Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dlaczego przy Okrągłym Stole nie było kobiet?

Czy “Solidarność” zapomniała o kobietach? Po lewej: Lech Wałęsa (źródło: Fotocollectie Anefo, Nationaal Archief, Den Haag, licencja: CC BY-SA 3.0 NL). Po prawej: Anna Walentynowicz (autor: Andrzej Iwański, licencja: CC BY-SA 3.0).

Czy “Solidarność” zapomniała o kobietach? Po lewej: Lech Wałęsa (źródło: Fotocollectie Anefo, Nationaal Archief, Den Haag, licencja: CC BY-SA 3.0 NL). Po prawej: Anna Walentynowicz (autor: Andrzej Iwański, licencja: CC BY-SA 3.0).

Okrągły Stół był dla mężczyzn. Panie były od odbierania telefonów i redagowania biuletynów. Choć ich zasługi często były większe, to tylko wąsaci koledzy zbierali laury zwycięstwa. Dlaczego kobiety zostały odsunięte od obrad? Czy „Solidarność” zdradziła połowę swoich członków?

6 lutego 1989 roku w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu. Rozmowy toczyły się w trzech głównych zespołach, dziesięciu podzespołach i dwunastu grupach roboczych.

W sumie przewinęło się przez nie kilkaset osób. Byli wśród nich ministrowie, profesorowie, generałowie, rolnicy, robotnicy, związkowcy, dziennikarze i przedstawiciele wielu innych profesji – pełny przekrój społeczeństwa.

Tyle że w przytłaczającej większości byli to mężczyźni. Wśród pięćdziesięciu ośmiu uczestników obrad plenarnych znalazły się tylko dwie kobiety. Na ponad siedemset osób, które w sumie wzięły udział w obradach, było zaledwie pięćdziesiąt pięć kobiet.

Przypadkiem do delegacji

Kompletując składy delegacji na przyszłe rozmowy ani strona solidarnościowa, ani rządowa nie kwapiły się do umieszczania w nich kobiet. W ekipie opozycji początkowo nie było żadnej! Gdy po kilku tygodniach obrad zmarł jeden z solidarnościowych uczestników, pojawiła się potrzeba zapełnienia wakatu.

Początkowo strona „Solidarności” nie zamierzała oddelegować do stołu plenarnego ani jednej kobiety. Gdy po kilku tygodniach obrad zmarł jeden z solidarnościowych uczestników, Barbara Labuda (po lewej, autor: Dziennik Dolnośląski, licencja: CC BY-SA 3.0) zaproponowała Władysławowi Frasyniukowi (po prawej, autor: Henryk Prykiel, licencja: CC BY-SA 3.0), by na opuszczone miejsce zgłosił Grażynę Staniszewską.

Początkowo strona „Solidarności” nie zamierzała oddelegować do stołu plenarnego ani jednej kobiety. Gdy po kilku tygodniach obrad zmarł jeden z solidarnościowych uczestników, Barbara Labuda (po lewej, autor: Dziennik Dolnośląski, licencja: CC BY-SA 3.0) zaproponowała Władysławowi Frasyniukowi (po prawej, autor: Henryk Prykiel, licencja: CC BY-SA 3.0), by na opuszczone miejsce zgłosił Grażynę Staniszewską.

Przypadek sprawił, że miejsce to zajęła kobieta. Barbara Labuda, energiczna działaczka „Solidarności” z Wrocławia, zaproponowała Władysławowi Frasyniukowi, by na opuszczone miejsce zgłosił Grażynę Staniszewską z Podbeskidzia.

– Słuchaj, zgłoś Grażynę. Po pierwsze, była w stoliku ekonomicznym, po drugie, kobieta – symboliczne. Kobiety tyle robiły w czasie stanu wojennego i nigdy nie było ich widać – cytuje słowa Labudy Marta Dzido w swojej wydanej właśnie książce „Kobiety Solidarności”.

Czy wiesz, że ...

…pierwowzorem stereotypowego fryzjera geja był polak Antoni Cierplikowski? Żona tego króla fryzjerów musiała patrzeć, jak trwonił pokaźny majątek na utrzymanków.

...od 1998 do 2003 roku w Demokratycznej Republice Konga trwała największa wojna we współczesnej Afryce? W zmagania zaangażowało się aż 8 krajów regionu oraz 25 ugrupowań zbrojnych. Bezpośrednio i pośrednio – z powodu chorób i głodu – w ich trakcie zginęło prawie 5,5 miliona ludzi.

…w sowieckich łagrach więźniowie kryminalni mieli zwyczaj grania w karty o wybrane przez siebie kobiety? Zwycięzca mógł zrobić ze swoją wygraną dosłownie wszystko, niezależnie od jej własnej woli.

...Zdzisław Najmrodzki uciekał polskiej milicji i prokuraturze aż 29 razy? Zyskał dzięki temu nieśmiertelną sławę w środowiskach przestępczych. Był też popularny w szerszych kręgach ze względu na legendę „polskiego Robin Hooda”. W końcu grabił tylko komunistyczne państwo, nigdy nie używał przemocy i wyglądał trochę jak Lech Wałęsa.

