Ciekawostki Historyczne

„Słowiańskość” przeżywa renesans. Wielu kojarzy ją z ludowością, inni budują wokół niej tożsamość. Bywa używana w celach politycznych. Ale co właściwie oznacza?

Kogo w ogóle można nazwać Słowianinem? Kiedy mówimy o Słowianach, mamy na myśli głównie trzy duże grupy: mieszkańców środkowej, wschodniej i południowej Europy. Poza tym nie można zapominać o znacznej części północnej Azji. Kraje, które się znajdują na tych obszarach, należą do wspólnej, najliczniejszej grupy języków indoeuropejskich.

To właśnie język jest najważniejszym wyróżnikiem tzw. „słowiańskości”. Jedna z licznych teorii etymologicznych zakłada, że nazwa Słowianie pochodzi od prasłowiańskiego slova. Znajomość słów i zrozumiałego języka miała odróżniać Słowian od innych grup, z którymi się zetknęli. Samookreślenie się ludności słowiańskiej zgodnie z tą tezą nastąpiło dopiero po spotkaniu z sąsiadami, których za nic nie dało się zrozumieć.

Współcześni Słowianie

Jakie współczesne grupy możemy zaliczyć do Słowian? W środkowej Europie: Polaków, Czechów i Słowaków. Część współczesnych Niemiec zamieszkują natomiast Serbołużyczanie, choć liczba użytkowników języka łużyckiego zmniejsza się o około 1000 osób każdego roku. Dalej na wschodzie – Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie. Natomiast południową Europę zamieszkują Macedończycy, Serbowie, Chorwaci, Słoweńcy, Czarnogórcy, Bośniacy i Bułgarzy.

To właśnie język jest najważniejszym wyróżnikiem tzw. „słowiańskości”.fot.Alfons Mucha/domena publiczna

To właśnie język jest najważniejszym wyróżnikiem tzw. „słowiańskości”.

Na liście nie pojawili się Litwini. Dlaczego? Należą bowiem do narodów bałtyjskich. Choć dawni Bałtowie byli pod pewnymi względami kulturowo podobni do Słowian, stanowili odrębną grupę. Natomiast sami Litwini celowo w pozbywali się w XX wieku słowiańskich naleciałości w języku, będących w dużym stopniu pozostałością po okresie polonizacji.

Zobacz również:

Skąd Słowianie wzięli się w połowie Europy?

Wśród europejskich historyków i kronikarzy trudno doszukiwać się wzmianek o Słowianach sprzed VI wieku. Pisali o nich m.in. Prokopiusz z Cezarei i Jordanes. Ten ostatni wymieniał Wenedów, Sklawinów i Antów jako słowiańskie grupy wywodzące się z jednego, wspólnego pnia. Zaznacza też, że dawniej wszystkich Słowian nazywano Wenedami, choć dziś opinie na ten temat są różne. Prokopiusz natomiast podkreślał, jak wielkim problemem jest coraz większy napływ nowych osadników na Bałkany. W jego mniemaniu byli oni brutalni, podstępni i brudni.

Niezwykle trudno określić, skąd właściwie wzięli się Słowianie. Zwolennicy koncepcji auto- i allochtonicznej toczą na ten temat zagorzały spór, wciąż nierozwiązany. Na domiar złego – od przeszło dwustu lat teorie o pochodzeniu Słowian są wykorzystywane politycznie i ideologicznie. Co zakładają poglądy obu stron? Zgodnie z koncepcją autochtoniczną poszukiwana kolebka słowiańszczyzny znajduje się w Europie Środkowej. Zwolennicy tej teorii wskazują często obszar położony między Odrą a Bugiem. Jednak obecnie duża część badaczy odrzuca taką możliwość. Brakuje bowiem dowodów, które jednoznacznie pozwoliłyby utożsamiać ze Słowianami grupy mieszkające na tych terenach.

Pogląd allochtoniczny zakłada, że Słowianie nie byli pierwszymi osadnikami na terenach współczesnej Polski.fot.Viktor Mikhailovich Vasnetsov/domena publiczna

Pogląd allochtoniczny zakłada, że Słowianie nie byli pierwszymi osadnikami na terenach współczesnej Polski.

Natomiast pogląd allochtoniczny zakłada, że Słowianie nie byli pierwszymi osadnikami na terenach współczesnej Polski. Do centralnej Europy przybyli oni dopiero w okresie wielkiej wędrówki ludów, a swoje pierwotne siedziby mieli w Europie Wschodniej. Gdzie dokładniej? Najprawdopodobniej w dorzeczu Dniepru, czyli obecnej północnej Ukrainie.

W kontekście badań osadnictwa europejskiego w pierwszych wiekach naszej ery, jedną z najbardziej problematycznych kwestią bywa przynależność Wenedów. Lud ten, zajmujący m.in. większość obszaru dzisiejszej Polski, bywa czasem utożsamiany ze Słowianami. Inni natomiast uważają, że Wenedom bliżej było do Germanów, lub nawet stanowili odrębny lud indoeuropejski.

