Ciekawostki Historyczne
Druga wojna światowa

Historia Łemków w Polsce

Padli ofiarą dwóch przymusowych wysiedleń, w tym niesławnej akcji „Wisła”. Przetrwali jednak te lata i trudny czas PRL-u. Kim dokładnie są Łemkowie?

Skąd w ogóle wzięła się ta grupa etniczna? Trudno jest to jednoznacznie stwierdzić. Można odnaleźć różne teorie na ten temat. Według jednej z nich Łemkowie mieliby pochodzić od przybyłych z terenów Rumunii wołoskich kolonizatorów, którzy dotarli na tereny Bieszczad, Beskidu Niskiego i Sądeckiego. Inna teoria mówi, że tereny łemkowskie były w przeszłości zamieszkiwane przez tzw. plemię Białochorwatów. Są wreszcie głosy, iż Łemkowie wywodzą się od prowadzących nomadyczny styl życia trackich pasterzy.

Kolejną interesującą kwestią jest samo pochodzenie nazwy „Łemkowie”. Jest ono dość zaskakujące, ponieważ jej autorami nie są sami zainteresowani, a ich sąsiedzi, Bojkowie. Określali tak Rusinów, którzy według nich nadużywali wyrażenia „łem”, oznaczającego „lecz, jeno, tylko”. Pierwotnie było to tylko przezwisko. Dopiero później zaczęło przybierać formę „nazwy” grupy etnicznej, wypierając sformułowania takie jak chociażby Rusini.

Czytaj też: Czy akcja „Wisła” była potrzebna?

Trudne i długie dzieje

Historia Łemków jest dłuższa, niż mogłoby się nam wydawać. Już w XVI wieku pojawiło się łemkowskie piśmiennictwo. Według części historyków początków procesów, których efektem było powstanie łemkowskiej grupy etnograficznej, należałoby szukać nawet w XIV stuleciu. Wtedy to do Karpat dotarli wołosko-ruscy pasterze.

Łemkowszczyzna rozciąga się na obszarze Karpat Środkowych.fot.ÖNB/domena publiczna

Łemkowszczyzna rozciąga się na obszarze Karpat Środkowych.

Tradycyjnie, aż do wybuchu II wojny światowej, Łemkowie zamieszkiwali obszar nazywany Łemkowszczyzną. Oni sami określają do mianem Łemkowyna. Obszar ten rozciąga się na obszarze Karpat Środkowych – od doliny Osławy na wschodzie aż do Popradu na zachodzie. Najwięcej Łemków żyło w Beskidzie Niskim i Sądeckim. Obecnie część Łemków określa siebie jako odrębną grupę etniczną, co wpisuje ich w krąg etniczny tzw. Karpatorusinów lub Rusinów karpackich.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Łemkowie byli chronieni m.in. przez postanowienia tzw. małego traktatu wersalskiego, czyli Traktatu między głównemi mocarstwami sprzymierzonemi i stowarzyszonemi a Polską podpisany w Wersalu 28 czerwca 1919 r. Pod koniec II wojny światowej i tuż po niej tragiczne w skutkach dla społeczności Łemków okazały się dwie zakrojone na szeroką skalę akcje przesiedleńcze.

Czytaj też: Grzechy pierworodne. Krwawe narodziny niepodległej Polski

Zobacz również:

Przymusowe przesiedlenia

Pierwszą z nich przeprowadzono w latach 1944–1946. Była skutkiem umowy zawartej pomiędzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a Ukraińską Socjalistyczną Republiką Radziecką. Dotyczyła ona wymiany ludności zamieszkującej w pasie przygranicznym. Sami Łemkowie nie zostali w niej wspomniani, czuli się więc bezpieczni. Mimo to przesiedlenia objęły także ich. Mieli trafić do Ukrainy, choć większość z nich czuła się Polakami. Z powodu niezadowalających wyników na „dobrowolnym” etapie do akcji włączono specjalną grupę operacyjną „Rzeszów”, która zajęła się przymusową wywózką.

Łemkowie padli ofiarą przymusowych przesiedleń w trakcie akcji „Wisła”.

Łemkowie padli ofiarą przymusowych przesiedleń w trakcie akcji „Wisła”.

