Damy - empik

Marszałek Piłsudski miał własnego… talent managera!

Autor: | 22 grudnia 2013 | 9,523 odsłon

Kazimiera Iłłakowiczówna, była nie tylko utalentowaną poetką, ale również świetnym menadżerem Józefa Piłsudskiego.Kazimiera Iłłakowiczówna wielką poetką była. To powszechnie znany fakt, tak samo jak ten, że przez prawie dziewięć lat pełniła funkcję sekretarza Józefa Piłsudskiego. Jednak mało kto słyszał, że literatka w pewnym momencie została – jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli – menadżerem Marszałka. Dodajmy, bardzo skutecznym menadżerem!

Józef Piłsudski poznał Iłłakowiczównę w Krakowie, gdy ta była jeszcze nastolatką. Jej siostra Barbara w tym czasie współpracowała z przyszłym Komendantem w roli tłumacza różnego rodzaju broszur i literatury wojskowej. Kazimiera początkowo niezbyt interesowała się działalnością „Ziuka” i jego otoczenia. Ba, wręcz śmiała się – jak sama wspominała po latach – z całej tej niepodległościowej retoryki. Uważała bowiem, że są to ludzie, którzy nawet muchy nie zabiją, a co dopiero mówić o walce zbrojnej z zaborcą. Wszystko uległo zmianie w trakcie Wielkiej Wojny, kiedy zapałała żarliwą wiarą w Józefa Piłsudskiego, której nie wyzbyła się aż do śmierci.

Tajna misja pani sekretarz

Kazimiera Iłłakowiczówna na zdjęci z 1919 r. Sześć lat później była już osobistym sekretarzem Marszałka Piłsudskiego.

Kazimiera Iłłakowiczówna na zdjęci z 1919 r. Sześć lat później była już osobistym sekretarzem Marszałka Piłsudskiego.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości niemal natychmiast zgłosiła się do pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie przez osiem lat była urzędniczką. W momencie wycofania się Piłsudskiego z życia publicznego w 1923 r. jej poglądy często narażały ją na szykany ze strony współpracowników. Ona jednak w żadnym wypadku nie miała zamiaru zmieniać swoich przekonań. Być może właśnie ten upór zaimponował Marszałkowi, który latem 1926 r. zaproponował poetce, by ta została jego sekretarzem w Ministerstwie Spraw Wojskowych.

Początkowo praca nie sprawiała przyjemności Iłłakowiczównie. Odpowiadanie na tysiące listownych próśb i przyjmowanie dziesiątek petentów nijak się miały do wymarzonej osobistej współpracy z Józefem Piłsudskim. Wszystko to uległo zmianie pewnego listopadowego popołudnia, gdy dzwonek wezwał panią sekretarz do gabinetu ministra. Piłsudski właśnie skończył pisać – jak sam to nazwał – wywiad ze sobą pod tytułem „Ludzie bez wczoraj, ludzie bez jutra”. Teraz Kazimiera miała go przepisać i przynieść gotowy tekst Komendantowi. Zdawać by się mogło kompletnie rutynowe polecenie służbowe. Nic z tych rzeczy. Po tym jak poetka zrobiła, co do niej należało nastąpiła niespodzianka. Piłsudski bowiem ni z tego, ni z owego powiedział:

Ja, uważasz jestem także literatem i dość dużo zarabiam jako literat. Więc ty mi ten wywiad sprzedasz do gazet. Możesz to zrobić? Ja się ciebie pytam, no bo to nie należy do twoich obowiązków. Jak nie będziesz chciała, albo nie potrafisz, to mi to zrobi kto inny.

Marszałek Józef Piłsudski w swoim gabinecie przy pracy. Czyży pisał kolejny artykuł?

Marszałek Józef Piłsudski w swoim gabinecie przy pracy. Czyży pisał kolejny artykuł?

Nieoczekiwana propozycja nieco zbiła z tropu poetkę, która jednakże szybko odzyskała rezon i podjęła się nietypowego zadania. Jako że wcześniej nigdy czegoś podobnego nie robiła, zapytała Marszałka czy wybrał już konkretną gazetę w której tekst zostanie opublikowany oraz o wysokość honorarium jakiego ma żądać. O ile w pierwszym przypadku Piłsudskiemu było wszystkie jedno, byle tekst wydrukowała tylko jedna gazeta, to odpowiadając na drugie pytanie Pan Marszałek roześmiał się.

– Oho, ja jestem drogi! Niech ci się nie zdaje. Ostatni mój wywiad przyniósł mi około ośmiu tysięcy złotych.

