Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Marszałek Piłsudski miał własnego… talent managera!

Kazimiera Iłłakowiczówna, była nie tylko utalentowaną poetką, ale również świetnym menadżerem Józefa Piłsudskiego.

Kazimiera Iłłakowiczówna, była nie tylko utalentowaną poetką, ale również świetnym menadżerem Józefa Piłsudskiego.

Kazimiera Iłłakowiczówna wielką poetką była. To powszechnie znany fakt, tak samo jak ten, że przez prawie dziewięć lat pełniła funkcję sekretarza Józefa Piłsudskiego. Jednak mało kto słyszał, że literatka w pewnym momencie została – jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli – menadżerem Marszałka. Dodajmy, bardzo skutecznym menadżerem!

Józef Piłsudski poznał Iłłakowiczównę w Krakowie, gdy ta była jeszcze nastolatką. Jej siostra Barbara w tym czasie współpracowała z przyszłym Komendantem w roli tłumacza różnego rodzaju broszur i literatury wojskowej. Kazimiera początkowo niezbyt interesowała się działalnością „Ziuka” i jego otoczenia. Ba, wręcz śmiała się – jak sama wspominała po latach – z całej tej niepodległościowej retoryki. Uważała bowiem, że są to ludzie, którzy nawet muchy nie zabiją, a co dopiero mówić o walce zbrojnej z zaborcą. Wszystko uległo zmianie w trakcie Wielkiej Wojny, kiedy zapałała żarliwą wiarą w Józefa Piłsudskiego, której nie wyzbyła się aż do śmierci.

Tajna misja pani sekretarz

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości niemal natychmiast zgłosiła się do pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie przez osiem lat była urzędniczką. W momencie wycofania się Piłsudskiego z życia publicznego w 1923 r. jej poglądy często narażały ją na szykany ze strony współpracowników. Ona jednak w żadnym wypadku nie miała zamiaru zmieniać swoich przekonań.

Być może właśnie ten upór zaimponował Marszałkowi, który latem 1926 r. zaproponował poetce, by ta została jego sekretarzem w Ministerstwie Spraw Wojskowych.

Kazimiera Iłłakowiczówna na zdjęci z 1919 r. Sześć lat później była już osobistym sekretarzem Marszałka Piłsudskiego.

Kazimiera Iłłakowiczówna na zdjęci z 1919 r. Sześć lat później była już osobistym sekretarzem Marszałka Piłsudskiego.

Początkowo praca nie sprawiała przyjemności Iłłakowiczównie. Odpowiadanie na tysiące listownych próśb i przyjmowanie dziesiątek petentów nijak się miały do wymarzonej osobistej współpracy z Józefem Piłsudskim. Wszystko to uległo zmianie pewnego listopadowego popołudnia, gdy dzwonek wezwał panią sekretarz do gabinetu ministra. Piłsudski właśnie skończył pisać – jak sam to nazwał – wywiad ze sobą pod tytułem „Ludzie bez wczoraj, ludzie bez jutra”.

Teraz Kazimiera miała go przepisać i przynieść gotowy tekst Komendantowi. Zdawać by się mogło kompletnie rutynowe polecenie służbowe. Nic z tych rzeczy. Po tym jak poetka zrobiła, co do niej należało nastąpiła niespodzianka. Piłsudski bowiem ni z tego, ni z owego powiedział:

Czy wiesz, że ...

...pewna amerykańska kucharka była prawdziwie zabójczą kobietą. Choć sama zdrowa jak rydz, była nosicielką tyfusu. Przenosiła się z domu do domu, zatrudniając się jako kucharka. Niedługo po tym, jak poczęstowała swoich pracodawców swoimi pysznymi potrawami, zaczynali umierać ludzie.

...przed wybuchem I wojny światowej wszystkie strony przygotowywały się do brawurowej ofensywy, która w ciągu najwyżej paru miesięcy zakończy wojnę. Planów defensywnych nie przygotował prawie nikt.

...w pewnych polskich kręgach narodowy socjalizm spod znaku Hitlera uważany był za naszą autorską koncepcję? W "Swastyce" z 1933 roku autorzy pisali: Hitler (...) wystąpił ze swoją ideą dopiero w 1919 roku. Do swego „natchnienia” zaczerpnął jednak wzorów (...) w Polsce.