Czytaj też: Kim byli starożytni Wenedowie, którzy żyli nad Wisłą? Czy chodzi o Słowian? 

Słowiańska krew istnieje?

O dziwo, nie jest to całkiem bezpodstawne określenie. Choć zdecydowanie lepszym byłby „słowiański gen”. Bo to właśnie badania genetyczne pozwalają spojrzeć z innej strony na dyskusję o pochodzeniu i tożsamości Słowian. I zaznaczmy od razu – sprowadzanie przynależności do jakiejś konkretnej grupy etnicznej tylko na podstawie genetyki jest błędem. Niemniej, istnieją grupy genów, które powtarzają się u większości społeczności słowiańskich.

Wśród nich można wymienić chociażby występującą u mężczyzn haplogrupę R-1a1, spotykaną w Europie najczęściej wśród Serbów Łużyckich, Polaków, Ukraińców, Rosjan i Białorusinów. Dlaczego nie możemy więc jednoznacznie mówić o słowiańskich genach? Okazuje się bowiem, że odsetek występowania tej konkretnej kombinacji najwyższy jest… w Azji. Wiele społeczności azjatyckich jest ze Słowianami spokrewniona.

Badania genetyczne pozwalają spojrzeć z innej strony na dyskusję o pochodzeniu i tożsamości Słowian.fot.Andrey Shishkin/CC BY 3.0

Badania genetyczne pozwalają spojrzeć z innej strony na dyskusję o pochodzeniu i tożsamości Słowian.

Czytaj też: Prawie połowa Polaków wywodzi się z tej samej linii genetycznej – od jednej z siedmiu „pramatek Europy”

Badania genetyczne rzucają natomiast nowe światło na kwestię pochodzenia mieszkańców środkowej i wschodniej Europy. Jeśli chodzi o tereny współczesnej Polski – te były w sposób ciągły zasiedlone przynajmniej od czasów rzymskich. Długość niektórych linii genetycznych możemy liczyć w wiekach, a nawet tysiącleciach. Czy to jest jednoznaczne ze stwierdzeniem, że Słowianie mieszkali tu od zawsze? Bynajmniej. Ciągłość genetyczna nie jest bowiem jednoznaczna z ciągłością kulturową. Nie może również być od niej ważniejsza.

Źródła:

  1. Mańczak W., Etnogeneza Słowian a Etyka [w:] „Slavia antiqua” (43), 2002
  2. Juras A., Etnogeneza Słowian w świetle badań kopalnego DNA, Praca doktorska wykonana w Zakładzie Biologii Ewolucyjnej Człowieka Instytutu Antropologii UAM w Poznaniu, Poznań 2001
  3. Skrok Z., Słowiańska moc, czyli o niezwykłym wkroczeniu naszych przodków na europejską arenę, Warszawa 2006
  4. Strzelczyk J., Słowianie i Germanie w Niemczech środkowych we wczesnym średniowieczu, Poznań 1976

KOMENTARZE (41)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Adon

„Natomiast sami Litwini celowo w pozbywali się w XX wieku słowiańskich naleciałości w języku, będących w dużym stopniu pozostałością po okresie polskiej kolonizacji.”
Przepraszam, co? Czy autorka słyszała o układzie w Krewie i o unii w Horodle?

    Michał

    Była pewnie oglądana historia na szybko i wczorajszy odcinek o unii w Horodle :)

    Stanisław Wyspiański

    Raczej nie. Takie jest moje zdanie po tym, jak napisała o „polskiej kolonizacji”.

    PrawdaMówi

    ,,… po okresie polonizacji,, a to w sumie co innego niż kolonizacja. Jak już cytujesz to dosłownie 😉

    Aqa111

    A to nie była kolonizacja??

    Pogromcazajaca

    Tam pisze wyraźnie „polonizacji” nigdzie nie jest napisane że to była forma kolonizacji. Litwini polonizowali się dobrowolnie.

Michał

Trzeba by nauka zastanowiła się czego szuka. Wciąż tylko powielają konflikt Kostrzewskiego i Kossiny. Szukamy Słowian i jednocześnie patrzymy wyłącznie na ziemie polskie. Przy odrobinie zastanowienia się to koncepcja allochtoniczna jest autochtoniczną dla Ukrainy. Czy Ukraińcy nie są Słowianami? Czy Bośniacy też mają się zastanawiać czy napłynęli do Polski? Źle ułożone pytania nie dadzą odpowiedzi.

