Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Sto lat temu Polki ZDOBYŁY prawa wyborcze. Zdobyły, bo to wcale nie był żaden prezent od mężczyzn!

Wiec polskich sufrażystek w Krakowie w 1911 roku

Wiec polskich sufrażystek w Krakowie w 1911 roku

Równo sto lat temu Polki otrzymały pełne prawa wyborcze. To akurat prawda. Ale twierdzenia, że za decyzją stali dobrotliwi, postępowi mężczyźni wypada włożyć między bajki.

Polskie kobiety były niesamowicie cierpliwe. Choć pierwsze organizacje walczące o równouprawnienie zaczęły powstawać już na fali robotniczej rewolucji 1905 roku, to większość aktywistek zgadzała się odkładać płciowe postulaty na drugi, trzeci, albo i dalszy plan.

Stale wpierano im, że priorytetem jest walka o niepodległość i że jakiekolwiek starania o równość mogłyby odbić się negatywnie na planach odbudowy wolnej Polski.

Jeszcze przed pierwszą wojną światową sytuację gorzko skomentowała Maria Dulębianka – galicyjska feministka, pisarka i publicystka. Na kartach broszury Polityczne stanowisko kobiety zauważyła ona z wyraźną irytacją, że twierdzenie jakoby nie wolno było walczyć o prawa kobiet, kiedy toczy się „walka o prawa narodu” stanowi jeden z najbardziej „bałamutnych, mętnych i nadużywanych” frazesów.

Nawet ona przyznawała jednak, że istnieją okoliczności szczególne. Była gotowa zmienić własne priorytety w wypadku „wybuchu czynnej rewolucji”. I choć społeczna rewolta wcale nie eksplodowała, to zamiast niej w 1914 roku wybuchła globalna wojna. Wówczas polskie działaczki, zamiast stawiać mężczyznom warunki, znowu zamilkły i zakasały rękawy.

Wszystko łożyć na facetów

Kobiety na każdym etapie wspierały starania o odbudowę polskiego państwa. Setki z nich pomagały w tworzeniu ruchu kadrowego i Legionów, wiele nawet wyruszyło na front, czy to jawnie czy w męskim przebraniu. Pół setki pań służyło w niezwykle cenionym przez zwierzchników Żeńskim Oddziale Wywiadowczym, ponad tysiąc weszło w szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej, a około siedemnastu tysięcy działało w cywilnych organizacjach pomocowych.

Maria Dulębianka na fotografii portretowej

Maria Dulębianka na fotografii portretowej.

Nawet największe damskie zrzeszenia zajmowały się zagadnieniem równości tylko przy okazji, jakby mimochodem. Nie to stanowiło clou ich działalności w obliczu niszczycielskiego starcia między mocarstwami. Wiele mówi przykład Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego założonej w zaborze rosyjskim. Aż 62% całego jej budżetu przeznaczano na… pomoc mężczyznom! Konkretnie zaś na wszechstronne wspieranie byłych i obecnych legionistów.

Kolejne 20% łożono na rodziny tych żołnierzy, a 4% przekazywano do Polskiej Organizacji Wojskowej. Po odjęciu kosztów administracyjnych zostawało tylko 6% całego skarbu organizacji. I z tego niewielkiego udziału jakąś bardzo ograniczoną cząstkę można było przeznaczyć na agitację w sprawie równości płci, na poświęcone temu tematowi pogadanki, wiece czy publikacje. W praktyce jednak środki zawsze rozchodziły się gdzieś indziej.

Wszystkich synów potrzebuje ojczyzna

Kobiety liczyły, że argumentem w sprawie ich pozycji w przyszłej, niepodległej Polsce staną się właśnie wszystkie wojenne zasługi. Każdego dnia udowadniały przecież, że nie tylko nie potrzebują wsparcia mężczyzn i potrafią zastąpić ich w każdej dziedzinie, ale też – że w wielu obszarach są zdolne działać sprawniej od nich, a nawet otaczać chłopców finansową opieką. A więc robić to, co w XIX-wiecznym, patriarchalnym społeczeństwie było zupełnie nie do pomyślenia.

Czy wiesz, że ...

...niewiele brakowało, by Włodzimierz Lenin został aresztowany tuż przed wybuchem rewolucji październikowej? Gdy szedł do Instytutu Smolnego,  by być bliżej centrum wydarzeń, dwójka młodych oficerów zapytała go o dokumenty. Wymknął się im tylko dzięki pomysłowemu koledze, który zaczął… udawać pijanego

...na początku XX wieku kobiety musiały być bardzo pomysłowe, by dostać się na studia? Przykładowo utalentowana ilustratorka, Zofia Stryjeńska, przez rok studiowała na niemieckiej uczelni, posługując się dokumentami swojego brata.

...królowa Afganistanu od 1926 roku Soraja założyła pierwsze kobiece czasopismo w tym kraju i była ministrem edukacji? Z kolei jej szwagierka, Kobra, dała początek Organizacji Ochrony Kobiet, otwarcie zwalczającej stare zwyczaje, uprzedzenia, akty dyskryminacji.

Komentarze (2)

  1. Miras Odpowiedz

    Tym co się wydaje że feministki są od obrony praw lezbjiek powiem – poczytajcie sobie. Tylko łosie jak Korwin których matki są w jakiś sposób upośledzone mogą takie rzeczy wygadywać.
    To właśnie dzięki feministką rodzina stanęła na nogi. To dzięki nim kobiety dziś mogą pomagać facetowi spłacać kredyt na wspulny dom i cieszyć sie wolnością wyboru. Nawet seks stał się lepszy bo jak kiedyś trwał 3 minuty a wielu facetów uważało że kobiety nie mogą osiągać orgazmu to dziś można razem bawić się nawet godzinę i w miłości poleżeć przytuleni razem.
    Feministki to największe odkrycie 20 wieku ;-)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.