Damy - empik

Narzekasz na swojego szefa? Ten król na 100% był gorszym pracodawcą

Autor: | 22 października 2014 | 29,274 odsłon

Henryk VIIIHenryka VIII znamy głównie z tego, że pasjami mordował swoje żony. Gdyby nie on, nie byłoby też anglikanizmu. (Nie)sławny król miał jednak jeszcze jedno, zapomniane oblicze. Był pracodawcą z najgorszego koszmaru.

Angielski dwór w XVI wieku słynął z piekielnie skomplikowanego ceremoniału. Skomplikowane regulacje należały do tradycji. Jakby tego było mało, sam Henryk VIII przejawiał prawdziwą obsesję na punkcie towarzyszącego mu ładu. Pomiędzy kolejnymi małżeństwami, rozwodami i egzekucjami, dążył do tego, aby każdy aspekt jego życia był jak najbardziej uporządkowany.

Pierwszym krokiem do wprowadzenia jeszcze lepszej niż dotąd dyscypliny było opublikowanie w roku 1526 Eltham Ordinances. Dokument ten szczegółowo kodyfikował zasady, według których miał funkcjonować królewski dwór.

Redukcja etatów

Na początek zredukowano liczbę królewskich sług. Dotychczasowa liczba 27 zmalała do 10. Jak pisał angielski kronikarz, podniósł się ogromny lament i smutek, gdy osoby, które straciły intratne posady, musiały opuścić dwór. W następnych latach monarcha poszedł o krok dalej i liczba wszystkich służących na dworze zmniejszyła się z 500 do 230. Prawdziwe zwolnienia grupowe!

Dodatkowo każdy służący miał zapisany przydział swoich obowiązków. Odtąd nie dało się już pozorować pracy, a w rzeczywistości spędzać czasu na beztroskich rozrywkach.

Wokół króla ręcił się zwykle tabun ludzi, a wszyscy musieli chodzić jak w zegarku.

Wokół króla ręcił się zwykle tabun ludzi, a wszyscy musieli chodzić jak w zegarku.

Sprecyzowanych zostało także wiele innych rzeczy. Pory posiłków zostały ściśle określone. Obiad jadano od dziesiątej do pierwszej, kolację zaś w godzinach od czwartej do siódmej. Resztki pokarmów oddawano żebrakom, nie zaś jak dotychczas psom, których zresztą na dworze być nie mogło. Zakazano bowiem trzymania chartów, brytanów, ogarów czy innych psów. Wyjątek zrobiono jedynie dla małych piesków dla dam.

Henryk VIII miał łeb na karku. Niby spokojnie grał na harfie, a tymczasem jego dwór rujnował kolejnego nieszczęsnego gospodarza swoimi odwiedzinami.

Henryk VIII miał łeb na karku. Niby spokojnie grał na harfie, a tymczasem jego dwór rujnował kolejnego nieszczęsnego gospodarza swoimi odwiedzinami.

W apartamentach królewskich panowała odtąd znacznie mniejsza samowola. Służący musieli zrywać się o świcie, by z samego rana dokładnie posprzątać królewski wychodek. Drzwi do komnaty króla nie mogły się kleić, pomieszczenia musiały być czyste, nie mogły znajdować się żadne resztki jedzenia.

Rygor królewskiej alkowy

Aby w królewskiej sypialni panował porządek, miał tam wstęp wyłącznie królewski kuzyn markiz Exeter oraz grupa 15 służących. Choć do innych komnat króla dostęp był swobodniejszy to i tak nie panowało tam całkowite rozluźnienie zasad. Podczas nieobecności króla nie można było chociażby grać krnąbrnie w karty.

Eltham Ordinances regulował także kontakty króla z królową. Gdy władca postanowił spędzić noc ze swą prawowitą małżonką (co w przypadku Henryka oznaczało kobietę, którą uważał w danej chwili za legalną żonę) odsuwano zasłony przy jego łożu. Następnie przynoszono mu szatę nocną i asystowano przy jej wdziewaniu. Orszak paziów i pokojowców towarzyszył mu wraz z kagankami do komnaty królowej. Intymność? Nie było jej w tej epoce ani w Anglii, ani w Polsce – o czym zresztą pisaliśmy już w artykule poświęconym królewskim nocom poślubnym.

