Ciekawostki Historyczne

Wśród kandydatek do małżeństwa z polskim królem znajdowała się Piastówna, a także wnuczka cesarza. Wybrano jednak księżniczką z „egzotycznego” włoskiego rodu. Dlaczego?

Kiedy Zygmunt Stary w 1507 roku zaczynał rządy w Rzeczpospolitej, jego rodzina władała sporym obszarem Europy Środkowej. W rękach dynastii znajdowały się nie tylko Polska i Litwa, ale także Czechy i Węgry. Mimo to ziemiom polskiego króla zagrażało wielu przeciwników: Krzyżacy, Moskwa, Tatarzy i Wołosi. Apetyt na posiadłości Jagiellonów mieli też Habsburgowie.

Żeby utrzymać swoją pozycję międzynarodową, władca musiał zawrzeć jakieś sojusze. Jak się wydawało, dobrym pomysłem była ugoda z Habsburgami. Ci ostatni powoli stawali się najpotężniejszym rodem Europy. Ich polityka dynastyczna zaczynała przynosić wielkie korzyści. Zdobyli tron cesarski, a poprzez świetne ożenki przejęli kontrolę nad Niderlandami i Hiszpanią. Następne sukcesy przyszły w kolejnych latach.

W 1515 roku  Zygmunt spotkał się w Wiedniu ze swoim bratem Władysławem Jagiellończykiem, królem Czech i Węgier, oraz z cesarzem Maksymilianem Habsburgiem. Głównym tematem spotkania była wspólna polityka przeciw Turkom. Równie ważne były jednak inne ustalenia. W zamian za otrzymane od Jagiellonów wsparcie cesarz zrezygnował z sojuszu z Moskwą i Krzyżakami. Przypieczętowaniem układu były dwa małżeństwa pomiędzy Habsburgami i Jagiellonami z linii czesko-węgierskiej.

Mazowsze lub sojusz z cesarzem

Szybko okazało się, że także polski król potrzebuje nowego ożenku. Zaledwie kilka miesięcy po zjeździe wiedeńskim zmarła jego pierwsza żona, Barbara Zapolya. Zygmunt miał z nią dwie córki, ale żadnego syna, więc sprawa następstwa tronu w Polsce pozostawała otwarta.

Warto dodać, że kawaler do wzięcia wcale nie był młody. W 1517 roku, kiedy poszukiwania nowej żony weszły w decydującą fazę, miał ponad 50 lat. Nie było pewne, czy doczeka się kolejnych potomków.

Pierwszą żoną Zygmunta Jagiellończyka była Barbara Zápolya. Na zdjęciu Popiersie nieznanego rzeźbiarza.fot.Wodnik/CC BY 1.0

Pierwszą żoną Zygmunta Jagiellończyka była Barbara Zápolya. Na zdjęciu popiersie władczyni autorstwa nieznanego rzeźbiarza.

Ponieważ małżeństwo władcy było równoznaczne z sojuszem politycznym, otoczenie króla zaczęło projektować najróżniejsze alianse. W grę wchodziły dwa kierunki. Po pierwsze, brano pod uwagę rządzone przez Piastów Mazowsze. Zwolennikiem takiego rozwiązania był prymas Jan Łaski. Chciał on, aby po śmierci Jagiellona tron Polski trafił w ręce starej polskiej dynastii. Dlatego zamierzał doprowadzić do związku Zygmunta z władającą Mazowszem księżną-wdową Anną lub jej córką, a dwie królewny planował wydać za synów księżnej mazowieckiej: Janusza i Stanisława. Efektem byłoby przyłączenie Mazowsza do Polski i zabezpieczenie następstwa tronu w Krakowie. Gdyby monarcha nie doczekał się męskich potomków, koronę przejęliby właśnie Janusz albo Stanisław — Piastowie.

