Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Pokusy grzesznego ciała. Galeria średniowiecznej erotyki [18+]

Codzienne życie ludzi średniowiecza często było dalekie od ideału ora et labora. Ich głowy zaprzątały kosmate myśli, a wokół roiło się od zakazanych pokus. Jakie to były pokusy i w jaki sposób im ulegano? To trzeba zobaczyć!

Zakazany owoc średniowiecza - niekanoniczna pozycja. Inicjał "A" w śpiewniku z Brugii (źródło: domena publiczna).

Zakazany owoc średniowiecza – uprawianie seksu w niekanonicznej pozycji. Inicjał „A” w śpiewniku z Brugii (źródło: domena publiczna).

Model małżeństwa w wiekach średnich wywodził się z nauk biblijnych, zgodnie z którymi żona miała być mężowi posłuszna i podległa. Obowiązki małżeńskie należało wypełniać bez czerpania z nich przyjemności, którą Kościół potępiał jako szkodliwą dla zbawienia duszy i burzącą społeczny porządek.

Wszelki seks pozamałżeński był grzeszny, a nawet w małżeństwie należało go uprawiać wyłącznie w celach prokreacyjnych, unikając sprzecznych z naturą rozkoszy.

Czy takie zakazane igraszki marzyły się średniowiecznym małżonkom? Francuskie godzinki z XV wieku (źródło: domena publiczna).

Czyżby takie zakazane igraszki śniły się po nocach średniowiecznym małżonkom? Francuskie godzinki z XV wieku (źródło: domena publiczna).

Seks małżeński miał również za zadanie trzymać w ryzach chuć, dlatego obwarowano go wieloma zasadami. I choć pozycja misjonarska była najbardziej pożądana i miła Bogu, to na przykład Albert Wielki, XIII-wieczny dominikanin i doktor Kościoła, dopuszczał pewne odstępstwa.

Niektóre pozycje uznawał on za mniej grzeszne od innych. Najmniejszą dewiacją jest pozycja na boku, następnie na siedząco, na stojąco i wreszcie – największa – od tyłu, na wzór koni.

Flirt w kościele? Ilustracja z Roman de la Rose z XIV wieku (źródło: domena publiczna).

Flirt w kościele? Ilustracja z „Roman de la Rose” z XIV wieku (źródło: domena publiczna).

Według jednej ze średniowiecznych klasyfikacji grzechu nieczystości, najmniejszą wagę miało zwyczajne cudzołóstwo, następnie pozbawienie czci dziewicy, zdrada małżeńska, gwałt, świętokradczy seks z zakonnicą, później kazirodztwo, a najgorszy był „występek przeciwko naturze”. Gdzie w tej hierarchii znajdował się niewinny flirt?

Św. Bernardyn ze Sieny twierdził, że we flirtowaniu nie ma nic niewinnego. Grzmiał, że niektóre kobiety są na tyle bezczelne i bezwstydne, by oddawać się flirtom nawet w kościele, a matki dziewcząt stają się ich stręczycielkami, sadzając je w takim miejscu, aby zalotnik mógł się przyglądać, śledząc każdy ich ruch. Aż strach pomyśleć, do czego owe „matki-stręczycielki” zachęcały córki w trakcie balów czy festiwali…

Jakby na sprawę nie patrzeć, grzech miał kształt kobiety... Po lewej Mars i Wenus znalezieni w łożu przez Wulkana, "Roman de la Rose", Francja ok. 1380 roku, po prawej flandryjskie godzinki z ok. 1300 roku (źródło: domena publiczna).

Jakby na sprawę nie patrzeć, grzech miał kształt kobiety i od niej pochodził… Po lewej Mars i Wenus znalezieni w łożu przez Wulkana, „Roman de la Rose”, Francja ok. 1380 roku, po prawej flandryjskie godzinki z ok. 1300 roku (źródło: domena publiczna).

Winą za grzech nieczystości obarczano w średniowieczu kobietę, z natury skłonną do rozpusty i chciwą, wciągającą mężczyznę w grzech. Święty Piotr Damiani, jeden z ojców Kościoła, uważał, że Bóg zna tylko trzy typy niewiast: dziewice, żony i wdowy.

Wszystkie inne, które nie wpisują się w żadną z tych kategorii, nie mają szansy stanąć przed boskim obliczem. Niewieście skłonności zbliżają je do Szatana, a rozwiązłością kuszą mężczyzn, których wiążą w lepkiej sieci miłości i zwodzą na ścieżkę nieprawości.

Z natury grzeszna, kobieta była wymarzoną kochanką dla diabłów i demonów. Kronika Norymberska z 1493 roku (źródło: domena publiczna).

