Damy - empik

Ile w II RP kosztowała benzyna i dlaczego tak drogo?

Autor: | 15 listopada 2013 | 28,877 odsłon

Na początku lat trzydziestych trzeba było zapłacić ponad 80 groszy za litr benzyny. Na zdjęciu pierwsza stacja benzynowa w Polsce, otwarta w 1925 r. przy poznańskim placu Wolności.Niemal każdy posiadacz samochodu z bólem serca i portfela spogląda na licznik dystrybutora paliw podczas tankowania. Ceny benzyny w naszym kraju, w stosunku do zarobków, są jednymi z wyższych w Europie. Może pocieszy Was fakt, że nasi pradziadkowie mieli znacznie gorzej.

Międzywojenną Polskę trudno nazwać europejskim liderem w dziedzinie motoryzacji. No chyba, że liderem zapóźnienia. Dane zamieszczone w „Małym Roczniku Statystycznym” z 1939 roku nie pozostawiają złudzeń. W tym okresie nad Wisłą było zarejestrowanych zaledwie 41 948 samochodów. Należy podkreślić, że w tej liczbie mieściło się 5216 taksówek, 2038 autobusów oraz 8609 ciężarówek.

8 złotych za litr benzyny

Jak łatwo policzyć, statystycznie na 10 000 mieszkańców przypadało tylko 10 samochodów. Dla porównania, w tym samym czasie we Francji wskaźnik ten wynosił 523, w Anglii 511, w III Rzeszy (łącznie z Austrią) 251, a we Włoszech 100. Wyprzedzała nas nawet zacofana Rumunia z 13 samochodami na 10 000 mieszkańców!

W 1936 r. mało kogo w Polsce było stać nawet na zakup Fiata 508, który kosztywał prawie 5500 złotych. Jeżeli dołożymy do tego wysokie koszty eksploatacji, okaże się, że na samochód mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi mieszkańcy II RP.

W 1936 r. mało kogo w Polsce było stać nawet na zakup Fiata 508, który kosztywał prawie 5500 złotych. Jeżeli dołożymy do tego wysokie koszty eksploatacji, okaże się, że na samochód mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi mieszkańcy II RP.

Przyczyn tego stanu rzeczy było wiele: niskie zarobki większości społeczeństwa, drogie samochody, fatalny stan dróg oraz bardzo wysokie ceny paliw. Tak, w II RP były one iście zaporowe. Na początku lat trzydziestych litr benzyny kosztował ponad 80 groszy, czyli w przeliczeniu ponad 8 współczesnych złotych! Wielki kryzys spowodował co prawda niewielki spadek cen, ale i tak w 1936 roku za litr benzyny nadal trzeba było zapłacić – bagatela – 68 groszy.

O tym że był to ogromny wydatek dla przeciętnego Kowalskiego niech świadczy fakt, iż robotnik w przemyśle odzieżowym zarabiał w tym okresie niespełna 24 złote tygodniowo, zatem równowartość zaledwie 35 litrów benzyny. I to wszystko w kraju, który był całkowicie samowystarczalny w zakresie paliw płynnych.

Jak to często bywa, winę za ten stan rzeczy w dużej mierze ponosili politycy, którzy na początku lat trzydziestych wpadli na pewien „genialny” pomysł. W lutym 1931 roku powołano do życia Państwowy Fundusz Drogowy, którego budżet opierał się na wpływach z opłat od pojazdów mechanicznych, materiałów pędnych, reklam ustawionych przy drogach, oraz grzywien i kar administracyjnych za przekroczenie przepisów o ruchu drogowym.

W założeniu powstanie Funduszu Drogowego miało przyczynić się do znacznego przyspieszenia motoryzacji kraju, ale rzecz jasna stało się wręcz odwrotnie.

Dlaczego tak drogo?

Kolejne obciążenia, w połączeniu w narastającym kryzysem gospodarczym mocno uderzyły po kieszeniach kierowców. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wielu automobilistów musiało pozbyć się swoich czterech kółek. Liczba zarejestrowanych samochodów między 1931 a 1933 rokiem drastycznie spadła z 39 400 do zaledwie 26 000. Za to cena paliwa w dalszym ciągu biła rekordy.

Fiat 508 to jednak jeszcze nic w porównaniu np. z montowanym w tym czasie u nas Chevroletem Masterem. Kosztował on bowiem ponad 7600 zł i palił niemal 14 litrów na 100 km. Czyli tygodniowa pensja robotnika pozwoliłaby na przejechanie zaledwie 250 km (fot. Lars-Göran Lindgren; lic. CC ASA 3.0).

