Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Roald Amundsen i wyprawa na biegun. Jak udało mu się zdobyć najbardziej niedostępne miejsce na ziemi?

Badacz i odkrywca, który już za życia stał się legendą. Kim był Amundsen i jak udało mu się zdobyć biegun południowy?

fot.domena publiczna Badacz i odkrywca, który już za życia stał się legendą. Kim był Amundsen i jak udało mu się zdobyć biegun południowy?

Na początku XX wieku era wielkich odkryć dobiegała końca. Na mapach widniało coraz mniej białych plam, a podróżnicy zdwajali wysiłki, by przed innymi dotrzeć w niezdobyte dotąd miejsca. Ostatni wyścig okazał się jednym z najbardziej niezwykłych. Tak jak człowiek, który go wygrał.

Antarktyda do dzisiaj należy do najmniej znanych części świata. Ten piąty, co do wielkości kontynent w około 98 procentach pokrywa lód o grubości prawie dwóch kilometrów. Na wielkich lodowych pustyniach hula porywisty wiatr, a temperatura spada nawet do minus 90 stopni Celsjusza. Dostępu do brzegu bronią wzburzone wody Oceanu Południowego.

Badania lądu, który po raz pierwszy ujrzano dopiero w 1820 roku, postępowały bardzo powoli. Kolejne ekspedycje wdzierały się coraz dalej wgłąb, ale mordercze warunki zmuszały je do rezygnacji i odwrotu. Śmiałków jednak nie brakowało. W latach 1907-1909 irlandzki odkrywca Ernest Shackleton pobił kolejny rekord, zbliżając się do bieguna południowego na około 180 kilometrów.

Rywalizacja o zdobycie serca Antarktydy przybrała na sile, gdy dwaj podróżnicy, Frederick Albert Cook i Robert Edwin Perry, we wrześniu 1909 roku wrócili do cywilizacji ogłaszając zdobycie bieguna północnego. Jego południowy odpowiednik stał się wówczas, jak pisał badacz Roland Huntford, „ostatnim wielkim symbolem ziemskich odkryć”. Świat niemal w całości został już opisany. Była to więc jedyna szansa dla tych, którzy wciąż pragnęli jako pierwsi zobaczyć miejsca nietknięte dotąd ludzką stopą.

Napoleon strefy podbiegunowej

Jednym ze śmiałków okazał się Roald Engelbregt Gravning Amundsen. Urodzony w 1872 roku Norweg, już w młodości zainteresował się kręgiem polarnym. Zaczytywał się książkami o ekspedycjach wyruszających do Arktyki. Fascynował go los jednego z pierwszych badaczy tego regionu, Johna Franklina. A jednocześnie od dziecka marzył o sławie odkrywcy.

Zdjęcie z arktycznej ekspedycji Cook'a z 1909 roku, które rzekomo zostało zrobione na lub w pobliżu bieguna północnego.

fot.domena publiczna Zdjęcie z arktycznej ekspedycji Cook’a z 1909 roku, które rzekomo zostało zrobione na lub w pobliżu bieguna północnego.

Jak pisze w książce „Amundsen. Ostatni wiking” jego biograf Stephen R. Bown:

Roald znaczy po norwesku „wspaniały”. Jako młody człowiek Amundsen marzył o wspaniałej przyszłości, w której udałoby mu się dowieść słuszności swojego imienia (…). Miał wizje, w których pokonywał – na przekór wielkim przeciwnościom – geograficzne chimery, znosząc przy tym niesamowite cierpienia. U końca zostawał bohaterem.

Trzeba przyznać, że przyszły odkrywca zrobił wiele, by osiągnąć swój cel. Od wczesnej młodości pracował nad zdobyciem potrzebnych kwalifikacji. Przyjął przy tym wyjątkową strategię. Oprócz poszerzania wiedzy, dzięki licznym lekturom, trenował też jazdę na nartach, a jednocześnie… szkolił się na marynarza. Uznał bowiem, że odniesie sukces tylko pod warunkiem, że będzie pełnił zarówno funkcję dowódcy wyprawy, jak i kapitana.

W międzyczasie nieustannie zgłaszał się do organizatorów polarnych wypraw. Zapewniał, że może w nich uczestniczyć choćby bez wynagrodzenia! I wreszcie mu się udało. W latach 1897-1899 dołączył jako oficer do Belgijskiej Wyprawy Antarktycznej. To wtedy po raz pierwszy przemierzał wody Oceanu Południowego. Przeżył również wraz z współtowarzyszami noc polarną.

Czy wiesz, że ...

...Napoleon Bonaparte przywrócił we Francji niewolnictwo? Zostało ono zniesione przez jakobinów w 1794 roku. Już osiem lat później Napoleon kilkoma dekretami powstrzymał wprowadzanie tych ustaleń w życie przynajmniej w części francuskich kolonii.

...podczas egzekucji przez powieszenie zdarzały się poważne błędy? Jeśli kat użył za krótkiego sznura, śmierć nie przychodziła dostatecznie szybko, gdy za długiego – skazaniec często kończył bez głowy, bo ta urywała się pod jego ciężarem.

...najsłynniejsze burdelmamy w Chicago, w ciągu dziesięciu lat swojej działalności, zbiły prawdziwą fortunę? Ich majątek, na dzień zamknięcia prowadzonego przez nie domu publicznego, szacuje się na osiem milionów dolarów!

...Zofia Glavani była bohaterką najbardziej spektakularnego awansu społecznego w historii Polski? Od kochanki polskiego posła w Stambule przez ślub z komendantem Józefem Wittem aż po związek z arcybogatym arystokratą i targowiczaninem Stanisławem Szczęsnym Potockim.

Komentarze (4)

  1. Anonymous Odpowiedz

    Wzorował się na Nansenie. Od niego pożyczył statek „Fram”. To on mu pomógł zaplanować marszruty i obozy. Największy odkrywca. Jasne. Jedni mają gorączkę złota a ten miał gorączkę sławy.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, ale czy odbiera mu to umiejętności i inteligencji, że potrafił czerpać wiedzę z innych i umiejętnie ją wykorzystywał? Wzorował się na najlepszych podróżnikach oraz tubylcach, dzięki czemu to on właśnie zdobył biegun – miejsce, uznawane wtedy za niemożliwe do zdobycia. Może i miał, jak Pan to napisał, „gorączkę sławy”, ale nie umniejsza to jego dokonań. W końcu, co w tym złego, jeśli głównym motorem go napędzającym do organizowania wypraw była sława właśnie? Pozdrawiamy.

  2. CZEKISTA Odpowiedz

    ANONYMUS zapewne nie czuje się pewnie ze swoją wypowiedzią i dlatego pozostał anonimem, a do wypowiedzi Pani Ani, dodam słowa wielkiego Polaka, MF Rakowskiego, który zawsze mawiał w takich przypadkach, ” Uczyć się choćby od samego diabła ” co stało się moim mottem przewodnim

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny komentatorze, bardzo ciekawe motto. Nie mi je oceniać, ale osobiście uważam, że jednymi z gorszych plag współczesności są bylejakość i nijakość. Panu to jak widać nie grozi. Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.