Drugą opcją były propozycje Habsburgów. Cesarz Maksymilian przedstawił bowiem własne kandydatki, którym poparcia udzielił także papież Leon X. Najbardziej „prestiżowa” była Eleonora, nastoletnia córka Filipa Pięknego i Joanny Szalonej, wnuczka samego cesarza. Dysponowała posagiem 300 tysięcy dukatów i mglistą perspektywą odziedziczenia Flandrii i Burgundii. Oprócz niej w grę wchodziła także Bona Sforza, bratanica żony cesarza, „warta” 200 tysięcy dukatów. Rzekomo miała pewność odziedziczenia posiadłości swojej matki w południowych Włoszech. Co ciekawe, jej wiek nieco zaniżono, informując Zygmunta, że ma ona 19 lat. W rzeczywistości miała już 23 lata i była dojrzałą kobietą.

Piękna i wykształcona

Przed dokonaniem wyboru król zasięgnął rady senatorów. Sam skłaniał się ku Eleonorze. Nic dziwnego — wydawała się najlepszą kandydatką, spokrewnioną lub spowinowaconą z najważniejszymi dworami Europy.

Wtedy jednak na scenę wkroczyła matka Bony, Izabela Aragońska. Rozpoczęła ona w Polsce szeroko zakrojoną akcję promocyjną. Możliwość zdobycia nadwiślańskiej korony była dla jej córki wyjątkową okazją. Zapobiegliwa księżna gromadziła zwolenników i wysłała na dwór Zygmunta swoich przedstawicieli. Jednym z nich był nauczyciel Bony, Chryzostom Colonna, który pod niebiosa wychwalał swoją wychowankę. Z kolei Jan Dantyszek za polecanie dziewczyny królowi otrzymał kilka tysięcy dukatów. Opłacony został też między innymi cesarski poseł w Polsce. W ten sposób liczba zwolenników włoskiej księżniczki zaczęła rosnąć.

Kim dokładnie była kandydatka na królewską żonę, córka księcia Giangaleazza Sforzy? Jej ojciec był dziedzicem Mediolanu, ale zmarł, więc władzę w mieście przejął jego stryj Ludovico. Matka księżniczki była z kolei córką króla Neapolu Alfonsa II z dynastii aragońskiej. Pochodzenie przyszłej polskiej monarchini było zatem niezłe, choć trzeba przyznać, że ród Sforzów tracił już znaczenie polityczne. Matrymonialna atrakcyjność Bony stopniowo się przez to zmniejszała.

Osobista historia dziewczyny także była skomplikowana. W pierwszych latach życia pozbawiona ojca tułała się z matką po Włoszech, polegając na życzliwości krewnych i powinowatych. Jej sytuacja poprawiła się dopiero na początku XVI stulecia. Izabela otrzymała wtedy od króla Neapolu dwa południowowłoskie księstwa, Bari i Rossano.

Bona dorastała właśnie tam. Była też częstym gościem w Neapolu, gdzie zbierała się wówczas cała arystokratyczna elita. Blask tamtejszego dworu opiewali poeci. Młoda księżniczka stała się obiektem westchnień i muzą artystów. Zachowała się na przykład powieść „Question de amor”, której główna bohaterka Belisena wzorowana była właśnie na pannie z rodu Sforzów.

Matka Bony Izabela Aragońska na portrecie pędzla Giovanniego Antonia Boltraffio.fot.domena publiczna

Matka Bony Izabela Aragońska na portrecie pędzla Giovanniego Antonia Boltraffio.

Przyszła żona Zygmunta odebrała gruntowne wykształcenie. Ocierając się o wielkie sławy, nabrała ogłady literackiej i smaku artystycznego. Poznała też mechanizmy rządzące polityką. Wiadomo, że znała biegle łacinę i doskonale przemawiała. Rzekomo znała na pamięć wiersze Petrarki, listy Cycerona i księgi Wergiliusza. Grała na kilku instrumentach i doskonale tańczyła. Do tego była piękna.

Co ciekawe, powstające pod koniec stulecia pamflety oskarżały Bonę, jej matkę i inne kobiety z ich otoczenia o uprawianie rozpusty. Źródła te nie wytrzymują jednak krytyki historyków. Wprawdzie atmosfera dworu neapolitańskiego była luźna, ale polująca na dobry mariaż księżniczka na pewno zadowalała się innymi rozkoszami.

