Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Gimnazjalista w łóżku ze służącą. Inicjacja seksualna naszych pradziadków

To właśnie ze służącymi przedwojenni nastolatkowie z tak zwanych dobrych domów najczęściej przechodzili inicjację seksualną (źródło: domena publiczna; koloryzacja: RK).„W dwunastym roku życia dowiedział się tajemnicy od kolegów i rówieśników i w tymże roku rozpoczął życie płciowe w towarzystwie tychże towarzyszy i dziewczynek na łące”. To informacja podana przez uczestnika ankiety przeprowadzonej w 1903 roku na Politechnice Warszawskiej. Tylko jedna ze stu czterdziestu…

Profesor Zbigniew Lew-Starowicz ostrzega: „Młodzież coraz wcześniej dojrzewa biologicznie. Hormonalne przyspieszenie sprawia, że wcześniej dochodzi również do zainteresowania seksem”. Komentarze prasowe z ostatnich lat, zarówno te pisane przez laików, jak i profesjonalistów, sugerują, że mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową w polskiej historii.

Dziecięce zabawy w doktora

Podobno dawniej „większość osób rozpoczynających życie seksualne miała dwadzieścia i więcej lat”, a późna inicjacja seksualna była odwiecznym standardem. To nieprawda – przynajmniej w odniesieniu do mężczyzn.

Trzy czwarte przepytanych przez Alberta Dryjskiego uczniów stwierdziło, że przeszło inicjację seksualną jeszcze przed osiemnastym rokiem życia (źródło: domena publiczna).

Trzy czwarte przepytanych przez Alberta Dryjskiego uczniów stwierdziło, że przeszło inicjację seksualną jeszcze przed osiemnastym rokiem życia (źródło: domena publiczna).

W epoce międzywojennej tematem początku życia seksualnego zajmował się między innymi Albert Dryjski. Zebrał on informacje od łącznie sześciuset osiemdziesięciu uczniów uczęszczających do szkół średnich w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości. 75% ankietowanych zadeklarowało, że seks uprawiali po raz pierwszy jeszcze przed osiemnastymi urodzinami.

Artykuł powstał w oparciu o książkę "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce".

Artykuł powstał w oparciu o książkę Kamila Janickiego pt. „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce”. Pozycja ta jest pierwszą publikacją książkową pod marką „Ciekawostek historycznych”.

Wyniki te można porównać z bardzo podobnym badaniem przeprowadzonym przez Zbigniewa Izdebskiego w 2004 roku. Seksuolog przepytał uczniów II klasy szkół ponadgimnazjalnych. Tylko 40% z nich przyznało, że ma za sobą pierwszy raz. Spadek jest niemal dwukrotny. I nic dziwnego. Gimnazjaliści przepytani przez Alberta Dryjskiego to pokolenie przełomu. Ostatnie roczniki, na które wciąż rzutowała XIX-wieczna moralność, dająca młodym mężczyznom prawo do zupełnej swobody (przeczytaj więcej na ten temat w innym naszym artykule).

Dobrze widać to po liczbie deklaracji o bardzo wczesnym rozpoczęciu życia płciowego. Aż 15% pytanych stwierdziło, że zaczęli uprawiać seks jeszcze przed czternastymi urodzinami. Dzisiaj taka liczba byłaby zupełnie nie do pomyślenia.

Według badań z 2004 roku 10% ankietowanych uczniów przyznało się do inicjacji przed piętnastym rokiem życia. I już ten wynik współcześni specjaliści uznają za wyjątkowo niepokojący.

Stu czterdziestu śmiałków

Albert Dryjski nie był pierwszym badaczem młodzieńczej seksualności. Przed nim temat ten podejmowało kilku innych lekarzy i higienistów. Dane, które uzyskali, trzeba jednak traktować z daleko posuniętą ostrożnością.

Na Politechnice Warszawskiej w 1903 roku tysiąc studentów otrzymało kwestionariusz dotyczący ich życia seksualnego. Zainteresowało się nim jednak zaledwie stu czterdziestu (źródło: domena publiczna).

Na Politechnice Warszawskiej w 1903 roku tysiąc studentów otrzymało kwestionariusz dotyczący ich życia seksualnego. Zainteresowało się nim jednak zaledwie stu czterdziestu (źródło: domena publiczna).

Na Politechnice Warszawskiej w 1903 roku kwestionariusz otrzymało tysiąc studentów. Zainteresowało się nim zaledwie stu czterdziestu. Tylko trochę lepiej było na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie najszersza ankieta z przełomu wieków objęła trzysta osób.

