Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Piekło kolonii nie omijało nawet Europejczyków. Jak Brytyjczycy traktowali swoich BIAŁYCH niewolników?

Zanim Brytyjczycy dorobili się na handlu czarnoskórymi, niewolili własnych rodaków. Na ilustracji Angielki opłakujące swoich kochanków, którzy mają zostać wysłani na wyspę (1792 rok).

fot.Robert Sayer/ domena publiczna Zanim Brytyjczycy dorobili się na handlu czarnoskórymi, niewolili własnych rodaków. Na ilustracji Angielki opłakujące swoich kochanków, którzy mają zostać wysłani na wyspę (1792 rok).

Zakuwani w kajdany oraz zmuszani do katorżniczej pracy na plantacjach, gdzie umierali z wycieńczenia i chorób. Tak wyglądał los nie tych, których Anglicy niewolili w wyniku swojej kolonialnej działalności w sercu Afryki, ale ich własnych pobratymców.

Angielscy historycy przez lata umniejszali wkład niewolników w rozwój brytyjskiej gospodarki. Rzecz w tym, że było zupełnie odwrotnie. Nim Brytyjczycy zakuli w kajdany tysiące Murzynów, których praca napędzała budowę i rozwój imperium, przez lata fundament niewolnictwa stanowili biali. Historia zapomniała o tym zaskakującym zjawisku. Kim byli pierwsi, których Anglicy zmusili do niewolniczej pracy dla własnej korzyści?

Brytyjczycy gorsi od Hitlera

To, co Wielka Brytania uczyniła Irlandczykom w ciągu 800 lat, jest gorsze od tego, co Hitler zrobił Żydom, tyle tylko, że Brytyjczycy dali sobie na to więcej czasu – stwierdził polityk Ken Livingstone, poseł Izby Gmin (1987-2001) i burmistrz Londynu w latach 2000-2008. Słowa te wywołały niemałą burzę i przywróciły debatę o mrocznej historii imperium brytyjskiego.

Wszystka zaczęło się w okolicach XVI wieku. Jako pierwsi ofiarą brytyjskiej zachłanności padli Irlandczycy. W okresie panowania dynastii Tudorów tereny Irlandii poddano masowej kolonizacji. Katolicka odrębność i celtycka kultura Irlandczyków mocno kłuły w oczy Anglików. Na „zielonej wyspie” nie brakowało buntów i protestów przeciwko okupantom, ale wszystkie były krwawo tłumione przez hegemonów z Londynu.

Wraz z kolonizacją wyspy, Anglicy zaczęli dyskryminować rdzenną ludność. W irlandzkich miastach katolików usuwano z obrębu społeczności, odbierano im ziemię, wysiedlano ich rodziny. Dławiono też wszelkie próby oporu. Brytyjski historyk, profesor Harvardu Niall Ferguson pisał, że „Irlandia stała się eksperymentalnym laboratorium brytyjskiej kolonizacji”. To właśnie w Irlandii Anglicy zaczęli praktykować na szeroką skalę niewolnictwo.

Pierwszymi ofiarami brytyjskiej zachłanności stali się Irlandczycy. Masowa kolonizacja rozpoczęła się za czasu Tudorów. Na ilustracji Henry Sidney, brytyjski poseł Elżbiety I, wyruszający z Twierdzy Dublińskiej (1581).

fot.John Derrick/ domena publiczna Pierwszymi ofiarami brytyjskiej zachłanności stali się Irlandczycy. Masowa kolonizacja rozpoczęła się za czasu Tudorów. Na ilustracji Henry Sidney, brytyjski poseł Elżbiety I, wyruszający z Twierdzy Dublińskiej (1581).

W latach 20. XVII wieku angielscy przedsiębiorcy, którzy zajmowali irlandzkie ziemie podpisywali specjalne umowy z tamtejszymi, żyjącymi w biedzie chłopami. Obiecywano im ziemię na własność, ale pod surowymi warunkami. Na podstawie „umowy” mieszkaniec wsi na pięć lat stawał się tzw. sługą kontraktowym.

Czy wiesz, że ...

...porażkę w pierwszej bitwie z Polakami pod Chocimiem w 1621 roku turecki sułtan Osman II przypłacił życiem? Po starciu chciał zreformować korpus janczarów, który oskarżył o tchórzostwo. Jednak to podwładni wykazali się inicjatywą, uwięzili swojego władcę i zamordowali go.