Polowanie na króla

Izabela długo szukała odpowiedniego męża dla swojej córki. Bonę swatano na przykład z jej kuzynem, księciem Mediolanu. Takie małżeństwo umożliwiłoby Bonie i jej matce powrót do miasta Giangaleazza Sforzy. Próbowano też wydać Sforzównę za księcia sabaudzkiego Filipa, a nawet za Ferdynanda Habsburga, późniejszego cesarza. Na to jednak jej pochodzenie okazało się politycznie zbyt słabe.

Mimo to kiedy proponowano jej rękę polskiemu królowi, także sama kandydatka miała wybór. Otóż rywalizujący z cesarzem król Francji usiłował pokrzyżować szyki Habsburgom i doprowadzić do małżeństwa dziewczyny z jednym z Medyceuszy.

Przeciwnicy Izabeli oskarżali ją oraz Bonę o uprawianie rozpusty. Brak jednak na to dowodów. Na ilustracji drzeworyt z 1521 roku przedstawiający Bonę.fot.domena publiczna

Przeciwnicy Izabeli oskarżali ją oraz Bonę o uprawianie rozpusty. Brak jednak na to dowodów. Na ilustracji drzeworyt z 1521 roku przedstawiający Bonę.

Ostatecznie wszystko potoczyło się po myśli Izabeli. Eleonora, główna konkurentka Sforzy, została obiecana królowi Portugalii, a stany Hiszpanii i Burgundii opowiedziały się przeciwko „opcji polskiej”. Tymczasem wysłannicy księżnej nie zasypiali gruszek w popiele: podsunęli Zygmuntowi Staremu portret jej córki. Podobizna bardzo się królowi spodobała. Wkrótce zdecydował się na Włoszkę.

Negocjacje trwały kilka miesięcy i, trzeba przyznać, nie zostały przeprowadzone korzystnie dla Polski. Król zgodził się rozbić posag na raty, a południowowłoskie dziedzictwo Bony nie zostało odpowiednio zabezpieczone. Jagiellon zadowolił się w tej kwestii ustnymi obietnicami cesarza. Zaślubiny, które planowano zorganizować w Wiedniu, ostatecznie urządzono w Neapolu.

Ślub per procura (bez obecności małżonka) odbył się 6 grudnia 1517 roku. Był to wielki triumf Izabeli. W uroczystościach wzięła udział cała lokalna arystokracja. Wśród gości pojawiła się między innymi poetka Vittoria Colonna, kuzynka panny młodej, oraz księżna Joanna d’Aragona, największa piękność epoki. Jako przedstawiciel króla polskiego występował Stanisław Ostroróg. To on w imieniu króla włożył Bonie na palec pierścień z brylantem i wyrytym napisem: „Niech błogosławi Cię Bóg i obdarzy wspaniałym potomstwem”. Potem zaś ucałował dwa palce u swojej prawej ręki, dotknął nimi czoła Bony, znowu je ucałował i złożył głęboki ukłon.

Królowa pojawiła się w Polsce wiosną 1518 roku i prędko odnalazła się na nieznanym, północnym dworze. Szybko została matką, co ugruntowało jej pozycję. Już w 1519 roku urodziła się Izabela, a w 1520 roku długo oczekiwany następca tronu — Zygmunt August.

Król Zygmunt I Stary przed koronacją żył w związku z mieszczanką Katarzyną Telniczanką, z którą miał trójkę dzieci.fot.Hans von Kulmbach/domena publiczna

Portret Zygmunta Starego datowany na 1511-1518 rok.

Wraz z drugą żoną Zygmunta Starego w Polsce pojawiło się na wskroś nowożytne myślenie o polityce. Cyniczna i wyrachowana, przyzwyczajona do nietrwałości aliansów królowa działała często na własną rękę, nieraz też zastępowała męża. Aktywnie zaangażowała się w politykę wewnętrzną i międzynarodową. W Krakowie odsuwała od tronu osoby niewygodne, a promowała te, które były jej zdaniem użyteczne. Stworzyła własne stronnictwo. Miała wreszcie wpływ na polską kuchnię, modę i sztukę.

