Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dlaczego żołnierze Armii Krajowej zamordowali 50 uciekinierów z niemieckiego obozu pracy?

Do zbrodni doszło w lasach siekierzyńskich, będących częścią Puszczy Świętokrzyskiej.

fot.Agnieszka Parkitna/CC BY-SA 2.5 Do zbrodni doszło w lasach siekierzyńskich, będących częścią Puszczy Świętokrzyskiej.

17 sierpnia 1944 roku w lesie niedaleko wioski Siekierno rozstrzelano około pięćdziesięcioosobową grupę Żydów. Byli to uciekinierzy z likwidowanego właśnie obozu pracy. Zbrodni dokonano… na rozkaz porucznika Armii Krajowej. 

Góry Świętokrzyskie nie były miejscem bezpiecznym. A już na pewno nie w sierpniu 1944 roku, kiedy nadciągający Rosjanie i akcja „Burza” wprowadziły sporą nerwowość w szeregi okolicznych oddziałów Wehrmachtu, uaktywniając przy okazji wszelkie operujące na tym terenie oddziały partyzanckie.

W lasach otaczających niewielką wioskę Siekierno panował chaos – nikt nie był pewny, do kogo właściwie ma strzelać. Czy dalej walczyć z Niemcami, czy przeciwnie, podjąć z nimi jakąś formę współpracy przy zwalczaniu komunistycznej partyzantki? Takie pytanie stawiali sobie najbardziej zadeklarowani antykomuniści, głównie z Narodowych Sił Zbrojnych, ale tliły się one także w głowach dowódców niektórych oddziałów Armii Krajowej – zwłaszcza operujących na wschodzie.

A może zjednoczyć siły i ostatecznie pozbyć się Niemców? Jak wreszcie odróżnić wroga od przyjaciela, skoro oprócz zrzeszonych w różnych konspiracjach oddziałów pełno było w lasach najzwyklejszych band – z wyglądu nieróżniących się niczym od żołnierzy konspiracyjnych formacji, a często podszywających się pod zwolenników tej czy innej ideologii? Efekt był taki, że każdy strzelał do każdego, a przeżycie tego zamieszania stawało się na co dzień ważniejsze niż jakiekolwiek dalsze cele.

„Wymarzony azyl”?

A jednak dla kilkudziesięciu Żydów lasy siekierzyńskie musiały wydawać się wówczas wymarzonym azylem. Niespełna miesiąc wcześniej, w lipcu 1944 roku, udało im się uciec z niemieckiego obozu pracy w Skarżysku-Kamiennej, będącego filią koncernu zbrojeniowego HASAG.

Ukrywający się w lasach siekierzyńskich Żydzi byli uciekinierami z niemieckiego obozu pracy w Skarżysku-Kamiennej, będącego filią koncernu zbrojeniowego HASAG. Inna filia koncernu znajdowała się w Częstochowie.

fot.Paweł ‚pbm’ Szubert/CC BY-SA 3.0 Ukrywający się w lasach siekierzyńskich Żydzi byli uciekinierami z niemieckiego obozu pracy w Skarżysku-Kamiennej, będącego filią koncernu zbrojeniowego HASAG. Inna filia koncernu znajdowała się w Częstochowie.

„Obóz pracy” brzmi może nieco lepiej niż „obóz zagłady”, ale w praktyce codzienne funkcjonowanie w oparach trotylu i piktryny nie tylko powodowało zabarwienie wszystkiego – ludzi i otoczenia – upiorną żółcią, ale też błyskawicznie wykańczało nawet najsilniejszych, wykończeni zaś byli rozstrzeliwani z mechaniczną wręcz regularnością. Czasem też masowo, a w Skarżysku-Kamiennej taka właśnie akcja miała miejsce zaledwie kilkanaście dni wcześniej, 25 lipca 1944 roku: Niemcy rozpoczęli likwidowanie obozu od zlikwidowania jego mieszkańców.

Uciekinierzy na polanie sklecili szałasy, żywność próbowali zdobywać w okolicznych wioskach, zwłaszcza w odległej o niespełna 4 km Kaczce, co jednak łatwe nie było – polanę zaludniało około pięćdziesięciu osób, w tym kilka kobiet i kilkoro dzieci, zapotrzebowanie było więc ogromne.

„Mają być rozstrzelani”

Prawdopodobnie właśnie problemy aprowizacyjne spowodowały, że niektórzy ze zbiegłych szukali pomocy również wśród lokalnej partyzantki, być może – co nie byłoby wyjątkiem – chcąc wstąpić w jej szeregi. Partyzanci jednak nie prowadzili wówczas rekrutacji. Podporucznik Jan Stec „Zygmunt” zeznawał kilka lat później:

Czy wiesz, że ...

...najbardziej znienawidzonym esesmanem w obozie w Treblince był Kurt Franz, nazywany „Lalką”. Wsławił się on między innymi tym, że wytresował swojego psa tak, by na rozkaz atakował Żydów, gryząc ich w okolicach genitaliów.

