrzeć.

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...Zofia Jagiellonka została upokorzona jak żadna inna królewna w polskich dziejach? Wydano ją za sześćdziesięcioletniego starca, którego stała metresa urodziła aż dziesięcioro dzieci!

Komentarze (16)

  1. Amadi Odpowiedz

    Ciekawy artykuł. Radziwiłł doszedł aż do górnej Wołgi, skąd faktycznie do Persji nie było aż tak daleko ;)
    Jeśli się nie mylę, to wysoka mobilność jego oddziału wiązała się z tym, ze składał się on z Kozaków, którzy w końcu większość życia spędzali w siodle.

  2. Tomash Odpowiedz

    Od górnej Wołgi do Persji jest jednak kawał drogi. O wiele dalej niż Piorun z towarzyszami przebył. Co oczywiście w żaden sposób nie umniejsza jego wyczynu. Ot, takie tam sarmackie koloryzowanie i upiększanie faktów.

  3. Anonim Odpowiedz

    […] pierniczenie jak zawsze w tych waszych „artykułach”

    Komentarz nie są miejscem, w którym należy używać wulgaryzmów, dlatego został on edytowany – Redakcja

  4. Piotr Odpowiedz

    Moim zdaniem artykuł jest niepoważny i szowinistyczny. Rozumiem, że wszyscy rozentuzjazmowani czytelnicy z równie wielkim zapałem czytaliby o zwycięstwach Rosjan nad Polakami (których tak przy okazji, w ostatnich 300 latach uzbierałoby się więcej). Wszystko sprowadza się do mordowania ludzi, no ale jeśli palone są ‚ruskie’ wioski i miasta to wszystko jest ok

    • Tomash Odpowiedz

      Więc aby dać przykład całemu światu powinniśmy się schować pod jakiś kamień i milczeć, zapomnieć o własnej historii? Albo przy każdej okazji bić się w piersi i przepraszać za to że nasi przodkowie śmieli walczyć z wrogim krajem i zwyciężać? A może nauczać w szkołach tylko o naszych porażkach i klęskach, by nie wyjść na „szowinistów”?
      Wojny sprowadzają się do „mordowania ludzi” i to po obydwu stronach konfliktu. Tak było, jest i będzie. A zapominanie o tym, przemilczanie faktów historycznych nigdy do niczego dobrego nie prowadzi. Skazuje nas na powtarzanie błędów z przeszłości i powoduje powstanie narodowego kompleksu niższości. I potrzebą bycia poważnym, nieszowinistycznym, nierzucającym się w oczy, poprawnym politycznie narodem bez przeszłości. I w efekcie – bez przyszłości.

    • Amadi Odpowiedz

      Tak, zróbmy z siebie ofiary! Wspominajmy tylko II Wojnę Światową i powstania, najlepiej akcentując tylko i wyłącznie rzezie, jakich dokonywali na nas wrogowie! Po co zwracać uwagę na dzieje wygranych przez nas wojen? Przecież nasze zwycięstwa to hańba, a kiedy występowaliśmy jako najeźdźca to już w ogóle…

  5. Kamil Kuczynski Odpowiedz

    „Od nich dowiedziano się o stacjonowaniu w sąsiedztwie Rżewa nad Wołgą silnego korpusu nieprzyjaciela, liczącego podobno aż 15 000 ludzi. Dla Radziwiłła był to łakomy kąsek. Mimo miażdżącej przewagi przeciwnika zdecydował się uderzyć. Ufał w wyszkolenie swoich ludzi i własny zmysł taktyczny. Zapewne w umiejętności hetmana nie wątpili też Moskale, skoro wywinęli się od bitwy.”

    A ile on miał tej konnicy?

  6. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze z naszego profilu na Fb http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Renek K.: Cieszyć się z tego?

    Grzegorz G.: A czemu nie? Wojna była codziennością w tamtych stuleciach. Kraj, który nie miał sprawnej armii i doskonałych wodzów padał szybko łupem sąsiadów. Tak jak teraz kolonizuje się ekonomicznie kraje o słabo rozwiniętej gospodarce, a mieszkańców zamienia się w ekonomicznych niewolników pracujących za 10-30% wynagrodzenia w krajach rozwiniętych.

  7. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    I jeszcze kilka komentarzy do artykułu z naszego facebookowego profilu
    http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1166900500005274

    Andrzej K.:
    Guderian zawsze przyznawał, że w opracowaniu swojego podręcznika taktyki wojsk pancernych wzorował się na wykaziie taktyki tzw „polskiej szkoły jazdy pancernej”, obejmującej całokształt przedrozbiorowego systemu walki jazdy husarskiej i pancernej. Po rozbiorach, zniszczono wszystkie ( prawie, jak widać ) podręczniki na ten temat.

    Oskar D. K.:
    Mongołowie zrobili go pierwsi.
    A to jak rozbili równie silny sułtanat Chorezmu jest największym majstersztykiem w historii świata.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.