Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Ile jest prawdy w mitach o templariuszach?

Templariusze na rysunku z popularnej w II połowie XIX wieku serii "Münchener Bilderbogen" (domena publiczna).

Templariusze na rysunku z popularnej w II połowie XIX wieku serii „Münchener Bilderbogen” (domena publiczna).

Co stało się z legendarnym zakonnym skarbem? Czy rycerze w białych płaszczach byli heretykami i bluźniercami? A może strzegli – lub strzegą nadal – tajemnicy świętego Graala? Otaczające Zakon Świątyni zagadki wciąż rozpalają wyobraźnię historyków… i nie tylko. Ale co można powiedzieć z całą pewnością?

Mit 1. Głównym zadaniem templariuszy była ochrona pielgrzymów w Ziemi Świętej

O początkach Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa Świątyni Salomona – jak brzmi pełna nazwa zakonu templariuszy wiemy niewiele. Uważa się, że bezpośrednim impulsem, który doprowadził do zrealizowania idei zgromadzenia mnichów-rycerzy, była masakra pielgrzymów w 1119 roku. Brakuje jednak jakichkolwiek zapisków współczesnych tamtym wydarzeniom.

Według późniejszych kronikarzy, historia templariuszy rozpoczęła się w 1119 lub 1120 roku od przysięgi, złożonej przez dziewięciu mężów pod przywództwem Hugona z Payens. Podobno ślubowali oni wówczas żyć według reguły świętego Benedykta oraz chronić szlaki chrześcijan podróżujących do Ziemi Świętej. Własną regułę zakonną waleczni mnisi otrzymali oficjalnie dopiero w 1128 roku na synodzie w Troyes. Co ciekawe, jak pisze Martin Bauer w książce „Templariusze. Prawda i mit”, o ochronie pielgrzymów nie ma w niej ani słowa.

To prawda, że zakon w pierwszych dekadach swojego istnienia patrolował drogi wokół Jerozolimy. Taki stan rzeczy trwał do czasów II krucjaty, która miała miejsce w latach 1147-1149. Templariusze wykorzystali ten okres, by w walce z rozbójnikami trenować swoje umiejętności bojowe. Niewiele innego im pozostało. Ze względu na surową regułę i wymogi życia monastycznego rycerzom-mnichom nie wolno było brać udziału w turniejach. A polować mogli… jedynie na lwy.

Tak zatwierdzenie oficjalnej reguły templariuszy na synodzie w Troyes wyobrażał sobie w 1840 roku malarz François Marius Granet (domena publiczna).

Tak zatwierdzenie oficjalnej reguły templariuszy na synodzie w Troyes wyobrażał sobie w 1840 roku malarz François Marius Granet (domena publiczna).

Po uzyskaniu serii papieskich przywilejów ubodzy rycerze Chrystusa stali się jednak czymś więcej. Przemienili się w prawdziwą armię, podległą jedynie Stolicy Apostolskiej. Odtąd byli jedną z głównych sił zbrojnych łacinników na wschodzie oraz ważnym graczem politycznym w regionie. Pominięcie w regule pierwotnej przyczyny powstania zakonu okazało się wyjątkowo korzystne. Pozwoliło na elastyczne dopasowanie się do nowych możliwości.

Mit 2. Wszyscy templariusze byli rycerzami

Mit głoszący, że wszyscy templariusze musieli być rycerzami, jest dość rozpowszechniony. A jednak nie wszyscy bracia byli rycerzami. Średniowieczny podział społeczeństwa na pracujących, modlących się i walczących odnosił się również do samego Zakonu Świątyni.Wśrod zakonników znajdowali się zarówno bracia rycerze, jak i bracia służebni – serwienci. Oczywiście, zgodnie z regułą Zakonu Świątyni wszyscy mnisi byli ubodzy i teoretycznie nie posiadali nic na własność. W praktyce o tym, czy przyjmowany stawał się rycerzem, czy serwientem, decydowało jego bogactwo i pochodzenie.

