Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Jak się podróżowało po Polsce tysiąc lat temu?

Takie równe i proste przeprawy można znaleźć w dzisiejszych skansenach. Ale ludzie wczesnego średniowiecza na pewno nie mieli z nimi do czynienia

Takie równe i proste przeprawy można znaleźć w dzisiejszych skansenach. Ale ludzie wczesnego średniowiecza na pewno nie mieli z nimi do czynienia. Fot. z Gross Raden na Połabiu

Wąskie, wyboiste trakty pozbawione drogowskazów. Dzikie bestie czyhające w kniei na nieuważnych podróżnych. I tempo potwierdzające, że kiedyś naprawdę życie biegło wolniej.

Gdyby wierzyć mapom, należałoby uznać, że Polska pierwszych Piastów była prawdziwą mekką handlarzy i podróżników. Czymś między współczesnym RFN-em, z jego siecią autobahnów docierających nawet do najmniejszych miasteczek, a Chorwacją, z jej nowoczesnymi autostradami trzykrotnie skracającymi czas podróży nad Adriatyk.

Archeolodzy wyznaczyli przebieg nie kilku, ale wręcz kilkudziesięciu traktów kupieckich przecinających tereny państwa Bolesława Chrobrego. Z Poznania do Niemiec można było jechać przez Międzyrzecz, albo i przez Krosno Odrzańskie. Z Krakowa na Ruś też na dwa sposoby: przez Sandomierz lub przez Bochnię i Przemyśl. W samym tylko Gieczu krzyżowały się przynajmniej cztery różne szlaki. Przykłady można mnożyć. W czym więc problem? Ano w tym, że te linie komunikacyjne biegną… głównie na wspomnianych mapach.

Trakty, dukty, ścieżyny

Typowy trakt kupiecki tysiąc lat temu to była wąska ścieżyna, pełna wystających z ziemi konarów, przewróconych drzew, kolein i wertepów. Miejscami szeroka na dwa czy trzy metry, gdzie indziej zupełnie niknęła wśród zarośli. Nikt jeszcze nie trudnił się utrzymaniem traktów. Robiono to oczywiście na przedpolach głównych grodów. Gdzie indziej jednak podróżni byli zdani na samych siebie i na przytroczone u pasa ostrza. Przede wszystkim zaś: na kapryśną pogodę.

Zimą podróż utrudniały opady śniegu. Wiosną trakty niknęły wśród błota, a przekraczanie rzek stawało się trudne lub wręcz niemożliwe. Jesienią krótkie dni i słota sprawiały, że wozy częściej stały w miejscu, niż sunęły ku odległemu celowi.

Wyobrażenie wozu na XII-wiecznym kielichu z Trzemeszna

Wyobrażenie wozu na XII-wiecznym kielichu z Trzemeszna

Na trakcie niezwykle łatwo było też się zgubić. I to nawet na tym doskonale znanym podróżnikom, prowadzącym prosto do serca państwa i do polskiej stolicy. W 1005 roku przekonał się o tym niemiecki król Henryk II. Podczas decydującej kampanii w wojnie między Rzeszą a Polską, przekupieni przewodnicy poprowadzili jego armie „przez pustynie i bagna, narażając je na wielkie uciążliwości”. Nikt nawet się nie spostrzegł, że to nie jest najwłaściwsza droga na Poznań lub Gniezno…

Autostradowe tempo… na miarę epoki

Drogi bywały zdradzieckie, a co dopiero – sąsiadująca z nimi gęstwina. Po zejściu z utartej ścieżki nikt nie był bezpieczny. Nawet sami władcy. W XI stuleciu przekonał się o tym węgierski król Andrzej. Wedle jednej z zachowanych relacji, zboczył on na moment z traktu, być może za pilną, fizjologiczną potrzebą. Szybko zgubił drogę i w efekcie… umarł z głodu i wycieńczenia na pograniczach własnego państwa.

Czy wiesz, że ...

...w angielskich średniowiecznych klasztorach stosowano praktykę emerytalnego kontraktu, polegającego na dożywotnich dostawach porcji chleba i alkoholu? Zazwyczaj były to dwa bochenki oraz siedem i pół litra piwa dziennie na głowę jednego mnicha!

...Polacy wcale nie zmarnowali zwycięstwa pod Grunwaldem? Zdaniem profesora Roberta Frosta bitwa doprowadziła do kryzysu, który zapoczątkował nową wojnę trzynastoletnią. I który doprowadził do ostatecznej klęski zakonu i do podziału jego ziem.

...król Anglii Ryszard Lwie Serce zdobył pieniądze na udział w wyprawie krzyżowej, sprzedając Szkotom… niepodległość? Potężna suma, wypłacona w 1189 roku przez króla szkockiego uwolniła kraj od angielskiego zwierzchnictwa. I pozwoliła angielskiemu monarsze wyruszyć w upragnioną pielgrzymkę.

...średniowieczni Polacy nie zdawali sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia dla zdrowia, jakim było spożyciu sporyszu. Znalezione okazy zbożowych kłosów razem z kłosami z zarodnikami splatano w bukiet, który umieszczano u sufitu chaty, aby w porze siania zbóż te właśnie nasiona wysiać pierwsze.

Komentarze (7)

  1. fascinator Odpowiedz

    Ojej, a po zachodniej stronie Łaby to pewnie metro i autostrada już była. Pod Paryżem pewnie lotnisko budowali. Kolejna granica (wpisać dowolny wyraz) została przekroczona.

    • Slavko Odpowiedz

      Drogi pozostałe po Rzymianach na pewno można by potraktować jak metro :) Poczekaj na artykuł o stanie traktów na Zachodzie, wtedy będziesz miał porównanie.

      • Czytacz Odpowiedz

        Primo to pozostałość po cesarstwie rzymskim. Secundo mało co z nich pozostało ( może via appia antica). Tertio ta spuścizna nie umywa się do obecnych autostrad niemieckich :-), a wówczas błoto i dzikie świnie tam biegały:-)

  2. Ania Odpowiedz

    Prędkośc była jaka była bo po 1. większość nawet bogatej karawany stanowili piechurzy a po 2. byli oni potrzebni bo co chwila trzeba było wozy rozładowywać i recznie przenosić towary a czesto i same wozy przez rożne utrudnienia na drodze. Poza tym z przyczyn oczywustych podróżowało sie tylko w dzień

  3. gnago Odpowiedz

    A jednak, nawet linia o tak olbrzymim znaczeniu pozwalała na podróże z prędkością…. zaledwie dwudziestu kilometrów na dobę!

    Maksymalnie wtedy dostepna. Lepsze drogie silniki wyrabiały same do 40 km na h , tankowanie trwało po kilka godzin lub wymagało zabierania z sobą na oddzielnych wozach. Osie w wozach nie były łożyskowane i bez amortyzacji zatem dla ochrony ładunku jechano wolno Tym bardziej że ówczesne rozpowszechnione napędy transportowe to nierównie wolniejsze były niż drogie silniki końskie. A woły wymagały dłuższego okresu tankowania

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.