Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

5 najbardziej brutalnych śmierci polskich gangsterów

W latach 90. Polska z zapartym tchem śledziła gangsterskie porachunki. Ich "bohaterowie" inspirowali także twórców filmowych.

fot.kadr z filmu „Sztos” (reż. Olaf Lubaszenko, 1997) W latach 90. Polska z zapartym tchem śledziła gangsterskie porachunki. Ich „bohaterowie” inspirowali także twórców filmowych.

Barwne życie polskich gangsterów często kończyło się w najmniej oczekiwanym momencie. I to bynajmniej nie w naturalny sposób. Najsłynniejsze przypadki mafijnych egzekucji do dziś otacza wiele tajemnic, a śledztwa prokuratury dawno utknęły w martwym punkcie. Czy jest szansa, że kiedyś poznamy całą prawdę? 

Wielu gangsterów marzyło o tym, by zasłużyć na miano „króla mafii” i na dążenie tego celu poświęcało całe swoje życie. Tak było choćby w przypadku Nikodema Skotarczaka, czyli słynnego „Nikosia” z Trójmiasta. Jemu się udało. „Zasłużenie lub niezasłużenie, tytuł przyznała „Nikosiowi” w III Rzeczypospolitej prasa i telewizja” – pisze jego biograf, Tadeusz Batyr, w książce „Spowiedź Nikosia zza grobu”.

Sławny gdańszczanin, podobnie jak i wielu innych bossów, zapłacił jednak za władcze ambicje swoim życiem. Co wiemy o najbardziej krwawych egzekucjach z pierwszej dekady III RP?

5. „Pershing”

Ukrywający się pod pseudonimem „Pershing” Andrzej Kolikowski był jedną z najważniejszych postaci polskiego świata przestępczego lat 90. Choć rozpoczął działalność jeszcze w poprzedniej dekadzie, to właśnie wtedy został liderem najsłynniejszej mafii III RP – gangu pruszkowskiego. Przewodził mu, ale tylko nieformalnie, bo „oficjalnie” władza należała do kolegialnego zarządu.

Narciarska stolica Polski pod koniec lat 90. stała się miejscem jednej z najsłynniejszych mafijnych egzekucji.

fot.Rj1979/domena publiczna Narciarska stolica Polski pod koniec lat 90. stała się miejscem jednej z najsłynniejszych mafijnych egzekucji.

Jego kariera została jednak gwałtownie przerwana na początku grudnia 1999 roku. Pershing wybrał się  akurat na narty do Zakopanego. Po południu 5 grudnia skończył właśnie serię zjazdów i udał się do pozostawionego przed hotelem samochodu. Gdy pakował sprzęt do bagażnika, ze stojącego w pobliżu auta wyszło dwóch zakamuflowanych mężczyzn. Wyciągnęli broń i zbliżając się do swojej ofiary zaczęli strzelać. Pierwsze serie oddali w powietrze, ale już po chwili jeden z nich wycelował w bossa Pruszkowa. Ten nie miał szans przeżyć.

Po wszystkim zamachowcy pospiesznie odjechali, pozostawiając Pershinga w odznaczającej się na śniegu kałuży krwi. Zarządzona w okolicach Zakopanego blokada dróg nic nie dała – sprawców nie udało się zatrzymać. Dopiero po pewnym czasie prokuratura wskazała możliwych winnych. Byli to dwaj znani policji gangsterzy – Ryszard Bogucki i Ryszard Niemczyk. Katem Kolikowskiego był zdaniem śledczych ten pierwszy.

Czy wiesz, że ...

...w strukturach amerykańskiej armii jest jednostka, do której nie można się zgłosić. To jej przedstawiciele wyszukują najlepszych z najlepszych we wszystkich siłach zbrojnych, po to by stali się częścią supertajnego oddziału, którego najważniejszym zadaniem jest bezwzględne zwalczanie terrorystów.

Komentarze (4)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, rzeczywiście to sformułowanie nie brzmi najbardziej fortunnie. Już zostało zmienione, bardzo dziękujemy za uwagę :) P.S. Na przyszłość będziemy wdzięczni za zgłaszanie tego typu błędów w specjalnym formularzu na dole strony – dzięki temu będziemy wyłapywać takie rzeczy znacznie szybciej.

  1. Żniwiarz Odpowiedz

    Powinna istnieć w Polsce tajna jednostka (Skoro tajna, to może już istnieje?) do wykonywania natychmiastowych egzekucji na takim śmieciu społecznym. Każdy normalny organizm powinien walczyć z tkanką chorobową wszystkimi dostępnymi metodami – a wsadzanie psychopatów i socjopatów do więzienia przed telewizor na pewno takim rozwiązaniem nie jest.

    Pozdrawiam z brutalnej rzeczywistości.

  2. Barracuda Odpowiedz

    Powiedzmy sobie szczerze, bez zblatowanych policjantów i polityków takie zjawiska nie mogły istnieć. Bynajmniej nie w takiej skali. I niewiele się z biegiem czasu zmieniło, tylko egzekucje wykonuje nieuchwytny samobójca.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.