Damy - empik

Jak trenowali Cichociemni?

Autor: | 20 października 2013 | 40,373 odsłon

Obóz szkoleniowy cichociemnych (fragment ilustracji zamieszczonej w książce Kacpra Śledzińskiego pt. "Cichociemni").„Szukasz śmierci, wstąp na chwilę” – taki napis witał oficerów zmierzających do ośrodka, w którym szkolono najlepszych dywersantów i sabotażystów w historii Polski. Zdradzamy tajemnice ich morderczego treningu.

Najsłynniejszy ośrodek szkolenia Cichociemnych powstał w czerwcu 1941 roku w Largo House pod Leven w Szkocji. Polscy żołnierze zaadaptowali na swoje potrzeby zaniedbany pałacowy park i w ciągu kilku tygodni przekształcili go w prawdziwą szkołę przetrwania. Między starymi rozłożystymi drzewami rozwieszono liny, trapezy zwykłe i opuszczane, huśtawki. Te wszystkie przyrządy miały przyzwyczaić do przebywania w powietrzu – opowiada Kacper Śledziński w książce „Cichociemni. Elita polskiej dywersji”.

Każdy elew musiał przetrwać przygodę z „trapezem śmierci”, na którym podobno zginął pewien żołnierz. Każdy zwalczał swój lęk wysokości, przyzwyczajał się do podmuchów wiatru podczas lotu i wpajał sobie właściwy sposób lądowania. Zresztą sposób ten – opracowany przez polskiego oficera Lucjana Gębołysia – okazał się prawdziwą rewolucją i pozwolił czternastokrotnie (sic!) obniżyć liczbę kontuzji wśród spadochroniarzy.

Obóz szkoleniowy cichociemnych (fragment ilustracji zamieszczonej w książce Kacpra Śledzińskiego pt. „Cichociemni. Elita polskiej dywersji").

Obóz szkoleniowy cichociemnych (fragment ilustracji zamieszczonej w książce Kacpra Śledzińskiego pt. „Cichociemni. Elita polskiej dywersji”).

Mimo upowszechnienia tej innowacji na Wyspach Cichociemni musieli radzić sobie w zasadzie bez wsparcia Brytyjczyków. Podstaw lądowania uczyli się dzięki wyciętej bezprawnie dziurze w suficie zarekwirowanej stajni. Wszystkie urządzenia treningowe montowali z prywatnej inicjatywy i prywatnych funduszy. Dzięki temu kolejne turnusy elewów mogły spędzać w „Małpim gaju” – bo tak nazwano park w Largo House – coraz więcej czasu.

Artykuł powstał w oparciu o książkę Kacpra Śledzińskiego "Cichociemni. Elita polskiej dywersji" (Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 2012)

Artykuł powstał w oparciu o książkę Kacpra Śledzińskiego „Cichociemni. Elita polskiej dywersji” (Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 2012)

Nie tylko przygotowywali się do skoków, ale też odbywali same skoki. Z pierwszej wieży spadochronowej w Wielkiej Brytanii, z balonów, z samolotów. Do tego dochodziły codzienne biegi na 10 kilometrów (jeszcze przed śniadaniem!) i nieustanne ćwiczenia wyczynowe: czołganie się pod zasiekami, szkolenie z walki wręcz, a nawet skoki o tyczce.

Cały ten trening fizyczny stanowił zresztą tylko wstęp do prawdziwego szkolenia. Starannie wyselekcjonowani kandydaci stawali się cichociemnymi dopiero dzięki kursom organizowanym w Specjalnych Stacjach Treningowych, takich jak te w Briggens i Audley End.

Tam młodzi śmiałkowie uczyli się przeprowadzać akcje dywersyjno-sabotażowe, poznawali metody pracy w podziemiu, przyswajali sobie podstawy wprowadzania i odczytywania szyfrów, a także szkolili się z zakresu radiotelegrafii i wywiadu. Na specjalnych wykładach prezentowano im również realia życia w okupowanej Polsce, które mieli znać perfekcyjnie jeszcze zanim trafią za linie wroga.

Zwieńczeniem treningu były pozorowane próby zdobywania chronionych obiektów, takich jak fabryki czy składy amunicji. Pilnowała ich brytyjska żandarmeria, wojsko i Home Guard, a dowódcy cichociemnych zawsze informowali z wyprzedzeniem w jakim dniu przepuszczą szkoleniowy atak. Mimo to misje kończyły się spektakularnymi sukcesami.

