Damy - empik

Czy poszedłbyś na piwo, gdyby groziło ci ukamienowanie? Prohibicja u Azteków

Autor: | 4 listopada 2015 | 3,894 odsłon

Współczesne przedstawienie Topiltzina Quetzalcoatla, któremu octli przysporzyło niemałych kłopotów (mural autorstwa Diego Rivery, fot. O.Mustafin, domena publiczna).

Współczesne przedstawienie Topiltzina Quetzalcoatla, któremu octli przysporzyło niemałych kłopotów (mural autorstwa Diego Rivery, fot. O. Mustafin, domena publiczna).

Aztekowie specjalizowali się w masowych ofiarach z ludzi i wyrywaniu serc tysiącom nieszczęśników. Pod jednym względem bardzo jednak przypominali ludzi XXI wieku. Oni też lubili dobry alkohol. Jak jednak pogodzić pociąg do tequili z… najbardziej radykalną prohibicją w dziejach?

Aztekowie, w odróżnieniu od Indian północnoamerykańskich, znali technologię wytwarzania alkoholu. Trunek, którym się raczyli, nazywano octli (albo pulque) i wytwarzano z agawy, podobnie jak tequilę.

Z dojrzałej rośliny wycinano środek, tworząc zagłębienie, w którym gromadził się sok, zbierany następnie do tykw. Później przelewano go do dużych kadzi, w których fermentował. Otrzymywany w ten sposób napitek miał zawartość alkoholu podobną do piwa lub słabego wina.

Jak widać agawa to spora roślina (fot. Palmarito Tochapán, CC BY-SA 3.0).

Jak widać agawa to spora roślina (fot. Palmarito Tochapán, CC BY-SA 3.0).

Prócz alkoholu octli zawiera cenne minerały i witaminy, m.in. żelazo, fosfor i witaminę C. Jak wspomniano jednak na wstępie, przeciętny Aztek rzadko mógł cieszyć smakiem tego trunku. Powodem było kilka dość poważnych przypałów, które zaliczyli po wypiciu octli azteccy bogowie.

Azteckich herosów problemy z alkoholem

Pierwszy był Topiltzin Quetzalcoatl, władca-kapłan miasta Tollan. Wszystko było dobrze do momentu, kiedy pojawił się Tezcatlipoca, który chciał doprowadzić do upadku króla za pomocą magii i kłamstw.

Jedną z jego sztuczek było pojawienie się pod postacią starca w pałacu Quetzalcoatla, który cierpiał wówczas na silne bóle. Podstępny oszust podał mu octli jako lekarstwo.

Trunek do tego stopnia zasmakował panującemu, że kazał sprowadzić swoją siostrę, która także była kapłanką. Z powodu pijaństwa obydwoje nie spełnili religijnych obowiązków, co wywołało gniew bogów. Część badaczy twierdzi, że w opowieści nie chodzi jednak o posty czy ofiary, ale o kazirodztwo, którego miała dopuścić się pijana para.

Kolejnym, któremu picie nie wyszło na dobre, był mityczny władca Huasteków, ludu zamieszkującego tereny nad Zatoką Meksykańską. Tuż po wynalezieniu octli przesadził on z jego spożyciem do tego stopnia, że obnażył się przed współbiesiadnikami. Ze wstydu musiał uciekać ze swoim plemieniem aż na wybrzeże. Huastekowie chyba nie uczyli się na błędach, ponieważ Aztekowie uważali ich za wyjątkowo rozpustnych i lubiących wypić.

Tezcatlipoca na rysunku z Kodeksu Borgia (domena publiczna).

Tezcatlipoca na rysunku z Kodeksu Borgia (domena publiczna).

Zakaz spożywania nie tylko w miejscach publicznych

Jak widać, octli było uważane za niebezpieczny trunek. Na popadnięcie w alkoholizm mieli być narażeni zwłaszcza ludzie urodzeniu w dniu o nazwie Ome Tochtli (Dwa Króliki). Pijaństwo takiej osoby nie było dla nikogo zaskoczeniem: Tak mówili: więc to jest jego królik. To był jego znak dnia; w ten sposób bóstwa wina objawiają się na nim.

Artykuł został oparty m.in. na książce Henry’ego B. Nicholsona pt. „Topiltzin Quetzalcoatl. The Once and Future Lord of the Toltecs” (University Press of Colorado 2001).

Artykuł został oparty m.in. na książce Henry’ego B. Nicholsona pt. „Topiltzin Quetzalcoatl. The Once and Future Lord of the Toltecs” (University Press of Colorado 2001).

W licznych zachowanych mowach umoralniających picie alkoholu przedstawiano jak przyczynę nieszczęść i upadku. Spożycie octli ograniczało się do świąt lub celów religijnych. Przy takich okazjach często sporządzano „drinki” z dodatkiem roślin halucynogennych. Pozwalało to na odbywanie „podróży” i „kontakty z bogami”.