...w XVIII wieku w Rzeczpospolitej prężnie działała wpływowa żydowska sekta. Na jej czele stał samozwańczy mesjasz, który organizował dla swoich wyznawców orgie i obiecywał im wieczne życie.

...zawodowy żołnierz w Rzeczpospolitej musiał uzbroić się na własny koszt? Jego źródłem utrzymania był żołd, z którym wiecznie zalegano, albo… rabunek.

...Zofia Jagiellonka została upokorzona jak żadna inna królewna w polskich dziejach? Wydano ją za sześćdziesięcioletniego starca, którego stała metresa urodziła aż dziesięcioro dzieci!

Komentarze (20)

  1. FFFMM Odpowiedz

    Jednak należy pamiętać że w XIX wieku Brytyjska Royal Navy przyczyniła się w znacznym stopniu do zaniku niewolnictwa w USA. Nic nie jest jednowymiarowe, niewolnictwo było kiedyś czymś normalnym dopiero niedawno odeszliśmy od tego mającego plusy systemu

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, oczywiście, że w historii nic nie jest czarno-białe. To tak jak my również mieliśmy niewolników – bo jak inaczej nazwać chłopów pańszczyźnianych? Bardzo dziękujemy za komentarz i słuszną uwagę. Nie zmienia to jednak faktu, że sam system niewolnictwa nie daje prawa do brutalnego i nieludzkiego traktowania zniewolonych ludzi. Sadyzm nie powinien być wpisany w system niewolnictwa. Pozdrawiamy serdecznie.

  2. Jarek Odpowiedz

    „(…) dawniej mieliśmy pod dostatkiem chrześcijańskiej służby z Anglii (…), ale teraz mamy kliku Anglików i musimy, gdy kończy się im kontrakt, dać ziemię, która wcześniej była głównym wabikiem.”

    Mamy kliku Anglików? To Anglicy już wtedy klikali?

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie Jarku, cóż za spostrzegawczość :) Na przyszłość prosimy o zgłaszanie literówek w specjalnym formularzu na dole strony. Szkoda, że nie podzielił się Pan z nami opinią o samym tekście i nie odniósł się do treści, ale dziękujemy za czujność i uwagę. Oczywiście błąd już został poprawiony. Pozdrawiamy serdecznie.

  3. Jarema Odpowiedz

    Racja. Musimy pamiętać że ludzie w poprzednich epokach byli po prostu twardsi i brutalniejsi. Gdyby Aztekowie czy Murzyni dotarli do Europy też założyliby tu kolonie i zapewne też by wykorzystywali białych. Z dzisiejszego punktu widzenia jest to coś negatywnego i nagannego, przynajmniej tyle dobrze. To co mnie niepokoi w tym wszystkim to fakt że jakoś nikt takim Anglikom nie wypomina dziś brutalnej przeszłości. Nie piszę tu ze Wielka Brytania to samo zło bo miała też wiele pozytywnych stron, być może większość. Boli jednak to że nam Polakom wypomina się wszystkie prawdziwe lub nieprawdziwe przewiny, te prawdziwe się wyolbrzymia i tak zrobiono z nas już antysemitów number one on the world, brutalnych kolonizatorów na ziemiach ruskich itp…Tylko jakoś nie zauważyłem żeby zanglicyzowani hinduscy czy egipscy arystokraci zajęli wysokie stanowiska w Londynie, z kolei w RP spolonizowani arystokraci ruscy robili ogromne kariery a jeden z nich został nawet królem. Znów się powtarzam ale jednocześnie daje kolejny dowód że państwo z silną gospodarką i dobrą organizacją jest w stanie nawet ,,zmienić” historie. Przecież jakby nie patrzeć to w słynnym British Museum gdyby Anglicy oddali wszystko co nieangielskie to pozostałyby tylko ściany i kustosz. Odnośnie Irlandczyków to ten naród przez 8 wieków swoje przeszedł i śmiało można to porównać do zbrodni ludobójczych z XX w. Spużcizną jest chociażby słaba znajomość ojczystego języka wśród Irlandczyków (4%) czy nawet marginalne zalesienie w tym kraju- Anglicy masowo wywozili stamtąd drewno. Na szczęście naród ten zerwał te błędne koło klęsk i nędzy. I nic tylko brać z nich przykład.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Jaremo, bardzo dziękujemy za ten komentarz. Wcale się Pan nie powtarza, a jeśli w pewnych kwestiach tak, to na pewno w tych, w których powtarzać się nie tylko warto, ale trzeba. Będziemy przypominać mało znane fakty historyczne, nawet jeśli są niewygodne. Mamy jednak świadomość, że nic nie jest czarno-białe. Dobrze jednak Pana wpis podsumowuje zdanie brytyjskiego polityka, które Autor tekstu przytoczył na początku tekstu. I o takich sprawach nie wolno nam zapominać. O Holokauście pamiętamy, a o innych ludobójstwach, zwłaszcza dokonywanych przez wielkie imperia, świat milczy. Pozdrawiamy serdecznie.