Elżbieta

Wydaje mi się że autorka nie do końca zgłębiła historię stosunków polsko-litewskich Litwa nigdy nie była naszą kolonią .Byliśmy że sobą w Unii na równorzędnych zasadach tak jak obecnie jesteśmy w Unii Europejskiej

    niepoprawny politycznie

    Rzeczywiście autorka popełniła błąd, chyba przypadkowy, myśląc o polonizacji, która miała przecież miejsce i to na wielką skalę na Litwie, napisała, użyła – nieopatrznie zwrotu kolonizacja.
    Z kolonizacją to mieliśmy np. do czynienia na Śląsku czy Pomorzu ale i nawet w Małopolsce – Kraków znakomitym jest tu przykładem, w wiekach średnich szczególnie, niemiecką ale i czeską, połabską, walońską, flamandzką – niderlandzką jednym słowem, szkocką, armeńską etc… Oczywiście ci „niemieccy” koloniści nie czynili z ziem Polski w ten sposób kolonii, ba, nawet byli poddanymi naszych władców i… np. w Krakowie, Poznaniu szybko ulegli daleko idącej… właśnie polonizacji.
    Niemieccy koloniści na Litwie byli też liczni – zwłaszcza w Kownie i okolicach. Jeśli chodzi o wymianę ludności Polska – Litwa – wzajemną „kolonizację”, to właśnie polonizacja szczególnie wielkich rodów litewskich miała im umożliwić zasiedlanie się (osiedlanie na stałe), kolonizowanie w ten sposób ziem koronnych. Choć Koronę i Litwę najbardziej „skolonizowali” Rusini, dawni poddani litewscy głównie.

      eugenijus

      o gal jūs klystate,kaip tenai jūsu tas -„Wilno nsze” ?

        Mój nick

        Mój dziadek był urodzony i dorastał w Wilnie. Był Polakiem. Było nasze, było Wasze a teraz Ruscy wzięli. I co, śmieszne?

      Mateusz Margol

      Cóż jako potomek kolonizatorów z Litwy mogę jednak stwierdzić że geny mimo mieszania się na przestrzeni wieków można wizualnie od razu rozróżnić. Budowa ciała , kolor włosów etc. w rodzinie się nie zmieniają. Też słowianie ale troszkę inni 😁 a język polski niestety na Litwie za lata cichej okupacji jest nielubiany ,

    Adam

    To tylko w teorii.
    Język Litewski nie był w zasadzie używany na dworach. Dominował polski. Litwini z konieczności przystąpili do unii. Sami nie byli już w stanie kontrolować terenów na południe.I w końcu królowie urzędowali na polskich terenach: Kraków-Warszawa.

      TABU

      A to co piszesz nie potwierdza czasem tezy postawionej wcześniej, nie był używany Litewski na dworach.
      Jak Hitlerowcy okupowali Polskę to urzędowym językiem był Polski czy niemiecki…

        Alchemik

        Urzędowym językiem był niemiecki dokumenty w GG wystawiano w niemieckim kenkarty również. Jęyk polski był językiem pomocniczym i tymczasowym do czasu ostatecznego rozwiązania kwestii podludzi.

Wojtek

Nie było polskiego kolonialnymu na Litwie ani w żadnej innej państwowości.

Członek redakcji | Paweł Czarnecki

Szanowni czytelnicy,
Oczywiście słowo „kolonializm” jest błędem, jaki wkradł się w tekst. Autorka miała na myśli „polonizacje”. Pomijając różne opinie i reakcje Litwinów na naszą wspólną historię, nie możemy tu mówić o kolonializmie.

Kuba

Muszę przyznać dotarłem do momentu słowiańska krew i …. nie dałem rady czytać dalej.

