Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ile dziur po pociskach było w Luwrze? Czyli obrona zabytków po angloamerykańsku

Puste sale Luwru podczas wojny. Akurat stąd wszystkie zabytki wywieziono (i ukryto) jeszcze zanim Niemcy rozpoczęli swój Blitzkrieg.Na tropie Mona Lisy, Wenus z Milo i dzieł Rembrandta w samym środku największej wojny w dziejach? A może i gdzieś w okolicy Bursztynowej Komnaty… Było już o armii malarzy i projektantów mody. Czas na inny, bardzo specjalny oddział aliantów.

II wojna światowa była wojną totalną. Eksterminowano całe narody, niszczono miasta, burząc je zmasowanymi nalotami. Nie zwracano przy tym uwagi na ich wiekowość, zabytki, historię… do czasu.

Kiedy amerykańscy muzealnicy uzmysłowili sobie skalę zniszczeń, wywołanych przez działania wojenne w Europie i Afryce, zapanowało wśród nich wyjątkowe poruszenie. Przecież to na starym kontynencie mieściły się wspaniałe kolekcje muzealne, bezcenne dzieła dawnych mistrzów i inne niezwykłe zabytki kultury. Słowem – unikatowe światowe dziedzictwo.

George Stout, zawodowy konserwator zabytków i dyrektor Działu Konserwacji i Badań Technicznych jednego z amerykańskich muzeów był święcie przekonany, że jedynie korpus specjalistów, posiadających rozległą wiedzę z dziedziny historii sztuki i konserwacji zabytków podoła zadaniu ratowania przed zagładą dzieł sztuki.

Oto co chciał robić Stout - ratować cenne zabytki. Jak te fragmenty ołtarza z Gandawy, znalezionego w kopalni soli (fot. National Archives and Records Administration, źródło: domena publiczna).

Oto co chciał robić Stout – ratować cenne zabytki. Jak te fragmenty ołtarza z Gandawy, znalezionego w kopalni soli (fot. National Archives and Records Administration, źródło: domena publiczna).

Tak powstał pomysł powołania poruszającej się wraz z wojskiem jednostki mającej za zadanie ochronę zabytków. Niestety dla Stouta i Sachsa zarówno przedstawiciele armii amerykańskiej, jak i wojsk Jego Królewskiej Mości pukali się w czoło słysząc ich argumenty. Wreszcie przełamali się Brytyjczycy, poniekąd za sprawą włoskiej propagandy.

Brytyjscy barbarzyńcy tłuką rzeźby?

Leptis Magna to przykład najlepiej zachowanych ruin rzymskiego miasta w basenie Morza Śródziemnego (na jego libijskim wybrzeżu). To było pierwsze miejsce, w którym do akcji obok żołnierzy armii brytyjskiej (w 1943 roku) wkroczyli muzealnicy, nazywani później obrońcami zabytków.

Czy wiesz, że ...

...radzieckie snajperki uczono walki w każdych warunkach? Zanim wyruszyły na front, kilkanaście godzin dziennie spędzały czołgając się w błocie i przygotowując się do polowania na wroga w najróżniejszych miejscach.

...w armii Adolfa Hitlera służyć mogło nawet 500 tysięcy Polaków – czyli więcej niż w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w armii polskiej w ZSRR? Najwięcej z nich wcielono ze Śląska i z Pomorza.

...as pancerny w szeregach 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte, podporucznik Mark Weissenberg, zginął w bardzo niefortunnym wypadku? Podczas nocnego natarcia na Bydgoszcz usiadł na błotniku, aby pomagać w kierowaniu czołgiem. Zmęczony zasnął i osunął się pod gąsienice.

...Alfred Rosenberg, jeden z twórców zbrodniczej ideologii III Rzeszy, twierdził, że nie miał pojęcia o tym, co działo się w obozach koncentracyjnych. Gdy miał okazję odwiedzić Dachau, zrezygnował "ze względów estetycznych".

Komentarze (3)

  1. iwko Odpowiedz

    Rozkazy dla Hammonda? A kto to w ogóle jest ten Hammond, kiej cholery szuka na Sycylii i czemu zawraca nam głowę pierdołami, kiedy my tu prowadzimy poważną wojnę?!

    Rozumiem że autorka chce ubarwić styl, wiem że jest to artykuł popularno- naukowy (w najlepszym wypadku) ale tu chyba zaczyna się balans na granicy dobrego smaku a rzeczywistej potrzeby użycia mocniejszego słowa. Ryzykowna zabawa

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.