Bona do dziś pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych polskich królowych, ale jedno jest pewne. Od chwili, w której pojawiła się na Wawelu, nic nie było tam już takie jak wcześniej. Polska znalazła się bowiem w kręgu oddziaływania dojrzałego południowego renesansu.

Inspiracja:

Powstanie artykułu zainspirowała biograficzna powieść Magdaleny Niedźwiedzkiej pod tytułem Bona, Prószyński Media 2018.

Bibliografia:

  1. Maria Bogucka, Bona Sforza, Państwowy Instytut Wydawniczy 1989
  2. Stanisław Grzybowski, Dzieje Polski i Litwy (1506-1648), „Wielka Historia Polski”, tom 4, Wydawnictwo Fogra 2000.
  3. Kamil Janicki, Damy Złotego Wieku, Wydawnictwo Znak Horyzont 2014.
  4. Zygmunt Wojciechowski, Zygmunt Stary, Państwowy Instytut Wydawniczy 1979.

KOMENTARZE (2)

Skomentuj Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Anonim

Bona cóż można powiedzieć wybitna osobowość , silna i umiejąca sobie radzić kobieta .Czarny piar niesprawiedliwy.
Popełniła parę wychowawczych potknięć i na koniec nie mogła dojść do porozumienia ze swym synem ,co skutkowało równią pochyłą dla Polski

Ciekawski

Polityka Zygmunta I była dość chwiejna wobec reformacji. Raz wydaje on ustawy przeciwko nowinkom, innym razem całkowicie je toleruje. Na pewno z jednej strony postulaty humanistów o niezależności władzy świeckiej od kościelnej są dla króla pociągające, z drugiej jest on uzależniony od magnatów, wśród których pokaźną grupę stanowi kler katolicki.
Źródło: Ewa Sidor, Bracia Polscy i ich ad fontes, 2005
http://lancuchzycia.pl

Zobacz również

Nowożytność

Bitwa pod Orszą 1514 – „Zderzenie...

Gdy w lutym 1552 roku Michaił Bułhakow-Golica oraz Iwan Sielechowski przekraczali granice państwa moskiewskiego, car wysłał po nich powitalny orszak. Iwan IV Groźny zaszczycił swoich...

30 kwietnia 2021 | Autorzy: Piotr Dróżdż

Średniowiecze

Najbardziej ekstrawagancka rodzina średniowiecza. Na co...

Zasłynęli jako jedni z najlepszych bankierów świata. Według legendy w kilka pokoleń wznieśli się od prostego węglarza, aż do pozycji najświetniejszego rodu Italii. Rosnąc w...

8 czerwca 2019 | Autorzy: Aleksandra Zaprutko-Janicka

Nowożytność

Jedna z najgorszych chorób średniowiecza. Cierpiały...

Jako pierwsi zidentyfikowali ją Egipcjanie. Szeroko pisał o niej Hipokrates. Ci, których dotknęła, cierpieli najprawdziwsze katusze. Jako, że nie istniało żadne skuteczne lekarstwo, przerażający ból...

28 maja 2019 | Autorzy: Aleksandra Zaprutko-Janicka

Nowożytność

Anglikanizm nad Wisłą. W Polsce też...

"Wie i żaczek, i pacholik, że co Polak - to katolik" - głosi popularne porzekadło. A jednak w pewnym momencie nasi przodkowie niemal odwrócili się...

6 lutego 2019 | Autorzy: Eugeniusz Wiśniewski

Nowożytność

Jedyny znany bękart Jagiellonów. Ojciec go...

W przeciwieństwie do poprzedników i następców, ten jeden król nie krył się ze swoimi przedmałżeńskimi przygodami. Z dawną konkubiną nadal utrzymywał kontakt. A syna uczynił...

15 września 2018 | Autorzy: Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Nowożytność

Jedna z największych pomyłek w polskiej...

Król Zygmunt I to szaleniec – sugerował XVI-wieczny biskup i poeta Stanisław Hozjusz. Podobnie jak wielu innych Polaków nie mógł zrozumieć, dlaczego monarcha przyjął hołd...

8 września 2018 | Autorzy: Marcin Szymaniak

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.