Ciekawostki Historyczne
Nowożytność

Procesy czarownic po śmierci. Sądzono nawet zwłoki

Klasyczne procesy czarownic były makabryczne. Czasem jednak oskarżano osobę... zmarłą. Wówczas przed sądem pojawiały się zwłoki. Nawet jeśli już je pogrzebano.

Polecamy książkę: Pauliny Drożdż

Magia posthumana

Strach przed demonicznymi siłami i zbiorowa obsesja na punkcie magii, jakie owładnęły Europę między XV a XVIII wiekiem, doprowadziły do śmierci dziesiątek tysięcy osób. W większości kobiet. Prawdopodobnie najsłynniejsze w historii dzieło dotyczące magii, Malleus Maleficarum (w Polsce znane jako Młot na czarownice), zawierało liczne stwierdzenia o niewieściej łatwowierności i rozpustności. Miały one być z natury słabsze moralnie i bardziej skłonne do współpracy z diabłem. To przekonanie sprawiło, że na kilka wieków w Europie zapanowała prawdziwa psychoza. Oskarżone o czary osoby były aresztowane, torturowane i skazywane na śmierć przez powieszenie lub spalenie na stosie.

Młot na czarownicefot.Heinrich Kramer / domena publiczna

Najsłynniejsze w historii dzieło dotyczące magii, Malleus Maleficarum , zawierało liczne stwierdzenia o niewieściej łatwowierności i rozpustności

Strach przed magią był tak silny, że zagrożenie widziano nawet ze strony… martwych ludzi. Posądzano ich o szkodzenie żywym zza grobu. Kto za życia był podejrzany o współpracę z nieczystymi siłami albo zmarł w wyniku samobójstwa (które uważano niegdyś za wynik diabelskich podszeptów), ten po śmierci mógł zostać posądzony o szkodliwe czary. Jakiego rodzaju? Mogło chodzić o duszenie śpiących, sprowadzanie chorób, ataki na ludzi albo „zarażanie” innych zmarłych złymi mocami.

Obecnie nie wiadomo, jak często magia pośmiertna (łac. magia posthumana) stawała się tematem sądowych rozpraw. Na pewno nie było to zjawisko powszechne, a polskie badania tematu obejmują przede wszystkim Śląsk i Morawy. Prawdopodobnie najwięcej procesów przeprowadzono w XVII wieku. Kroniki zakonne z różnych parafii wspominają o dochodzeniach, ekshumacjach i paleniu ciał.

Czy można czarować po śmierci?

Pierwsze na Śląsku udokumentowane przypadki pośmiertnych procesów pochodzą z XVI wieku. W 1516 roku na terenie Muchoboru Wielkiego (obecnie dzielnica Wrocławia) wybuchła zaraza, przez którą miało umrzeć nawet około 2000 osób. Oskarżono wówczas zmarłego owczarza, a jego zwłoki zostały ekshumowane na potrzeby procesu. Z kolei w Strzegomiu pod koniec XVI wieku o pośmiertną magię podejrzewano lokalnego szewca. Nieszczęśnik najwyraźniej nie zaznał spokoju, gdyż wkrótce po pogrzebie zaczął ukazywać się mieszkańcom miasta.

Wdowa przyznała, że początkowo zataiła samobójstwo mężczyzny – w takim wypadku ciało nie powinno spocząć w poświęconej ziemi. Zwłoki zostały wykopane z cmentarza i przeniesione pod miejską szubienicę. Zmarły szewc raczej nie był z tego faktu zadowolony, a świadkowie donosili, że jego duch stał się agresywniejszy. Sprawę rozwiązało dopiero porąbanie i spalenie szczątków przez kata.

ekshumacjafot.Ec. française / domena publiczna

Gdy pojawiały się podejrzenia o pośmiertną magię, czasem dochodziło do masowych ekshumacji

„Agresywny zmarły” – co właściwie mogło oznaczać to określenie? Inne opisane procesy zawierają zeznania nie tylko dotyczące obecności, lecz także fizycznych ataków na ludzi. W większości dochodziło do nich w nocy, a ofiary opowiadały o duszeniu we śnie, drapaniu czy szczypaniu. Niektórzy oskarżali nawiedzające ich zjawy o molestowanie. W 1709 roku w Rybnicy Leśnej koło Wałbrzycha zmarłego Georga Eichnera uznano za winnego m.in. napaści seksualnych. Kilka kobiet miało nawet zajść z nim w ciążę.

Martwi czarownicy szkodzili jednak nie tylko żywym. Ludzie obawiali się, że przez wpływ piekielnych mocy mogą oni „infekować” po swoim pogrzebie każde kolejne ciało pochowane na tym cmentarzu. Z tego względu, gdy w jakiejś miejscowości pojawiały się podejrzenia o pośmiertną magię, czasem dochodziło do masowych ekshumacji. W poszukiwaniu winowajcy wykopywano i poddawano oględzinom nawet do kilkudziesięciu zwłok.

