Damy - empik

Jak sto lat temu reklamowano w Polsce prezerwatywy?

Autor: | 26 maja 2015 | 34,665 odsłon

Opakowanie prezerwatyw Fromms. Zdjęcie pochodzi książki Götza Aly'ego i Michaela Sontheimer, Frommsa. "How Julius Fromm’s Condom Empire Fell to the Nazis", Other Press 2009.

„MILION DOLARÓW warta jest pewność prezerwatyw nabytych w Perfumerii S. Federa, SYKSTUSKA 7. Kto w to wątpi, raczy się sam przekonać” – zachęcał lwowski drogerzysta. Inny sprzedawca wolał straszyć: „Od najgorszych Plag Ludzkości Chroni Jedynie 100% pewna prezerwatywa Ultra”. Podobnych ogłoszeń w przedwojennej prasie były setki. I nic dziwnego. Nasi dziadkowie mieli doskonałe powody by bać się kondomów.

Gumowe prezerwatywy nie były u schyłku XIX wieku niczym niezwykłym. Trzeba natomiast było wyjątkowej siły woli i samozaparcia, by ich używać. Pierwsze nowoczesne kondomy wykonywano z grubego, szorstkiego, źle przylegającego do ciała materiału. Miały nawet, zupełnie jak i dętki, biegnący po bokach, chropowaty szew. Beczka wazeliny nic by tu nie dała. Wystarczyło kilka pchnięć i powstawały bolesne otarcia.

Julius Fromm. To jemu zawdzięczamy nowoczesne, lateksowe prezerwatywy. Zdjęcie pochodzi z książki Kamila Janickiego pt. "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce ".

Julius Fromm. To jemu zawdzięczamy nowoczesne, lateksowe prezerwatywy. Zdjęcie pochodzi z książki Kamila Janickiego pt. „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce „.

Nic dziwnego, że „gumki” szybko zyskały sobie beznadziejną opinię. Jeszcze w latach 30. przeróżni specjaliści od seksu, także polscy, przekonywali, że prezerwatywa stanowi „najskuteczniejszy pancerz” dla jakichkolwiek łóżkowych rozkoszy. Łódzki wenerolog Paweł Klinger przestrzegał, że kondomy „sprowadzają uczucie orgazmu do zera”.

Także Feliks Malinowski, lekarz z Wilna, pisał, że środek ten drastycznie „zmniejsza uczucia lubieżne” i „szpeci estetykę aktu płciowego”. Podobnych opinii były setki. Lekarze wypowiadali się jednak wciąż o prezerwatywach z XIX stulecia. Ich używanie rzeczywiście było doświadczeniem niczym z horroru, w międzyczasie jednak na rynku pojawiło się coś zupełnie nowego.

Konkurencja pęka

W 1916 roku Julius Fromm, chłopak z Konina prowadzący w Berlinie warsztat z artykułami gumowymi, opatentował wynalazek nad którym pracował od czasu, gdy jego narzeczona zaszła w niechcianą ciążę. Była to pierwsza na świecie lateksowa prezerwatywa – środek nie różniący się właściwie niczym od dzisiejszych prezerwatyw.

W międzywojennej prasie bez problemu można było znaleźć reklamy prezerwatyw. Tę np. zamieszczono w jednym z kieleckich dzienników na początku lat 30. (źródło: domena publiczna).

W międzywojennej prasie bez problemu można było znaleźć reklamy prezerwatyw. Tę np. zamieszczono w jednym z kieleckich dzienników na początku lat 30. (źródło: domena publiczna).

Już parę lat później fabryki w samych Niemczech wypuszczały na rynek setki tysięcy lateksowych kondomów każdego dnia. Rynek zdominowała marka „Fromm’s Act”, promująca się hasłem „Die Konkurrenz platzt” – konkurencja pęka. Szybko dołączyły do niej kolejne. Magnus Hirschfeld i Ryszard Linsert, autorzy pracy Zapobieganie ciąży. Środki i metody, wymienili między innymi: „Krokodila”, „Domino”, „Herkulesa”, NeverRipa”, „Optimosa”, „Mikado” i „Penzerette”. Jak widać, dzisiejsi producenci kondomów mogliby wziąć przykład z tych przedwojennych i nieco urozmaicić nazewnictwo.

Olla-gum to coś, co nas podnieca…

Artykuł powstał w oparciu o książkę "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce".

Artykuł powstał w oparciu o książkę Kamila Janickiego pt. „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce”. Pozycja ta jest pierwszą publikacją książkową pod marką „Ciekawostek historycznych”.

W Berlinie do nowego wynalazku nikogo nie trzeba było przekonywać. Już podczas pierwszej wojny światowej niemiecka armia zadbała, by żołnierze poznali zalety lateksowych kondomów i konsekwentnie ich używali. W innych krajach wynalazek nie przyjmował się równie łatwo. Pomóc w odczarowaniu prezerwatyw miała pomóc zakrojona na olbrzymią skalę akcja reklamowa. Tak było również w Polsce.

Już w latach 20., a więc zaraz po odzyskaniu przez Rzeczpospolitą niepodległości, szpalty gazet zapełniły się ogłoszeniami promującymi różne odmiany wynalazku Juliusza Fromma. Co ważne wskazywano przede wszystkim na jego rolę antyweneryczną. Zgodnie z prawem promowanie środków antykoncepcyjnych mogło podpadać pod propagowanie pornografii. Ale mówienie o środkach zapobiegających syfilisowi – już nie.

