Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

„Byliśmy obiektami jednorazowego użytku”. Najbardziej przerażające eksperymenty doktora Mengelego [18+]

Zbrodnie Josefa Mengelego mrożą krew w żyłach. Na ilustracji fragment okładki książki "Mengele. Polowanie na Anioła Śmierci".

fot.materiały prasowe Zbrodnie Josefa Mengelego mrożą krew w żyłach. Na ilustracji fragment okładki książki „Mengele. Polowanie na Anioła Śmierci z Auschwitz”.

Ludzi trafiających do Auschwitz witał przystojny mężczyzna w wyprasowanym mundurze i wyglancowanych butach. Ocaleni wspominali, że asystował przy każdym transporcie, choć przecież to niemożliwe – Josef Mengele musiał kiedyś jeść i spać. Czym ten zbrodniarz zasłużył sobie na miano Anioła Śmierci?

Po latach Mengele, który przeżył wojnę i ukrył się w Argentynie, próbował usprawiedliwiać się przed swoim synem, Rolfem. Starał się zwrócić uwagę na tych więźniów, których podczas selekcji pozostawiał przy życiu. Jednak Rolf doskonale zdawał sobie sprawę z losu tych „wybrańców” – umierali niedługo później wycieńczeni chorobami, głodem, pracą ponad siły i eksperymentami, którym poddawał ich Anioł Śmierci.

Człowiek, który lekarzem był raczej średnim, w swoich „badaniach” zobaczył dla siebie jedyną szansę, by w jakikolwiek sposób się zapisać się na kartach historii. I niestety, zapisał się na nich na zawsze.

Chora fascynacja bliźniętami

Doktor Mengele z wyjątkowym zapałem „ratował” bliźnięta . Niestety nie pokazywał w ten sposób ludzkiej, pełnej współczucia twarzy. Te szczególne rodzeństwa stanowiły dla niego po prostu idealny obiekt do badań.

Skąd brały się ciąże mnogie? – to pytanie nurtowało nazistowskich naukowców, którzy chcieli dowiedzieć się, jak sprawić, by Niemki za jednym zamachem rodziły dwóch (lub więcej!) małych Aryjczyków. Chodziło tylko o to, żeby udoskonalić metodę produkcji doskonałych ludzi – nieważne jakim kosztem.

Mengele wybierał ofiary swoich pseudonaukowych eksperymentów w czasie selekcji na rampie. Więźniowie, którym udało się przetrwać obóz twierdzili, że był przy każdej z nich.

fot.domena publiczna Mengele wybierał ofiary swoich pseudonaukowych eksperymentów w czasie selekcji na rampie. Więźniowie, którym udało się przetrwać obóz twierdzili, że był przy każdej z nich.

Jak piszą Gerald Posner i John Ware w książce „Mengele. Polowanie na Anioła Śmierci z Auschwitz”, początkowo o dzieci te wyjątkowo dbano:

Bliźnięta przeznaczone do eksperymentów umieszczano w baraku 14 Obozu F w Birkenau, nazywanym „zoo”. Tam, na rozkaz Mengelego, zapewniano im dobre wyżywienie, wygodne łóżka i higieniczne warunki życia, aby wzmocnić ich zdrowie przed kluczowym etapem procesu badawczego – porównawczą oceną ich anatomii i funkcji życiowych.

Podstawowym celem zapewniania dzieciom komfortowych warunków było zapobieżenie infekcjom, mogącym zaburzyć wyniki pomiarów – za wyjątkiem chorób takich jak tyfus, które wywoływano umyślnie, aby ocenić odporność badanych bliźniąt. Wiele dzieci uwielbiało Mengelego – nazywały go „wujkiem Pepi”.

Nic dziwnego, skoro „wujek Pepi” przynosił im ubranka i słodycze, a wokół ludzie umierali z głodu i zamarzali. Później maluchy przenoszono do szpitala, który znajdował się w Obozie B2F. Bywało, że do „badań” przygotowywano jednocześnie 200 par bliźniąt płci męskiej. W placówce dokonywano wszystkich pomiarów zewnętrznych. Po oględzinach zaczynało się najgorsze. Jak piszą Posner i Were w swojej książce:

Czy wiesz, że ...

...chcąc zwrócić na siebie uwagę i skłonić Hitlera do małżeństwa z nią, Ewa Braun dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo, w 1932 i 1935 roku. Mimo to Hitler pozostawał niewzruszony na jej wołanie o uwagę i nie zamierzał wchodzić z nią w formalny związek.

...krakowski lotnik, podporucznik Jan Kremski, w związku z zestrzeliwaniem wrogich samolotów wespół z kolegami, miał zaliczone łącznie… 4 i 14/15 zwycięstwa pewnego? Do zaszczytnego tytułu asa, który przysługiwał od 5 zwycięstw wzwyż brakło mu tylko 1/15.

...as pancerny w szeregach 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte, podporucznik Mark Weissenberg, zginął w bardzo niefortunnym wypadku? Podczas nocnego natarcia na Bydgoszcz usiadł na błotniku, aby pomagać w kierowaniu czołgiem. Zmęczony zasnął i osunął się pod gąsienice.

Komentarze (11)

  1. Jakub Thomas Odpowiedz

    Dlatego już zawsze Niemcom powinno się wytykać ich zbrodnie niezależnie ile pokoleń wstecz były te zbrodnie.
    Parafrazując (niepasujacy do powagi artykułu, ale jakże trafny) tekst z filmu… „ich serca pompuja te sama krew…krew ludzi którzy zgotowali innym ten los”.

  2. BM Odpowiedz

    Mengele i jemu podobni robili to co robili na polecenie niemieckiego rządu, który to rząd został wybrany przez naród niemiecki w demokratycznych wyborach.

    Mengele pracował w niemieckim obozie koncentracyjnym, założonym podczas wojny, którą wywołali Niemcy.

  3. czerro Odpowiedz

    Nie jestem w stanie pojąć skąd się biorą komentarze typu że dzisiejsze pokolenia niemców to nie zbrodniarze i inni ludzie. Czy w tych gimnazjach już nie ma historii ? Niemcy to bandycko sadystyczny naród o czym świadczy cała ich historia. Naród napadający na sąsiadów i wszczynający wojny. Naród który razem z bandytami z japonii i kilkoma jeszcze innymi powinien zostać zlikwidowany z powierzchni ziemi i tyle

  4. Anonim Odpowiedz

    „Nie jestem w stanie pojąć skąd się biorą komentarze typu że dzisiejsze pokolenia niemców to nie zbrodniarze i inni ludzie. Czy w tych gimnazjach już nie ma historii ? Niemcy to bandycko sadystyczny naród o czym świadczy cała ich historia. Naród napadający na sąsiadów i wszczynający wojny. Naród który razem z bandytami z japonii i kilkoma jeszcze innymi powinien zostać zlikwidowany z powierzchni ziemi i tyle” a my jedziemy ich emerytów opierać gotować jedzenie i budować domy po tym wszystkim… kim my jesteśmy to jest w jakimś stopniu sadomasochizm robimy to co sprawia nam bul …. skaza nigdy nieznikni 21405….

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.