Z natury grzeszna, kobieta była wymarzoną kochanką dla diabłów i demonów. Kronika Norymberska z 1493 roku (źródło: domena publiczna).

Kościół w wiekach średnich zajął jasne stanowisko wobec kobiet: Ewa dała się skusić diabłu i pociągnęła za sobą Adama, co doprowadziło do upadku ludzkości. Kobieta była nie tylko biologicznie, ale i moralnie poślednia, reprezentując skłonność do grzechu, a więc i podatność na zakusy szatańskie.

Z natury grzeszna, stawała się idealną konkubiną dla demonów, z którymi chętnie i ochoczo oddawała się rozpuście. W jednym z wielu dokonanych przez siebie cudów Bernard z Clairvaux uwolnił od piekielnego kochanka żonę pewnego rycerza. Św. Brygida Szwedzka również pomogła prześladowanej przez demona kobiecie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.
Nikogo nie dziwiło, gdy duchowni nurzali się w rozpuście. Po lewej ilustracja z Dekameronu z lat 30. XV wieku, należącego do hrabiego Karola de Croy-Chimay, po prawej iluminacja manuskryptu z 1440 roku (źródło: domena publiczna).

Nikogo nie dziwiło, gdy duchowni nurzali się w rozpuście. Po lewej ilustracja z Dekameronu z lat 30. XV wieku hrabiego Karola de Croy-Chimay, po prawej iluminacja manuskryptu z 1440 roku (źródło: domena publiczna).

W średniowieczu stan duchowny daleki był od ideału czystości: słudzy Kościoła często mieli konkubiny, a do regularnych klientów prostytutek należeli księża i zakonnicy. Oczywiście, gdy mężczyźni popełniali grzech rozpusty, należało założyć, że skłoniły ich do tego kobiety.

I choć na przykład w Gloucester obowiązywało prawo, zgodnie z którym groziła kara, gdyby osoba duchowna praktykowała czyny niegodne z ladacznicami lub kobietami zamężnymi, to nikt się tym nie przejmował. Londyński transwestyta John „Eleanor” Rykener, aresztowany za prostytucję i noszenie damskich ubrań w 1395 roku, przyznał się do regularnego świadczenia usług księżom, zakonnikom i zakonnicom, którzy dawali mu drogie prezenty.

Lupanar jak domowa toaleta? Cóż, gdy chce się coś uzasadnić, sposób się znajdzie... XV-wieczny dom rozpusty (źródło: domena publiczna).

Lupanar jak domowa toaleta? Cóż, gdy chce się coś uzasadnić, sposób się znajdzie… XV-wieczny dom rozpusty (źródło: domena publiczna).

Prostytutki nie miały w średniowieczu łatwego życia, mimo że ich obecność była społecznie pożądana. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że lupanary są jak toaleta w domostwie – brzydko pachną, ale bez nich cały dom by cuchnął. Na przykład na czas soboru w Konstancji do miasta zjechała niezliczona rzesza prostytutek, a kronikarz Ulrich von Richental wymienił z nazwiska siedmiuset jawnie zajmujących się nierządem.

Prawo nie otaczało nierządnic ochroną, musiały odróżniać się ubiorem od „uczciwych” kobiet, a zdarzało się, że bywały szykanowane i wypędzane z miasta, jak w 1310 roku z Londynu. Za przykładem stolicy poszły władze Oxford i Cambridge, zaniepokojone upadkiem obyczajów wśród… studentów.

Czy to tylko męska przyjaźń? (źródło: domena publiczna).

Czy to tylko męska przyjaźń? (źródło: domena publiczna).

W średniowieczu nie znano terminów „homoseksualizm”, „gej” ani „lesbijka”, a akty erotyczne między osobami tej samej płci określano mianem sodomii.

Uważano te akty za grzech rozwiązłości najgorszego rodzaju, bo sprzeczny z naturą (peccatum contra naturam), który można było popełnić ratione generis, czyli ze zwierzęciem, ratione sexus, czyli z osobą tej samej płci albo ratione mondi, a więc z osobą płci przeciwnej.

Czy te panie aby za mocno się nie zagalopowały? Ilustracja moralizatorska z kodeksu Vindbonesis z początków XIII wieku (źródło: domena publiczna).

Czy te panie aby za mocno się nie zagalopowały? Ilustracja moralizatorska z kodeksu Vindbonesis z początków XIII wieku (źródło: domena publiczna).

Św. Antonin w podręczniku dla spowiedników pisał: Mężczyzna z mężczyzną, kobieta z kobietą, mężczyzna z kobietą pozostawiający nasienie nie w tym zbiorniku, który wyznaczyła do tego natura – oto grzechy sodomii. Za takie praktyki groziło potępienie, grzesznicy często trafiali na tortury i kończyli na stosie.

