Piękno bez konserwantów

Życie prawdziwej księżniczki to nie bajka. Po przeczytaniu tego tekstu odetchniesz z ulgą!

Autor: | 21 sierpnia 2015 | 69,334 odsłon

Małgorzata Austriaczka zdecydowanie nie miała łatwego życia. Tutaj nasza bohaterka na obrazie Bernaerda van Orleya (źródło: domena publiczna).Która dziewczynka nie marzy o tym, by zostać księżniczką? Nosić bogate stroje, mieć służbę na każde skinienie… Żadna nie myśli jednak o mrocznej stronie bycia córką władcy – przedmiotowym traktowaniu, ciągłej presji, strachu o życie. Ciesz się, że twoje sny z dzieciństwa się nie spełniły.

W 1480 roku urodziła się księżniczka Małgorzata. Dziewczynka od razu była w Europie VIP-em – jej ojciec, Maksymilian Habsburg, wkrótce miał zostać cesarzem, a matka, Maria, rządziła Burgundią i Niderlandami. Mała księżniczka była więc świetną partią. A poszukiwania odpowiedniego męża dla niej rozpoczęły się, jeszcze zanim opuściła kołyskę…

Huczny ślub… trzyletniej królowej

Kiedy Małgosia miała zaledwie 2 lata, jej mama zginęła w wypadku – wyjątkowo niefortunnie spadła z konia. Wkrótce tata Maksymilian dogadał się z królem Francji, z którym od lat wojował o dziedzictwo żony. Podpisali pokój, który przypieczętowali najlepszym znanym wówczas środkiem – małżeństwem.

Małgorzata miała zaledwie dwa lata, gdy jej matka, Maria Burgundzka (na ilustracji), zginęła w wypadku (źródło: domena publiczna).

Małgorzata miała zaledwie dwa lata, gdy jej matka, Maria Burgundzka, zginęła w wypadku (źródło: domena publiczna).

Mała Małgorzatka, choć ledwie wyrosła z lat niemowlęcych, poślubiła o dekadę starszego delfina Karola. Francuski władca chciał mieć pewność, że Habsburg nie sprzeda komu innemu swojej córki. Dlatego też dziewczynka została niezwłocznie wysłana nad Sekwanę. Tam wychowywała się u boku swego męża, który wkrótce – i w wieku zaledwie trzynastu lat – został królem Karolem VIII.

Wyrwana z rodzinnego domu Małgorzata była w skomplikowanej sytuacji. Jej małżeństwo – z oczywistych względów – nie zostało skonsumowane Prawo kościelne i obyczaje epoki pozwalały je w każdej chwili unieważnić. Gdyby Karol VIII, lub jego kamaryla, zdecydowali się na taki krok, księżniczka zostałaby z niczym. Jakby tego było mało, tata Gosi, którego nawet nie pamiętała, zaczął działać wbrew jej interesom…

Małżeńskie roszady

Maksymilianowi znudziło się bycie wdowcem. Postanowił zmienić swój stan cywilny… a przy okazji stan posiadania. Upatrzył sobie Annę z rodu Kapetyngów. Dziewczynkę, która byłą ostatnią niezależną księżną Bretonii. Ślub z nią pozwoliłby Maksymilianowi skutecznie okrążyć ziemie Francuzów. Cesarzowi wcale nie przeszkadzało, że Anna Bretońska była tylko 3 lata starsza od jego córki – cóż to znaczyło przy możliwości zagrania konkurentom na nosie!

Cesarza Maksymiliana Habsburga zdecydowanie trudno nazwać dobrym ojcem (źródło: domena publiczna).

Cesarza Maksymiliana Habsburga zdecydowanie trudno nazwać dobrym ojcem (źródło: domena publiczna).

Reakcja Francuzów była jednak o wiele bardziej stanowcza, niż się spodziewał. Związek na odległość zawarty między 31-letnim Habsburgiem a 13-letnią Bretonką rozwścieczył Karola VIII do tego stopnia, że zajął zbrojnie Bretanię i zmusił Annę do ślubu ze sobą samym. W ten sposób król Francji zerwał dwa małżeństwa i podkradł żonę teściowi…

Mimo że mała Habsburżanka nie była już Karolowi potrzebna, zwlekał on z oddaniem jej byłemu teściowi, wobec którego nie miał powodów do życzliwości. Dopiero po dwóch latach aresztu Małgorzatka wróciła do domu, którego wcześniej w ogóle nie znała. I nie był to bynajmniej powrót na stałe…

Dwukrotnie zamężna dziewica

Dorastająca księżniczka to w pewnym sensie gorący kartofel. Trzeba ja wydać za mąż za młodu, bo inaczej stanie się dla dynastii kosztownym obciążeniem na resztę życia. Tak też było w przypadku Małgorzaty. Już w 1493 r. Maksymilian rozpoczął rozmowy sojusznicze z królami Hiszpanii. Dwa lata później władcy osiągnęli konsensus, przypieczętowany małżeństwami między ich dziećmi (rzecz jasna na razie też na odległość). Filip Habsburg, syn Maksymiliana, poślubił Joannę z Hiszpanii, a nasza Małgosia – brata Joanny, Jana.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka WolnickaAgnieszka Wolnicka - Absolwentka stosunków międzynarodowych na UJ. Pasjonatka historii, szczególnie genealogii możnych panów każdej epoki historycznej. Uwielbia też badać losy niesamowitych kobiet, próbujących dojść do władzy. Na co dzień prowadzi fanpage „Ciekawostki z dziejów rodów panujących” i pracuje jako asystentka redakcji "Ciekawostek historycznych".