Władysław Sikorski odwiedza Cichociemnych w ośrodku szkoleniowym w Audley Park, by udekorować ich orderami Virtuti Militari.

Władysław Sikorski odwiedza Cichociemnych w ośrodku szkoleniowym w Audley Park, by udekorować ich orderami Virtuti Militari.

Po jednej z udanych akcji sabotażowych – kiedy kilku elewów „wysadziło” pilnowaną przez Home Guard fabrykę – komendant stacji treningowej numer 38, w której szkolili się Polacy podpułkownik Evans, połączył się radiowo z przebywającym na miejscu rozjemcą. Człowiekiem, który miał za zadanie ocenić przebieg misji. Zapytał go jak wygląda sytuacja, na co ten odparł: Jeszcze słychać strzały, ale chyba już się wszystko kończy, bo strzały są coraz rzadsze. Evans nie mógł wyjść ze zdumienia: Do kogo oni strzelają, przecież wszyscy Polacy są już przy kolacji

Równie skuteczni Cichociemni mieli się okazać także w walce z Niemcami.

Źródło:

Kup książkę (dużo) taniej niż inni:

Artykuł ukazał się pierwotnie w 2012 roku w biuletynie „Bestseller” dystrybuowanym podczas Targów Książki w Krakowie.

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Okupacja
Komentarze do artykułu (7)
  1. Wybrane komentarze do artykułu z serwisu Wykop.pl //www.wykop.pl/link/1699370/jak-trenowali-cichociemni/

    Opornik: Polacy są z tych ludzi dumni – i słusznie.

    Mnie natomiast jest wstyd, że w IIRP nie stworzono podobnej jednostki, podobnie jak wielu innych rodzajów broni i sił zbrojnych.
    Nawet szkoły snajperów nie mieliśmy.

    koziolek666: @Opornik nie stworzono, bo i nigdzie na świecie takich szkół w tamtym okresie nie było… przepraszam, były w ZSRR szkoły zarówno wojsk powietrznodesantowych jak i dywersyjnych.

    Szkoły wojsk specjalnych, poza ZSRR, powstały najpierw w III Rzeszy > //pl.wikipedia.org/wiki/Fallschirmj%C3%A4ger (to są wojska p-des., ale np. akcja w Eben Emael kwalifikuje je jako „komandosów”) dopiero później w Wielkiej Brytanii powstały jednostki komandosów > //pl.wikipedia.org/wiki/Commando

    Polska miała w 1939 jednostki:
    – 7 Dyw. Lotniczą – dwa pułki spadochronowe w tym jeden w trakcie formowania
    – 22 Dyw. Piechoty (lotniczej).

    • Coś Ci się pomyliło ;). Sprawdź dokładnie. To był ośrodek szkolenia 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej Gen Sosabowskiego a w artykule nie ma niestety o tym ani słowa. Korzystali z niego co prawda również kandydaci na cichociemnych ale to nie znaczy że to był ich ośrodek.

  2. Komentarz z profilu Armia Krajowa //www.facebook.com/pages/Armia-Krajowa/262599063408?fref=ts:

    Daniel Ł.: Ośrodek Largo House pod Leven w Szkocji powstał z inicjatywy gen. S. Sosabowskiego i był baza szkoleniową żołnierzy Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Cichociemni przechodzili takie same szkolenia jak spadochroniarze, uzupełnione tylko w późniejszym okresie o szkolenia teoretyczne i praktyczne w określonej specjalizacji. Wielu Cichociemnych było etatowo żołnierzami Brygady Spadochronowej.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

peter_the_great_the_tsarevich_alexei_petrovich
…Piotr Wielki był dla swojego pierworodnego ojcem jak z koszmaru? Kiedy carewicz uciekł przed jego gniewem do Austrii, zmusił go do powrotu i skazał na śmierć.

miniaturka-1
…podstawową, choć nieoficjalną walutą w Auschwitz były papierosy? Nałogowi palacze oddawali jedzenie za papierosy i wykańczali się w ciągu kilku tygodni.

luzyce-smolensk
…jedna z polskich organizacji podziemnych chciała po II wojnie światowej utworzyć słowiańskie imperium w Europie? Miało ono obejmować ziemie, na których kiedykolwiek stanęła stopa Słowianina.