Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najsłynniejsze przypadki bliźniąt syjamskich w dziejach

Siostry Daisy i Violet Hilton przez wiele lat występowały na estradzie. Zagrały też w dwóch filmach.

fot.Progress Studio New York/CC BY 4.0 Siostry Daisy i Violet Hilton przez wiele lat występowały na estradzie. Zagrały też w dwóch filmach.

Zrośnięte ciałami bliźnięta zawsze przyciągały uwagę, czy to jako „wynaturzenia” w paradzie dziwaków, czy też jako ciekawostki medyczne. O dziwo, nierozdzielone rodzeństwa pojawiają się na świecie częściej, niż można by przypuszczać. Ale tylko niektóre zyskują światową sławę.

W styczniu 2014 roku świat obiegła wiadomość o rozdzieleniu wyjątkowo trudnego przypadku bliźniąt syjamskich. Zespół lekarzy, kierowany przez profesora Andrzeja Kamińskiego, z powodzeniem wykonał skomplikowany zabieg. Dzieci były zrośnięte brzuszkami, miały wspólny fragment jelita oraz jeden przewód moczowy. Jeden z braci wyszedł wprawdzie na operacji nieco stratny – została mu tylko jedna nerka, podczas gdy jego bliźniak posiada pełen zestaw – ale najważniejsze, że obaj żyją i mogą normalnie funkcjonować.

Równie spektakularny sukces odnieśli dwa lata później lekarze z Montefiore Medical Center w Nowym Jorku, którzy przeprowadzili udaną operację rozdzielania dzieci zrośniętych głowami. Anias i Jadon, po 27 godzinach niesłychanie trudnego zabiegu, przeżyli, a luki w ich czaszkach zastąpiono specjalnymi rekonstrukcjami. To wielki sukces, ponieważ większość zrośniętych bliźniaków rodzi się martwa, a jeśli przeżywa, to nie sposób bezpiecznie ich od siebie odseparować.

Trudne życie podwójnych ludzi

Na całe szczęście żyjemy w czasach zaawansowanej medycyny i coraz częściej udaje się dokonać tego, co jeszcze parędziesiąt lat temu wydawało się praktycznie niemożliwe. Po raz pierwszy w historii udało się oddzielić bliźnięta w 1952 roku. Miało to miejsce w Illinois – lekarze zapewnili normalne życie bliźniętom Brodie. Dzieci były zrośnięte czaszkami, ale na tyle płytko, że trwająca niemal 13 godzin operacja nie zagroziła ich układom nerwowym.

Wydaje się to zaskakujące, ale zrośnięte bliźnięta pojawiają się w około 1 na 50 do 100 tysięcy przypadków. Uwzględniając częste poronienia przy tego typu ciążach, niektórzy naukowcy sugerują nawet liczbę 1 na 40 tysięcy. Większą częstość podawali w latach 60. i 70. polscy lekarze: 2 przypadki na 65 tysięcy, a także lekarze z Czech: 1 przypadek na 40 tysięcy.

Zrośnięte bliźnięta rodzą się raz na 50 do 100 tysięcy przypadków. Na zdjęciu Lucie i Semplano Goviano.

fot.Bundesarchiv/ CC-BY-SA 3.0 Zrośnięte bliźnięta rodzą się raz na 50 do 100 tysięcy przypadków. Na zdjęciu Lucie i Semplano Goviano.

Wiele zrośniętych dzieci umiera zaraz po narodzinach, wskutek wrodzonych wad. Tylko niektóre przeżywają. Ich życie nigdy nie było łatwe, a na domiar złego, dawniej nie miały żadnej nadziei na zmianę sytuacji…

Najsłynniejsi połączeni bracia, Chang i Eng Bunker, są przykładem wytrwałości i walki z przeciwieństwami. Historia ich życia jest bardzo bogata: żyli długo i potrafili wbrew przeciwnościom losu ułożyć sobie szczęśliwą egzystencję. Mieli żony i łącznie ponad dwadzieścioro dzieci. Przed ślubem zrobili zaś ze swojej nietypowej wady użytek, zarabiając na pokazywaniu się przed publicznością. Jak pisze Yunte Huang w książce Nierozłączni. Słynni syjamscy bracia i ich spotkanie z amerykańską historią:

Czy wiesz, że ...

...liczba tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa była najwyższa w ostatniej dekadzie istnienia PRL i mogła sięgnąć nawet 100 tysięcy?

...XIX-wieczni poszukiwacze złota musieli bardzo uważać, żeby nie przepłacać? Ceny podstawowych produktów „w terenie” były trzy–cztery razy wyższe. Dotyczyło to nie tylko jedzenia: za miskę do płukania złota, która w mieście kosztowała 3-4 dolary, na terenie kopalni żądano dwa razy więcej.

... zdarzało się, że ciała Polaków pomordowanych na Wołyniu grzebali później ci sami ludzie, którzy ich zabili? Po wrzuceniu ciał do mogił, ubijali łopatami ziemię i odchodzili jak gdyby nigdy nic.

...część ofensywy Tet przygotował niewielki, jedenastoosobowy oddział, złożony z młodych dziewcząt? Przyczyniły się one do sprawnego zajęcia miasta Hue 31 stycznia 1968 roku - w bitwie walczyły zresztą aż do końca!

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.