Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Cała prawda o życiu przedwojennych prostytutek

Zadbana prostytutka była prawdziwą rzadkością w przedwojennej Polsce. Większość z kobiet lekkich obyczajów była brzydka, brudna i śmierdząca (źródło: domena publiczna).

Zadbana prostytutka była prawdziwą rzadkością w przedwojennej Polsce. Większość z kobiet lekkich obyczajów była brzydka, brudna i śmierdząca (źródło: domena publiczna).

„Nie spodziewałem się tak czystego ciała u zarobkującej na swych wdziękach kobiety” – stwierdził zwyczajny warszawiak, Marian Sękowski, po intymnym spotkaniu z prostytutką. Wiedział co mówi. Trafił na dziewczynę atrakcyjną i zadbaną, w kraju, w którym prostytutki były niemal zawsze brzydkie, brudne, śmierdzące i przymierające głodem.

Maria Grzywo-Dąbrowska byłaby pewnie jeszcze bardziej zdziwiona. Ta zapomniana specjalistka od ciemnych stron ludzkiej natury (pisała prace poświęcone między innymi trucicielkom, samobójstwom połączonym z morderstwami, aborcji) przeprowadziła badanie bez precedensu w polskiej historii.

W 1915 roku niemieckie władze okupacyjne zarządziły utworzenie pod Łodzią specjalnego szpitala, w którym odizolowano ponad sześćset pięćdziesiąt miejscowych prostytutek, tak by ograniczyć plagę chorób wenerycznych w mieście. Zakład funkcjonował przez osiem miesięcy, a pracowała w nim między innymi Grzywo-Dąbrowska – wówczas początkująca, trzydziestoletnia lekarka.

Skrupulatnie notowała wszystkie swoje spostrzeżenia na temat pacjentek. Przeprowadzała z nimi szczegółowe wywiady, dzień w dzień obserwowała ich życie i obyczaje. Wnioski zebrała w książce Psychologia prostytutki opublikowanej w 1928 roku. I nie były one szczególnie budujące.

Praca czy poniżenie? Prostytutka i jej klient według „Amorka” (1924). Ilustracja i podpis pochodzą z książki Kamila Janickiego "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce".

Praca czy poniżenie? Prostytutka i jej klient według „Amorka” (1924). Ilustracja i podpis pochodzą z książki Kamila Janickiego „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce”.

My nie krowy, chcemy mięsa

Prostytutki poddane obserwacji były zdaniem autorki dziecinne, leniwe, rozkapryszone i niezdolne do życia w społeczeństwie. Zdecydowana większość była analfabetkami. Niektóre nie wiedziały nawet ile mają lat, nie potrafiły też powiedzieć, na ile kopiejek dzieli się rubel, a na ile groszy złotówka. Możliwość zdobywania wiedzy pod okiem lekarzy zupełnie ich nie interesowała.

Tylko nieco ponad sto kobiet zdecydowało się brać udział w lekcjach, a niespełna pięćdziesiąt wyszło ze szpitala nauczywszy się pisać i czytać. Wolały się bawić lub całymi dniami wylegiwać w łóżku.

„Najulubieńsza [z ich zabaw] to wesele. Jedna z dziewcząt jest przebrana za pannę młodą, druga za pana młodego. Jest orszak weselny, złożony czasem z kilkunastu par. Kostiumy są bardzo nieskomplikowane: jedno prześcieradło przypięte do koszulki szpilkami zastępuje suknię ślubną, drugie, upięte na głowie, ma być welonem (…). Pan młody i drużbowie ubrani po męsku, z wąsami i brodą z sadzy lub węgla” – relacjonowała Grzywo-Dąbrowska.

Czy wiesz, że ...

...polski przedwojenny agent Jerzy Sosnowski zdołał zinwigilować Abwehrę? Przedstawiając się jako baron Georg von Nalecz-Sosnowski, zamożny właściciel ziemski, wkupił się w łaski berlińskiej śmietanki towarzyskiej. Udało mu się zdobyć nawet plany ataku na Polskę.

...nazistowska ustawa o przymusowej sterylizacji osób genetycznie chorób, ułomnych oraz "społecznie zbędnych" z 1933 roku była wzorowana na prawie amerykańskim? Do 1957 roku wprowadziło je aż 21 stanów, a zabiegów dokonywano niekiedy bez zgody, a nawet wiedzy samych pacjentów.

...podczas I wojny światowej choroby weneryczne stały się najlepszym pretekstem, aby choć na chwilę uciec od koszmaru walk? Innym rozwiązaniem były samopostrzały. Karano je jednak sądem wojennym, podczas gdy syfilis dawał wojennym bohaterom i dekownikom upragnione szpitalne łóżko.

...w powstaniu wielkopolskim zginęło 2289 osób? Są to jedne z najdokładniejszych danych dotyczących poległych w walce o granice II Rzeczypospolitej.

Komentarze (8)

  1. HankRearden Odpowiedz

    Podłe czasy. Ja np. kochałem się z niejedną prostytutką w Azji i były to zupełnie normalne dziewczyny.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.