Fiat 508 to jednak jeszcze nic w porównaniu np. z montowanym w tym czasie u nas Chevroletem Masterem. Kosztował on bowiem ponad 7600 zł i palił niemal 14 litrów na 100 km. Czyli tygodniowa pensja robotnika pozwoliłaby na przejechanie zaledwie 250 km (fot. Lars-Göran Lindgren; lic. CC ASA 3.0).

Lektura jednego z numerów poznańskiego „Dziennika Porannego” przybliża nam, co dokładnie składało się na owe 68 groszy za litr benzyny. Autor artykułu wylicza, że z tego rafinerja otrzymuje 26 gr., czyli 38 proc., reszta, t.j. 42 gr. rozkłada się na następujące pozycje:

Podatek na Fundusz Drogowy 8,8 gr., podatek spożywczy 11,2 gr., podatek obrotowy 2 gr., fracht z Drochobycza do Warszawy 7,1 gr. od litra (?), opłata miejska za pompę uliczną 2,9 gr., obsługa pompy 4 gr., pozostałe koszty 6 gr.

Strona tytułowa "Dziennika Porannego" z 25 czerwca 1936 r. w którym dokładnie opisano co składało się na cenę benzyny w II RP

Strona tytułowa „Dziennika Porannego” z 25 czerwca 1936 r. w którym dokładnie opisano co składało się na cenę benzyny w II RP

Jak widzimy podatki to ponad połowa z wymienionych wyżej 42 groszy, ale we wcześniejszych latach było jeszcze gorzej. Dopiero w drugiej połowie lat trzydziestych – za sprawą protestów kierowców – zdecydowano się na pewną obniżkę stawek. Nie zmieniało to jednak faktu, że cena paliw na ówczesne warunki była i tak horrendalnie wysoka.

Zdawali sobie z tego doskonale sprawę członkowie komitetu motoryzacji przy ministrze komunikacji. Wiosną 1936 r. postulowali nawet obniżenie cen do 35 groszy za litr benzyny. Czy coś z tego wyszło? Oczywiście, że nie. Minister skarbu ani myślał przychylić się do wniosku, który uszczupliłby dochody budżetu. Pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają.

Źródła:

  1. Dwudziestolecie komunikacji w Polsce Odrodzonej, Kraków 1939.
  2. „Mały Rocznik Statystyczny”, Warszawa 1939.
  3. „Dziennik Poranny” 1936.

Najodważniejsza książka roku:

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (30)
  1. No przecież niewiele się zmieniło. Podatki to główna część ceny. Tak jest też z alkoholem czy tytoniem. Cena wyprodukowania jest kilka a nawet kilkanaście razy mniejsza od ceny „proponowanej” klientom. Czasy się zmieniają, zasady nie ;| przykre

  2. Komentarze do artykułu z facebookowego profilu //www.facebook.com/magazyn.classicauto

    Hubert Sz.: „Liczba zarejestrowanych samochodów między 1931 a 1933 rokiem drastycznie spadła z 39 400 do zaledwie 26 000” – przede wszystkim wskutek ogromnych obciążeń fiskalnych. Państwo traktowało samochody jako wyjątkowy luksus nakładając na właścicieli horrendalne podatki. Dlatego auta były masowo wyrejestrowywane. Warto poczytać o tym np. w „Moje dwa i cztery kółka” Witolda Rychtera.

    Moto-Stars.pl Auta z filmów i seriali: Bardzo ciekawy artykuł

  3. Komentarze z portalu Faktopedia.pl //faktopedia.pl/485270

    Patryk M.: · Najbardziej aktywny komentator · Wyższa Szkoła Komunikacji i Zarządzania
    Ale kto w latach trzydziestych miał samochód? Jak kogoś było stać na taki luksus to stać go tez było na benzynę

    Sebastian Z.: co za kretyn matematyki nie umie? 24/0.80 = 30 a nie 35!!

    Rafał Kuzak: Panie Sebastianie, zanim Pan kogoś zacznie obrażać polecam dwa razy przeczytać fragment do którego się Pan odnosi. Cena benzyny która posłużyła do tego obliczenia to 68 gr.

    McTTJ PW: Takie porównania sprzed kilkudziesięciu lat są bez sensu, przecież wiadomo, że czasy były inne.

    jarcojay: Nawet bez porównywania do współczesności cena za litr benzyny w stosunku do zarobków ówczesnego człowieka była bardzo wysoka. Nie widzę w tym nic bezsensownego.

    sportowiec666: Oczywiście, że bezsensowne porównanie bo wtedy było inne życie, ludzie na co innego wydawali pieniądze, nie było telefonów komórkowych, internetu, telewizji, takiego wyboru artykułów spożywczych jak teraz, tak szerokiego asortymentu rtv i agd. Ludzie kupowali mniej bo o większości dzisiejszych produktów i przedmiotów nikt nie słyszał.