Octagon

Buahahaha

niepoprawny politycznie

No cóż…
Źródła do artykułu choć znakomite, to jednak, fakt, nieco „trącą myszką”…
I. Mit o prymitywności Słowian nie wziął się ze źródeł historycznych – kronik, zapisków. Antyczni byli bowiem pełni podziwu dla odporności Słowian na ciężkie, prymitywne warunki bytowania. Podziwiali też ich dbałość o higienę, czystość, szczególnie dziwili się ich zamiłowaniu do częstych kąpieli.
Za mit o „brudnych”, agresywnych, istnych prymitywach słowiańskiej proweniencji, odpowiada błędna interpretacja prostoty artefaktów kultury praskiej, interpretowanej jako krąg kulturowy rzekomo wczesnosłowiański. Tymczasem prostota ta – prymitywizm ów, sygnowany zwłaszcza przez naczynia lepione ręcznie zamiast uzyskiwanych za pomocą koła garncarskiego, wynikał najprawdopodobniej li tylko i wyłącznie z wpływu klęsk klimatycznych, wojen i wymuszonej przez Awarów migracji – jak twierdzi choćby F. Curta wybitny amerykański, pochodzenia rumuńskiego, badacz etnogenezy słowiańskiej, w pozycji: Slavs in the Making History… (2021.) – nie było potrzeby wg niego, np. robienia naczyń na sprzedaż, stąd wykonywano tylko użytkowe ich proste, lepione formy. Zaznacza też, że np. na terenie Słowacji w na gęściej zaludnionych obszarach z czasów istnienia k. praskiej, znaleziono jednak warsztaty garncarskie wyposażone w koło. Ponadto (pra?) Słowianie mogliby być w wieloetnicznym społeczeństwie, głównie rolnikami niczym Drawidowie w Indiach; a np. Wandalowie, „Goci”, Gepidzi, Sarmaci czy Awarowie, z kolei jak indyjscy Ariowie, byliby warstwą wojowników, Celtowie rzemieślników etc… Nie musieli zatem (pra) Słowianie znać przed okresem wędrówki ludów i w jego czasie, zasad obsługi koła garncarskiego.
II. Zarówno teoria allochtoniczna jak i autochtoniczna, mają swoje w istocie wielkie „pięty achillesowe” – „wąskie gardła”.
Np. dla pierwszej są to istotne nazwijmy je, „niemożności” demograficzne. W jaki sposób bowiem, nawet maksymalnie rozszerzając proponowaną naddnieprzańską pra ich ojczyznę, tak mała grupa ludności mogłaby opanować, skolonizować w dwa, góra trzy stulecia, aż tak wielkie połacie Europy (stąd nazywana jest ona – ta allochtoniczna, de facto tylko hipoteza, także często teorią nacjonalistyczną)?
Tym bardziej, że liczba ludności ca. 500 – ca. 700, nie tylko w Europie ale i na całym świecie ulegała wyraźnemu zmniejszaniu się w wyników kataklizmów przyrodniczych, głównie wulkaniczno-klimatycznych. To stąd powstały wówczas na terenie całej Europy tzw. pustki osadnicze (P. Dark, Pollen-analytical perspectives…, 2022.) a nie w wyniku migracji jak chcą niektórzy. Nie miały one – ww. pustki, więc swej przyczyny w rzekomym „barbarzyńskim tsunami” – wędrówce ludów, jak kategorycznie twierdzą np. prof. Bursche, czy Parczewski. „Obecnie szacuje się, że poszczególne ludy emigrowały falami w liczbie ledwie 10-20 tys. ludzi, a ogólnie „wycenia” się zaledwie ich liczebność na maks. 750 tys., wobec c. 40 milionów ludności rzymskiego imperium…” (Wiki.ang.). Wybitny historyk amerykański niemieckiego pochodzenia, prof. W. Goffart w pracy: Wiek migracji (2006.), dodaje, że rzekomo migrujące plemiona: „…żyły przez setki lat w miejscach w pobliżu Dunaju i Renu – co trudno opisać jako migrację.” Przy tym konkluduje: „…pojęcie germańskich Wandalów, Gotów… …jest fikcją propagandową zrodzoną w kampaniach Justyniana…”, wcześniej bowiem „Ani barbarzyńcy, ani Rzymianie nie nazywali tych plemion germańskimi.”, a zatem należy uznać, że: „Opis plemienia z V wieku, takiego jak Goci, jako Germanów, JEST zatem jedynie nienaukową WSPÓŁCZESNĄ FANTAZJĄ.” (…)

Ryszard1221

Bułgarzy to chyba nie słowianie lud pochodzenia tureckiego

    niepoprawny politycznie

    Protobułgarzy tak, Bułgarzy jaki Węgrzy obecni, to w 90-kilku % Słowianie.

ZłeMzimu

Najwięcej słowiańskiej haplogrupy występuje w Azji. Czyli gdzie? W obecnym Iranie. Persji która była największym importerem słowiańskich niewolników przez wiele setek lat. Słowiańskich niewolników i niewolnic było tak wiele że doprowadziło to do takiej sytuacji jaka mamy obecnie: R-1a1 występuje w Iranie u 50%populacji. Niewolnictwo. Zagadka rozwiązana.

    niepoprawny politycznie

    Tylko, że nasze R1a1 jest kompletnie różne od irańskiego. U nas dominuje R1a-M458 (autochtoniczne większość subkladów) z subkladem L-260 (prawdopodobnie głównie allochtonicznym u nas, obecnym dopiero od VI wieku) i R1a-Z280 (słowiańsko-bałtyjska). Niewolnicy Słowiańscy najprawdopodobniej głównie mieli hg R1a-L1029 – najbardziej pansłowiańską (choć najczęstszą w Bułgarii, Rumunii, Serbii, pd. wschodnich Niemczech, na Węgrzech; z terenów tych państw pochodziła większość niewolników słowiańskich), choć nie jest to pewne ponieważ w krajach arabskich kastrowano niewolników, ww. geny mogą więc pochodzić głównie z migracji. Stąd najprawdopodobniej – kastracja, tak mało genów słowiańskich jest i w Iranie. Tam dominuje bowiem irańska R1a1 czyli R1a-Z93 (lokalnie stanowi nawet do 68% populacji męskiej). Wskazuje to, że łączy nas z Irańczykami jedynie dość dalekie pokrewieństwo – wspólny przodek z przed tysięcy lat, to raz, a dwa: R1a1 wcale nie jest tylko słowiańska, ma bowiem potężne, liczne „obce” subklady, głównie nordyckie, germańskie i irańskie.

Bob

Slowianie są potomkami10 zaginionych plemion Izraela. To prawdziwy lud Boga.

    niepoprawny politycznie

    …a nie jest to taka kompletna bajka jakby się nam mogło wydawać :)
    Słowianie mają bowiem znacznie więcej genów neolitycznych rolników z Anatolii i Bliskiego Wschodu przechowanego w liniach żeńskich (mtDNA), niż inne nacje Europy. Istnieje ich bardzo dawna ciągłość u Słowian m. in. i na naszych ziemiach, bo aż od czasów kultury lendzielskiej – polską częściej na zachodzie nazywaną (A. Linderholmi, Corded Ware cultural complexity…, 2020.)