...dla Ludwiki Zachariasiewicz, wtyczki AK w strukturach NKWD, punktem kontaktowym z polskimi konspiratorami był… gabinet kosmetyczny na Pradze? W ten sposób młoda kobieta kreowała się jako atrakcyjna, próżna trzpiotka, dla której najważniejszy jest piękny wygląd.

...Stalin lubił naśmiewać się z przesadnych ambicji swojej wierchuszki? Na liście kandydatów do odznaczenia napisał: „Gówniarze dostają order Lenina!”

...niechlubną praktyką niemieckich okrętów podwodnych podczas II wojny światowej było ostrzeliwanie z dział i broni maszynowej ewakuujących się ze storpedowanych statków rozbitków? Ofiarą takiego postępowania była załoga brytyjskiego transportowca „Severn Leigh”. Z 43 członków załogi ocalało jedynie 10.

Komentarze (28)

  1. Anonim Odpowiedz

    Gratuluje rzetelności. Nie ma na to żadnych dowodów oprócz zeznań podczas śledztwa w czasach stalinowskich.

    • Grot Odpowiedz

      No własnie o tym samym pomyślałem. Stalinowskie sądy robiły wszystko żeby przedstawić AK z jak najgorszej strony. Więc dopiszmy im jakąś zbrodnię, jakąś ohydną, potem pokazowo osądźmy i po sprawie. Z tego co znalazłem to proces odbył się w 1950 r. a mogiły zbiorowej do dzisiaj nie znaleziono. Więc mamy tylko odrobinę niespójnych zeznań…

  2. Anonim Odpowiedz

    Przykro mi że wśród AK byli ludzie, którzy zamordowali bezbronnych. Wojna wyzwala w ludziach b. wiele zła ale i dobra. Szkoda, że w tym przypadku akurat zło zwyciężyło

  3. GownaNieCzytam Odpowiedz

    Serio?opieracie sie na stalinowskich sądach?jakas kpina na tej stronie.KIEDY WSZYSCY POJMĄ ZE TO NIE MY ZACZELISMY TE WOJNE!!NAWET JESLI ZABILI TO DAJCIE JUZ IM SPOKOJ BO IM TEZ ZABITO ZAPEWNE KREWNYCH I TEZ BYLI BEZ BRONI

    • Darmor Odpowiedz

      Czytając ten komentarz należy stwierdzić, że nie brak idiotów.. ktokolwiek wybiela zbrodniarzy sam się takim staje !!!

  4. Mądry człowiek Odpowiedz

    Ilu tu wstrętnych, rasistowskich ksenofobów się wypowiada w komentarzach. Brzydzę się wami wy podłe kanalie. Ktokolwiek popiera morderstwa dokonane na niewinnych ludziach jest podłą kreaturą, która powinna gnić w więzieniu. Tam jest wasze miejsce.

    • Anonim Odpowiedz

      Ja tez sie brzydze rasistowskimi kanaliami narodowosci zydowskiej, ktorzy publikuja swoje zaklamane, antypolskie racje na tym portalu.

      Uzbrojone bandy zydowskie byly powaznym problemem dla spoleczenstwa polskiego.
      Bandyci zydowscy byli bardzo okrutni.
      Rabowali, zabijali, gwalcili i uprowadzali kobiety do lasu.

      Pod Wyszkowem banda zlozona z uciekinierow z Ghetta warszawskiego tak gnebila okoliczna ludnosc, ze dowodztwo AK musialo ja zlikwidowac.

      Podobnie musieli zachowywac sie Zydzi z wymienionej w artykule bandy, skoro Sad i Dowodztwo AK wydalo na nich wyrok smierci.

      Wladze podziemnej Polski nie zabijaly niewinnych.

      Dopiero Zydokomuna rozpoczela ten proceder.

  5. Leszek1 Odpowiedz

    Istotne sa powody dla ktorych wydano rozkaz o likwidacji tych ludzi – o ile cala ta historia nie jest tylko propagandowym komunistycznym wymyslem.

  6. Patriota Odpowiedz

    A może któryś z rzekomych historyków zdobyłby się na odwagę i – zamiast oczerniać AK w której na pewno było kilku żołnierzy powodowanych zemstą – dodał ilu żołnierzy polskich zostało zadenuncjowanych Niemcom lub Ruskim i albo zginęli w więzieniach albo osobiście zabitych przez żydów. A o ile mówimy o Polakach pochodzenia żydowskiego to już perfidna zdrada która idzie w tysiące przykładów? Ma któryś historyczyna tyle jaj?

