Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Od Szwejka nauczycie się o historii więcej niż w szkole. Naprawdę!

Szwejk a może Hašek? (rysunek Josefa Lady, fot. Wolfgang Sauber, CC BY-SA 3.0)

Józef Szwejk to tytułowy bohater słynnej antywojennej powieści autorstwa czeskiego pisarza Jaroslava Haška. Dawny sprzedawca psów zostaje w niej powołany do wojska w czasie I wojny światowej i poprzez swój bierny opór oraz udawaną lub prawdziwą głupotę i niekompetencję obnaża absurdy wojskowej i wojennej rzeczywistości (rysunek Josefa Lady, fot. Wolfgang Sauber, CC BY-SA 3.0).

Szwejk zawładnął masami. Po niemal stu latach od wydania wciąż bawi, wzrusza i rozpala emocje. Zapomina się czasem, że dzieło życia Jaroslava Haška to przede wszystkim doskonałe kompendium wiedzy o pierwszej wojnie światowej i skrupulatna dokumentacja upadku monarchii Austro-Węgierskiej.

Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej” to prawdziwa powieść drogi, osadzona przy tym w konkretnym czasie i konkretnym miejscu. Choć należy do literatury pięknej, można traktować ją niemal jak reportaż. Przekonuje o tym biografia autora, który kazał wędrować bohaterowi swojej powieści utartymi przez siebie ścieżkami.

Wojenna wędrówka Szwejka śladami Haška

Z biografii Haška autorstwa Radko Pytlika wiemy, że „Na wiadomość o wcieleniu do 91 pułku piechoty w Czeskich Budziejowicach zareagował [Hašek] dość osobliwie. Zamknął się w pokoju i cały wieczór śpiewał żołnierskie piosenki”. To właśnie w tym pułku przeżywał swoje osobliwe przygody sam Szwejk.

Hašek w masce Szwejka? (fot. Jirka.h23, CC BY-SA 4.0)

Hašek w masce Szwejka? (fot. Jirka.h23, CC BY-SA 4.0)

Kiedy Jaroslav Hašek zdążył już oswoić się z C.K. mundurem, trafił do Brucku nad Litawą, miasta przygranicznego. Po węgierskiej stronie rzeki znajdował się Kiralyhid, miejsce dobrze znane Szwejkowi. To tam porucznik Lukasz wdał się w skandal obyczajowy z mieszczką Etelką Kakonyi. W Kiralyhid czytelnik poznaje również sapera Wodiczkę, kumpla Szwejka, słynnego madziarożercę. Po krótkim pobycie w nadgranicznym grodzie Jaroslav Hašek, jak i stworzony przez niego bohater, ruszyli na front. Jak pisze Pytlik:

Na froncie Hašek zaczyna grać rolę naiwnego, głupkowatego wojaka. Sam wdziewa maskę Szwejka, by móc bojkotować rozkazy dowódcy.

Czy wiesz, że ...

...chcąc zwrócić na siebie uwagę i skłonić Hitlera do małżeństwa z nią, Ewa Braun dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo, w 1932 i 1935 roku. Mimo to Hitler pozostawał niewzruszony na jej wołanie o uwagę i nie zamierzał wchodzić z nią w formalny związek.

...słynny gangsterski duet Bonnie & Clyde miał na swoim koncie aż czternaście zabójstw? Owiana miłosną legendą para wcale nie była tak niewinna, jak pokazują hollywoodzkie produkcje...

...największy zjazd monarchów przed I wojną światową odbył się z okazji pogrzebu króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII? Zgromadzeni władcy dalecy byli jednak od żałobnego nastroju.

…pierwowzorem stereotypowego fryzjera geja był polak Antoni Cierplikowski? Żona tego króla fryzjerów musiała patrzeć, jak trwonił pokaźny majątek na utrzymanków.

Komentarze (11)

  1. Anonim Odpowiedz

    ciekawe, kiedy nasze media zaczną czcić Stefana Banderę?
    Nie, to złe porównanie – Stefan w odróżnieniu od tow.Haska nie strzelał od polskich jeńców.

