Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy Twój pupil pójdzie do nieba? Odpowiedź ludzi średniowiecza Cię zaskoczy…

Święty Hubert (lub Eustachy) z koniem i jeleniem na XIII-wiecznym angielskim manuskrypcie (źródło: domena publiczna).Święty pies, psotna suczka w raju, wskrzeszona gęś… Czy „bracia mniejsi” mogą dostać się do nieba nie mając duszy? Jak najbardziej. Wystarczy, że… zjedzą człowieka. Absurd? Nie w takie rzeczy wierzono w średniowieczu!

Zgodnie z tradycją, gdy Bóg stworzył zwierzęta piątego i szóstego dnia, ustanowił hierarchię i umieścił je pod władzą Adama, pozwalając mu nadać im imiona. Wiadomo jednak, że nie otrzymały one rozumnej duszy. Jak zatem miałyby dostać się do nieba?

Jezus nie lubił zwierząt?

Żadne ze zwierząt żyjących w raju nie było partnerem ani towarzyszem Adama, ponieważ tylko człowiek został stworzony na boskie podobieństwo. Po Potopie Bóg jeszcze bardziej wzmocnił pozycję człowieka wobec zwierząt, mówiąc Noemu: Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. (Rdz 9:3).

Do osobnej grupy należały gatunki naznaczone złem, jak węże czy skorpiony. Także psy i świnie znajdowały się na dole hierarchii, a z czasem chrześcijaństwo zaczęło wiązać je ze zdeprawowanymi ludźmi, jak poganie, nieochrzczeni i grzesznicy. W przypowieści o uzdrowieniu opętanego (Mk 5:1-20) Jezus pozwala demonom wejść w świnie, sygnalizując tym samym, że to zwierzę nie dostąpi zbawienia.

Trudno znaleźć w Ewangeliach jakiekolwiek pozytywne słowa kierowane przez Jezusa do zwierząt. Arras Pietera van Aelsta na podstawie obrazu Rafaela (źródło: domena publiczna).

Trudno znaleźć w Ewangeliach jakiekolwiek pozytywne słowa kierowane przez Jezusa do zwierząt. Arras Pietera van Aelsta na podstawie obrazu Rafaela (źródło: domena publiczna).

Święci wegetarianie…

Jednak w niektórych żywotach świętych opisane są losy zwierząt, które w ich obecności odrzuciły swoją drapieżną naturę. Święty Paweł z Teb namówił lwa, by ten żywił się wyłącznie chlebem. Gdy lew powrócił do dawnych praktyk, święty odpędził go słowami: Byłeś mi nieposłuszny i zjadłeś mięso! W imię Pana Naszego, ty mięsożerco, nie będę dłużej karmić cię pokarmem ojców!

W żywocie świętego Bartłomieja, który zmarł w XII wieku, podany jest przykład niezwykłego związku bożego męża ze zwierzętami. Gdy kaczątko wpadło w skalną rozpadlinę, a jego matka przyszła do Bartłomieja po pomoc, święty nie mógł odmówić. Zwłaszcza, że na widok kaczki nikt nie wątpił, że była rozumna.

Cuda świętej Werburgi, łącznie ze wskrzeszeniem gęsi, zilustrowane w katedrze w Chester (fot. Stephen Hamilton, lic. CC BY-SA 3.0).

Cuda świętej Werburgi, łącznie ze wskrzeszeniem gęsi, zilustrowane w katedrze w Chester (fot. Stephen Hamilton, lic. CC BY-SA 3.0).

Kolejnym przykładem troski bożych wybrańców o zwierzęta, dodatkowo powiązanym z cudem, jest żywot świętej Werburgi, spisany przez Williama z Malmesbury. Święta najpierw dokonała cudu zakazując gęsiom zjadać zboże, a gdy jej służąca pożywiła się jedną z posłusznych gąsek, Werburga zebrała kości i wskrzesiła nieszczęsnego ptaka.

