Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

O Mussolinim, którego się kule nie imały

Benito Mussolini w 1929 roku (fot. Deutsches Bundesarchiv, lic CC ASA 3,0)Włoski dyktator zwykł mawiać, że ma „żelazną głowę”. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie popularna po dziś dzień historia, zgodnie z którą Duce był kuloodporny, czy wręcz nieśmiertelny, co miała przepowiedzieć na łożu śmierci… katolicka zakonnica.

Co ciekawe ta kuriozalna legenda – zakrawająca na niskich lotów hagiografię – trafiła do niby naukowej i opartej na źródłach książki: „Mussolini’s War” („Wojna Mussoliniego”) Franka Josepha. W rozdziale poświęconym śmierci Mussoliniego czytamy:

Teraz – wiedząc, że jego życie dobiegło końca – Mussolini rozdarł swoją koszulę i zażądał, by natychmiast go stracono. Majstrujący nerwowo przy broni Audisio przystał na to, próbując zastrzelić go z włoskiego karabinka automatycznego, ale ten nie chciał zadziałać.

Walter Audisio, to on zastrzelił Mussoliniego. Widać nie wiedział, że Duce miał być kuloodporny.

Walter Audisio, to on zastrzelił Mussoliniego. Widać nie wiedział, że Duce miał być kuloodporny.

Dwadzieścia dwa lata wcześniej, zaraz po dojściu faszystów do władzy, leciwa katolicka zakonnica przepowiedziała na swoim łożu śmierci w Rzymie, że we Włoszech nie uda się znaleźć żadnej broni zdolnej zabić Benita Mussoliniego.

Roztrzęsiony Audisio spróbował ponownie, tym razem z włoskim pistoletem. Ten także odmówił spełnienia swej roli. Duce w spokoju oczekiwał, aż zostanie załadowany francuski pistolet, który następnie wycelowano z niewielkiej odległości w jego klatkę piersiową. MAS kalibru 7,65 mm wypalił, a Duce osunął się na ziemię (…).

Jak widać Mussoliniego kule się nie imały! Warunek był prosty: musiały to był włoskie kule. Spotkanie z francuskimi, co każdy wie z lekcji historii, skończyło się dla niego nad wyraz nieprzyjemnie…

Swoją drogą opowieść miała całkiem niezłe podstawy w tym rozumieniu, że na włoskiego dyktatora rzeczywiście dokonano całej serii nieudanych zamachów.

Komentarze (10)

  1. Wojna Mussoliniego Odpowiedz

    Witam. Co prawda artykuł już ma trochę czasu, ale może ktoś jeszcze tutaj trafi. Chciałem zaprosić na moją stronę. Tam min. artykuł o śmierci Mussoliniego, ale też o tysiącu innych rzeczy. Najlepiej sprawdźcie sami bo opis zająłby trochę ;)

  2. delux Odpowiedz

    Cóż Duce był jednak.. DUŻĄ. OSOBOWOSCIĄ ,cokolwiek by nie powiedzieć o nim jednak,największym jego błędem był sojusz z 3 Rzeszą…gdyby nie to to pewnie dożyłby swych lat jak Franco….

    • Tadeusz Odpowiedz

      Błędów Mussolini popełnił masę. Od ataku na Abisynię z użyciem broni chemicznej, po nieudane kampanie w Egipcie i w Grecji, w których Niemcy musiały im ratować tyłek. Włosi, pośrednio, przyczynili się przez to do niepowodzenia niemieckiej kampanii w Rosji – operacja Barbarossa miała się pierwotnie zacząć 15 kwietnia, co dało by Niemcom 5 tygodni więcej na dojście do Moskwy przed nastaniem zimy.

    • slayer Odpowiedz

      Biorąc pod uwagę kontrowersje związane ze śmiercią Waltera to trudno ocenić jakim kulom musiał się w końcu ukłonić.

  3. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Kolejna porcja komentarzy z naszego profilu na Fb http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Bartosz S.: Kuloodporny czy nie, to i tak skończył tak, że go powieszono do góry nogami na stacji benzynowej.

    Mateusz T.: Hitler miał latające spodki, Himmler szukał świętego Graala… Włosi natomiast mieli swojego supermana, którego kule się nie imały;) deal with it

    Konrad K.: Zakonnica powinna jeszcze napisać dzienniczek z objawieniami -może by został świętym, był czas że Rzym kochał duce, tak samo jak w sąsiedztwie santo Pape;)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.