Tymczasem we Florencji homoseksualizm był ponoć tak częsty, że florenzer oznaczało w krajach niemieckich właśnie sodomitę. Nawet władcy nie uchronili się przed oskarżeniami. Sodomitami byli ponoć Wilhelm Zdobywca, Ryszard Lwie Serce, Edward II czy Henryk IV Lancaster.

Sado-maso w habicie? Czemu nie, wszak w pełnej przemocy epoce wielu czerpało satysfakcję z zadawania bólu (fot. vpagnouf, flickr, lic. CC BY SA 2.0).

Sado-maso w habicie? Czemu nie, wszak w pełnej przemocy epoce wielu czerpało satysfakcję z zadawania bólu (fot. vpagnouf, flickr, lic. CC BY SA 2.0).

Średniowiecze to czasy, gdy za przewinienia karano surowo, nierzadko okrutnie. Już w szkole za najmniejsze przewinienie uczeń bity był za pomocą rózgi brzozowej, rzemiennej dyscypliny albo skórzanej placenty osadzonej na drewnianym trzonie. Ludzie przywykli do cierpienia i śmierci, które oglądali na co dzień, a wielu z nich czerpało przyjemność z oglądania publicznych form wymierzania kary.

Publicznej chłoście, która należała do ulubionych kar średniowiecza, poddawano przy pręgierzu na przykład złodziei czy prostytutki, co zawsze przyciągało chętnych, żądnych sycić oczy widokiem zadawanych katuszy i uszy wrzaskami cierpiących.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.
Co się gapisz? Wolę w łóżku smoka od ciebie! Brugijskie "Historiae Aleksandri Magni" z około 1468-1475 roku (źródło: domena publiczna).

Co się tak gapisz? Wolę w łóżku smoka od ciebie! Brugijskie „Historiae Aleksandri Magni” z około 1468-1475 roku (źródło: domena publiczna).

Św. Tomasz wyróżniał następujące „grzechy przeciwko naturze”: masturbację lub zniewieściałość, zoofilię lub stosunki ze zwierzętami, sodomię lub stosunki z osobami tej samej płci, wreszcie takie akty płciowe, w których naturalny sposób spółkowania nie jest przestrzegany.

Zapewne w tej ostatniej kategorii mieściły się seks oralny, stosunek przerywany i odbywany w grzesznych pozycjach.

Podglądactwo i publiczne obnażanie. I te przypadłości znane były dobrze przed tysiącleciem. Po lewej ilustracja z francuskiego manuskryptu "De proprietatibus rerum" z 1410 roku, po prawej XIII-wieczny "Canon medicinae" Awicenny (źródło: domena publiczna).

Tu podejrzę, tam pokażę… i będzie podnieta. Po lewej ilustracja z francuskiego manuskryptu „De proprietatibus rerum” z 1410 roku, po prawej XIII-wieczny „Canon medicinae” Awicenny (źródło: domena publiczna).

Zoofilia była według św. Tomasza wyjątkowo ciężkim grzechem i groziły za nią surowe kary. Człowiek w najlepszym wypadku otrzymywał pokutę, która mogła trwać nawet do końca życia, a Bogu ducha winne zwierzę zabijano. Św. Kolumban zalecał osoby świeckie po ślubie karać rocznym postem, a stanu wolnego – postem półrocznym, ale często takie osoby spotykała śmierć na stosie.

Łatwiej uchodziły przewinienia mniejszej wagi, jak publiczne obnażanie czy podglądanie miłosnych igraszek w cudzej alkowie. Popularne było nawet swingowanie, czego dowodzą dokumenty sądowe i zachowane do dziś ustawy zakazujące takich praktyk z XIII-wiecznej Wenecji i Genui.

Najlepszy sposób na nudę - sprośne obrazki? XIV-wieczna kopia "Roman de la Rose" (źródło: domena publiczna).

Najlepszy sposób na nudę to sprośne obrazki? XIV-wieczna kopia „Roman de la Rose” (źródło: domena publiczna).

Mnisi kopiujący średniowieczne manuskrypty czasem popadali w rutynę, żeby nie powiedzieć – nudę. Ich praca nabierała rumieńców, gdy ozdabiali marginalia wyuzdanymi ilustracjami.

Ich wyobraźnię z pewnością podsycały żywe opisy w średniowiecznych księgach religijnych, w rodzaju scen z ilustrowanych kodeksów dla niemieckich dominikanek, gdzie Chrystus biczuje nagą Duszę, a potem kładzie się z nią do łoża, by mogli skonsumować związek.

Ile osób obrazek taki jak ten zainspirował do grzesznych czynów? "Decretum Gratiani" z komentarzem Bartolomeo de Brescia, Włochy, 1340-1345 (źródło: domena publiczna).