    TABU

    Ha ha ha ha

Anonim

Autorka zaliczyła do Słowian wschodnich – Białorusinów, Ukraińców i …Rosjan. Ale z tymi Rosjanami to jest pewien problem, bo oni początkowo ze Słowianami mieli niewiele wspólnego aż do czasu ugody Perejasławskiej z kozakami Chmielnickiego w roku 1654. Wcześniej Moskale bo tak byli zawsze nazywani owszem mieli pewien procent ludności Słowiańskiej ale także Ugrofińskiej oraz …Mongolskiej. Dopiero podporządkowanie sobie kozaków w roku 1654, a jeszcze bardziej rozbiory RON z lat 1772-1795 wciągneły Moskwe nazywającą sie od tego czasu Rosją w orbite narodów Słowiańskich. Czy dzisiejsza Fedracja Rosyjska po powstaniu jako niepodległych państw – Białorusi i Ukrainy w roku 1991 dalej możemy uważać za państwo należące do kregu ludów Słowiańskich ? Obserwując agresje Rosji na Ukraine można odnieść wrażenie że to raczej najazd Mongolskiej Hordy, która morduje ludność cywilną i niszczy wszystko na swojej drodze niż Słowian.

    niepoprawny politycznie

    Rosjanie mają, mieli na ten temat kompletnie inne zdanie, to my mieliśmy nie być dostatecznie słowiańscy… „W Rosji uważano, że krajem najmniej sprzyjającym idei panslawistycznej była Polska, tendencje te nasiliły się zwłaszcza po wybuchu powstania styczniowego w 1863 roku. Wyrazem tej niechęci stało się nazwanie Polski „JUDASZEM Słowiańszczyzny”. (Józefiak E., Panslawizm jako rosyjska idea… 2013.).

      Anonim

      Cóż Rosjanie to nawet wojne przeciw Ukrainie, nazywają poetycko operacją specjalną. Natomiast rosyjską idee panslawistyczną przerabiała Polska w latach 1815-1918 i ponownie 1945-1991. Już przed 1914 rokiem Dmowski mówił do Rosjan w Dumie – „Wy nigdy nie zrozumiecie Polaków, bo my jesteśmy z Europy a wy z Azji.” A jeszcze dobitniej skomentował to nasz najlepszy geopolityk miedzywojenny – Studnicki który w swoim emocjonalnym wpisie zanotował – „Oto dzicz, oto barbarzyńcy na karm których ma iść naród polski (…) lepiej zginąć narodowi naszemu, lepiej sie zgermanizować, niż iść na nawóz dla mongołów.”

    Tnorf

    Wg. mnie jest odwrotnie. Rosja była słowiańska, do czasu najazdu Mongołów. Potem to już mieszanka tatarska-mongolska, dla niepoznaki porozumiewająca się językiem Słowian wschodnich.

Giray

Jak to nie ma dowodów na obecność Słowian i ich przodków na terenie dzisiejszej Polski przed VI wiekiem po Chrystusie? A tzw. „Bitwa nad Dolężą” to co???? Trochę dużo takich nieścisłości jak na jeden krótki artykuł.

Trip

Kolejny anty słowiański bełkot . Nie wierzę w przypadki ale to co teraz się dzieje to jak chodzi o mnie to zemsta Chazarów za to że wieki temu zostali pokonani przez Słowian . Prawda jest taka iż uczymy się różnych mitologi nawet na temat Nordòw jest więcej wiadomo niż Słowian … Pytanie sie nasówa jedno . Czemu chcieli byśmy znikneli czego się bali ? I czego się boją ? Bo czego się boisz to zniszcz tak zazwyczaj jest . Więc kim byli nasi przodkowie że do dziś nadal niektórych boli jak słyszą o odrodzeniu się Słowian i do tej pory wylewają pomyje jak ten artykuł i fragment że w sumie początek to od Ukrainy tiaaa serio ? Slava Slovianom i nikomu innemu …

    niepoprawny politycznie

    Zgoda.
    Obecność (pra) Słowian i ciągłość od setek (tysięcy?) lat, nie tylko genetyczna ale i kulturowa przed VI w. na obszarze Europy środkowej od Polski do Dalmacji, wydają się ostatnio jednak coraz bardziej możliwe, prawdopodobne – wręcz bezspornie udowodnione?
    Dlaczego Słowianie mieliby pochodzić z terenu obecnej Polski?

