Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

[Zapowiedź] Średniowieczna Francja niczym Westeros! Prawdziwe losy królów przeklętych

A wszystko zaczęło się od templariuszy na stosie... (źródło: domena publiczna).Początek XIV wieku. Po raz kolejny średniowieczna Europa staje się areną krwawych walk o władzę. Tym razem ich centrum znajduje się we Francji. Rządzone przez Kapetyngów imperium właśnie osiąga apogeum potęgi, ale już wisi nad nim widmo upadku. Jak zakończą się bezwzględne knowania dworzan? I kto przejmie tron?

„Królowie przeklęci” wciągają czytelnika w wir pałacowych intryg i gier politycznych na królewskich dworach Francji i Anglii. W drugim tomie znajdziecie powieści „Prawo mężczyzn” i „Wilczyca z Francji”. Poniżej możecie przeczytać informacje o książce od jej wydawcy – Wydawnictwa Otwarte.

Pusty tron Francji

Klątwa templariuszy zbiera krwawe żniwo. Ludwik Kłótliwy umiera otruty. Po raz pierwszy od trzystu lat władca z rodu Kapetyngów odchodzi, nie pozostawiając męskiego potomka, a córka króla posądzana jest o nieprawe pochodzenie. Rozpoczyna się bezwzględna walka o władzę. Czy tron przypadnie dziecku, które nosi w łonie królowa Klemencja Węgierska? Kto zostanie regentem? Kto nie cofnie się przed najstraszniejszą zbrodnią, by przejąć schedę?

Bezlitosna Wilczyca z Francji

To wszystko znajdziecie w drugim tomie legendarnego cyklu Maurice'a Druona "Królowie przeklęci" (Wydawnictwo Otwarte 2015).

To wszystko znajdziecie w drugim tomie legendarnego cyklu Maurice’a Druona „Królowie przeklęci” (Wydawnictwo Otwarte 2015).

Nieszczęśliwa, wzgardzona przez niewiernego męża królowa Anglii Izabela przybywa na francuski dwór szukać pomocy u swego brata, Karola IV Pięknego. Znajdzie miłość, której nie będzie potrafiła się oprzeć. Płomienna namiętność do zbiega z Tower, lorda Mortimera, wywoła nieprzewidziane konsekwencje, które zaważą na losach obydwu królestw. Czy piękna Wilczyca z Francji przeniesie klątwę templariuszy na drugi brzeg kanału La Manche?
Maurice Druon snuje barwną opowieść o pragnieniu miłości, żądzy władzy i namiętnościach prowadzących do zbrodni.

W Królach przeklętych jest wszystko. Królowie z żelaza, zamordowane królowe, bitwy i zdrady, kłamstwa i żądze, oszustwa, rywalizacja rodów, klątwa templariuszy, podmieniane niemowlęta, wilczyce, grzech i miecze, wielka dynastia skazana na upadek… A to wszystko (no, prawie wszystko) zaczerpnięte żywcem z kart historii. I wierzcie mi: rody Starków i Lannisterów nie mogą się nawet równać z Kapetyngami i Plantagenetami.

Bez względu na to, czy jesteś historycznym geekiem czy miłośnikiem fantastyki, od książek Druona nie będziesz się mógł oderwać. To prawdziwa gra o tron. Jeśli lubisz Pieśń lodu i ognia, pokochasz Królów przeklętych – George R.R. Martin.

Od tej książki nie będziesz się mógł oderwać:

Komentarze (2)

  1. elvitar Odpowiedz

    Przeczytałam wiele lat temu, mam w domu cały cykl (wydanie z lat 80-tych). Wspaniale napisane powieści, które łączy jeden wątek – historia upadku dynastii Plantagenetów. Jest tu wszystko: przygoda, romans i prawdziwy kryminał, czyta się to jednym tchem. Polecam wszystkim! Wiem, że w Polsce wiele lat temu był emitowany francuski serial, nakręcony na podstawie powieści Druona. Niestety nie miałam możliwości go obejrzeć (czego bardzo żałuję), bo od prawie 30 lat mieszkam w Niemczech. Tutaj niestety tego serialu nie wyświetlano… :(

  2. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze z naszego facebookowego profilu, które mogą Was zaciekawić
    http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1140272159334775

    Katarzyna F.:
    serią Królów przeklętych zaczytywałam się dawno temu w liceum, czerpałam stamtąd niesamowitą wiedzę nt średniowiecza w zachodniej Europie. a były to czasy, kiedy przez cztery lata (1982-86) nie mieliśmy podręczników do historii, bo nie umiano się zdecydować, która wersja historii jest tą właściwą.

    Ela K. B.:
    Ksiazke przeczytalam wiele lat temu- jest super!!!

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.