Damy - empik

Najtrudniejszy zawód świata? Trening współczesnych saperów

Autor: | 12 stycznia 2013 | 14,465 odsłon

Koszmar każdego sapera...Dziewięćdziesiąt dziewięć procent nudy i jeden procent przerażenia – tak kapitan Doug Gregory opisał życie sapera w pierwszym dniu kursu IEDD. Piekielnie trudnego szkolenia przygotowującego do wykonywania zawodu, w którym można pomylić się tylko raz.

Brytyjczyk Kevin Ivision chciał zostać saperem, odkąd tylko odkrył jaką estymą i podziwem cieszą się nieliczni eksperci od rozbrajania improwizowanych ładunków wybuchowych. To praca dla Action Mana albo dla Jamesa Bonda! – powiedział do samego siebie po wysłuchaniu prelekcji doświadczonego sapera stacjonującego w Belfaście. Sam był dopiero młodym żołnierzem, a i dzisiaj jest pewnie młodszy od połowy naszych czytelników. Do armii zaciągnął się jako szesnastolatek w 1996 roku. Przeszedł wieloletnie szkolenie, kurs oficerski i pierwszą zmianę w Afganistanie, zanim po wielu próbach wyselekcjonowano go do udziału w kursie IEDD – rozbrajania improwizowanych ładunków wybuchowych. Jak wyglądało to szkolenie?

Zaczęło się od teorii: wykładów z filozofii i zasad IEDD, warsztatów poświęconych podziałowi obowiązków w zespole saperów, lekcji prowadzenia operacji IEDD. Dopiero w następnej kolejności żołnierzy wysyłano do niewielkiej wioski. A konkretnie do wybudowanego specjalnie na potrzeby ćwiczeń saperskich poligonu, udającego wioskę. Były w niej puby, stacje benzynowe, poczta. Ivison wspominał nawet o improwizowanym salonie samochodowym.

Improwizowane ładunki wybuchowe odkryte w Iraku w 2005 roku.

Improwizowane ładunki wybuchowe odkryte w Iraku w 2005 roku.

Tam odbywały się misje wzorowane ściśle na prawdziwych wydarzenia. Uczestnikom kursu nie groziła śmierć, bo ładunki nie były uzbrojone, ale musieli stawić czoła identycznemu problemowi, na jaki ich starsi koledzy natrafili w Bośni lub Irlandii Północnej. Scenariusze zakładały różne sytuacje, począwszy od radzenia sobie ze zwyczajnymi ładunkami zapalającymi, takimi jak te konstruowane przez organizacje ochrony praw zwierząt, po rozbrajanie skomplikowanych bomb, jakie IRA podkładała w Wielkiej Brytanii.

Artykuł powstał w oparciu o wspomnienia Kevina Ivisona wydane pod tytułem "Saper" (Znak Literanova, 2013).

Artykuł powstał w oparciu o wspomnienia Kevina Ivisona wydane pod tytułem „Saper” (Znak Literanova, 2013).

Najtrudniejsze zadania zakładały, że terroryści podłożyli dodatkowe ładunki, mające na celu zabić samych saperów. Te treningi: zwykle kończyły się śmiercią całego zespołu. Były trudne, skomplikowane i wymagały pierwszorzędnych umiejętności i intuicji.

Połowa kursantów – mimo że już stanowili śmietankę spośród młodych żołnierzy! – odpadła. A to był dopiero pierwszy etap szkolenia. Po dwóch latach Kevin zdołał załapać się na kurs IEDD wysokiego ryzyka. Tutaj trafiali tylko najbardziej utalentowani saperzy, myślący o karierze w siłach specjalnych lub wywiadzie. Kurs przechodziło 20% przystępujących do niego śmiałków.

Spędzaliśmy wiele godzin, brnąc przez strumienie w górę rzek czy przeciskając się przez rury kanalizacyjne – opowiada Kevin w swoich wspomnieniach zatytułowanych „Saper”. – W dalszej części kursu poznawaliśmy zaawansowane techniki poszukiwawcze. Szukanie i unieszkodliwianie ładunków detonowanych przez samą ofiarę było trudne i wymagało spędzania wielu godzin w przyprawiającym o klaustrofobię kombinezonie saperskim, który ograniczał widoczność i ruchy, a chronił nas tylko przed najmniejszymi ładunkami. Cokolwiek większego niż granat ręczny z pewnością by nas zabiło.

Kevin Ivison rozbraja miny podłożone wewnątrz cysterny.

Kevin Ivison rozbraja miny podłożone wewnątrz cysterny.

Kursanci uczyli się odnajdywać ładunki zakopywane przy torach kolejowych, ukryte pod betonowymi podłogami i w każdym środowisku, jakie tylko można sobie wyobrazić. W krajobrazie miejskim, wiejskim, suchym, wilgotnym, o każdej porze dnia i nocy.

Kevin jako jeden z nielicznych zdołał przejść szkolenie, mimo że w jego trakcie przynajmniej raz… wysadził sam siebie. Na szczęście ładunkiem treningowym. Nie miał jednak czasu świętować. Kiedy tylko odebrał swój certyfikat, wysłano go do Irlandii Północnej, w środek zamieszek. A stamtąd do Iraku. Do miejsca, które okazało się piekłem na ziemi. Ale to już temat na inny artykuł.

Źródło:

Kup książkę (dużo) taniej niż inni:

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Historia wojskowa, Wojsko i broń, Wszystkie artykuły, Zawody i profesje.
Okupacja
Komentarze do artykułu (4)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Kopciuszek
…historia Kopciuszka wydarzyła się naprawdę? Porzucona przez rodziców dziewczyna, która za młodu pasła indyki, została żoną jednego z najsłynniejszych królów w historii.

Irena
…słynna skandalistka II Rzeczpospolitej Irena Krzywicka, miała problemy z wieloma stalkerami? Jeden z nich nawet jej się znienacka oświadczył!

trucicielka
…w dawnej Polsce jednym ze sposobów na rozwiązywanie kłopotów małżeńskich była trucizna? W 1624 roku Agnieszka Klimuntowiczowa została w ten sposób wdową. Za swój czyn zapłaciła głową.