    I. Po pierwsze teren ten ma zarówno charakter refugialny (stanowi dobre miejsce schronienia) jak i terminalny (końcowy). Tysiące lat odgradzały go bowiem z trzech stron istotne bariery geograficzne, góry, rzeki, a zwłaszcza – od zachodu – znacznie bardziej bagniste i pokryte zbiornikami wodnymi, niż dzisiaj, Połabie; i Bałtyk na pn. Stanowiły zatem one z reguły o kresie – końcu wędrówki. Ten „nasz” obszar ponadto był stosunkowo duży, zdecydowanie większy od np. podobnego czeskiego, bardziej refugialny od naddunajskiego, czy środkowo-dnieprzańskiego. Stąd powstało „u nas” od mezolitu co najmniej, wiele kultur, które „wlewały się” za te „nasze” granice na rozległe obszary Europy centralnej i wschodniej głównie. Że wspomnę np. k. komornicką, janisławicką, chojnicko-pieńkowską, amfor kulistych, łużycką…

    II. Wg wielu, a szczególnie archeogenomików, początki (proto) Słowian w tym odrowiślańskim regionie na pewno (z)wiązane są z ww. kulturą polską- lendzielską. Tworzyli ją naddunajscy rolnicy (anatolijskiego ale i kaukaskiego czy bliskowschodniego, a nawet syberyjskiego pochodzenia o męskich bardzo różnych hg, głównie G (G2a) ale i X, K, Q, J, C, także P (P1) występującej b. często np. w… Oceanii :)
    Kultura ta rozszerzając się na pn., „zderzyła się” z wczesną, głównie „staro-europejską”, fazą kultury pucharów lejkowatych rozprzestrzeniającą się z kolei z pn. Europy na południe. Spowodowało to, upraszczając, powolne usuwanie – „wypierane” genów mężczyzn rolników, przez „staro-Europejczyków” – na obszarze Odrowiśla „posiadaczy” hg męskiej I2a „dynarskiej” (słowiańskiej).
    Dlaczego mężczyźni rolnicy naddunajscy przegrywali konkurencję o „matrymonium” ze skandynawskimi staro-Europejczykami – wg. wielu tzw. pierwotnymi Wenetami – „niebieskookimi”?
    A wystarczy spojrzeć na Ötziego, człowieka lodu. Ten po przejściu na dietę w sporej części zbożową – „skrobiową”, zachorował na absolutnie wszystkie „choroby cywilizacyjne”, do tego on i jego pobratymcy „zmalał” średnio o 10 cm w porównaniu ze swymi przodkami zbieracko-łowieckimi i był dużo gorzej od nich umięśniony. „Niebieskoocy” stali się więc „pierwszym wyborem” dla kobiet rolniczek. Niestety „sielankę” przerwał im najazd kawalerii pasterskich Indoeuropejczyków.
    „Wykazano, że pasterze Yamnaya wnieśli haplogrupy chromosomu Y R1a i R1b do Europy kontynentalnej prawie całkowicie zastępując wcześniej szeroko rozpowszechnioną haplogrupę G2a.” Podobnie hg mtDNA „żeńskie” U2 i W „pasterzy” zastąpiły te hg (np. K1A, U4) rolniczek, ale…
    Jednak NIE na terenie Odrowiśla, tutaj bowiem: „W przeciwieństwie do obserwacji Jurasa… …WIĘKSZOŚĆ linii mtDNA… …może być powiązana z europejskimi neolitycznymi grupami rolniczymi…” „Nasze wyniki wskazywałyby zatem na silniejszą CIĄGŁOŚĆ z wcześniejszymi populacjami neolitu…” (A. Linderholm, Corded Ware cultural complexity…, 2020.)

    Ja zauważyła autorka artykułu ta ciągłość, co prawda nieco różnych hg mtDNA w ich odłamach pd. i pn., utrzymuje się wśród Słowian do dzisiaj…!
    III. Ta „nasza” odrowiślańska odmienność dała bowiem początek tzw. odrodzeniu, tytułowemu RENESANSOWI, rolników neolitycznych, którzy stworzyli na naszych ziemiach kulturę amfor kulistych. A gdy pasterscy nosiciele R1a dodatkowo wyparli częściowo „niebieskookich” Staroeuropejczyków i resztę „rolników”… To… zaczęli się tworzyć proto-Prasłowianie i Bałtowie w ramach kultury łużyckiej. Dla starożytnych ukryci byli odtąd oni – Słowianie – setki lat, pod nazwą Wenetów – Antów (żyjących obok iliryjskich czy celtyckich Wenetów, z kolei widocznych np. w nazwach miast takich jak: Wenecja, Antwerpia etc…).
    Słynny tutaj rumuński znawca tematu, prof. S. Paliga w publikacji: Albanians, Romanians, Slavs – Ethnicity… 2020.) „donosi” co następuje: „Rosja nazywa się Venäjä po fińsku, język rosyjski to venäjä lub venäjän kieli -„język Rosji”, a Rosjanie venäläinen, venäläisiä. Estoński również zachowuje podobne formy: vene – przym. „rosyjski”, venelane – rzeczownik. Formy fińskie i estońskie pokazują, że grupy wenetyjskie graniczące z Finami od wschodu kontynuowały swój rozwój jako dzisiejsi Rosjanie.” „…termin Antowie – a może i on być tylko zniekształcony pisownią, analogią w formie wymowy, nazw *wendi, *wenti, *wanti, *anti.” „Nie jest to absolutny dowód na to, że ten środkowo- i wschodnioeuropejski odłam Wenetów to byli Słowianie… …ale można przypuszczać, że ci ludzie, jeśli nie byli to „CZYŚCI Słowianie”, to zostali przez nich zasymilowani…”
    A Wenetowie – Antowie, to już byli notowani w czasach rzymskich, na ogromnym obszarze Europy Środkowej i wschodniej!
    Wiemy, że zostali oni na większości obszarów swego bytowania, zdominowani, najechani przez inne ludy nie lub nie całkiem słowiańskie (obecnie uważa się, że głównie germańskojęzyczne, wandalskie u nas, nie gockie lub gepidzkie), czy mimo to…
    IV. Mogli oni przetrwać i zachować swój prasłowiański język, kulturę setki lat, jeśli tak to dlaczego?
    Po pierwsze przetrwać… Cytowana już przeze mnie P. Dark (2022.) zaznacza, że brak pyłków kopalnych roślin uprawnych i wzrost ilości pyłków drzew leśnych, nie musi oznaczać (całkowitej zwłaszcza) pustki osiedleńczej. W okresie bowiem wojen, najazdów, następuje zmiana użytkowania ziemi z uprawy roślin na hodowlę zwierząt, a pastwiska są w takie czasy, zwykle by ukryć fakt wypasu, obsadzane żywopłotem utworzonym z mocno pylących, no bo młodych, drzew i krzewów leśnych…
    A język? Otóż w kontakcie z obcym substratem językowym (zawsze dzieje się to np. w strefie granicznej) następuje petryfikacja języka – by bronić swojej tożsamości etnicznej. Przykład?: „W okresie od XVII do połowy XVIII wieku mówiono po polsku w 50 wsiach położonych w najbliższym sąsiedztwie [silnie zniemczonego] miasta Wrocławia…” Mimo blisko 400 lat „oderwania od macierzy”! Edykt Fryderyka II z 1740.: „Ponieważ usilnie pragniemy, aby w tych okolicach i miejscowościach, gdzie poddani władają TYLKO językiem polskim, język niemiecki…”