Okupacja
Komentarze do artykułu (15)
  1. Komentarz do artykułu z serwisu wykop.pl
    http://www.wykop.pl/link/2713251/zycie-prawdziwej-ksiezniczki-to-nie-bajka/

    katrintheevil:
    Ja tam nigdy nie rozumiałam jeszcze jednego marzenia – żeby żyć w dawnych czasach, np te dwieście lat temu. Powieści Jane Austen, te sprawy.
    Nikt nie zdołałby mnie wyleczyć z dość poważnej infekcji, więc żyłabym mniej niż pięć lat. A nawet gdyby nie to, co to za życie, ślepa jak kret. Nie znam historii medycyny, ale raczej jeszcze nie odkryto wtedy sposobu korekcji astygmatyzmu.
    No i kurde, myli się z raz na tydzień. :D

  2. Garść komentarzy do artykułu z naszego facebookowego profilu
    https://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1134558856572772

    Renata C.:
    Umarła w wieku ledwie 50 lat? Jak na tamte czasy to był wiek mocno przekwitły i niewielu ludzi miało szansę takiego wieku dożyć.
    Ciekawostki historyczne:
    Z tym wiekiem to nie jest tak prosto. Bardzo niska średnia wynika z dużej śmiertelności niemowląt, zaraz etc. Jednak przedstawiciele arystokracji często dożywali naprawdę sędziwego wieku.

    Sylwia K. S.:
    Ciekawa historia.

    • Średnia średnią (swoją drogą w przypadku kobiet zaniżały ją w dużym stopniu zgony w połogu, dotyczące nawet kilkunastu procent matek), ale 50 lat to jest już szacowny wiek w tamtych czasach. Starczy spojrzeć na biografie monarchów i arystokratów z tego okresu czy nawet uważnie przeczytać ten artykuł. Małgorzatę otaczały zgony rodziny i powinowatych w dużo wcześniejszym wieku (już abstrahując od jej matki, która żyła tylko 25 lat), a wspomniany bratanek, cesarz Karol V, żył lat 58 (a to władca, który abdykował i udał się na spokojną emeryturę). Śmierć z przyczyn względnie naturalnych między 50 a 60 rokiem życia to była w tej grupie społecznej w tym okresie norma (śmierć od miecza i trucizny to inna sprawa). Osiągniecie więcej niż 60 lat znamionowało szacowne matrony, z racji wieku i wpływów trzęsące całymi monarchiami, takie jak Bona Sforza, Katarzyna Medycejska czy Elżbieta I Wielka (żadna z nich nie doczekała 70-tych urodzin). Kiedyś zaniżano wiek ludzi średniowiecza i wczesnej epoki nowożytnej, teraz się go równie sztucznie zawyża. Ot, mody.

      • Powiem tak – patrząc na to, że była kobietą nie mającą za sobą licznych porodów, która przeżyła niebezpieczeństwa dzieciństwa i wczesnej dorosłości, 50 lat nie jest imponującym wiekiem. Szczególnie, że pochodziła z długowiecznej rodziny. Jej ojciec, działający na licznych frontach Maksymilian I, żył lat 60. Dziadek, Fryderyk, dożył niemal 80-tki. Karol V, jej bratanek, żył 58 lat, jak pan słusznie zauważa, ale z tym spokojem ostatnich dni bym nie przesadzała. Przez lata władał olbrzymimi, niejednolitymi ziemiami, przeciwstawiając się wielu zagrożeniom. Miał problemy z pogranicza schizofrenii i depresji, dlatego abdykował. Kompulsywnie się objadał, nawet po abdykacji. Musiał zatem mieć bardzo silny organizm, że mimo takich problemów dożył niemal 60-tki. Podejrzewam, że gdyby go nie katował stanami psychicznymi i złą dietą, pożyłby znacznie dłużej. Jego młodszy brat Ferdynand, także trapiony licznymi dolegliwościami, żył 61 lat, a ich siostra Katarzyna dożyła 70-tki. Z dzieci Karola V syn dożył 70 lat, a córka zaś 75. W tym kontekście śmierć Małgorzaty, mającej niezłe zdrowie, w wieku 50 lat, myślę, że można określić jako „zaledwie”.

  3. „Nasza Małgosia”, „Zatem dziewictwo, nad którym tak ubolewała, przeszło jej jak ręką odjął”.
    Żenujący styl.
    Ot, plebs naczytał się biografii królewskich i teraz się spoufala.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

Poznaj sekret nieskazitelnej urody naszych babć. Jak one to robiły?

nad-rzeczka

Nasze babcie i prababcie nie mogły przebierać w całych stosach drogich smarowideł, palet do makijażu z dziesiątkami odcieni, przyborów do konturowania i hybrydowego manicure. A jednak posiadły sekret nieskazitelnej urody. Na czym on polegał?

21 września 2016 | Czytaj dalej...

Piękno bez konserwantów. O sekretach urody naszych prababek

Piekno zapowiedz

Fotografie przedwojennych elegantek olśniewają. Żyły niemal przed stuleciem, a przecież prezentują się często lepiej niż my same! Mają pięknie wypielęgnowane dłonie i perfekcyjnie ułożone fryzury. Ich cera promienieje. Aż trudno w to uwierzyć.

6 września 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Kopciuszek
…historia Kopciuszka wydarzyła się naprawdę? Porzucona przez rodziców dziewczyna, która za młodu pasła indyki, została żoną jednego z najsłynniejszych królów w historii.

Irena
…słynna skandalistka II Rzeczpospolitej Irena Krzywicka, miała problemy z wieloma stalkerami? Jeden z nich nawet jej się znienacka oświadczył!

trucicielka
…w dawnej Polsce jednym ze sposobów na rozwiązywanie kłopotów małżeńskich była trucizna? W 1624 roku Agnieszka Klimuntowiczowa została w ten sposób wdową. Za swój czyn zapłaciła głową.