Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Radziecka seksbomba. Kim była ulubiona aktorka Stalina?

Lubow Orłowa miała w oku błysk, który podbił serce samego Stalina.Czy w kraju, w którym oficjalnie seks nie istniał mogły funkcjonować seks-symbole? Jak najbardziej. Przedstawiamy kobietę, do której wzdychała cała męska populacja Rosji sowieckiej. Po jej filmowym debiucie sam Stalin podszedł i obiecał spełnić każde jej życzenie.

 W życiu każdej kobiety przychodzi moment, w którym musi przyznać, ile ma lat. Lubow Orłowa nie miała z tym najmniejszego problemu. Powtarzała, że nigdy nie będzie mieć lat więcej niż trzydzieści dziewięć.

Usiłując zachować młodość, Orłowa jako pierwsza radziecka aktorka poddała się operacji plastycznej. Kiedy patrzymy na jej zdjęcia, widzimy twarz poważnej, dojrzałej kobiety, nieco zbyt szeroką. Porównywano ją z Marleną Dietrich, a publiczność traciła dla niej głowę. Być może dlatego koleżanki po fachu jej nie cierpiały. Inna znana radziecka aktorka, Faina Raniewska, twierdziła nawet, że kiedy Orłowa śpiewa, wydaje dźwięki, jakby ktoś sikał do pustego wiadra.

Mrożące krew w żyłach żarty

Lubow Orłowa w filmie "Cyrk" (1936).

Lubow Orłowa w filmie „Cyrk” (1936).

Lubow, urodzona w 1902 roku, faktycznie postarzała się przedwcześnie i jeszcze przed trzydziestką musiano ją filmować kamerą z nałożoną pończochą, żeby nie było widać zmarszczek. Tak radzono sobie w czasach przed wynalezieniem Photoshopa.

Na niektórych fotografiach sylwetka Orłowej wydaje się nieco nieforemna. Zapewne część winy za to ponosi surowa sowiecka moda lat trzydziestych i czterdziestych, z wszechobecnymi pudełkowatymi żakietami i poszerzanymi ramionami. W rzeczywistości aktorka była bardzo drobna i szczupła (158 cm wzrostu i talia 43 cm; dla porównania wymiary Marylin Monroe to 91-58-91 cm, przy wzroście 165 cm).

Podobno Stalin zażartował kiedyś na przyjęciu, że gwiazda jest zbyt chuda. Dodał, że za takie zaniedbywanie Orłowej należałoby ukarać jej męża rozstrzelaniem. Biorąc pod uwagę to, jak szybko można było w ZSRR spaść ze szczytu na samo dno, bohaterom takich żartów zdecydowanie nie było do śmiechu.

Co ciekawe, niektóre radzieckie kobiety wszelkimi sposobami starały się osiągnąć figurę na podobieństwo aktorki. Dążyły do tego tak intensywnie, że psychiatrzy ukuli dla tego zjawiska odpowiedni termin: „syndrom Orłowej”.

Orłowa na spotkaniu z radzieckimi żołnierzami na froncie w 1943 roku. (zdjęcie opublikowane na licencji CCA SA 3.0, autor: S. Kulishov )

Orłowa na spotkaniu z radzieckimi żołnierzami na froncie w 1943 roku. (zdjęcie opublikowane na licencji CCA SA 3.0, autor: S. Kulishov )

U fanek w ostatnim stadium choroba polegała między innymi na przestrzeganiu restrykcyjnej diety (w tym niejedzeniu chleba i popularnej w ZSRR słoniny) i… przedstawianiu się jako siostra gwiazdy.

Drobna mistyfikacja wielkiej gwiazdy

Orłowa, roześmiana na ekranie, w życiu zachowywała się jak wyniosła matrona. Pochodziła ze starej rodziny arystokratycznej (z tych samych Orłowów, którzy za czasów carycy Katarzyny trzęśli rosyjskim dworem), a jej krewnym był sam Lew Tołstoj.

Kiedy grała była swojska, a jednocześnie daleka i tajemnicza, co niesłychanie pociągało. Gdy Luba szła w Moskwie po ulicy, wszyscy oglądali się za nią, a nieznajomi mężczyźni ściągali czapki z głów. Jednocześnie cały czas musiała się pilnować i ukrywać swoje arystokratyczne korzenie.