    • Nasz publicysta | Roman Sidorski Odpowiedz

      Nazwisko Hašek oczywiście się odmienia i jest też konsekwentnie odmieniane w tekście. W dwóch przypadkach do artykułu wkradł się błąd, który został już poprawiony. Jesteśmy tylko ludźmi.

  2. Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu, które mogą Was zaciekawić
    http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1126218274073497

    Marek P.:
    A o wojsku ile się nauczycie…
    Tam się nigdy nic nie zmieni.

    Grzegorz S.:
    Od Szwejka nie nauczysz się niczego o I WŚ, tak jak z „Paragrafu 22” o II. Obie książki są doskonałe ale ostatnie co można z nimi zrobić to uznać za źródło wiedzy.
    Mariusz K.:
    Nie do końca bym się zgodził. Z obu książek nauczyć się można na przykład, że wojna to tak naprawdę nie czarno-biały świat typu „nasi – bohatery”, „oni – sk*rwysyny”, ale przede wszystkim jedno wielkie gówno w którym przetrwają ci, którzy tak jak Szwejk i Yossarian z całej siły próbują nie dać się zabić, zamiast ginąć za coś, co wmówili im ludzie trzymający władzę. Sposób na przeżycie to całkiem istotna wiedza, nawet jeśli podana jest w sposób humorystyczny.

    Małgorzata K.:
    Miałam męża oficera WP. Jego mentalność była jeb*tna. Jak miał coś w domu zrobić i były to 2 rzeczy, to nie robił nic, zgodnie z filozofią, że, nie ważne ile jest rozkazów, to jak nie wykonasz jednego, to i tak cię ukarzą. W związku z tym nigdy nic nie robił. Szwejka filozofia nie sprawdza się w życiu.

    Krzysztof M.:
    Dzieło sztuki I wojna światowa C .K.

    Leszek Jerzy Z.:
    to jest satyra z tej monarchii …

    Hanna S.:
    Bo to jest dzieło!

  3. Nah`tah ni Odpowiedz

    Jaroslav Haszek to zbir bolszewicki zdechły na syfilis.I od tamtej pory jego ARCY DEBILNA opowiastka jest ŚMIECIEM!W tym czasie walczyliśmy w Legionach Polskich którym ten żyd bolszewicki UNIEMOŻLIWIAŁ powrót poprzez Murmańsk do Ojczyzny.Mało tego służył jako politruk u Tuchaczewskiego, To to bydlę mordowało i naszych, takich jak mój Dziadzio, w roku Pańskim1920.Niby anarchista a MORDOWAŁ powstanie anarchistyczne w Samarze w roku Pańskim 1919. Po prostu wieprz.

  4. Anonim Odpowiedz

    Zaintrygowało mnie to zdjęcie „ukrzyżowanych” kobiet. Znalazłem, że przedstawia ono egzekucję wykonaną przez żołnierzy austro-węgierskich w Serbii w 1916 r.. Proponowałbym podpisywać zdjęcia tym co przedstawiają zamiast nijakich zdań wyrwanych z treści artykułu.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, tekst pochodzi z 2015 roku. Obecnie fotoedycją zajmują się osoby, które dbają o rzetelne podpisywanie zdjęć. Dziękujemy jednak za tę uwagę. Warto będzie wrócić do starszych tekstów i spojrzeć na nie jeszcze raz pod kątem Pana uwagi. Pozdrawiamy.

      • Anonim Odpowiedz

        Daty publikacji nie zauważyłem bo to był artykuł chyba z tych polecanych więc jakoś wyszedłem z założenia, że jest jednym z bieżących. Po raz kolejny widzę, że redakcja czyta komentarze i na nie reaguje. Również pozdrawiam.

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Drogi Anonimie, nic nie szkodzi. Bardzo dziękujemy za zwrócenie uwagi na tę kwestię, do starszych artykułów musimy wracać i jeśli cokolwiek Pan zauważy co wymaga udoskonalenia lub poprawienia, proszę od razu komentować lub zgłaszać w formularzu na dole strony. Cieszymy się bardzo, że mamy takich czytelników jak Pan – nie tylko pobieżnie przeglądających teksty, ale autentycznie czytających oraz wyrażających swoje zdanie. Serdecznie pozdrawiamy :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.