Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

To był jeden z najgłośniejszych procesów politycznych PRL-u. Co powinieneś o nim wiedzieć?

Uwięzienie przywódców NSZZ „Solidarność” i KSS "KOR" w latach 1981–1984 to jedna z najgłośniejszych spraw politycznych doby PRL. Czy znamy kulisy tego słynnego procesu? Na ilustracji fragment okładki z książki prof. Andrzeja Friszke "Sprawa jedenastu".

Uwięzienie przywódców NSZZ „Solidarność” i KSS „KOR” w latach 1981–1984 to jedna z najgłośniejszych spraw politycznych doby PRL. Czy znamy kulisy tego słynnego procesu? Na ilustracji fragment okładki z książki prof. Andrzeja Friszke „Sprawa jedenastu”.

To miał być pokazowy triumf partii. Oczekiwano, że wraz z końcem postępowania, kresu dobiegnie też historia uciążliwej opozycji. Cała sprawa okazała się jednak kompromitującą porażką rządzących. Jak to możliwe, że nie udało im się wygrać ustawionego z góry procesu? 

Od momentu wprowadzenia stanu wojennego komunistyczne władze szykowały się do zorganizowania głośnego, pokazowego procesu najważniejszym działaczom Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” i Niezależnego Samorządowego Związku Zawodowego „Solidarność”. Wiązały się z nim dwa główne cele.

Pierwszy był propagandowy . Chodziło o to, by dowieść, że za eskalację konfliktu politycznego – a tym samym doprowadzenie do sytuacji, w której konieczne stało się wprowadzenie stanu wojennego – ponoszą przywódcy obu tych opozycyjnych organizacji. Cel drugi okazał się natomiast nieco bardziej praktyczny: liderom KSS „KOR” i NSZZ „Solidarność” zamierzano odczytać dotkliwe wyroki więzienia. W ten sposób mieli oni zostać na długi czas wyeliminowani z jakiejkolwiek publicznej działalności.

(….) albo karze śmierci…

Proces miał objąć działaczy KSS „KOR”: Jacka Kuronia, Jana Lityńskiego, Adama Michnika, Zbigniewa Romaszewskiego i Henryka Wujca, a także przebywających za granicą Jana Józefa Lipskiego i Mirosława Chojeckiego. Z kolei z „Solidarności” do oskarżenia zakwalifikowano członków Komisji Krajowej: Andrzeja Gwiazdę, Seweryna Jaworskiego, Mariana Jurczyka, Karola Modzelewskiego, Grzegorza Palkę, Andrzeja Rozpłochowskiego i Jana Rulewskiego.

Jednym z oskarżonych w procesie "jedenastu" był Jacek Kuroń, współzałożyciel KOR, po odzyskaniu przez Polskę wolności poseł na Sejm I, II i III kadencji. Na zdjęciu z opozycją podczas demonstracji pierwszomajowej w 1989 roku.

fot.Andrzej Iwański/ CC BY-SA 3.0 Jednym z oskarżonych w procesie „jedenastu” był Jacek Kuroń, współzałożyciel KOR, po odzyskaniu przez Polskę wolności poseł na Sejm I, II i III kadencji. Na zdjęciu z opozycją podczas demonstracji pierwszomajowej w 1989 roku.

Przygotowujące proces Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oparło się na uchwale przyjętej podczas posiedzenia prezydium Komisji Krajowej „Solidarności” 3 grudnia 1981 roku w Radomiu. Przywódcy opozycji proponowali w niej, między innymi, aby związek domagał się zmiany ordynacji wyborczej do rad narodowych i Sejmu, rozpisania nowych wyborów, przejęcia kontroli nad gospodarką oraz wyjęcia radia i telewizji spod kontroli władz.

Czy wiesz, że ...

...w zamachu na Jana Pawła II 13 maja 1981 roku ranna została Ann Odre? Kobieta była amerykanką polskiego pochodzenia i według prasy urodziła się tego samego dnia i w tym samym miejscu, co papież. W rzeczywistości urodziła się ona w USA i była trzy lata młodsza od Jana Pawła II… Z Wadowic pochodziła natomiast jej matka.

...gdy w październiku 1963 roku Swietłana Alliłujewa, córka Stalina, poznała miłość swojego życia... w szpitalu? Była właśnie tuż po operacji wycięcia migdałków. Jej ukochany, Radża Brajesh Singh, w szlafroku i z watą w nozdrzach, cierpiał po usunięciu polipów z nosa.

... dla członków Armii Krajowej wyzwolenie spod okupacji niemieckiej nie oznaczało wolności. Gdy wpadli w ręce ubecji, czekała ich droga przez mękę. Jeśli nie udało się złapać samych członków podziemia, władze potrafiły pastwić się nad ich najbliższymi. Tortury były na porządku dziennym

...Zdzisław Najmrodzki uciekał polskiej milicji i prokuraturze aż 29 razy? Zyskał dzięki temu nieśmiertelną sławę w środowiskach przestępczych. Był też popularny w szerszych kręgach ze względu na legendę „polskiego Robin Hooda”. W końcu grabił tylko komunistyczne państwo, nigdy nie używał przemocy i wyglądał trochę jak Lech Wałęsa.

Komentarze (20)

  1. rigcz Odpowiedz

    Chyba przez zaniedbanie w artykule ani razu nie padło nazwisko Antoniego Macierewicza – członka założyciela KOR, który również został internowany 16 grudnia przebywał w więzieniu do listopada 1982, kiedy to został przeniesiony do szpitala, skąd uciekł, podczas wizyty u dentysty.
    Ukrywał się aż do 1984.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, nie przez zaniedbanie, ale przez fakty historyczne. Tekst nie traktuje o wszystkich internowanych i aresztowanych podczas stanu wojennego, ale o tej słynnej „jedenastce”, której został wytoczony proces. Pozdrawiamy serdecznie.