Zastanawiacie się czy to dużo czy mało? Jak na owe czasy była to iście bajońska suma. Dla porównania prezes rady ministrów zarabiał wtedy miesięcznie nieco ponad 1600 złotych, a nauczyciel szkoły powszechnej niespełna 250 złotych. Przed poetką-menadżerem stanęło wobec tego niełatwe zadanie. Dodatkowo, cała sprawa miała zostać utrzymana w ścisłej tajemnicy.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (9)
  1. Wybrane komentarze z portalu Wykop.pl //www.wykop.pl/link/1789332/marszalek-pilsudski-mial-wlasnego-talent-managera/

    histeryk_13: Te osiem tysięcy złotych za artykuł, to faktycznie był niezły majątek. Z tego co kojarzę w drugiej połowie lat 20. można było za to kupić całkiem dobry samochód. Podejrzewam, że mogło to być najwyższe honorarium jakie zapłaciła jakaś gazeta za jeden tekst w II RP.

    BTW Iłłakowiczówna na tym zdjęciu ma hipnotyzujące spojrzenie

    sanger: Skończcie z tym wielbieniem Piłsudskiego. Był socjalistą, ale jednocześnie był odpowiednim człowiekiem na trudne czasy, bo potrafił wziąć za mordę, ale nie zapominajmy o tym, że ostatecznie zostawił za sobą słabą nieuzbrojoną Polskę, która szybko uległa Niemcom i Rosjanom. Był przeciwnikiem wszelkich nowości w wojsku, tradycjonalista, który uważał że najważniejsza jest odwaga żołnierzy i to decyduje o zwycięstwie.

    histeryk_13: @sanger: No i po cóż powielać wszystkie stereotypy na temat Marszałka i jego rzekomej niechęci do unowocześniania armii? , który bardzo ładnie wyjaśnia jak było naprawdę.

    julbo: @sanger: nie prawda – to wszak w czasie obrony Lwowa polskie wojska przeprowadzały manewry wojsk pancerno-zmechanizowanych na miarę wojny błyskawicznej. Koncepcje nowoczesnych broni jak Łoś, TP7, motocykl Sokół, działka Boforsa czy rusznice UR albo np. baza Małaszewicze to chyba powstało za czasów Marszałka, nie?

    Po prostu w sytuacji takiej jakiej mieliśmy przez 21 lat trwania II RP mieliśmy tego wszystkiego trochę za mało i za późno.

    A koni to używały wszystkie armie nawet długo później, więc nie ma się co czepiać.

    wollypat: „słabą nieuzbrojoną Polskę, która szybko uległa Niemcom i Rosjanom”

    @sanger: hmm…znajdź mi kraju który wygrałby z takimi dwoma krajami w tym okresie – bez oficjalnego wypowiedzenia wojny, bez pomocy sojuszników.
    Jedynym błędem i to nie Piłsudskiego a Becka było tak wczesne przystąpienie do wojny.

  2. Nie pamiętam czy to było w tej książce czy innej, ale Iłłakowiczówna bardzo ciekawie pisała o zamachu majowym. Jeśli ktoś nie znałby jej sympatii i związków z marszałkiem, mógłby pomyśleć, że to jakaś endeczka. A przynajmniej – stronniczka prezydenta Wojciechowskiego.

    Ogółem ciekawa kobieta, choć dzisiaj chyba mało kto ją pamięta…

  3. @Robert: Najprawdopodobniej chodzi o opis pochodzący z wykorzystanej tutaj książki. A czy Iłłakowiczówna jest zapomniana? W moich szkolnych czasach przerabialiśmy jej wiersze, ale być może teraz już się tego nie robi, w końcu minęło już parę ładnych latek odkąd skończyłem edukację.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Wagner
…słynna amerykańska aktorka zginęła po szamotaninie wyrzucona z jachtu? To nie jedyny przykład, gdy młoda kobieta oddała życie dla sławy.

rosa
…mit o zębatej waginie jest stary jak świat? Nawet Apacze, mieszkańcy Dalekiego Wschodu i Oceanii mieli swoje wersje opowieści o żarłocznej otchłani między kobiecymi udami.

Charlotta
…księżniczka Charlotta pruska, siostra cesarza Wilhelma II, nienawidziła dzieci? Gdy jej niekochana jedynaczka nie mogła zajść w ciążę, nie okazała cienia współczucia, warcząc, że może żyć „bez przeklętego miotu”.