    Drugi zatem po pustkach, główny argument allochtonistów wysuwany przeciwko autochtonicznemu pochodzeniu Słowian, tj. rzekomo niemożliwa dla autochtonicznej narracji, niezwykła jednorodność języków słowiańskich, staje się zatem jak najbardziej nietrafionym – tzw. „martwym” dowodem.

    V. Co więc się stało ze Słowianami w V-VI wieku?
    Na obecnych ziemiach ukrainnych doszło nie do ich etnogenezy, a do odrodzenia, RENESANSU Słowian. Pod wpływem ludów o wyższej kulturze, głównie gockim, sarmackim, powstały mniej rolnicze a bardziej pasterskie i wojownicze, plemiona Słowian. Jednak nie w proponowanych miejscach takich jak naddnieprzańskie (np. Godłowski, Parczewski), czy stepy czarnoziemne, pontyjskie (T. Jasiński), a na obszarze najbardziej refugialnym i terminalnym ukrainnym, tj. żyznych wyżyn łuku Karpat – od lubelskiej począwszy na bukowińskiej skończywszy…
    …jak chciał w swej ostatniej koncepcji – karpackiej właśnie, prof. Godłowski.
    To stąd, tych terenów, ta „mała [małe?] grupa [grupy?] ludności” słowiańskiej ale będąca, będące na wyższym stopniu rozwoju kultury, narzuciła głównie swym środkowoeuropejskim ocalałym z wandalsko-gocko-huńsko-awarskich kolonizacji, najazdów, pobratymcom – słowiańskim kuzynom, władzę i… ujednoliconą znacznie odmianę języka słowiańskiego.
    A o tym, że ci „autochtoniczni pobratymcy” istnieli np. na terenie Polski, świadczyć ma także i fakt antropologiczny – otóż obok czaszek typowych dla Słowian napływających w VI wieku ze wschodu, mamy bowiem z tych czasów pochodzące, liczniejsze zwłaszcza na zachodzie, różniące się wyraźnie od „wschodnich”, te „autochtoniczne”, tzw. „zachodnie”.
    Wniosek?
    Tylko na gruncie JEDNOCZEŚNIE auto- ale i allochtonicznej hipotezy, jesteśmy zatem w stanie zadać tutaj tak wystarczająco „dobre” pytania, jak i (s)próbować na nie obiektywnie – merytorycznie, odpowiedzieć.

korko

Jeden gen dominujący u polskich Słowian to gen zdrady i głupoty. Gen ten skłania ich do wchodzenia w tyłek Niemcom i Ruskim.

niepoprawny politycznie

„obserwacji Jurasa” – sorry powinno być obserwacji Juras i in., przepraszam Panią Anię ;)

Averit

Kluczem do odkrycia historii Słowian jest zbadanie krypt na Łysej Górze.

Jarl Bischek

Teoria o autochtoniczny pochodzeniu przynosi jedynie niektórym ulgę bo prawdą nie jest. Na przykład w pierwszych wiekach naszej ery na Pomorzu mieszkało plemię Rugii. Bez wątpienia Germańskie. I nagle w VI wieku zaczęli mówić językiem słowiańskim? Absurd. Prawda jest taka, że część Rugii wywędrowała na południe Europy. Ale nie wszyscy. Część, która została wymieszała się z napływającymi Słowianami. Stąd zapewne te ślady genetyczne. Podobnie jest z plemieniem germańskim Wandali, które zamieszkiwało tereny obecnej Polski. Stąd Słowianie mają w imionach końcówki -mir. I tak dalej.