Przeczytaj także: Najbardziej absurdalne zarzuty, które stawiano czarownicom

Dalsza część artykułu pod ramką
Zobacz również:

Poszukiwania

Główni podejrzani to ci, których już za życia posądzano o magię, a także samobójcy i ludzie wyraźnie „odstający” od społeczeństwa. Ale tak naprawdę nikt nie był całkowicie bezpieczny – ekshumacji i oględzinom podlegały nawet ciała zmarłych dzieci. W miejscowościach dotkniętych lękiem przed „martwymi czarownicami” nie trzeba było wiele, by rozpocząć proces. Wystarczyły zeznania świadków doświadczających dziwnych wydarzeń, niewyjaśnione dźwięki słyszane w mieszkaniu zmarłego lub na cmentarzu, bezpańskie zwierzęta, które pojawiały się nagle w okolicy.

procesy czarownicfot.Hans Baldung Grien / CC0

W miejscowościach dotkniętych lękiem przed „martwymi czarownicami” nie trzeba było wiele, by rozpocząć proces

Gdy pojawiły się podejrzenia o magię zza grobu, w sprawę angażowały się lokalne sądy, duchowni, a nawet medycy. Podczas poszukiwań pośmiertnych czarownic kluczową rolę odgrywały oględziny ciała. Uważano, że zwłoki pozostające pod piekielnym władaniem nie rozkładają się w naturalny sposób. Zamiast tego typowe procesy pośmiertne zachodzą bardzo wolno lub nawet wcale. Brak stężenia pośmiertnego, nienaruszone ciało, elastyczna skóra, czasem nawet rumieniec. Wspomnianego wcześniej Georga Eichnera zdradził… wzwód rzekomo utrzymujący się długo po śmierci oraz krew płynąca z ciała po nakłuciu miejsc intymnych. Podobnie jak w przypadku procesów żywych osób, szukano również znamion świadczących o współpracy z diabłem.

Tego typu procesy kończyły się nie tylko ekshumacją i desakracją zwłok. Dla rodziny zmarłego takie oskarżenia nieraz okazywały się brzemienne w skutki. Jak podkreśla Daniel Wojtucki w swoich badaniach, każda decyzja władz o zniszczeniu ciała mogła uruchomić „efekt domina”. Raz przypięta łatka pośmiertnej czarownicy wracała przy kolejnych zgonach w tej samej rodzinie, zwiększając ryzyko nowych podejrzeń i kolejnych ekshumacji. W skrajnych wypadkach społeczna niechęć była tak wielka, że bliscy oskarżonych osób zmieniali miejsce zamieszkania. Wyprzedawali swoje majątki i wyjeżdżali do innej miejscowości, by odzyskać choć trochę spokoju.

Bibliografia:

  1. Tomala L., Na Śląsku do XVIII wieku sądy karały za magię pośmiertną, dzieje.pl [dostęp online: 8.03.2026].
  2. Wojtucki D., „Martwe czarownice”. Procesy i egzekucje zmarłych oskarżonych o magię pośmiertną w dobrach zakonu krzyżackiego na Śląsku i Morawach w XVII i XVIII wieku, „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica” (107), 2020.
  3. Wojtucki ,  Procesy  i  egzekucje  „żywych  trupów”  przed  sądami  miejskimi  i  wiejskimi  w  XVI–XVIII wieku – przyczynek do wierzeń w magia posthuma na Śląsku, „Opolskie Studia Administracyjno-Prawne” t. XVI, nr 4(1), 2018.

Zobacz również

Średniowiecze

Jan XXII – pogromca czarownic

Jan XXII zasłynął jako papież, który zapoczątkował masowe polowania na czarownice. Powodem takiego działania miał być jego obsesyjny strach przed magią.

20 marca 2025 | Autorzy: Anna Baron-Jaworska

Nowożytność

Czym była uzda wiedźmy?

Żadne prawo nie pozwalało – ani nie zabraniało – stosowania uzdy wiedźmy. A kobiety cierpiały, bo uznano je za czarownice lub... rozsiewały plotki.

12 stycznia 2023 | Autorzy: Herbert Gnaś

Średniowiecze

Magia spod szubienicy

Uciążliwy sąsiad? Nieszczęśliwa miłość? Kłopoty w biznesie? Przed wiekami sięgano po szokujące sposoby na problemy – np. magiczne artefakty... spod szubienicy.

4 czerwca 2022 | Autorzy: Dr hab. Paweł A. Jeziorski

Średniowiecze

Noc Walpurgi – święto czarownic

W nocy z 30 kwietnia na 1 maja na górze Brocken zbierały się czarownice. Na miotłach i kozach docierały na Walpurgisnacht. Skąd się wzięło to...

28 maja 2022 | Autorzy: Herbert Gnaś

Nowożytność

Procesy o czary w Polsce

„Procesy o czary to był istotny element codzienności Polaków” – mówi prof. Wijaczka. Właśnie ukazała się jego książka „Czarownicom żyć nie dopuścisz”.

19 maja 2022 | Autorzy: Anna Baron-Jaworska

Starożytność

Grymuary – tajemne księgi średniowiecznej Europy

Magia towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Pierwsze źródła traktujące o czarach pochodzą jeszcze z czasów starożytnej Mezopotamii i Babilonii. Jednak okresem, w którym magiczne pisarstwo...

16 sierpnia 2021 | Autorzy: Paweł Filipiak

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.