Damy - empik

Mordował setki dzieci i kroił ich mózgi. Dlaczego pozwolono, by na zbrodniach zbudował karierę?

Autor: | 16 stycznia 2016 | 95,250 odsłon

Klinika Am Spiegelgrund była prawdziwym piekłem. Na ilustracji fragment okładki książki Steve’a Sem-Sandberga pod tytułem „Wybrańcy”, opisującej to straszne miejsce (koloryzacja: RK).

Klinika Am Spiegelgrund była prawdziwym piekłem. Na ilustracji fragment okładki książki Steve’a Sem-Sandberga pod tytułem „Wybrańcy”, opisującej to straszne miejsce (koloryzacja: RK).

Dla doktora Grossa bestialskie mordy były sprawą tak zwyczajną, jak poranna kawa. Wyzuty z wszelkiej moralności, pozował na geniusza. Obsypywano go honorami, orderami i tytułami. Jako szanowany emeryt dożył naszych czasów. I nikt nie pociągnął go do odpowiedzialności.

Austria lubi przedstawiać się jako pierwsza ofiara nazistowskich Niemiec, ale – nie wchodząc już nawet w kwestię narodowości Hitlera – miała swój poważny wkład w okrutną machinę śmierci stworzoną przez naszych zachodnich sąsiadów.

Piekło Spiegelgrund

Przykładem może być wiedeńska klinika dziecięcia Am Spiegelgrund otwarta w 1940 roku. Trafiały do niej dzieci cierpiące na prawdziwe lub zmyślone choroby oraz mające po prostu „nieodpowiednie” pochodzenie społeczne. Nie pomagano im, nie leczono ich – wręcz przeciwnie. Możemy się o tym przekonać sięgając po nową książę Steve’a Sem-Sandberga zatytułowaną „Wybrańcy”.

Klinika Am Spiegelgrund. To tam swoje mordercze eksperymenty prowadził dr Heinrich Gross (źródło: domena publiczna).

Klinika Am Spiegelgrund. To tam swoje mordercze eksperymenty prowadził doktor Heinrich Gross (źródło: domena publiczna).

Małych pacjentów poddawano okrutnym torturom. Przykładowo, ubierano ich w cztery koszule: pierwsze dwie przylegające do ciała były nasączone lodowatą wodą, pozostałe były suche. Zostawili mnie i czekali aż ciepło mojego ciała wysuszy koszule – wspominał Friedrich Zawrel, jeden z pacjentów osławionej klinki. – Trwało to dwa dni i przez ten czas nie dostałem nic do picia i jedzenia.

Doktor Heinrich Gross na zdjęciu z okresu II wojny światowej (źródło: domena publiczna; koloryzacja: RK).

Doktor Heinrich Gross na zdjęciu z okresu II wojny światowej (źródło: domena publiczna; koloryzacja: Rafał Kuzak).

Na porządku dziennym było bicie i zanurzanie głowy w lodowatej wodzie, a zimą pozostawianie ofiar w nieogrzewanych salach i zamykanie nago na balkonach. Dokonywano eksperymentów medycznych, z których część okazywała się śmiertelna.

Dzieci, które uznawano za „bezwartościowe”, zabijano. Nie, to nie był żaden „akt łaski” skracający cierpienie. Mordowani umierali w męczarniach przez długie dni, zatruwani dużymi dawkami środków uspokajających… Od 25 sierpnia 1940 roku do 3 czerwca 1945 roku w klinice Spiegelgrund zginęło co najmniej 789 dzieci i młodych osób.

Całą akcją sterowano z Berlina, ale dzieci w wiedeńskiej klinice torturowali i mordowali konkretni ludzie. Pełno jest historii o nazistowskich zbrodniarzach, którzy uniknęli odpowiedzialności.

„…jak powiew chłodnego wiatru…”

Jedni uciekli szybko do Ameryki Południowej, innych Stany Zjednoczone uznawały za przydatnych i ściągały do siebie, wreszcie byli tacy, którzy dostawali śmiesznie niskie wyroki i już po kilku latach cieszyli się wolnością. Ale przypadek doktora Heinricha Grossa nawet na tym tle jest szczególnie bulwersujący.

W klinice Spiegelgrund zamordowano co najmniej 789 dzieci. Wiele z nich miał na swoim sumieniu doktor Heinrich Gross (fot. Haeferl; lic. CC BY-SA 3.0).

W klinice Spiegelgrund zamordowano co najmniej 789 dzieci. Wiele z nich miał na swoim sumieniu doktor Heinrich Gross (fot. Haeferl; lic. CC BY-SA 3.0).

Gross, rocznik 1915, wstąpił do Hitlerjugend jako siedemnastolatek, w czasach, kiedy w Austrii przynależność do tej organizacji była zakazana. Zaraz po anszlusie został członkiem NSDAP. W 1940 roku młody lekarz rozpoczął pracę w Spiegelgrund, a przez dwa lata kierował tą kliniką.

Inspiracją do powstania tego artykułu była najnowsza książka Steve’a Sem-Sandberga pod tytułem „Wybrańcy” (Wydawnictwo Literackie 2016).

Inspiracją do powstania tego artykułu była najnowsza książka Steve’a Sem-Sandberga pod tytułem „Wybrańcy” (Wydawnictwo Literackie 2016).

Co 2-3 tygodnie wybierał dzieci przeznaczone na śmierć. „Jego przejście było jak powiew chłodnego wiatru” – wspominał jeden z tych, którzy doczekali wyzwolenia. Jego podpis widnieje pod 238 aktami zgonów pacjentów skazanych na śmierć.