W jej oficjalnej biografii stało wyraźnie, że pochodzi z rodziny służących i ta wersja często widnieje w biogramach do tej pory. Detale prawomyślnego życiorysu Orłowa dopracowała do perfekcji. Wymyśliła nawet bajeczkę tłumaczącą, skąd u niej książka Tołstoja z osobistą dedykacją. Po prostu napisała kiedyś do wielkiego pisarza jako dziecko i otrzymała taki oto podarunek…

Chorobliwie skąpa arystokratka?

Niewątpliwie miała talent. Już w dzieciństwie jeden z największych śpiewaków w dziejach opery, wielki Szaliapin, wróżył jej aktorską karierę. Otrzymała staranne wychowanie, znała kilka języków, umiała śpiewać, tańczyć, jeździć konno, fechtować się oraz doskonale grała na pianinie (skończyła szkołę muzyczną, a potem konserwatorium). Rewolucja październikowa – delikatnie mówiąc – nie lubiła takich ludzi jak ona.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...jeden z rosyjskich naukowców postanowił skrzyżować człowieka z szympansem? Chociaż próba krzyżówki się nie powiodła, Iwanow wpadł na inny pomysł - do zapładniania kobiet chciał wykorzystywać spermę pobraną od ssaków naczelnych.

...królowa Afganistanu od 1926 roku Soraja założyła pierwsze kobiece czasopismo w tym kraju i była ministrem edukacji? Z kolei jej szwagierka, Kobra, dała początek Organizacji Ochrony Kobiet, otwarcie zwalczającej stare zwyczaje, uprzedzenia, akty dyskryminacji.

...jednym ze sposobów na przeżycie w gułagu było samookaleczanie? W ten sposób można było uniknąć pracy ponad siły. Można było symulować chorobę przez wsypywanie do oczu pyłku z ołówka albo wstrzykiwanie ropy naftowej pod skórę, a pewna kobieta przebiła sobie palec u nogi na wylot wielkim gwoździem.

...w latach międzywojennych w warszawskim Mirowie było tak niebezpiecznie, że do dzielnicy przylgnęła nazwa Dzikiego Zachodu? Utrzymała się ona zresztą jeszcze długo po wojnie.

Komentarze (14)

    • Anonim Odpowiedz

      Tym razem chochlik był w głównym artykule źródłowym, a moją winą to, że nie porównałam z innymi, bo nie przyszło mi do głowy, że można się w dacie śmierci pomylić…Jako początkujący autor proszę o wybaczenie. I w ogóle to świetnie, że „Ciekawostki” mają tak wnikliwych Czytelników :)

  1. Ciotka Odpowiedz

    W sowieckiej Rosji, nawet za Stalina, akurat ze znajomosci z Lwem Tolstojem nie trzeba sie bylo tlumaczyc, a wiec to jakis kolejny „chochlik”. Byl symbolem „dobrego pana” i „prawdziwej rosyjskosci” (tudziez skromnosci zycia, wegetarianizmu, milosci do rosyjskiego ludu i rosyjskiego chleba etc), a przynajmniej jeden z jego synow byl w owym czasie sowieckim dyplomata.
    Tak sie zlozylo, ze znalam osobiscie jego wnuka, dzis juz niezyjacego prof. „grafa” Nikite Tolstoja – wygladal dokladnie jak kopia dziadka i w czasie „suchogo zakonu” Gorbaczowa byl ponoc najlepszym bimrownikiem w Moskwie.;)

    • Natalia Urban-Wojas Odpowiedz

      Prawdę mówiąc, zdania w Rosji są podzielone, nie na temat Lwa Tołstoja w biografii Orłowej, ale na temat tego… kto naprawdę był ulubioną aktorką Stalina. Byłam ciekawa, czy ktoś na ten temat napisze, ale na razie się nie doczekałam :) Znajomości z wnukiem wielkiego pisarza gratuluję. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Anonim Odpowiedz

    Faina Raniewska jest znana ze swoich ostrych żartów, ale tak naprawdę zawsze czytałam i słyszałam, że ona akurat bardzo lubiła Orłową, tak samo jak większość koleg z pracy, oprócz może oczywistych konkurentek jak Ladynina. Podobnie Orłowa była bardzo miłą kobietą i chętnie wykorzystywała swoją popularność i przyjaźń władzy aby pomagać mniej znanym kolegom.

  3. DUST DEVIL Odpowiedz

    W 1941, kiedy niemiec stał pod bramami Moskwy, po całym mieście rozklejano plakaty z informacją, że Orłowa będzie dawać koncert (choć tak na prawdę nie było jej w Moskwie wtedy). Chodziło o podtrzymanie ducha mieszkańców ;)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.