Damy - empik

Najgorsi ojcowie świata? Kubańscy rewolucjoniści!

Autor: | 14 maja 2014 | 12,030 odsłon

Trudno o gorszych ojców niż Che Guevara i Fidel Castro (fot. domena publiczna).Każdego wieczora zastanawiasz się, czy tatuś dzisiaj przyjdzie? Pytasz czy może już go aresztowali? Czy znowu będzie musiał się ukrywać? Czy dosięgnie go kula znienawidzonej rządowej armii? Jeśli dręczą cię takie właśnie problemy to znak, że masz przerąbane. Twój ojciec jest rewolucjonistą.

Ludzie bez reszty oddani jakiejś idei już tak mają, że multitasking nie jest ich mocną stroną.  Wszystko, co nie służy wypełnieniu misji, jaką sobie wyznaczyli, spada na dalszy plan. Ich hierarchia wartości nieco rożni się od przeciętnej. Ojczyzna, honor, rewolucja, ewentualnie jeszcze międzynarodówka komunistyczna. A rodzina? Gdzieś na szarym końcu.

Trudno o lepszy przykład niż dwaj przywódcy kubańskiej rewolucji: Che Guevara i Fidel Castro. Zanim wzięli się za wyzwalanie Kuby, w Meksyku razem chadzali na dziewczyny.

Ojczyzna albo śmierć! A dzieci jakoś sobie poradzą

Całkiem niedawno pisaliśmy o tym, jak beznadziejnym podrywaczem był Ernesto Che Guevara i że tylko cudem udało mu się zdobyć serce ukochanej. Lektura wspomnień jego żony pokazała nam coś więcej – ojcem był nawet gorszym.

Zacznijmy od tego, że z pierwszego (nieudanego) małżeństwa miał córeczkę Hilditę. Co warte podkreślenia, najpierw mała zaczęła się rozwijać w łonie panny Hildy, a dopiero później był ślub (nota bene, świadkiem pana młodego był Fidel Castro).

Che i Aleida z przychówkiem, bez najmłodszego Ernesto, którego jeszcze nie było na świecie.

Che i Aleida z przychówkiem, bez najmłodszego Ernesto, którego jeszcze nie było na świecie.

Dopóki dziewczynkę wychowywała matka, Che niespecjalnie się nią interesował. Jako, że Hilda była zagorzałą socjalistką, o ideologiczne ukształtowanie ich córeczki nie musiał się martwić. Gnany ideałami, razem ze swoim przyjacielem Fidelem, wyjechał wyzwalać Kubę spod rządów Batisty.

Od tego momentu nie kwapił się do spotkań z własnym dzieckiem. Miał przecież rewolucję na głowie! Tak naprawdę poznał córkę dopiero gdy dzień po jego kolejnym ślubie kilkuletnia Hildita zjawiła się w progu jego domu. Nowa żona Che, Aleida March, w swoich wspomnieniach tak podsumowała tamtą chwilę:

Artykuł powstał przede wszystkim w oparciu o książkę "Mój Che" Wydawnictwa SQN (Kraków 2014).

Artykuł powstał przede wszystkim w oparciu o książkę „Mój Che” Wydawnictwa SQN (Kraków 2014).

Jej matka przysłała ją jako prezent ślubny, sądząc, że w ten sposób zrobi nam na złość (cyt. za: Aleida March, „Mój Che. Bardzo intymnie”).

Ernesto Che Guevara doczekał się jeszcze czwórki dzieci urodzonych przez Aleidę w niemal równych odstępach (co rok to prorok!). Kolejno przyszli na świat Aleidita, Camilo, Celia i Ernesto

W domu się nie przelewało. Ojciec zamiast wesprzeć żonę w wychowaniu piątki urwisów wolał wyruszać w kolejne podróże i na coraz to nowsze wojny. Kiedy zebrało mu się na tęsknotę, pisał do żony:

Przekaż całusy małym owocom moich lędźwi, a także wszystkim przyjaciołom. Tobie ślę pocałunek wypełniony tęsknotą i smutkiem. Twój biedny, zuchwały Mąż (cyt. za: Aleida March, „Mój Che. Bardzo intymnie.”)