Nad Wisłą szczególnie intensywnie reklamowano produkty marki „Olla” („Olla-Gum”). Frywolne hasła i wierszyki łatwo zapadały w pamięć. „Choć jest kryzys, choć jest bieda, lecz bez »Olla« żyć się nie da!” – krzyczała jedna z reklam. „Kto zdrowie szanuje ten »Olla« kupuje” – dodawano w innej.

Reklamy zapewniały, że prezerwatywy "Olla" to "najpewniejszy środek ochrony". Ilustracja z pochodzi z książki Kamila Janickiego pt. "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce ".

Reklamy zapewniały, że prezerwatywy „Olla” to „najpewniejszy środek ochrony”. Ilustracja z pochodzi z książki Kamila Janickiego pt. „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce „.

Zabawne slogany wychodziły poza szpalty gazet. Nawet na ulicach zaczęto podśpiewywać sparodiowaną wersję słynnego Sex-appealu Eugeniusza Bodo: „Olla-Gum to nasza broń kobieca, Olla-Gum to coś co was podnieca…”

Wielkiej kampanii reklamowej dawali się porwać także gimnazjaliści. Stanisław Grzesiuk, pisarz z warszawskiego Czerniakowa, wspominał, że pewnego razu w szkole „ktoś narysował na tablicy Piłsudskiego, a drugi dopisał pod rysunkiem: »Nawet marszałek używa Olla gum«. Co to była za chryja! Wzywali wszystkich kolejno do kancelarii”.

Książki szukaj w księgarniach Matras i na matras.pl!

Książki szukaj w księgarniach Matras i na matras.pl!

Prędzej serce ci pęknie

Z prezerwatywami wiąże się także głośny, a zarazem zagadkowy slogan „Prędzej serce ci pęknie”. Przeróżni publicyści wyjaśniają, że jest to przedwojenne hasło reklamowe – i to jedno z najpopularniejszych w całej epoce. Zajmował się nim „Focus”, „Wprost”, „Puls Biznesu”, a nawet współczesne podręczniki marketingu. Informacje o pomysłowym sloganie są jednak zadziwiająco sprzeczne.

Według jednych wymyślił go geniusz reklamy Melchior Wańkowicz – odpowiedzialny także za takie one-linery jak „Cukier krzepi” czy „LOT-em bliżej”. Literatura fachowa raczej tego nie potwierdza. Przykładowo Ryszard Walczak, autor pracy Prawne aspekty reklamy, podaje tylko, że wymienione „niekonwencjonalne reklamy” powstały w podobnym czasie. Biografie Wańkowicza również milczą w sprawie pękającego serca.

Trudno nawet ustalić, co właściwie promował cytowany slogan: prezerwatywy „Eros”, „Polgum” czy „Olla”. Każda z tych wersji pozostaje w obiegu. Jak na rzekomo tak sławne hasło, „Prędzej ci serce pęknie” okazuje się wyjątkowo nieuchwytne.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Okupacja
Komentarze do artykułu (3)
  1. Bardzo ciekawy artykuł, niestety nasuwa smutną refleksję na temat czasów współczesnych, które grzeszą jeszcze większą hipokryzją („klauzula sumienia” aptekarzy i aptekarzyc i różnych chazanowców). Ubezwłasnowolnienie kobiet po 1989 w Polsce jest jednym z najpodlejszych przetargów politycznych – ich prawa o decydowaniu o swojej seksualności sprzedano Watykanowi. W czasach, gdy przeludnienie staje się ogromnym problemem, zwłaszcza w biednych krajach, o antykoncepcji i mówić nie wypada. W Polsce od 1989 roku brak rozsądnej edukacji seksualnej. Za sto lat będą powstawały artykuły historyczne o ciemnocie i klerykaliźmie w Polsce XXI wieku.

  2. Bardzo ciekawy artykuł, niestety nasuwa smutną refleksję na temat czasów współczesnych, które grzeszą jeszcze większą hipokryzją („klauzula sumienia” aptekarzy i aptekarzyc i różnych chazanowców). Ubezwłasnowolnienie kobiet po 1989 w Polsce jest jednym z najpodlejszych przetargów politycznych – ich prawa o decydowaniu o swojej seksualności sprzedano Watykanowi. W czasach, gdy przeludnienie staje się ogromnym problemem, zwłaszcza w biednych krajach, o wielu metodach antykoncepcji w Polsce mówić nie wypada, a wiele z nich jest nadal nielegalnych, nie wspominając o tym, że od 1989 roku brak rozsądnej edukacji seksualnej. Za sto lat będą powstawały artykuły historyczne o ciemnocie i klerykaliźmie w Polsce XXI wieku.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

mini4
…w wyniku polityki „prorodzinnej” Ceauşescu ponad 2 mln dzieci wychowywało się w tragicznych warunkach w przepełnionych domach dziecka, nie mając nawet imion, tylko numerki?

Żandarmeria_Wojskowa_czy_wiesz_ze
…”łowcy cieni” z polskiej policji w ciągu ostatnich czterech lat zatrzymali ponad dwustu najgroźniejszych przestępców? O pomoc prosi ich nawet FBI!

Miniaturka
tysiące Ukraińców ratowało polskich sąsiadów podczas Rzezi Wołyńskiej? Z badań Wiktora Poliszczuka wynika, że banderowcy zabili około 30 tysięcy Ukraińców za pomoc Polakom.