…i święty pies

W późnym średniowieczu granice międzygatunkowe zacierały się przede wszystkim dzięki żywotowi świętego Franciszka z Asyżu, który nie odżegnywał się od dostrzegania w sobie zwierzęcych elementów. Jego biograf pisał: Zwykł nazywać swoje ciało Bratem Osłem, czując konieczność ciężkiej pracy, biczowania i przyjmowania najgorszego jedzenia.

Jednak najbardziej ekstremalnym przykładem kultu, który całkowicie unieważnił tradycyjną hierarchię bożego stworzenia, był kult świętego Guineforta – psa z okolic Lyonu. Zgodnie z legendą, niemowlę pozostawiono w domu z psem, gdy do izby zakradł się wąż, który zbliżył się do kołyski.

Wierne psisko rzuciło się do ataku, a w walce ubrudziło się krwią gada. Po powrocie rodzice zastali psa z pyskiem pokrytym krwią. Sądząc, że to krew niemowlęcia, pan domu go zabił.

Gdy odnaleźli całe i bezpieczne dziecko oraz martwego węża, wszystko stało się jasne. Pies został męczennikiem. W XII wieku Guineforta otoczono czcią jako opiekuna dzieci.

Czy wśród tej zgrai mógł się trafić kolejny kandydat na świętego, który własnym ciałem obroniłby dziecko? Ilustracja z "Livre de chasse" autorstwa hrabiego Gastona Febusa z końcówki XIV wieku (źródło: domena publiczna).

Czy wśród tej zgrai mógł się trafić kolejny kandydat na świętego, który własnym ciałem obroniłby dziecko? Ilustracja z „Livre de chasse” autorstwa hrabiego Gastona Febusa z końcówki XIV wieku (źródło: domena publiczna).

Sto lat później Święta Inkwizycja próbowała wykorzenić ten kult, jednak był on intensywnie praktykowany do końca XIX wieku, a nawet jeszcze przed drugą wojną światową. Ludzie modlili się za wstawiennictwem Guineforta i przynosili w okolice jego grobu dziecięce ubranka.

Wszyscy jesteśmy robactwem

W IV wieku Ambroży z Mediolanu wypowiedział się na temat spędzającej sen z powiek współczesnych mu ludzi kwestii, czy ciało zjedzone przez zwierzęta może zostać wskrzeszone. Zdaniem świętego Bogu nie sprawi trudności ponowne złożenie członków w całość. Podobnie święty Augustyn zapewnił wierzących, że pożarci zostaną wskrzeszeni, a ciało powróci do oryginalnego właściciela.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

...średniowieczni Polacy nie zdawali sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia dla zdrowia, jakim było spożyciu sporyszu. Znalezione okazy zbożowych kłosów razem z kłosami z zarodnikami splatano w bukiet, który umieszczano u sufitu chaty, aby w porze siania zbóż te właśnie nasiona wysiać pierwsze.

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...w angielskich średniowiecznych klasztorach stosowano praktykę emerytalnego kontraktu, polegającego na dożywotnich dostawach porcji chleba i alkoholu? Zazwyczaj były to dwa bochenki oraz siedem i pół litra piwa dziennie na głowę jednego mnicha!

Komentarze (6)

  1. chudy Odpowiedz

    „Zgodnie z legendą, niemowlę pozostawiono w domu z psem, gdy do izby zakradł się wąż, który zbliżył się do kołyski”!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Co to za zdanie w ogóle!
    Naprawdę nikt tego nie redaguje?
    Przecież aż oczy bolą od tej pokracznej składni (bo cytowane zdanie to tylko przykład).
    Trzeba czytać, co się napisze. :/

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, tekst pochodzi sprzed dwóch lat, dlatego nie jesteśmy w stanie wychwycić wszystkich wcześniejszych błędów. Zdanie, które Pan/Pani przytoczył/a nie zawiera w sobie żadnej pomyłki – dziękujemy jednak za uwagę dotyczącą składni. Będziemy na nią zwracać szczególną uwagę przy redakcji każdego nowego tekstu. Pozdrawiamy.

  2. mirad Odpowiedz

    W głowie się nie mieści co można wymyśleć na zabobonie. Niektórzy ludzie nie mają duszy, co widać. Psy natomiast mają wszystkie. Mam to wiem. :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.