  2. misss Odpowiedz

    Glemp złożył propozycję zgodna z linią partii. Ciekawe czy ktoś opracuje działalność kościoła przeciw Polsce za czasów PRL-u?

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, tu rzeczywiście sprawa jest dość skomplikowana. Propozycja Kościoła już wtedy wzbudzała kontrowersje – uwolnienie, ale za milczenia i metaforycznie śmierć opozycji. Taki tekst wymagałby dużo pracy i zebrania szeregu materiałów, a i tak ciężko byłoby stworzyć jak najbardziej obiektywny tekst. Ale kto wie? Może spełnimy Pana prośbę za jakiś czas? Tylko oczywiście zadając pytanie czy ta działalność była „anty-polska”. Pan bowiem już postawił tezę, a najpierw trzeba by przeanalizować wszystkie materiały, jakimi dysponujemy. Czasy PRL wciąż bowiem, przez brak dokumentów lub ich zniszczenie, są dla nas zagadką. Pozdrawiamy.

    • Znafca Odpowiedz

      Kler był przeciw Polsce od zawsze.Za czasów 2 wojny światowej papież nie miał nic przeciw zniszczeniu Polski.Współpracowali tylko jak jechali na 1 wózku.

  3. Tomek Odpowiedz

    Głupoty autor wypisuje. Widziałem szkic podręcznika historii, który będzie obowiązywał od września 2018. Tam jest wyraźnie napisane że pierwsze dziesięć osób nazywało się Jarosław Kaczyński a jedenasta Lech Kaczyński.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Tomaszu, mam nadzieję, że to był sarkazm. Bo jeśli w nowym podręczniku rzeczywiście tak wygląda historia, to strach się bać.

  4. Znafca Odpowiedz

    Przy tych typkach Kiszczak i Jaruzelski to aniołki.Historia tego co jest pokazuje że lepiej aby PRL trwało nadal.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie, dość osobliwe poglądy. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. Z przykrością muszę jednak przyznać, że Pana „marzenia” powoli się chyba spełniają – może PRL nie trwa nadal, ale wraca…

      • patriot Odpowiedz

        Taka prawda. KOD, Nowoczesna czy zabawna PO to wylegarnia bolszewii i przechowalnia starego ukladu, ale prosze sie nie martwic przy obecnym poparciu raczej komuna nie wraca

      • Znafca Odpowiedz

        Jestem realista.Przecież zniszczono prawie wszystkie fabryki po likwidacji PRL.To wystarczy a zarzutów jest znacznie więcej.Polacy sponsorują przymusowo żydów i nie tylko.I wiele innych nieprawidłowości jest.Syf w żarciu dużo gorszy niż w PRL.

  5. rozbawiony Odpowiedz

    Zabawne sa te komentarzyki o Kaczynskim i odpowiedz redaktorzyny, ze ma nadzieje ze to sarkazm, bo strach sie bac. Wow – naprawde ciekawe jest to, ze Bolka vel Walesy nie ruszali, bo siedzial w komfortowych warunkach i popijal whisky, a kilku ze slynnej 11 zeszmacilo sie i z Kiszczakiem klepali sie po plecach i zapewniali o szacunku i patriotyzmie. Wiec proces sie nie odbyl, bo wiekszosc ze slynnej 11 przeszla na strone nie mniej slynnego Jaruzelskiego, Kiszczaka i Urbana. Po co wciskac takie kity jak odwaga i niezlomnosc np. Michnika. To jest tekst dla niepelnosprawnych umyslowo czy portal historyczny?

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Portal historyczny. I jeśli ma Pan dokumenty czy źródła potwierdzające Pana tezy – będziemy wdzięczni za podzielenie się nimi. Pozdrawiamy.

  6. Anonim Odpowiedz

    Widać członek redakcji jest nieco infantylny – tekst w stylu „bo jeśli w nowym podręczniku rzeczywiście tak wygląda historia, to strach się bać” nie przystoi poważnej dyskusji.

  7. Anonim Odpowiedz

    Czytam i czytam i myślę sobie, że komentujący tak doskonale wszystko wiedzą, jakby brali udział w tych wydarzeniach, albo nawet byli internowani razem z Lechem Wałęsą… Od grudnia siedemdziesiątego roku, obserwuję wydarzenia w Polsce. Lata 69-71 byłem w wojsku, stan wojenny zastał mnie jako trzydziestoletniego faceta w Solidarności, tej wielkiej 10-cio milionowej, 89 rok już prawie czterdziestolatek, ale choć optymista, to jednak ostrożny a dzisiaj… no cóż, wydaje się, że zostało tylko modlić się o cud, bo nie widać nikogo, kto byłby zdolny przywrócić wiarę w państwo ! Jak nie jedna sitwa, to druga i nie wiadomo która gorsza, bo tylko jak psy żrą się o władzę a pan Bóg patrzy i nie grzmi…ech, szkoda słów !!

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, przykro mi to mówić, ale muszę się z Panem zgodzić… Ale chociaż wiary, o której Pan pisze brak, my wierzymy w ludzi, dzięki takim osobom jak Pan. Cieszymy się również, że jest Pan naszym czytelnikiem i postanowił podzielić się z nami swoją refleksją. Pozdrawiamy.

Odpowiedz na „rozbawionyAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.