Ci Łemkowie, którzy nie opuścili Polski, mieli przenieść się na zachód. Stało się to przede wszystkim w trakcie zrealizowanej w 1947 roku akcji „Wisła”. Uznano za rzecz konieczną, aby na wiosnę przeprowadzić energiczną akcję przesiedleń tych ludzi [głównie Ukraińców, którzy według ówczesnych władz mieli stanowić bazę dla formowania się m.in. band UPA] pojedynczymi rodzinami w rozproszeniu na całych Ziemiach Odzyskanych, gdzie szybko się zasymilują. Bezpośrednim pretekstem do przeprowadzenia operacji stała się tajemnicza śmierć generała Karola Świerczewskiego.

Ludziom dawano jedynie 2–3 godziny na przygotowanie się do wyjazdu. Łemkowie z Łemkowszczyzny i Lubelszczyzny trafili przede wszystkim na północny zachód Polski, na ziemie całkowicie dla siebie obce. Zostali też przymusowo rozproszeni, ponieważ postanowiono, że w danej miejscowości nie wolno ulokować więcej niż 10% ludności wysiedlonej w trakcie realizacji „Wisły”. Skutkiem była postępująca dezintegracja społeczności, która zaczęła ukrywać się ze swoją kulturą. Oliwy do ognia dolewała propaganda, która przedstawiała ich jako wysiedlonych „za karę”.

Mniejszość etniczna

I w takiej trudnej rzeczywistości Łemkom przyszło wtedy funkcjonować. Z początku integrowali się po części w ramach Zarządu Wojewódzkiego Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego (UTSK), lecz chęć wspierania kultury łemkowskiej oraz postulaty powrotu w rodzinne strony spowodowały sprzeciw PZPR, która określiła to jako działalność antyradziecką oraz Zarządu Głównego, który rozwiązał niewygodny Zarząd Wojewódzki. Później podejmowane były różne inicjatywy oddolne, jak chociażby utworzenie 25 maja 1958 roku Tymczasowego Krajowego Komitetu Organizacyjnego Łemków i Rusinów w Polsce. Jednak takie inicjatywy nie spotykały się z akceptacją polskich władz, a Zarząd Główny UTSK określał to wręcz mianem działalności separatystycznej. Mimo to Łemkowie próbowali tworzyć swoje organizacje kulturalne.

Łemkowskie dzieci w 1938 rokufot.Jacek Proszyk/CC BY-SA 4.0

Łemkowskie dzieci w 1938 roku

Zmianę ich sytuacji przyniosły dopiero przemiany z przełomu lat 80. i 90. XX wieku. 7 kwietnia 1989 roku przyjęta została Ustawa Prawo o stowarzyszeniach. Zarejestrowane zostały Stowarzyszenie Łemków (1989) oraz Zjednoczenie Łemków (1990). Zaczęto rozwijać działalność kulturalną i edukacyjną. W kontekście tej ostatniej niezwykle ważne było przede wszystkim nauczanie języka łemkowskiego, który należy do grupy języków wschodniosłowiańskich. Jego wprowadzenie do szkolnictwa na poziomie podstawowym zostało zapowiedziane na I Kongresie Stowarzyszenia Łemków pod koniec 1990 roku. Zaczęły powstawać punkty nauczania języka łemkowskiego. Ich liczba w XXI wieku przekroczyła 20. Przy Zarządzie Głównym Stowarzyszenia powstała ponadto Komisja Oświecenia Narodowego, której inicjatywa stała się bodźcem dla podjęcia prac nad słownikiem języka łemkowskiego w Instytucie Filologii Wschodniosłowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podkreślenia wymaga też fakt, że w roku 2001 na Akademii Pedagogicznej (obecnym Uniwersytecie Pedagogicznym) w Krakowie uruchomiony został kierunek filologia rosyjska z językiem rusińsko-łemkowskim, po którego ukończeniu ma się możliwość podjęcia pracy dydaktycznej.