Komentarze (8)

  1. Pan i Władca Odpowiedz

    cóż, kobiet nie było w obawie, że może się wydać jak „panowie” przy wódeczce kręcili swój lewy interes , którego pokłosie zbieramy do dzisiaj………………….. :-(

    • slayer Odpowiedz

      I panie zamiast teraz wylewać żale powinny w duchy być zadowolone, że nie nie biorąc czynnego udziału w tej maskaradzie nie ubabrały się w szambie.

  2. Gocha Odpowiedz

    Mocna, bezkompromisowa książka jakiej jeszcze w tym temacie nie było. Zresztą po jej głośnym i kontrowersyjnym filmie Solidarność według kobiet, którego książka jest dopełnieniem nie może być inaczej. Brawo! Dzido ma reporterskiego nosa i świetny warsztat pisarski – będzie bestseller i nagrody! Już nie mogę doczekać się spotkania i dyskusji z autorką w Poznaniu :)

  3. Zygmunt Odpowiedz

    czytam wlasnie te ksiażkę Marty Dzido i jestem wstrząśniety, najzwyczajniej w świecie, ja stary chłop slinę z niedowierzania przełykam. a to co zrobił Wajda z Oswsowską to skandal! Powinni odebrać mu te nagrody za kłamstwa! a dzieci prowadzali ze szkół do kin na ten film…wstyd! Powinni wszystkich zaprowadzić na ten film Dzido i sliwowskiego i dać Kobiety Solidarnosci do obowiazkowego czytania

  4. Maciej Odpowiedz

    tekst sam zawiera rozwiązanie! Kobiet było mało przy okrągłym stole (okrągły a kantów pełen… wot zagadka) ale mało ich było także pośród internowanych… Kobiety wolały tradycyjnie zostać w domu przy dzieciach, najwyżej przychodziły pod bramy i płakały, stąd apel by nie przeszkadzały (bo babskie łzy działają defetystycznie). Ja wiem że feministkom to nie w smak, ale kobiety są od nich mądrzejsze, biologiczną mądrością tysięcy pokoleń matek… a matka która wystawia się na niebezpieczeństwo to zła i głupia matka. Dlatego tak niezwykłą jest postać Anny Walentynowicz, ale też i jej pozycja była inna, o pracowała jak mężczyzna i pośród mężczyzn.

  5. Bolesław Śmiały Odpowiedz

    Od 1050 lat zaimplementowana zaraza nastawiona wrogo do prasłowiańskiego narodu opanowywała wszelkie struktury administracyjne państwa polskiego, poprzez zmianę nazwisk w kamuflażu neohebrajskiej sekty watykańskiej tzn.chrześcijańskiej w oparach ichniego patriotyzmu koszernego trzymając lud na łańcuchu ułudy wykorzystują do dziś na x sposobów gojów. Ci starozakonni gwiazdorzy neofici i konwertyci zacierali ręce za każdym razem kiedy polski naród wykrwawiał się w walce o wolność –
    gescheft kosztem gojów,a także swoich ziomków nie stanowi żadnego problemu – mniejsza konkurencja.
    Działają wg.wytycznych zawartych w liście do braci w wierze od Wielkiego Sanhedryna z roku 1492 to plan postępowania względem gojów – asymilacja,opanowanie najkorzystniejszych stanowisk ,funkcji,od arendarz po papieży,przeniknięcie w rodziny szlacheckie lub zdobywanie nobilitacji za przejście na wiarę chrześcijańską, wykupywanie majątków,ziemi tak jak to czyni Rothschild sponsorując Prusy i Rosję w walce z powstańcami z 1863-64 r.
    Jakub Berman i reszta zarazy ,a także ich komandosi z ’89 roku ,aż do dziś wysysając polskiego ducha z narodu.
    Afery , mydlenie oczu , kupowanie narodu na każdym kroku choćby przy wyborach, nawijają makaron na uszy naród łyka z uśmiechem. Oni kręcą od ucha do ucha pejsy jak golą gojów od wieków.
    Czy naród otworzy oczy ?
    Czy dalej będą strzyc jak barany NAS
    te hebroidy?
    I kobiety królów, prezydentów, premierów …. co rusz to hebra.
    Albo to Polska albo kolonia zamorska Po-lin …. I 100 lecie niepodległości jest farsą na smyczy GRUPY BILDERBERG…zainicjowaną przez dr.J.H.Retingera .

  6. Anonim Odpowiedz

    ***
    powiedzcie panowie
    łaskawi czy
    PRAWDA dziś kogoś
    ciekawi… DOBRO…
    poczeka ZŁO… wygrzewa
    kości… równaj!
    baczność! uszeregować
    się!… do
    SOLIDARNOŚCI!

    Stary Wilnianin

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.