...niewiele brakowało, by Włodzimierz Lenin został aresztowany tuż przed wybuchem rewolucji październikowej? Gdy szedł do Instytutu Smolnego,  by być bliżej centrum wydarzeń, dwójka młodych oficerów zapytała go o dokumenty. Wymknął się im tylko dzięki pomysłowemu koledze, który zaczął… udawać pijanego

Komentarze (10)

  1. Członek redakcji | Autor publikacji |Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze z portalu Wykop.pl http://www.wykop.pl/link/1789332/marszalek-pilsudski-mial-wlasnego-talent-managera/

    histeryk_13: Te osiem tysięcy złotych za artykuł, to faktycznie był niezły majątek. Z tego co kojarzę w drugiej połowie lat 20. można było za to kupić całkiem dobry samochód. Podejrzewam, że mogło to być najwyższe honorarium jakie zapłaciła jakaś gazeta za jeden tekst w II RP.

    BTW Iłłakowiczówna na tym zdjęciu ma hipnotyzujące spojrzenie

    sanger: Skończcie z tym wielbieniem Piłsudskiego. Był socjalistą, ale jednocześnie był odpowiednim człowiekiem na trudne czasy, bo potrafił wziąć za mordę, ale nie zapominajmy o tym, że ostatecznie zostawił za sobą słabą nieuzbrojoną Polskę, która szybko uległa Niemcom i Rosjanom. Był przeciwnikiem wszelkich nowości w wojsku, tradycjonalista, który uważał że najważniejsza jest odwaga żołnierzy i to decyduje o zwycięstwie.

    histeryk_13: @sanger: No i po cóż powielać wszystkie stereotypy na temat Marszałka i jego rzekomej niechęci do unowocześniania armii? , który bardzo ładnie wyjaśnia jak było naprawdę.

    julbo: @sanger: nie prawda – to wszak w czasie obrony Lwowa polskie wojska przeprowadzały manewry wojsk pancerno-zmechanizowanych na miarę wojny błyskawicznej. Koncepcje nowoczesnych broni jak Łoś, TP7, motocykl Sokół, działka Boforsa czy rusznice UR albo np. baza Małaszewicze to chyba powstało za czasów Marszałka, nie?

    Po prostu w sytuacji takiej jakiej mieliśmy przez 21 lat trwania II RP mieliśmy tego wszystkiego trochę za mało i za późno.

    A koni to używały wszystkie armie nawet długo później, więc nie ma się co czepiać.

    wollypat: „słabą nieuzbrojoną Polskę, która szybko uległa Niemcom i Rosjanom”

    @sanger: hmm…znajdź mi kraju który wygrałby z takimi dwoma krajami w tym okresie – bez oficjalnego wypowiedzenia wojny, bez pomocy sojuszników.
    Jedynym błędem i to nie Piłsudskiego a Becka było tak wczesne przystąpienie do wojny.

  2. Robert Odpowiedz

    Nie pamiętam czy to było w tej książce czy innej, ale Iłłakowiczówna bardzo ciekawie pisała o zamachu majowym. Jeśli ktoś nie znałby jej sympatii i związków z marszałkiem, mógłby pomyśleć, że to jakaś endeczka. A przynajmniej – stronniczka prezydenta Wojciechowskiego.

    Ogółem ciekawa kobieta, choć dzisiaj chyba mało kto ją pamięta…

  3. Członek redakcji | Autor publikacji |Rafał Kuzak Odpowiedz

    @Robert: Najprawdopodobniej chodzi o opis pochodzący z wykorzystanej tutaj książki. A czy Iłłakowiczówna jest zapomniana? W moich szkolnych czasach przerabialiśmy jej wiersze, ale być może teraz już się tego nie robi, w końcu minęło już parę ładnych latek odkąd skończyłem edukację.

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Rafał Kuzak Odpowiedz

      Marszałek i kobiety to bardzo ciekawy temat. A co do Iłłakowiczówny polecam jej wspomnienia, na których został oparty artykuł. Można tam znaleźć wiele innych interesujących historii.

    • Pznańczyk Odpowiedz

      Poznaniak może, ale prawdziwy Poznańczyk nigdy by mordercy 400 Polaków dla własnych, chorych ambicji nie pochwalił!!

  4. ajwaj na cały kraj Odpowiedz

    PRECZ z Natowską okupacją

    no normalnie takie treści to pis-na wode

    koniec z celebrowaniem mordercy POLAKÓW wielkiego szkodnika POLSKI

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.