Tam, gdzie przyjęto rzetelne metody badawcze (a więc na przykład nie sugerowano odpowiedzi ani nie ograniczano grupy ankietowanych do zwolenników wstrzemięźliwości), wyniki były zbliżone do rezultatów Dryjskiego. Od liczb dużo ciekawsze są jednak odpowiedzi otwarte.

Pierwszy raz w wieku sześciu lat?

Jedna z organizatorek ankiety z 1903 roku, Iza Moszczeńska, opatrzyła wyniki następującym komentarzem: „Utrata niewinności, nawet bardzo przedwczesna, nie świadczy jeszcze wcale ujemnie o skłonnościach wrodzonych, ani nawet o charakterze chłopca”.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze

  1. piotr34 Odpowiedz

    Te dane sa niereprezentatywne bo mowia o grupie ktora mozna byc nazwac wyzsza klasa srednia(tylko tacy ludzie mieli sluzace).O reszcie spoleczenstwa nic nie wiemy.

  2. Tadeusz Odpowiedz

    Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić (nie posługując się wielowiekowymi źródłami, których autentyczność trzeba uwierzyć)
    z jakiej racji stosunek płciowy dwóch świadomie pragnących go nastolatków (bądź też nastolatka i dorosłego, nie wykluczając obustronnego przyzwolenia) jest złem, przed którym trzeba chronić w imię rzekomej „ochrony praw dziecka” ?

  3. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze z serwisu wykop.pl, które mogą Was zaciekawić
    //www.wykop.pl/link/2662255/gimnazjalista-w-lozku-ze-sluzaca-inicjacja-seksualna-naszych-pradziadkow/

    retsam84:
    wychodzi na to, że jesteśmy bardziej pruderyjni, niż nasi pradziadkowie :)
    TSoprano:
    @retsam84: Najlepsze są stare babki, co się bulwersują na dzisiejszą młodzież, ale o tym, że wychodziły za mąż jak miały 16 lat i używały sobie po stodołach to żadna nie powie. A teraz udają święte i codziennie do kościoła chodzą.
    Ryzoslaw:
    @TSoprano: Pewnie własnie dlatego tyle do kościoła biegaja – bo pamiętaja co robiły, i muszą teraz baaaardzo prosić o wybaczenie jak chca do nieba trafić.

    Budo:
    Przeczytajcie sobie Wyczyny Młodocianego Don Juana pióra Apolinarego (króciutka książeczka). Co on tam wypisywał, to ja nawet nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  4. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze z profilu „Historia jakiej nie znacie”, które mogą Was zainteresować
    http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=521681117988540&id=281476328675688

    Mikołaj Piotr B.:
    Eeeee tam. Ja w gimnazjum (czyli w odpowiedniku dawnej szkoły podstawowej), napisałem w anonimowej ankiecie że nauczycielka matematyki diluje prochami, a ja jestem narkomanem. Myślę że mogli tam pisać co im pióro na atrament przyniesie….

    Mikołaj Piotr B.:
    Jeśli ankieta zainteresowała tylko pewien wycinek studentów, to albo byli ludzie zainteresowani seksem, albo jak to się mówi w XXI w. „beką”, zgrywą. Może jeszcze jacyś nawiedzeńcy w z pozytywistycznym stylu, chcący to robić „dla dobra nauki”. trzeba se tez zastanowić na ile ten kwestionariusz był w tamtych czasach „do przyjęcia” dla „pożądnego” człowieka? Przypominam ze np. A. Kinsey musiał stręczyć swe ankiety więźniom i prostytutkom, bo nikt inny nie chciał na nie odpowiadać…

    Henryk M.:
    A kto szkolił dzieci służącej?

    Mikołaj Piotr B.:
    Zachodzi jeszcze pytanie-„a na ile studenci (wtedy jakieś 2% społeczeństwa o ile pomnę) są reprezentatywni dla przedwojennej populacji?”

  5. StanK Odpowiedz

    Uderzający jest to, że nikt nie zauważył, że owa „utrata niewinności” mogła być dla tych młodzieńców zrozumiana jako MASTURBACJA.
    Wtedy ten wynik 6, 8 i mniej niż 14 lat to NIC DZIWNEGO….

    Nie znamy dosłownie postawionych pytań, więc to nic dziwnego…

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Kamil Janicki Odpowiedz

      Nie, tutaj na pewno nie chodziło o masturbację. Ta została ujęta w innym pytaniu z czego pamiętam. Ogółem kwestionariusz w większości się zachował, więc nie ma tu raczej wątpliwości. Po prostu nie wydawało mi się konieczne tak dokładne jego przytaczanie…

Dodaj komentarz