Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Te kobiety wywalczyły Polkom ich prawa. Kim były pierwsze posełki w dziejach Polski?

Polki zaczęły upominać się o swoje prawa jeszcze przed odzyskaniem niepodległości (na zdj. delegacja Ligi Kobiet Polskich w sprawie równouprawnienia w 1917 roku; wśród nich – Zofia Moraczewska).

fot.Hans Frank/domena publiczna Polki zaczęły upominać się o swoje prawa jeszcze przed odzyskaniem niepodległości (na zdj. delegacja Ligi Kobiet Polskich w sprawie równouprawnienia w 1917 roku; wśród nich – Zofia Moraczewska).

„Oczywiście »babie« nie pozwoli przecież nikt z tych mężów stanu polityki prowadzić” – pisała w 1916 roku Zofia Moraczewska. Trzy lata później jako jedna z zaledwie ośmiu kobiet (na 436 mężczyzn!) weszła do Sejmu Ustawodawczego, który nadał kształt niepodległej II RP.

Posełki – jak je nazwano z braku lepszego pomysłu – miały do wykonania tytaniczną pracę, tym bardziej, że przynajmniej z początku mało kto traktował je poważnie. Sam Piłsudski, przemawiając do Sejmu, zwracał się do zebranych per „panowie”. Tymczasem, jak zauważa Anna Kowalczyk:

Wszystkie pierwsze parlamentarzystki były doświadczonymi działaczkami społecznymi i w porównaniu ze swoimi kolegami znakomicie wykształcone – ukończyły co najmniej szkołę średnią (…), podczas gdy co czwarty poseł nie miał żadnego wykształcenia lub jedynie szkołę elementarną.

Kim zatem były kobiety, które przecierały Polkom szlaki w polityce i ramię w ramię z mężczyznami budowały wolną Polskę?

Orędowniczka nauki. Zofia Sokolnicka

Urodzona 15 maja 1878 roku wnuczka powstańca listopadowego i córka powstańca styczniowego patriotyzm miała w genach. W czasie I wojny światowej pracowała jako szpieg dla Centralnej Agencji Polskiej w Lozannie. Przede wszystkim jednak walczyła o prawo kobiet do nauki.

Józef Piłsudski otwiera pierwsze posiedzenie Sejmu Ustawodawczego w lutym 1919 roku. Wśród ponad 400 mężczyzn znalazło się wówczas pięć kobiet, później dołączyły jeszcze trzy.

fot.domena publiczna Józef Piłsudski otwiera pierwsze posiedzenie Sejmu Ustawodawczego w lutym 1919 roku. Wśród ponad 400 mężczyzn znalazło się wówczas pięć kobiet, później dołączyły jeszcze trzy.

Sama, wychowana w zaborze pruskim, na własnej skórze odczuła skutki reformy Gustawa von Gosslera, ministra kultury w rządzie Bismarcka. Wychodząc z założenia, że wysiłek intelektualny kobietom szkodzi, kazał on obniżyć poziom nauczania w szkołach żeńskich.

Jeszcze przed 1914 rokiem Sokolnicka angażowała się w pracę na rzecz kształcenia kobiet. Działała w „Warcie” (Towarzystwie Przyjaciół Wzajemnego Pouczania się i Opieki nad Dziećmi), organizowała Czytelnie dla Kobiet, prowadziła tajne kuratorium oświaty.

W niepodległej Polsce domagała się zwiększenia nakładów na edukację. „Trzeba wprost bohaterstwa, aby w dzisiejszych czasach zajmować się nauką (…). Roczny budżet [na naukę – przyp. red.] wynosi nieomal tyle, co wydano na wojnę w dwie godziny” – przekonywała na posiedzeniu Sejmu w listopadzie 1920 roku. Usiłowała rozjaśnić mroki niewiedzy, podczas gdy sama pogrążała się w ciemnościach – nieubłaganie traciła wzrok. Zmarła 27 lutego 1927 roku, pod koniec I kadencji Sejmu RP.

Czy wiesz, że ...

...chcąc zwrócić na siebie uwagę i skłonić Hitlera do małżeństwa z nią, Ewa Braun dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo, w 1932 i 1935 roku. Mimo to Hitler pozostawał niewzruszony na jej wołanie o uwagę i nie zamierzał wchodzić z nią w formalny związek.