    Alchemik

    Źródła twoich rewelacji poproszę.

Andriu

Tytuł raczej pasuje do nacji żydowskiej , to Żydów tak postrzegano w Europie . A my Słowianie Polacy przyjęliśmy ich do siebie bo inni ich wygnali . I okazało się że to był błąd bo widać teraz jacy fałszywi i jak nas oczerniają na świecie .

Krzysztof

Wydaje się, że większość teorii opartych tylko na dowodach archeologicznych , szczególnie w przypadku braku dowodów pisanych , tak jak to ma miejsce w przypadku prasłowian , prowadzi na manowce. Jest tak moim zdaniem dlatego, gdyż ślady materialne (zapinki, broń, garnki itp) świadczą wyłącznie o aktualnej modzie i rozpowszechnionych technologiach, a nie o pochodzeniu miejscowej ludności . Gdyby za tysiąc lat odkopano nasze mieszkania to z całą pewnością przyszły archeolog, nie mając źródeł pisanych , stwierdziłby , że mieszkali tu chińczycy i koreańczycy (ubrania, sprzęt rtv, itd). Na podstawie ustaleń genetyki archeologicznej bez wątpliwości można stwierdzić ciągłość genetyczną na ziemiach polskich od kilku tysięcy lat. Fakty ( dowody )archeologiczne mogą jedynie świadczyć o tym, że przez nasze tereny na przestrzeni lat przelewały się różne, chwilowo dominujące elity( awarowie, hunowie, scytowie, normanowie, ) czy w ostatnich stuleciach rosjanie i niemcy, natomiast sama ludność , która z przybyszami w różnych okresach albo walczyła albo współżyła pozostała niezmienna. Zbyt łatwo zapominamy, że historia jako nauka, jest pisana zawsze przez dominująca grupę (tzw. zwycięzców). Od chwili tzw. pierwszego chrztu Polski jesteśmy przekonywani o tym, że wcześniej na naszych ziemiach nic nie było (tylko lasy , bagna i pustka osadnicza), – Zygmunt III Waza kazał spalić egzemplarze Kroniki Długosza, bo wspominała o legendarnych (?) pogańskich władcach Polski. Wydaje się że już najwyższy czas aby historycy przestali służyć elitom i polityce, a zabrali się za naukę.

Zobacz również

Starożytność

„Kobiety krają sobie ręce i twarze nożem”, a później idą za zmarłym na stos. Dawne Słowianki umierały wraz ze swoimi mężami...

Określenie „do grobowej deski” w tym przypadku brzmi wyjątkowo dosłownie. Słowiańskie żony umierały wraz ze swoimi mężami. Opisy arabskich kupców i średniowiecznych dziejopisów pełne są...

27 lipca 2021 | Autorzy: Marcin Moneta

Starożytność

Jak to możliwe, że kamienne „niedźwiadki” przewędrowały Europę i osiedliły się na Ślęży?

Na obszarze przedrzymskiej Iberii odnaleziono ich już ponad 400. Kamienne posągi, sięgające niekiedy 2,75 metra długości, przedstawiające zwierzęta m.in. byki, świnie.  Charakterystyczne dla społeczeństw celtyckich Półwyspu...

15 lipca 2021 | Autorzy: Anna Jankowiak

Średniowiecze

Noc Kupały vs Noc Świętojańska. Jak chrześcijaństwo zawłaszczyło słowiańskie tradycje?

Noc Kupały obchodzona w dniu przesilenia letniego ma niezwykle długą tradycję. Była ona tak ważna, że chrześcijaństwo musiało zaakceptować ją także w swoim kalendarzu w...

24 czerwca 2021 | Autorzy: Anna Jankowiak

Średniowiecze

Nasi przodkowie byli chodliwym towarem w krajach arabskich!

Urodziwe słowiańskie kobiety i silni słowiańscy mężczyźni stanowili najbardziej „chodliwy” towar wczesnego średniowiecza. Dla nich opłacało się pokonać tysiące kilometrów. Po niewolników przybywali w naszą...

3 czerwca 2021 | Autorzy: Marcin Moneta

Średniowiecze

Czy legendarny król Krak istniał naprawdę?

Stworzył potężne państwo, założył Kraków, walczył z Rzymem i z Gallami, a jego synowie pokonali groźnego smoka. To tylko niektóre dokonania króla Kraka, nazwanego przez...

26 kwietnia 2021 | Autorzy: Marcin Moneta

Starożytność

Kim byli starożytni Wenedowie, którzy żyli nad Wisłą? Czy chodzi o Słowian? 

Mieszkali nad Wisłą i Odrą już w początkach naszej ery. Wspominali o nich rzymscy pisarze z I i II wieku – Pliniusz Starszy, Tacyt, Ptolemeusz...

7 kwietnia 2021 | Autorzy: Marcin Moneta

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.