Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Przez kibel okrętu prosto na front. Ta reporterka powinna być wzorem dla dzisiejszych kobiet!

Wytrwałość Marthy przyniosła jej olbrzymią sławę (fragment znaczka z serii "Amerykańscy Dziennikarze").

Wytrwałość Marthy przyniosła jej olbrzymią sławę (fragment znaczka z serii „Amerykańscy Dziennikarze”).

Jej mąż był pozerem wciągającym radioaktywne drinki i uprawiającym pijackie rajdy ulicami miasta. Ona w niczym go nie przypominała. Była prawdziwą, choć niedocenioną gwiazdą dziennikarstwa. Gotową podróżować na stercie materiałów wybuchowych i ryzykować więzieniem, byle tylko zrobić najlepszy materiał. 

Małżeństwo z kolegą po fachu to nie zawsze dobry pomysł. Zwłaszcza, gdy oboje jesteście znanymi dziennikarzami i koniecznie chcecie zrobić najlepszą relację z wyzwolenia Europy. Przekonał się o tym Ernest Hemingway, autor dzieła „Stary człowiek i morze”. Był on nie tylko słynnym amerykańskim pisarzem, ale i przebojowym reporterem. Kiedy w 1944 roku oczy świata zwróciły się ku Francji, gdzie planowano otworzyć nowy front, wiedział, że musi tam być. Tylko jak się wymknąć z domu bez żony, która też ma chrapkę na reportaż wojenny?

Kinder, Küche, Kirche?

Martha Gellhorn, od 4 lat żona Ernesta, starała się być zawsze tam, gdzie jest gorąco. I nie mowa tu bynajmniej o kuchni. Pisała z ogarniętej wojną domową Hiszpanii, zagrożonej III Rzeszą Czechosłowacji, a nawet zajmowanego przez Japończyków Dalekiego Wschodu. Ta ambitna kobieta nie wyobrażała sobie nawet, żeby mogłoby ją ominąć lądowanie w Normandii.

Martha Gellhorn, Ernest Hemingway i chińscy żołnierze w 1941 roku (źródło: domena publiczna).

Martha Gellhorn, Ernest Hemingway i chińscy żołnierze w 1941 roku (źródło: domena publiczna).

Tymczasem w jej związku z Hemingwayem trwał kryzys. Między małżonkami już dawno nie było tak przyjemnie, jak podczas ich pobytu w paryskim Hotelu Ritz sześć lat wcześniej. Kłótniom i złośliwościom nie było końca, a Ernest wciąż próbował zrobić z niej kurę domową. Sam tymczasem wybierał się do Wielkiej Brytanii, gdzie już szykowały się wojska alianckie.

Bardzo nie chciał, by towarzyszyła mu żona. Gdyby tak Martha nie pojechała, to za jednym zamachem odeszłaby mu konkurencja i… mógłby się nieco zabawić. Kusząca perspektywa!

Czy wiesz, że ...

...niektóre oddziały Armii Czerwonej poruszały się po Polsce na saniach? Poza czołgami i saniami nie było innych pojazdów. Olbrzymie sanie Sowieci zrabowali z polskich dworów i gospodarstw, które napotykali po drodze podczas „wyzwalania” naszego kraju.

...w armii Adolfa Hitlera służyć mogło nawet 500 tysięcy Polaków – czyli więcej niż w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w armii polskiej w ZSRR? Najwięcej z nich wcielono ze Śląska i z Pomorza.

...Amerykanie znaleźli i pojmali Hansa Franka 4 maja 1945 roku? Jak wspominał jego syn, Niklas: „Wiedział, że wkrótce go aresztują. Wcześniej tego dnia dał matce gruby zwitek pieniędzy. Nie było żadnego pocałunku (...). Wyglądało to jak płacenie dziwce”.

...Ludwik Kalkstein, działacz polskiego Podziemia i współpracownik „Grota” Roweckiego, okazał się podwójnym agentem? Po tym, jak Armia Krajowa wydała na niego wyrok śmierci, wstąpił do SS i… wziął udział w Powstaniu Warszawskim po stronie okupantów.

Komentarze (3)

  1. Nasz publicysta | Autor publikacji |Redakcja Odpowiedz

    I komentarze do artykułu z profilu „Historia jakiej nie poznasz w szkole”
    https://www.facebook.com/historiajakiejniepoznasz/posts/1483409645285095

    Katarzyna Ł.:
    też mam przez kibel do domu wchodzić? „Powinna być wzorem dla dzisiejszych kobiet”. A co też nam takiego dziś dolega? Głupi tekst.
    Piotrek S.:
    Chodzi tu o to ze kosztem zycia chciała zrobic cos dla ludzi, otworzyc im oczy na pewne sprawy. To tak jak Pilecki ktory dobrowolnie dal sie zlapac do Aushwitz zeby napisac raport bo ludzie z zewnatrz gowno wiedzieli co tam sie wyczynia. Jego raport latwo na necie znalesc…

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.