Co jednak najważniejsze Łemkowie mogli zacząć wracać na zamieszkiwane w przeszłości tereny. Zaś na mocy Ustawy z dnia 6 stycznia 2005 roku o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym Łemkowie stali się obok Karaimów, Romów i Tatarów jedną z uznawanych w Polsce grup etnicznych. Zgodnie z wynikami spisu powszechnego z 2011 roku przynależność do tej grupy zadeklarowało 9 641 obywateli Polski. Większość z nich zamieszkiwała na obszarze Beskidu Niskiego i Beskidu Sądeckiego. W naszym kraju wydawanych jest kilka łemkowskich czasopism, takich jak „Besida”, „Watra” oraz „Łemkowski Rocznik”. W kontekście kulturalnym warto wspomnieć, że Łemkiem był słynny Nikifor Krynicki, czyli Epifaniusz Drowniak. Łemkowie w Polsce należą do Kościoła Katolickiego Obrządku Bizantyńsko-Ukraińskiego oraz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Tradycyjnie Łemkowie zawsze przejawiali przywiązanie do Kościoła wschodniego. Jednym z wciąż istniejących dowodów na to są znajdujące się na terenie Beskidu Śląskiego i Niskiego cerkiewki łemkowskie.

Bibliografia

  1. Dudra, Łemkowskie „stawanie się” narodem, „Przegląd Narodowościowy”, nr 2/2013.
  2. Łemkowie, www.gov.pl (dostęp: 25.02.2022).
  3. Misiak, Łemkowie – tylko „inni” czy aż „obcy”?, „Acta Universitatis Wratislaviensis. Kształcenie językowe”, nr 16/2018.
  4. A. Orłowska, Polak – Łemek dwa bratanki (o życiu w wielokulturowym społeczeństwie – dawniej i dziś), „Pogranicze. Studia Społeczne”, tom XVII/2011.
  5. Szarota, Łemkowie. Rekonstrukcja tożsamości etnicznej [w:] Z. Szarota (red.), Oświata dorosłych wobec jednostek i grup defaworyzowanych: ku społecznej jedności, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Pedagogicznego, Kraków 2012.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Zobacz również

Historia najnowsza

Karaimi mają swój pierwszy skwer w Polsce. Skwer Karaimski w Warszawie

O najmniejszej mniejszości w Polsce w ostatnich latach zrobiło się głośniej. Powstała pierwsza płyta z karaimską muzyką czy kolejne wirtualne mapy opowiadające ich międzynarodową i...

2 września 2022 | Autorzy: Redakcja

XIX wiek

Porady na czarownice, diabeł na obfite plony i tłuczenie butelek na szczęście młodej parze. W co wierzono na Kaszubach?

Nietypowe przygotowania do świąt, mrożące krew w żyłach edukacyjne opowieści i porady na... krasnoludki. Jakie były przesądy mieszkańców Kaszub sto lat temu? 

13 sierpnia 2022 | Autorzy: Maciej Danowski

Nowożytność

Mają własny język, religię i kulturę. W Polsce żyje ich niespełna 400. Skąd się tu wzięli?

Zamieszkiwali w Persji i na Krymie. W historii naszego kraju zapisali się jako dzielni żołnierze. Dziś Karaimi to najmniej liczna mniejszość w Polsce.

5 marca 2022 | Autorzy: Herbert Gnaś

Zimna wojna

Polskie władze wysiedliły 140 000 obywateli. Czy akcja „Wisła” NAPRAWDĘ była potrzebna?

Komunistyczne władze Polski odniosły niemal całkowity sukces. Przeprowadziły masowe deportacje polskich obywateli w akcji „Wisła”, po czym poddały ich wynaradawianiu, prześladowaniom i wzięły ich pod...

23 czerwca 2019 | Autorzy: Aleksandra Zaprutko-Janicka

Zimna wojna

Co stało się z majątkiem Ukraińców, których wyrzucono z domów w czasie Akcji „Wisła”?

Mówi się, że przesiedlonych w 1947 roku Ukraińców czekał awans ekonomiczny, bo znaleźli się na lepiej rozwiniętych ziemiach. Tymczasem 75% gospodarstw, w których zostali osiedleni...

16 czerwca 2019 | Autorzy: Aleksandra Zaprutko-Janicka

Druga wojna światowa

Czy wszyscy Ukraińcy popierali UPA?

Przeprowadzoną w 1947 roku „Akcję Wisła” uzasadniano tym, że wojsko musi odciąć UPA od zaopatrzenia, które ochoczo dostarcza mu miejscowa ludność. W rzeczywistości był to...

12 czerwca 2019 | Autorzy: Aleksandra Zaprutko-Janicka

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.