Rewolucja i konspiracja były dla niego ważne do tego stopnia, że wybierając się do Boliwii, na swoją ostatnią misję, nawet nie pożegnał się z dziećmi. To nie tak, ze wyjechał nie zobaczywszy ich. Zamiast po ludzku spotkać się z przychówkiem jako tata, pojawił się mocno ucharakteryzowany na postać starszawego pana przy kości (w tym przebraniu miał się przedostać przez boliwijską granicę.

Aleida i jej mąż - przystojny Che Guevara - ucharakteryzowany na "przyjaciela Urugwaju".

Aleida i jej mąż – przystojny Che Guevara – ucharakteryzowany na „przyjaciela Urugwaju”.

Był nie do rozpoznania, a dzieciom przedstawił się jako przyjaciel ich ojca z Urugwaju, który bardzo chciałby je poznać. Maluchy niczego się nie domyślały i chwaliły się czym tylko mogły przed gościem. Jedna z córeczek powiedziała nawet na ucho Aleidzie, że ten pan chyba się w niej zakochał, skoro tak się na nią gapi. Che wyjechał do Boliwii z niczym się nie zdradziwszy.

Aleida ze stadkiem swoich dzieci i córeczką Che z pierwszego małżeństwa (Hildita pierwsza z lewej).

Aleida ze stadkiem swoich dzieci i córeczką Che z pierwszego małżeństwa (Hildita pierwsza z lewej).

Ze wspomnień Aleidy wyłania się obraz głębokiej miłości i rodzinnej sielanki na tle wielkiej rewolucji. Tymczasem wystarczy dokładniej poszukać w innych źródłach i dowiemy się, że pomiędzy narodzinami Celi i małego Ernesto zdarzył się Guevarze „owocny” skok w bok.

Z niejaką Lidią Lopez dochował się syna Omara Pereza, na którego utrzymanie łożył. Zanim wyjechał do Boliwii, napisał do piątki swoich legalnych dzieci list pożegnalny. Omar, szósty z rodzeństwa, nie został w te sposób wyróżniony. Młody Kubańczyk o tym, że jego ojcem jest słynny Che dowiedział się dopiero po dwudziestce. Ze wszystkich dzieci Guevary to właśnie on jest do niego najbardziej podobny.

Kiedy rodzinę Ernesto Che Guevary dosięgła wiadomość o jego śmierci, bardzo szybko zjawił się Fidel Castro. Zajął się wdową i sierotami, zabierając ich na pewien czas do swojego domu i otaczając opieką. Można by pomyśleć – oto wzór troskliwego ojca. Nic bardziej mylnego!

Oby nie był tak złym przywódcą jak ojcem!

Kiedy żona Fidela, Mirta, była w pierwszej ciąży – z małym Fidelitem – doszła do wniosku, że nie tak to sobie wyobrażała. Mąż zupełnie się o nią nie troszczył, całe dnie przeznaczając na naukę i politykowanie.

Nie dość, że w ogóle nie zajmował się nią mimo zaawansowanego odmiennego stanu, to jeszcze ciągał ją wszędzie ze sobą żeby do późnej nocy słuchała jego przemówień. Kiedy już pierworodny przyszedł na świat, troskliwy tatuś nie zmienił nawyków.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Aleksandra Zaprutko-JanickaAleksandra Zaprutko-Janicka - Krakowska historyczka i publicystka, współzałożycielka „Ciekawostek historycznych”. Autorka ponad 200 artykułów popularnonaukowych.We wrześniu 2015 roku wydała książkę „Okupacja od kuchni” poświęconą kulinarnemu obliczu II wojny światowej.. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (1)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Kopciuszek
…historia Kopciuszka wydarzyła się naprawdę? Porzucona przez rodziców dziewczyna, która za młodu pasła indyki, została żoną jednego z najsłynniejszych królów w historii.

Irena
…słynna skandalistka II Rzeczpospolitej Irena Krzywicka, miała problemy z wieloma stalkerami? Jeden z nich nawet jej się znienacka oświadczył!

trucicielka
…w dawnej Polsce jednym ze sposobów na rozwiązywanie kłopotów małżeńskich była trucizna? W 1624 roku Agnieszka Klimuntowiczowa została w ten sposób wdową. Za swój czyn zapłaciła głową.