Tego, w jaki sposób odbywały się schadzki Henryka z jego kochankami dokumenty nie precyzują.

Od głodu, wojny i… odwiedzin króla racz uchować Panie!

Eltham Ordinances zadbał także o ubiór sług królewskich. Co ciekawe, kucharzom zabroniono pracować nago. Także pomywaczki nie mogły być nagie bądź też nędznie przyodziane. Ciekawe, na ile powszechna była ta praktyka, skoro wymagała aż urzędowego ukrócenia?

Kiedy jednych przyodziewano, innych urzędowo pozbawiano przyodziewku (przynajmniej jego części). Ci służący, którzy usługiwali przy stole nie mogli nosić płaszczy. Chodziło o to, by uniemożliwić im wynoszenie pod połami jedzenia i zastawy.

Kradzieże wśród służby były wówczas prawdziwą plagą. Potrafiły przysporzyć wielu problemów i to nie tylko szlachcie pozostającej w najbliższym otoczeniu króla. Angielski dwór, podobnie jak dwory wielu ówczesnych monarchów, był często w ruchu. Władca lubił w czasie swych korzystać z „gościny” poddanych. Zaszczyt podejmowania monarchy stanowił prestiżowe wyróżnienie, jednak miał też mniej przyjemną stronę.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Magdalena Makówka - Studentka historii na Uniwersytecie Łódzkim. Zafascynowana XVI wiekiem i fantastyką.

Okupacja
Komentarze do artykułu (18)
  1. Do czasu przeczytania, że autorem tekstu jest kobieta nie wiedziałem skąd tak częste powtarzanie, że Henryk uwielbiał ścinać swoje żony… Muszę stanąć w jego obronie, ponieważ nie kochał tak bardzo ścinania swoich żon i nie ściął ich tuzin tylko 2 z 6, co znaczy, że nawet nie połowa! Przypominam, że Annie ściągną nawet najlepszego kata z Francji, żeby nie cierpiała. Katarzyna zdradziła króla, więc nie tylko Henryk VIII by ją ściął, ale pewnie inny władcy Europy zrobili by podobnie. No, ale zostawmy temat żon, bo można o nich mówić i mówić, co do tego, że był złym szefem? Postawmy się w jego sytuacji, gdzie brakuje nam pieniędzy na prowadzenie wojen na kontynencie i cięcia budżetowe są nieuniknione, a to, że trzymał służbę krótko, raczej dobrze o nim świadczy, bo choć każdy wiedział jak się ma zachowywać.
    Pozdrawiam :)

      • Przyznam, iż może nie ująłem tego najbardziej taktownie, nie mniej jednak jest to stwierdzanie odpowiadające na dość feminizujące słowna autorki na temat Henryka VIII, który przedstawiony jest w tym artykule jednoznacznie jako ten, który był największym wrogiem kobiet, co jest nie prawdą. Śmiem twierdzić, iż jeżeli tekst ten byłby napisany przez mężczyznę, to odniesienie do życia małżeńskiego by się pojawiło, a nie było przytaczane co kilka linijek tekstu. Jeszcze raz podkreślę, że tekst jest ciekawy, nie mniej jednak stwierdzeń o bestialskim i bezpodstawnym umiłowaniu w mordowaniu żon w tekście jest za dużo.

        • Nie taktowne wg niektórych, najczęściej samych „zainteresowanych” jest poruszenie danego, trudnego tematu :)
          Swoją drogą dobrze Pan prawi, przez chwilę byłem skłonny uwierzyć, iż ściął tych żon wiele skoro to miłował…

  2. Super gosciu! Bardzo by sie przydal w naszych rozmymłanych czasach. Nie dość, ze dobry organizator to jeszcze skutecznie potrafil teorie zarzadzania przekuć na praktykę. Wbrew pozorom pracownicy tez na dłuższą metę nie są szczęśliwi, jesli nie znaja swojego zakresu obowiazków.