Za brak umiarkowania w piciu alkoholu groziły poważne konsekwencje. Jeśli kapłan bądź wysoki urzędnik upił się publicznie, był karany śmiercią. Jeśli jednak świadków nie było zbyt wielu, mógł jedynie utracić swoje stanowisko.

Plebejusze mieli nieco lżej. Pierwsze upicie się było karane publicznym ogoleniem głowy i zburzeniem domu. Dopiero drugie skutkowało śmiercią. Egzekucja była wykonywana przez ukamienowanie na placu targowym. Z zakazu wyłączeni byli starcy obojga płci. Warunkiem swobodnego dostępu do alkoholu było ukończenie 70 roku życia i posiadanie wnuków.

Starsze osoby mogły spokojnie pić octli (rys. z Kodeksu Mendoza, domena publiczna).

Starsze osoby mogły spokojnie pić octli (rys. z Kodeksu Mendoza, domena publiczna).

Z jednej strony źródła mówią o ścisłych ograniczeniach w piciu octli, z drugiej przekazują wiele plastycznych opisów alkoholików i skutków ich nałogu. Są nawet przekazy dotyczące napitków niskiej jakości. Hiszpański kronikarz Bernardino de Sahagun tak opisuje azteckiego hulakę:

Współczesna meksykańska pulchería (fot. DavidGomezChiu, CC BY-SA 3.0).

Współczesna meksykańska pulchería (fot. DavidGomezChiu, CC BY-SA 3.0).

I nie ma kłopotów z tym [pulque] ani nie czuje odrazy i nie staje się zaniepokojony, ani nie dostaje mdłości, nawet jeśli zostają tylko resztki, które w rzeczywistości są jak rozpuszczone grudki brudu albo pełne komarów – pełne obrzydliwości i śmieci. Więc połyka to, wysysa to, wciąga to. Jak pies oblizuje swoje usta.

Tak to zwykle bywa: prawo i nakazy moralności sobie, a życie sobie.

Tradycja (nie) ginie

Obecnie octli znane jest bardziej jako pulque i pozostaje popularnym trunkiem w Meksyku. Istnieją nawet specjalne lokale nazywane pulquerías, gdzie serwuje się ten alkohol. Niestety, napój ten szybko się psuje, przez co jest kłopotliwy w transporcie. Coraz częściej przegrywa też z innymi alkoholami i jego spożycie spada. Nie opłaca się go także eksportować. A szkoda, można byłoby posmakować odrobiny prekolumbijskiego Meksyku.

Bibliografia:

  1. Frances Frei Berdan, Patricia Rieff Anawalt, The Essential Codex Mendoza, University of California Press, Berkeley 1997.
  2. Frances Frei Berdan, The Aztecs of Central Mexico. An Imperial Society, Wadsworth, Belmont, California 2005.
  3. Henry B. Nicholson Topiltzin Quetzalcoatl: The Once and Future Lord of the Toltecs, University Press of Colorado, Boulder 2001.
  4. Justyna Olko, Aztekowie, seria Mitologie świata, New Media Concept, Warszawa 2007.
  5. Justyna Olko, Meksyk przed konkwistą, PIW, Warszawa 2010.
  6. Jeffrey R. Parson, The Pastoral Niche in Pre-Hispanic Mesoamerica, [w:] Pre-Columbian Foodways. Interdisciplinary Approaches to Food, Culture, and Markets in Ancient Mesoamerica, ed. by John E. Staller, Michael Carrasco, Springer, Nowy Jork 2010.
  7. Michael E. Smith, The Aztecs, Blackwell, Malden–Oxford 1996.

Najciekawsze wydarzenia z dziejów świata w jednej książce:

Powiedz innym co myślisz:

Michał Piorun - Absolwent prawa i administracji na UMCS-ie. Pasjonuje się historią Ameryki Łacińskiej. Zwłaszcza tym okresem, kiedy nie była jeszcze Łacińska, ale Indiańska.

Okupacja

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nixon2
…postać Imperatora w „Gwiezdnych Wojnach” wzorowana była na prezydencie USA Richardzie Nixonie? To nie jedyna inspiracja czasami wojny wietnamskiej. Imperium symbolizowało Stany Zjednoczone, a Ewokowie reprezentowali Wietkong.


…kpt. Piotrowski, jeden z zabójców Jerzego Popiełuszki, miał kontakty z oficerami KGB? To nie jedyny trop wskazujący na to, że zlecenie zamordowania księdza wyszło z Łubianki.

estrees
…renesansowe francuskie dwórki wiedziały, jak się zabawić? Podczas jednej z inspekcji w komnatach dam dworu znaleziono ogromne sztuczne fallusy. Wiele na pozornie cnotliwych panien prowadziło też bujne życie seksualne bez udziału mężczyzn.