  4. Czytacz Odpowiedz

    Nic nie wiedziałem o tych praktykach Brytyjczyków. Dziękuję za ten artykuł. Zdumiewa mnie to samo co Jaremę, nikt Brytyjczykom nie wypomina obozów dla Burów, podboju Irlandii, Indii, a przy tym jak widać skandalicznych i bestialskich praktyk stosowanych wobec podpitych narodów i własnych obywateli. Wszystko to buduje we mnie i ugruntowuje przekonanie, że historię można pisać na nowo! Do tej pory sądziłem jednak, iż mistrzami w tym są Żydzi (a tu proszę Brytyjczycy). Mieszkańcy Ameryki Północnej też mają sporo za uszami (holokaust Indian). Pozdrawiam serdecznie.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Czytaczu, bardzo dziękujemy i cieszymy się, że tekst Pana zainteresował. Trudny to i kontrowersyjny temat, ale to nie znaczy, że powinniśmy o nim milczeć. Chociaż trzeba przyznać, że podczas pracy nad tekstem główny problem jaki wystąpił to dostępność źródeł. Zdecydowanie jest ich za mało… Pozdrawiamy serdecznie.

  5. Max Odpowiedz

    Na początku tekstu jest napisane że Anglia budowała swą potęgę na niewolnictwie.
    A w artykule poniżej „Sto tysięcy niewolników rocznie……….”, że jednak to sie tak bardzo nie opłacało.
    To jak w końcu było?

    • Bartosz Borkowski Odpowiedz

      Mogę jedynie odpowiadać za swój tekst. Niall Ferguson w „Imperium” podaje szczegółowe dane na ten temat i udowadnia, że wkład ten jest bardzo duży. Oczywiście Anglia potęgę budowała nie tylko na niewolnictwie ale i na wielu innych kwestiach. Niemniej dochód płynący m.in. z plantacji był pod tym względem istotny.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie Maxie, jedno drugiemu nie przeczy, jeśli wczyta się Pan w oba teksty. Co innego chęć budowania potęgi na działalności kolonialnej, a co innego na niewolnictwie. Tekst „Sto tysięcy…” skupia się przede wszystkim na dochodach osiąganych z handlu niewolnikami w tzw. trójkącie Afryka-Ameryka-Europa oraz z zakładania kolejnych kolonii. Zysk okazał się bardzo duży, ale nie gigantyczny. Natomiast ten tekst traktuje o niewolnictwie obejmującym również pracę Irlandczyków na rzecz Brytyjczyków oraz masowe emigracje do pracy w zamorskich koloniach. Niby bardzo podobne kwestie, ale różne, w dodatku oceniane odmiennie przez historyków (na których powołuje się Autor tego tekstu), a inaczej przez ekonomistów (na tych bazuje Autor tekstu „Sto tysięcy…”). Pozdrawiamy serdecznie i mamy nadzieję, że chociaż trochę wyjaśniliśmy tę kwestię, o której można by pisać naprawdę elaboraty!

  6. Jarema Odpowiedz

    Nie zapominajmy jeszcze że Anglicy mają na swoim koncie Aborygenów tasmańskich. W samej Australii jeszcze do lat 60 tych Aborygeni byli na liście fauny i flory! no moi kochani, nawet Hitler uważał Żydów i Słowian za untermenschen- podludzi, czyli gorszych ludzi ale nie uważał ich za zwierzęta.
    Może nie jestem fanem Lecha Wałęsy ale on kiedyś zaproponował kupienie bomby atomowej od upadającego ZSRR. Kto wie czy gdybyśmy dysponowali takim orężem to ktokolwiek plułby nam dzisiaj w twarz i wyzywał od antysemitów itp…Posiadanie potężnej broni lub silnej i liczącej się gospodarki zapewniłoby to że nikt by nie robił z nas kozła ofiarnego.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Jaremo, dziękujemy za przypomnienie Aborygenów! Niestety nie o wszystkim da się napisać w artykule, który ma objętościowe ograniczenia. Nie za bardzo rozumiem, co do tej kwestii ma antysemityzm, Lech Wałęsa i broń, ale niemniej przedstawił Pan ciekawą, chociaż dyskusyjną perspektywę „co by było gdyby”. Pozdrawiam serdecznie :)