    • Zgadzam się. Zwłaszcza fragment: „Wyobraźmy sobie zatem koszty samego wyżywienia kilkusetosobowego dworu, nie wspominając o kosztach noclegu, zabaw i utrzymania zwierząt należących do króla i jego orszaku. Horrendalne sumy.” zestawiony z przytoczonymi w pierwszym akapicie reformami „administracji dworskiej” pokazują, że zarządzanie to ważna rzecz, bo nie tylko odciążała budżet króla, ale i obywateli. Tym bardziej, że to i tak zwykle oni przez podatki utrzymywali dwór.

  3. Bardzo ciekawy artykuł. Natomiast zgadzam się z dwoma rzeczami. Po pierwsze, podkreślanie, że Henryk pasjami skazywał żony na śmierć. wiem, że to chwytliwe i większości ludzi, kiedy słyszy o tym władcy, od razu kojarzy go jako tego od ścinania. To brzmi jakby był sadystą. Tymczasem poza powodami osobistymi – nie neguję ich – były też polityczne i dynastyczne. Posiadanie potomka, zapewnienie ciągłości dynastii, która panowała dopiero od niedawna, a jej prawa do tronu wciąż były przez niektórych kwestionowane.
    Po drugie, Henryk VIII zawsze był jednym z tych władców, którzy mnie bardzo fascynują, akurat poruszaną w tym artykule reformę zawsze uważałam za jedną z lepszych rzeczy, które zrobił.

  4. Wybrane komentarze z naszego profilu na Fb //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Jadwiga G.: sama sobie jestem szefem

    Ciekawostki historyczne: Ale chyba nie takim?!

    Agnieszka D.: Przynajmniej chłop trzymał wszystkich krótko i nikt mu nie podskakiwał – w przeciwieństwie do Rzeczpospolitej, w której szlachta robiła co chciała i miała gdzieś zdanie króla (co ostatecznie zakończyło się rozbiorami….) Henryk był po prostu typowym j…Zobacz więcej

    Natalia M. Ż.: Autorka artykułu jest męcząca z ciągłym wspominaniem żon Henryka, serio O ich masowym ścinaniu wzmianek było kilka. W innym artykule w którym wymienia tego króla z kolei jest on znany z uśmiercania żon, już bez podania sposobu w jaki tego dokonywał. Fakt, było ich sporo, ale gdzie to masowe ścinanie, uśmiercanie itp? Niezbyt ładnie obszedł się z Anną Boleyn, Katarzynę Howard spotkał ten sam los który spotkałby każdą królową każdego kraju w Europie…I tyle. A żon było sześć. Gdzie więc autorka widzi to masowe żonobójstwo?

    Ola Zaprutko-Janicka: Może Ciebie to razi, jednak wiele osób kojarzy Henryka Tudora tylko z tego, ewentualnie z serialu

    Natalia M. Ż.: Na portalu historycznym tak, razi

    Dorota Ś.: Jak na mój gust był wzorowym pracodawcą, ot co! Po kiego grzyba utrzymywać bandę darmozjadów na dworze? 500 osób to cała wioska… swoją drogą ciekawe ile kosztował go ZUS (buehehehehe)

    Renata K.: Oj przydalby sie w dzisiejszym sejmie,uialby wszystkie zbytnie wydatki i uciechy i w wielu urzedach panstwowych gdzie sie tylko gaworzy i popijakawke

    Marek Ż.: …on był chory umysłowo…miał straszną cukrzyce i chyba schizofrenie…ogólnie potwór na tronie…

    Sławomir D.: A ja tam go lubię. Specjalnie za to, że owe kobitki krótko trzymał.

    Maya B. R.: Na standardy dzisiejsze- psychopata.

    Marta J.: Henryk!!!! Myślałam, że jako nowo narodzona Angielka wiem o nim wszystko, a tu proszę na szczęście też jestem sama sobie szefem

    Sylwia R.: I bardzo dobre zasady – wywalić darmozjazdow, ukrócić złodziejstwo i wynoszenie, określić zakres obowiązków – i wszystko chodzi jak w zegarku. Bardzo mądry król.