  4. Komentarze do artykułu z portalu Joe Monster.org //joemonster.org/link/52173/Ile_w_II_RP_kosztowala_benzyna_i_dlaczego_tak_drogo_

    cochise: Jak zwykle polityk bierze się za naprawę czegoś to na pewno to spieprzy…. najświeższy przykład debilizmu polityków to poroniony pomysł z alkomatami.
    Nie nadaje się

    dzieciel: „niskie zarobki większości społeczeństwa, drogie samochody, fatalny stan dróg oraz bardzo wysokie ceny paliw”

    chyba nic się nie zmieniło

  5. Kolejna porcja komentarzy z naszego profilu na Fb //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Sfinks L.: ile było samochodów i kto je posiadał ?

    Rafał Kuzak: W art. jest podana liczba zarejestrowanych samochodów w 1939 r. A kto je posiadał? Z uwagi na ich cenę oraz bardzo wysokie koszty eksploatacji zapewne tylko ludzie zamożni. Dlatego Polska były w motoryzacyjnym ogonie Europy. Pod względem liczby samochodów na 10 000 mieszkańców wyprzedzała nas nawet Rumunia.

  6. I jeszcze kilka komentarzy do artykułu z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1129408583754466

    Barbara S.:
    I do dziś tak zostało
    Damian N.:
    Chcesz powiedziec, ze zarabiasz miesiecznie 158 zlotych i 20 groszy?
    Przemysław K.:
    Zarabiać 35l benzyny tygodniowo = benzyna za 5 pln czyli 5×35=175 zakładając że benzyna kosztuje tyle samo zarabiał by taki Pan 175zl tygodniowo. Na oko benzyna była 3x drozsza

    Ewa W. L.:
    i tak zawsze mamy pod gorke

    Piotr S.:
    Nie pociesza.

  7. Problem nie jest w tym, że w II RP ludzi nie było stać na samochód a tym bardziej na paliwo do niego, w końcu motoryzacja się dopiero rodziła, a nasz kraj był na „dorobku” Tragiczne jest to, że po 80-ciu latach dalej większości społeczeństwa nie stać na nowy samochód a benzyna DALEJ jest towarem „luksusowym”! Nawet jak kupimy więcej benzyny za obecną najniższą krajową to mamy też więcej innych wydatków niż nasi przodkowie w II RP. Chciał bym też, zaznaczyć, „że stać na nowy samochód” w moim mniemaniu to nie tylko posiadanie odpowiedniej gotówki, bo pewnie część osób ma takową i mogło by go kupić, ale chodzi o obciążenie finansowe jaki ten samochód generuje w późniejszym użytkowaniu. Część obywateli może posiada gotówkę, czy mogła by wziąć kredyt na nowy samochód ale wydanie wszystkich oszczędności w ich mniemaniu, było by nie odpowiedzialne. Co innego jak by posiadali oszczędności i comiesięczne wpływy znacznie większe niż cena samochodu.

  8. Bardzo ciekawy artykuł. Faktycznie warto zwrócić uwagę, że również w tamtych czasach sam zakup samochodu oznaczał początek kosztów. Innymi słowy eksploatacja, konieczność garażowania auta, paliwo oznaczały konkretne koszty. Stan dróg również nie zachęcał w 1939 roku było w końcu 63 tysiące kilometrów bitych dróg. Fiat 500 kosztował 5400 złotych. Zarobki większości społeczeństwa oscylowały w granicach 100 – 150 złotych. Oczywiście pracownicy umysłowi, zwłaszcza w dużych ośrodkach miejskich, zarabiali więcej. 40% z nich otrzymywała wynagrodzenie w wysokości 180 – 360 złotych. Przesyłam link do wyczerpującego materiału na ten temat, gdzie znajdziecie wszystkie potrzebne informacje związane z motoryzacją II RP:

    //tomaszkubicki.wordpress.com/2016/05/24/ceny-samochodow-w-1938-roku-rynek-motoryzacyjny-ii-iii-rp/

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

agnodike
…Ateńczycy zabraniali paniom praktyk medycznych pod groźbą kary pozbawienia życia? Takiemu prawu sprzeciwiła się piękna Agnodike, która jako młoda położna musiała obnażać się dla zdobycia zaufania ciężarnych.

Murphy_family
…w 1898 roku w pewnym małym australijskim miasteczku zamordowano trójkę rodzeństwa? Wiele wskazuje, że zmarli utrzymywali kazirodcze stosunki, a zabójstwa dokonali ich rodzice… albo miejscowy ksiądz.

slownik
…PRL-owskie służby specjalne zabiły pewną kobietę… przez pomyłkę? Pewna młoda tłumaczka zginęła tylko dlatego, że trzy ulice dalej mieszkała kobieta o tym samym imieniu i nazwisku, krewna broniącego opozycjonistów prawnika.