      • Jarema Odpowiedz

        Ok, nie dałem łącznika między jedną i drugą myślą. Generalnie chodzi o to że narodom silnym i bogatym się nie wypomina ludobójstw, z kolei narodom uboższym i słabszym można wypomnieć najmniejsze potknięcie i przedstawić jako wielką zbrodnie. I nie ulega wątpliwości że gdyby Polska miała silną, liczącą się gospodarkę albo konkretną grożną broń to od razu trzeba byłoby się z nami liczyć i nie bylibyśmy chłopcami do bicia. Umówmy się że dlatego robi się z nas dzikich i zoologicznych antysemitów i w ogóle rasistów bo można na nas bezkarnie zrzucić własne winy. A my Polacy nie mamy niestety żadnego środka nacisku żeby odeprzeć te zarzuty bo co zrobimy jak nie daj Boże któregoś dnia w świat pójdzie hasło że to Polska jest odpowiedzialna za II wojnę i holocaust i że Hitler ze Stalinem nie mieli wyjścia tylko musieli ten rozbójniczy naród ujarzmić? co my poza protestami możemy zrobić? Pozdrawiam

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Teraz Panie Jaremo, wszystko jasne. Dziękuję za rozwinięcie tej myśli, bo rzeczywiście nie była ona na początku tak jasna. Pozwolę sobie odesłać do naszego newsa sprzed dwóch dni na TwojejHistorii, gdzie powoli widać efekty tego, o czym Pan mówi. Albo precyzyjniej: zacznie być widać i zacznie być czuć: https://twojahistoria.pl/2018/06/13/czy-polske-zaleje-fala-pozwow-w-sprawie-zwrotu-bezspadkowego-mienia-zydowskiego-przy-wsparciu-trumpa-new-york-times-widzi-waskie-okno-sprawiedliwosci/. Pozdrawiam serdecznie.

        • Czytacz

          Co do polskiej bomby atomowej. CIA uważała w 1989, że Polska dysponuje potencjałem intelektualnym i gospodarczym do jej zbudowania. W latach siedemdziesiątych prace nad fuzją termojądrową prowadził generał Sylwester Kaliski, jednakże z tego co wiadomo Rosjanie nie obawiali się jego prac gdyż stawiał na wzbudzenie za pomocą lasera i doprowadzenie do połączenia lekkich jąder atomu w jedno cięższe. Własnym pomysłem profesora Kaliskiego było podgrzewanie gazu za pomocą wyładowań elektrycznych dopiero wówczas użycie lasera. Nie bez kozery byłoby wspomnienie o Zbigniewie Puzewiczu, który rozwijał w PRL nasze rodzime lasery. Wracając do tematu własna broń atomowa odstrasza potencjalnych przeciwników. Czemu jej nie mamy, to temat na całą serię artykułów. Pozdrawiam

        • Czytacz

          Zapomniałem, Jaremo dodać generał profesor Sylwester Kaliski był w moim przekonaniu wybitnym naukowcem i sądzę, że udałoby mu się przeprowadzić fuzję termojądrową, ale zginął w tajemniczych okolicznościach. nasi „sojusznicy” zadbali o to aby Polska nie miała broni atomowej.

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          I Panie Jaremo, mała dygresja o Polsce, a dyskusja nam w ogóle stoczyła w zupełnie inne rejony niż te, o których traktuje artykuł. Od brytyjskiej kolonizacji Irlandii po broń jądrową w Polsce. Jak widać ciekawa dyskusja może dać naprawdę zaskakujące efekty. Pozdrawiam :)

  7. Jarema Odpowiedz

    Historia, podobnie jak każda nauka ma to do siebie że można wprowadzić setki dygresji i je rozwijać. Jeśli ktoś patrzy na historie nie jako przedmiot w szkole ale ciekawy dział , wiedzy i temat do rozmów to może zacząć rozmawiać o Stalinie a skończyć na Asyryjczykach. Wszak i on i oni stosowali te same metody. Zaś dyskusja o Prasłowianach może nas doprowadzić do botaniki (dendrologia stosowana przy określaniu wieku drewnianych przedmiotów np. Biskupin) więc jak ktoś kiedyś zacznie pisać o smerfach i gumisiach to proszę się nie dziwić. O Asteriksie i Obeliksie tym bardziej. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.