...największy zjazd monarchów przed I wojną światową odbył się z okazji pogrzebu króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII? Zgromadzeni władcy dalecy byli jednak od żałobnego nastroju.

...w dwudziestoleciu międzywojennym żartowano, że "najbezpieczniejszym miejscem dla komunisty polskiego jest polskie więzienie"? Nienawidzący Komunistycznej Partii Polski Stalin postanowił ją zlikwidować, w wyniku czego zginęli wszyscy czołowi jej przywódcy.

...pewna amerykańska kucharka była prawdziwie zabójczą kobietą. Choć sama zdrowa jak rydz, była nosicielką tyfusu. Przenosiła się z domu do domu, zatrudniając się jako kucharka. Niedługo po tym, jak poczęstowała swoich pracodawców swoimi pysznymi potrawami, zaczynali umierać ludzie.

Komentarze (12)

  1. BM Odpowiedz

    Posełka, pilotka, ministerka, psycholożka – feministyczna nowomowa zawsze śmieszy :D

    PS: Spojrzałem kto jest autorem. Wszystko jasne.

    • 1967 Odpowiedz

      Paradoksem w tej „nowo feministycznej mowie” jest nie doszukiwanie się żeńskich określeń na zawody które są związane z ciężką pracą fizyczną, choć kiedyś za lobbują górniczkę, hydrauliczkę, ślusarkę, spawarkę, hutniczkę, szewkę, tapicerkę, glazurkę, itd. A cha, co zrobić z chłopką? Smutne, pewnie umrze.

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Maria Procner Odpowiedz

      Drogi BM, abstrahując od osobistych wycieczek, które robisz, bardzo intrygującą koncepcją jest nazywanie określenia, które sto lat temu stworzyli mężczyźni „feministyczną nowomową”. To międzywojenni posłowie nazwali tak kobiety, które wraz z nimi zasiadły w Sejmie Ustawodawczym. Z pewnością byliby w ciężkim szoku, gdyby dowiedzieli się, że są feministami. A z racji, że nie piszemy o współczesnych posłankach, a właśnie posełkach z lat 20. XX wieku, zmiana nomenklatury byłaby nadużyciem.
      Pozdrawiam

    • aoeuidhtn Odpowiedz

      Zastanawia mnie jakie są źródła tak głębokiej frustracji u niektórych użytkowników. Wyzwać autorkę od głupczyń i nic więcej nie napisać. Artykuł bardzo dobry.

  2. Retro Odpowiedz

    Zofia Moraczewska

    Przez lata pozostawała w cieniu męża, premiera i ministra robót publicznych Jędrzeja Morawieckiego.

    :D

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Maria Procner Odpowiedz

      Dziękujemy za czujność i uważną lekturę, faktycznie wkradł się błąd (dość zabawny i – zapewniam – niezamierzony), który już został poprawiony.
      Pozdrawiamy serdecznie!

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Maria Procner Odpowiedz

      Szanowny Bartoszu,
      dawniej słowo myśliwy funkcjonowało jako przymiotnik i miało żeński odpowiednik: myśliwa. Łowców natomiast nazywano myśliwcami, nie myśliwymi (forma mianownikowa od słowa myśliwiec utworzona słowotwórczo brzmiałaby wówczas myśliwczyni. Język polski jest niezwykle plastyczny pod tym względem i nawet na tym przykładzie widać, jak z czasem funkcja oraz forma słowa się zmieniała. To, że dziś jakaś forma brzmi obco, nie oznacza, że za kilka lat nadal tak będzie. A wracając do kontrowersyjnej „posełki” – określenie to 100 lat temu stworzyli mężczyźni, dziś funkcjonuje jako historyczne, ale zostało w tekście użyte, ponieważ właśnie tej historii on dotyczy. Uwspółcześnienie nazwy do obecnej formy „posłanki” akurat w przypadku pierwszych parlamentarzystek byłoby nadużyciem.
      Natomiast jeśli ma Pan wątpliwości odnośnie tworzenia feminatywów i używania ich w codziennym języku, polecam zapoznać się z bardzo wyważonym stanowiskiem Rady Języka Polskiego w tej kwestii. Może ono sporo wyjaśnić
      Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.