Szanowany lekarz, wybitny biegły sądowy

Później Gross poszedł walczyć na front, trafił do sowieckiej niewoli, a w 1947 roku wrócił do kraju. Przez chwilę wydawało się, że dosięgnie go ręka sprawiedliwości. W 1948 roku został oskarżony o zdradę i współudział w zabójstwie jednego (!) dziecka.

Zarzuty poważne, ale skończyło się na wyroku dwóch lat więzienia. Nawet nie poszedł za kratki, bo austriacki Sąd Najwyższy uchylił werdykt ze względów proceduralnych, a prokuratura nieoczekiwanie zamknęła sprawę. Gross mógł więc w najlepsze kontynuować karierę lekarza. I to w jaki sposób!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Michael Morys-Twarowski - Absolwent prawa i amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, na tej samej uczelni obronił doktorat z historii. Współautor 3 monografii i kilkudziesięciu publikacji naukowych, poświęconych głównie historii Śląska Cieszyńskiego. W lutym 2016 ukazała się jego najnowsza książka pod tytułem "Polskie Imperium". Stały współpracownik Polskiego Słownika Biograficznego. Publikuje m.in. w "Focusie Historia".

Okupacja
Komentarze do artykułu (10)
  1. Nie on pierwszy i nie ostatni nie odpowiedział za swe zbrodnie. Choćby popatrzeć na szpitale psychiatryczne lub sierocińce, na rdzennych mieszkańców Kanady, USA, Australii i traktowanie ich prawie jak zwierzęta. Jeszcze 40 lat temu w USA panowała segregacja i Murzyni byli niby wolni, ale odmawiano im i podstawowych praw. Już nie piszę co się działo w szkołach z internatem prowadzonych przez kościoły. Przemoc i wykorzystywanie seksualne było na porządku dziennym. Często dochodziło do morderstw. I te straszne rzeczy dotykały dzieci. Nie pisząc już o tym, że było to już kilkadziesiąt lat po wojnie…

    • Bardzo dobrym przykładem w związku z „działaniami” kościoła katolickiego wobec dzieci jest Irlandia.Polecam przeczytać Raport Ryana (ang. Ryan Report) i również nikt nie poniósł konsekwencji,a jeśli już to nie w stopniu do swoich czynów :(

        • Tak niestety , dzieci dzielono na te ktore nadaja sie do odplatnej adopcji , i te bezwartosciowe. W wiekszosci to byly dzieci ktore panstwo Irlandzkie oddawalo pod odplatna opieke siostra zakonnym ktore prowadzily domy dziecka. Dzieci odbierane samotnym matka ,dzieci rodzicow marginesu spolecznego kryteria byly rozna. Te bezwartosciowe byly odplatnie wynajmowane do testow medycznych przeprowadzanych przez koncerny medyczne , glodzone,bite…. a na koniec ciala wrzucane do np. ……szamba. W miejscowosci Tuam przy sierocincu prowadzonym prze siostry bon seciure niedawno odnaleziono setki cial dzieci w takim zbiorniku…… Siostrzyczki w tym kraju prowadzily rowniez zamkniet domy pomocy dla matek ktorym uprzednio zabrano dzieci…….mialy one dzwieczna nazwe Work house……..gdzie te kobiety pracowaly za darmo. Bardzo bolesny rozdzial tego kraju zakonczony dopiero z poczatkiem lat 80 ych . Do tej pory wobec wiekszosci zakonow w Irl oraz Irl Pn. prowadzone sa sprawy sadowe……

  2. Tu sa opisane potworne rzeczy. SA’, nie pomylilem sie, bo one sie dzieja dalej. Z ta roznica, ze dzisiaj prowadzi sie je w sposob bardziej wyrafinowany, mniej widoczny i na populacjach calych narodow. Podam tylko jeden z setek przykladow. W ciagu ostatnich 20 lat zachorowalnosc na jeden tylko rodzaj raka skory wzrosla o 60 % . Taka hekatomba w zadnym wypadku nie stala sie sama. Absolutnie ! Dodam jeszcze, ze tzw. „choroby cywilizacyjne” tez sa „wynalezione” w laboratoriach ludobojcow i puszczane w lud na wiele sposobow. Stanowia one juz ponad 60 procent wszystkich chorob. I niech mi nikt nie probuje sie choc zajaknac, ze to przypadek lub nieprawda. TO LUDOBOJSTWO CALYCH NARODOW JEST SWIETA PRAWDA i wynika w prostej lini z tamtych, przeszlych morderstw na zamowienie. Tamci mordercy zniesli zmijowe jaja, z ktorych wylegly sie zastepy jeszcze wiekszych potworow. I wiele ludzi zna juz duzo z prawdy o tych diabelstwach

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Panna-mloda
na ślubie pewnego księcia z różnych przyczyn zginęło aż sześć osób? Korowód nieszczęśliwych wypadków zawierał między innymi hrabiego, który zginął pod kołami powozu nowożeńców.

minia
…na początku okupacji hitlerowskiej przeciętnemu szmalcownikowi wystarczyło zaszantażować jednego Żyda, by zapewnić sobie miesięczne utrzymanie?

Czlonek-fransuskiego-ruchu-oporu-koloryzacja-miniatura
…francuski ruch oporu działał też w… gastronomii? Stołującym się u nich nazistom restauratorzy zamiast szampana i trufli podawali tanie wino musujące i pieczarki.