Damy - empik

Sport u wikingów

Autor: | 3 października 2012 | 30,468 odsłon

Wikingowie byli wielkimi miłośnikami sportu, który pozwalał im utrzymać dobrą formę, tak potrzebną podczas ich wyprawWikingowie – postrach średniowiecznej Europy Zachodniej – zasłynęli głównie z grabieży, mordów i gwałtów. Co jednak  robili ci groźni łupieżcy pomiędzy kolejnymi wyprawami zbrojnymi? Oczywiście dbali o swoją tężyznę fizyczną, uprawiając rozliczne sporty.

W kulturze masowej utrwalił się obraz wikinga jako postawnego, silnego jak tur, brodatego jegomościa w hełmie z rogami, który siał postrach wszędzie tam, gdzie tylko się pojawił. O ile noszone na co dzień hełmy z rogami należy włożyć między bajki, to faktycznie wojownicy z zimnej północy troszczyli się, aby być w dobrej formie. No i nie ma się czemu dziwić, wszak często od tego zależało ich życie.

Szermierka, łucznictwo i jeździectwo

Najważniejszą aktywnością fizyczną były ćwiczenia we władaniu wszelkiego rodzaju bronią. Szlifowano walkę na miecze czy topory, ale także rzucanie oszczepem oraz strzelanie z łuku. Tak, łucznictwo to nie żadna pomyłka! Wikingowie byli doskonałymi łucznikami, chociaż obecnie kojarzy się ich głównie z wielkimi toporami. Jak wyjaśnia w swej najnowszej książce „Historia sportu” prof. Wojciech Lipoński:

Wikingowie byli nie tylko doskonałymi żeglarzami, świetnie radzili sobie również z łukami.

Wikingowie byli nie tylko doskonałymi żeglarzami, świetnie radzili sobie również z łukami.

W poemacie staroislandzkim Eddai w sagach o królach norweskich Snorriego Sturlusona, Heimskringla (Krąg świata), kilkakrotnie wspominana jest sztuka strzelania z łuku jako jedna z najważniejszych umiejętności wojownika. Einar Tambarskjaelve, jeden z wodzów staronorweskich, umiał przestrzelić z łuku tępą strzałą grubą wolą skórę.

Wojownik musiał również doskonale jeździć konno. Mimo że wikingowie walczyli głównie pieszo, to wykorzystywali konie do transportowania łupów oraz szybkiego docierania na miejsce, gdzie czekała na nich łódź. Konie wykorzystywano również do specyficznej rozrywki, znanej hestathing (hestaþing). Polegała ona na szczuciu na siebie specjalnie wytresowanych zwierząt, walczących kopytami, a nawet gryzących się wzajemnie.

Pływanie, skakanie po wiosłach i narciarstwo

Wikingowie byli jednak przede wszystkim doskonałymi żeglarzami. Wszak to oni jako pierwsi Europejczycy dotarli do brzegów Ameryki Północnej. Jednakże nawet dla świetnego marynarza pływanie po morzach i oceanach zawsze wiązało się z ogromnym ryzykiem. Sztorm lub silny wiatr mogły zatopić okręt lub zdmuchnąć z pokładu nieostrożnego śmiałka. Dlatego też wikingowie przykładali ogromną wagę do szlifowania umiejętności pływackich.

W czasie sztormu nietrudno o wypadniecie za burtę, dlatego wikingowie tak dużo uwagi przykładali do szlifowania umiejętności pływackich

W czasie sztormu nietrudno o wypadniecie za burtę, dlatego wikingowie tak dużo uwagi przykładali do szlifowania umiejętności pływackich

Jak pisze Kirsten Wolf w książce „Daily Life of the Vikings”, pływania uczyły się również kobiety, chociaż ich ćwiczenia nie uwzględniały elementu rywalizacji, który występował w przypadku mężczyzn. Ci rywalizowali głównie w pływaniu długodystansowym, nurkowaniu oraz w czymś co można by nazwać podtapianiem, gdzie dwóch wojowników usiłowało wciągnąć się nawzajem pod wodę.

Reminiscencję tego sportowego ducha możemy znaleźć na przykład w cytowanej przez prof. Lipońskiego sadze o synach Magnusa I Dobrego. Jest tam fragment, gdzie Sigurd – brat króla Eysteina – przechwalał się: Pamiętasz, że gdy pływaliśmy razem, mogłem cię wciągać pod wodę, ilekroć miałem na to ochotę? Monarcha z kolei przypominał bratu, że pływał na taką samą odległość jak on i nurkował tak samo głęboko.

Z morzem wiąże się jeszcze jeden – bardzo oryginalny – sport wikingów. Chodzi mianowicie o skakanie po wiosłach wykorzystywanych do napędzania okrętów. Rywalizacja odbywała się nota bene w czasie, gdy załoga wiosłowała z całych sił. Mistrzem w tego typu wyczynach akrobatycznych miał być król Olaf Tryggvason. Parał się on ponadto wspinaczką górską, którą uprawiało wielu wikingów.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Historia sportu, Wszystkie artykuły, Życie codzienne.
Okupacja
Komentarze do artykułu (12)
  1. „Rywalizacja odbywała się nota bene w czasie, gdy pod pokładem załoga wiosłowała z całych sił.” Na statkach wikingów nie dało się zejść pod pokład bo go nie było. No chyba że o czymś mi nie wiadomo.
    Pozdrawiam.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

mini4
…w wyniku polityki „prorodzinnej” Ceauşescu ponad 2 mln dzieci wychowywało się w tragicznych warunkach w przepełnionych domach dziecka, nie mając nawet imion, tylko numerki?

Żandarmeria_Wojskowa_czy_wiesz_ze
…”łowcy cieni” z polskiej policji w ciągu ostatnich czterech lat zatrzymali ponad dwustu najgroźniejszych przestępców? O pomoc prosi ich nawet FBI!

Miniaturka
tysiące Ukraińców ratowało polskich sąsiadów podczas Rzezi Wołyńskiej? Z badań Wiktora Poliszczuka wynika, że banderowcy zabili około 30 tysięcy Ukraińców za pomoc Polakom.