Ile osób obrazek taki jak ten zainspirował do grzesznych czynów? „Decretum Gratiani” z komentarzem Bartolomeo de Brescia, Włochy, 1340-1345 (źródło: domena publiczna).

Wielu zakonników mogło się pochwalić bogatym doświadczeniem erotycznym, inni po prostu wcielali w życie swoje fantazje i niespełnione marzenia.

Dziś intencji średniowiecznych iluminatorów możemy się jedynie domyślać, ale z pewnością nie można odmówić im kunsztu i wyobraźni, która być może niejednego właściciela lub właścicielkę tak ozdobionego psałterza przywiodła kiedyś do grzechu.

Bibliografia

  1. Bershady I., Sexual Deviancy and Deviant Sexuality in Medieval England, Primary Source, Volume V: Issue I, ss. 12-17.
  2. Elliott D., Fallen Bodies. Pollution, Sexuality and Demonology in the Middle Ages, University of Pennsylvania Press Philadelphia 1999.
  3. Karras R.M., Common Women. Prostitution and Sexuality in Medieval England, Oxford University Press, New York – Oxford 1996.
  4. Krawiec A., Seksualność w średniowiecznej Polsce, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2000.
  5. Verdon J., Przyjemności średniowiecza, tłum. J.M. Kłoczowski, Oficyna Wydawnicza Volumen, Warszawa 1998.

Czy wiesz, że ...

...piwo w Anglii było tak ważnym trunkiem, że regulacje go dotyczące znalazły się w prawie miejskim? Przykładowo w statutach Worcester określono, że testerami piwa mogą być tylko obywatele okręgu oraz "osoby smutne i dyskretne". Nie wiadomo jednak czy "smutek" odnosił się do nastroju, czy był synonimem pozazawodowej wstrzemięźliwości.

...Jan Długosz uważał, że dawni Polacy musieli wierzyć w… to samo, co starożytni Grecy czy Rzymianie? Opisując panteon słowiańskich  bóstw uznał, że nasi przodkowie jedynie nadali bogom inne, rodzime imiona.

Komentarze (9)

  1. Anonim Odpowiedz

    Witam.
    Bardzo ciekawy artykuł i arcyinteresujące ilustracje. Podkręcają i ubarwiają treść artykułu. Zabrakło mi tu tylko kwestii seksu analnego, gromionego już w biblijnych czasach.
    Pozdrawiam
    Triss Merigold

  2. Wojtek Odpowiedz

    „oto grzechy sodomii. Za takie praktyki groziło potępienie, grzesznicy często trafiali na tortury i kończyli na stosie.”
    Bardzo zdawkowe, a poważne zdanie, czy można by prosić o rozwinięcie tematu? Bo trochę mi to jednak pachnie popkulturą. Stosy w średniowieczu?

    • Agnieszka Odpowiedz

      Proszę bardzo :) Już w drugiej poł. XIII w. powszechnie w Europie karano sodomię śmiercią – takie prawo wprowadzili Edward I, Ludwik IX, Alfons X. Przykład bardzo dużo mówiący o tym, jak bardzo tępiono sodomię: w 1441 r. aresztowano i stracono Johna Van Uutkerke, którego ojcem chrzestnym był sam Filip Dobry, książę Burgundii. Jedyną łaską, jaką mu okazał, to ścięcie przed pójściem na stos. Palenie na stosie miało oczyszczać z tego „diabelskiego grzechu”, dlatego je stosowano. A tutaj ilustracja z egzekucji dwojga sodomitów w Zurychu: https://en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality_in_medieval_Europe#/media/File:Burning_of_Sodomites.jpg. Odsyłam do bibliografii po więcej informacji :)

  3. maciejmakro Odpowiedz

    Ciekawe czy ktokolwiek z autorów poddał źródła krytyczni analizie, czy może wrzucono wszystko co pasowało do założonej tezy?! Na moje oko brukowa popularyzacja oparta na marnych publikacjach.

  4. MM Odpowiedz

    Z tymi stosami za seks to bym nie przeginał bo w średniowieczu wcale aż tyle stosów nie płoneło co w późniejszych epokach. Po drugie to był popularny „grzech”.

  5. Katol Odpowiedz

    Cytat:”ale często takie osoby spotykała śmierć na stosie.” Kto kogo i za co spalił? Źrodła – brak źródeł. A wiadomo że kościół seks i stos.. to się sprzeda. A polowanie na czarownice protestantów? Przy nich Święta Inkwizycja Papieska to niewinny sąd łagodniejszy od świeckich. A może w artykule za mało goliznyni mózg mi działa.. 😀

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.