Braci służebnych od braci rycerzy odróżniał czarny albo brązowy habit. Zwykle na jednego rycerza w białym płaszczu przypadało około dziesięciu braci służebnych. Ci ostatni, choć nie mieli rycerskiego statusu, również ruszali  do walki, choć przeważnie byli gorzej uzbrojeni. Oprócz tego wykonywali jeszcze wiele posług koniecznych dla funkcjonowania zakonu.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Martina Bauera pod tytułem "Templariusze. Mity i rzeczywistość" (Wyd. Dolnośląskie 2017).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Martina Bauera pod tytułem „Templariusze. Mity i rzeczywistość” (Wyd. Dolnośląskie 2017).

Odrębną, trzecią kategorię przyjmowanych do zakonu tworzyli kapelani. Byli to templariusze posiadający święcenia kapłańskie. Ci zakonnicy nie walczyli. Byli duszpasterzami zakonu. Wyznaczali ich, dzięki papieskiemu przywilejowi, sami templariusze. Kapelani odpowiadali jedynie przed papieżem.

Nie można zapominać, że do zakonu należały także liczne ziemie z poddaną ludnością. Posiadał on nawet muzułmańskich niewolników. A u jego boku walczyli również Turkpole, czyli uzbrojeni na wschodnią modłę najemnicy. Podlegali oni dowództwu Świątyni, ale byli wyłączeni z jej życia religijnego. Oprócz tego istniała grupa konfratrów – współbraci, sympatyków zakonu.

Czy wiesz, że ...

...by dostać się do zakonu joannitów, trzeba było udowodnić wielowiekową przynależność do stanu szlacheckiego? Od francuskich rycerzy wymagano 8-pokoleniowego rodowodu, a od niemiecki - nawet 16-pokoleniowego! A to wszystko trzeba było udowodnić podczas procesu.

...podczas wyboru Karola V na króla niemieckiego w 1519 roku opór elektorów trzeba było pokonać… łapówką, zwaną eufemistycznie „namaszczeniem ręki”? Młody Habsburg wydał na ten cel astronomiczną kwotę ponad 850 tysięcy guldenów.

...w angielskich średniowiecznych klasztorach stosowano praktykę emerytalnego kontraktu, polegającego na dożywotnich dostawach porcji chleba i alkoholu? Zazwyczaj były to dwa bochenki oraz siedem i pół litra piwa dziennie na głowę jednego mnicha!

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

Komentarze (10)

  1. Kaja Odpowiedz

    Ciekawy,interesujący artykuł dot. Zakonu Templariuszy,intrygującego poprzez swoją skrywaną domenę działalności.Każda tajemnica pozostaje w sferze domysłów,które trudno oddzielić od prawdy.Artykuł ten wywołał u mnie skojarzenie z wolnomularską działalnością,która też strzegła i strzeże nadal swoich sekretów.Być może, Wolnomularze są kontynuatorami Templariuszy?To taka moja refleksja.

    • Nasz publicysta |Anna Winkler Odpowiedz

      Myślę, że autorowi chodziło jednak nie o to, że templariusze działali nie tylko w średniowieczu, ale że legenda o ich bogactwie zaczęła się już wtedy… i trwa do dzisiaj ;)

  2. Kaja Odpowiedz

    Zakon rycerski Templariuszy został założony w 1119 roku,rozwiązany w 1312 roku,a więc jego działalność przypada na Średniowiecze.Można domniemywać ,że ci Templariusze,którzy ocaleli działali w innych stowarzyszeniach,ukrywając swoją działalność np.w wolnomularstwie,które obecnie jest aktualne i wpływa na bieg ówczesnego życia.

  3. Rekinu Odpowiedz

    Powinno sie dodać ze templariusze mieli nadania również na obecnej Ziemi Lubuskiej i sa tam ich pozostalosci..kaplice, nazwy miejsc np.Templewo. Byly tu doskonale zarządzane gospodarstwa rolne…

  4. Knight Odpowiedz

    marksistowsko – bolszewicki tekst nie mający NIC WSPÓŁNEGO Z RZECZYWISTOŚCIĄ oparty na kłamliwych wypocinach lewackiego pasożyta Martina Bauera – SZKODA CZASU NA TE BZDETY

  5. wentol Odpowiedz

    No kolejna teoria autora z dupy wyciągnięta. Książka Martina Bauera to jest dopiero fikcja. Czytałem te wypociny. Zastanawiam się na jakich źródłach historycznych pracował autor.
    Prawda mija się z fikcją.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.