    Konrad K.: Mądry król

  5. Chciałabym się odnieść do Henryka VIII i ścinania prze zeń żon. Nie znam innego angielskiego władcy, który doprowadziłby do egzekucji swej małżonki. Powody ścięcia Katarzyny Howard nie były polityczne ani dynastyczne. Wina nie została jej także udowodniona. Kwestia Anny Boleyn rówinież nie wydaje mi się zbyt powiązana z polityką. Po prostu Henryk ponownie się zakochał a Annę znienawidził.

    Nie sądzę też, by Henryk był władcą wybitnym. Miał świetnych doradców, sam zaś był niezdecydowany i impulsywny.
    Na koniec obiecuję nigdy więcej nie wypomnieć Henrykowi egzekucji jego małżonek, jeśli tylko ktoś poda mi imię innego europejskiego, nowożytnego władcy, którego żona została stracona.

  6. no właśnie, napadło kilka osób na autorkę, jakby sama stworzyła legendę tego króla. Tymczasem przeszedł do historii gł. jako pan zmieniający żony, jak rękawiczki, co bardziej oporne skracając o 20cm. A, że było ich ” tylko 2 z 6, co znaczy, że nawet nie połowa” to, nawiasem, jest argument, dla którego warto było wejść :D

  7. Oprócz ścinania swoich żon (ścięcie C. Howard można niejako usprawiedliwić), Henryk lubił od czasu do czasu pozbyć się swoich najlepszych ministrów; Lorda Kanclerza- Thomasa Moor’a, Thomasa Cromwell’a, sekretarza i Lorda Tajnej Pieczęci w jednej osobie, a także można rzec miał bezpośredni wpływ na śmierć swojego mentora z czasów młodzieńczych- Thomasa Wolsey’a. Wszyscy byli osobami, którzy wydawać by się mogło coś dla króla znaczyli, łączyła go z w/w osobami jakaś więź emocjonalna. Człowiek ten nie miał jednak żadnych skrupułów. Wiele zależało od jego widzimisie danego dnia. (chociaż Moor’e sam się o śmierć prosił)
    Jak na osobę, która lubiła porządek i ład był jednak osobą, którą łatwo się manipulowało, wpływało na jego decyzje, wmawiało pewne rzeczy, a sam król zmieniał decyzję dosłownie co chwilę.
    Cóż, persona była to złożona, to zdecydowanie trzeba przyznać.

  8. Oprócz ścinania swoich żon (ścięcie C. Howard można niejako usprawiedliwić), Henryk lubił od czasu do czasu pozbyć się swoich najlepszych ministrów; Lorda Kanclerza- Thomasa Moor’a, Thomasa Cromwell’a, sekretarza i Lorda Tajnej Pieczęci w jednej osobie, a także można rzec miał bezpośredni wpływ na śmierć swojego mentora z czasów młodzieńczych- Thomasa Wolsey’a. Wszyscy byli osobami, którzy wydawać by się mogło coś dla króla znaczyli, łączyła go z w/w osobami jakaś więź emocjonalna. Człowiek ten nie miał jednak żadnych skrupułów. Wiele zależało od jego widzimisie danego dnia. (chociaż Moor’e sam się o śmierć prosił)
    Jak na osobę, która lubiła porządek i ład był jednak osobą, którą łatwo się manipulowało, wpływało na jego decyzje, wmawiało pewne rzeczy, a sam król zmieniał decyzję dosłownie co chwilę.
    Cóż, persona była to złożona, to zdecydowanie trzeba przyznać.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Christian-Krohg-Struggle-for-Survival-1
…w Londynie pod koniec XIX wieku żyło ponad 4 mln biedaków? Dla porównania w 1900 roku Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań, Łódź, Lwów i Wilno łącznie liczyły nieco ponad półtora miliona mieszkańców. W stolicy Imperium Brytyjskiego tylko nędzarzy było dwa i pół razy więcej!


…Kazimierz Moczarski, szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, doświadczył w ubeckim więzieniu aż 49 rodzajów tortur? Umieszczenie w jednej celi z hitlerowskim zbrodniarzem Jürgenem Stroopem miało być 50. z nich.



mini2
…w komunistycznej Rumunii panował kult jednostki, a gdy Ceaușescu wyruszał na prowincję, spryskiwano drzewa zieloną farbą i wieszano na gałęziach dorodne jabłka?