  7. Jakub Odpowiedz

    Żal mi tych biednych ludzi uciekających przed śmiercią z rąk niemieckich nazistów a zamordowanych przez „dzielnych polskich patriotów”.
    Wśród niektórych komentatorów tego artykułu też są „polscy patrioci”. Dobrzy katolicy, chodzący w każdą niedzielę do kościoła, ściskających ręce innych bliźnich ale dajcie im w te dłonie karabiny, pistolety i pozwolenie na zabijanie ludzi o innym światopoglądzie, koloru skóry czy wyznaniu, to część z nich nie będzie się wahać i naciśnie na spust. W imię miłości do Boga i nienawiści do człowieka.

    • Leszek1 Odpowiedz

      @ Jakub.
      Mylisz sie. Dokladnie tak jak tu mowisz, postepuja uzbrojeni Zydzi a nie Polacy.
      Uzbrojeni Zydzi to powazne zagrozenie. Wystarczy im dac palke, by wysylali nawet swoje rodziny, czy swoich wspolbraci na smierc. Bez zadnych skrupulow.
      W czasie okupacji niemieckiej, Polacy ratowali Zydow nie tylko indywidualnie – placac za to straszna cene. W celu ratowania Zydow, Polskie Panstwo Podziemne utworzylo specjalna organizacje, ktora wylacznie tym sie zajmowala, ratujac dziesiatki tysiecy Zydow od nieuniknionej smierci.
      Dla Zydow z Anglii i Ameryki, los Zydow Polskich byl calkowicie obojetny. (Jestem calkowicie przekonany, ze tak bedzie i tym razem). Zydom, podczas okupacji niemieckiej, pomagali tylko i wylacznie Polacy – zadne inne nacje, wlacznie z ich wlasna.
      Bo bogaty Zyd i biedny Zyd to sa dwa rozne Zydy.
      A Zyd przy wladzy – to nieszczescie.
      W podziemnej Polsce istnial surowy wymiar sprawiedliwosci. Jezeli padl wyrok smierci na piecdziesiecioosobowa bande, to musialo istniec bardzo powazne uzasadnienie tego wyroku.
      Narodowosc w tych wypadkach nie wchodzila w rachube. Taki sam wyrok padl by na bande polska, rosyjska, czy zydowska
      Prawdziwy charakter Zydow, Polacy poznali podczas okupacji sowieckiej czyli czasow PRL
      Nasi, polscy Zydzi, byli prawie calkowicie wybici. Stalin powierzyl wladze w Polsce Zydom sowieckim, nienawidzacym Polski i Polakow. Przejeli i zorganizowali oni resorty silowe MBP i UB.
      Wowczas poznalismy, ze byli oni okrutniejsi od Niemcow.
      Niektorzy polscy Zydzi starali sie pomagac i ratowac Polakow, ale bylo ich za malo i sami sie bali, bo czasy byly okrutne.
      Zydzi rosyjscy stosowali wyrafinowane metody tortur. Nie zostali za to rozliczeni do tej pory.
      Praktycznie Zydokomuna rzadzi Polska do tej pory w kolejnych pokoleniach.
      Mam nadzieje ze juz niedlugo.

  8. Barracuda Odpowiedz

    Zacytuję akapit artykułu: „Uciekinierzy … żywność próbowali zdobywać w okolicznych wioskach, zwłaszcza w odległej o niespełna 4 km Kaczce, co jednak łatwe nie było – polanę zaludniało około pięćdziesięciu osób, w tym kilka kobiet i kilkoro dzieci, zapotrzebowanie było więc ogromne”.
    Czyli nie oszukujmy się, po prostu dochodziło do grabienia okolicznej ludności. A w czasie wojny grabież i plądrowanie jest zagrożone tylko jedną karą. To że grabiący byli żydami nie jest żadną okolicznością łagodzącą.

  9. Barracuda Odpowiedz

    Post scriptum. Dla nierozumiejących tematu, polecam zapoznanie się z wyczynami „bezbronnych Żydów” w Koniuchach i Nalibokach. Wiem, że głód i wojna wyzwalają najniższe instynkty, ale przypisywanie winy jedynie Polakom to oczywiste nadużycie. Dla zainteresowanych tym rozdziałam historii warto poczytać i pooglądać o działalności Żydowskiej Policji Pomocniczej.

  10. wicky Odpowiedz

    Mnie artykuł się podobał. Obecnie dominuje narracja, że wszyscy AKowcy i antykomuniści byli nieskazitelnymi bohaterami, a komuniści i PRL to same zło i zbrodniarze.Nie ma to jednak nic wspólnego z prawdą historyczną. Każda epoka i organizacja miała swoje wady i zalety, swój koloryt i zróżnicowanie. To oczywiste że w AK byli psychopaci, mordercy i zwyrodnialcy, którzy popełniali zbrodnie. I o tym też należy mówić. Zauważyłam ostatnio, że w kręgach politycznych historię się deformuje, wykorzystuje do swych celów politycznych. Wybiela się jedne postacie historyczne, inne marginalizuje albo robi się z nich absolutne zło wcielone, zależnie od orientacji politycznej. Mnie się to zjawisko nie podoba.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.