Ciekawostki Historyczne

Wakacje w mieście? Wcale nie muszą być nudne! Na mapie letnich podróży młodych miłośników historii nie powinno zabraknąć Poznania! Co warto zobaczyć w mieście i okolicach? Przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawostek, o których możecie przeczytać książce „Kuba na tropie” autorstwa Kuby i Filipa Majewskich. Nie możecie ich przegapić!

Koziołki

Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Poznaniu jest Stary Rynek. Miejsce, które zwykle jest zatłoczone, słynnie z fontann, domów budniczych i oczywiście – trykających koziołków. To właśnie dla koziołków, które możemy zobaczyć zawsze o godz. 12:00, zbiera się największy tłum.

Skąd wzięły się koziołki na wieży ratusza? Według legendy po pożarze Poznania i odbudowie ratusza zaproszono znamienitych gości, aby uczcić to wydarzenie. Młody kuchcik Pietrek, odpowiedzialny za pieczeń, którą miano podać na uczcie, spalił ją. Żeby uniknąć kary, chłopak wybrał się na pobliską łąkę, skąd porwał dwa koziołki.

Poznańskie koziołkifot.Scotch Mist/CC BY-SA 3.0

Poznańskie koziołki

Pech chciał, że te, przeczuwając, co im grozi, uciekły mu z pod noża. Na domiar złego koziołki wbiegły na gzyms wieży, po czym zaczęły… trykać się rogami na oczach zgromadzonych. Co dalej stało się z kuchcikiem Pietrkiem i trykającymi koziołkami? Przekonajcie się, odwiedzając poznański rynek lub czytając książkę „Kuba na tropie” autorstwa Kuby i Filipa Majewskich.

Czytaj też: „Miasto przyjemne i nowoczesne”. Poznań w dwudziestoleciu międzywojennym

Pręgierz

To dość tajemnicze słowo, kojarzące się z łamańcem językowym, tak naprawdę oznacza wysoką kolumnę, na której stoi postać rycerza z mieczem. I choć wydawałoby się, że jest to tylko kolejny pomnik w mieście przypominający o kimś ważnym, to nie tym razem.

Pręgierz służył, mówiąc krótko, do wymierzania różnego rodzaju kar. Winowajców przywiązywano za ręce i chłostano lub piętnowano publicznie. Odbywało się to w miejscu, w którym stoi owa kolumna, a widoczny na górze rycerz to tak naprawdę kat. Środki na sfinansowanie miejsca tortur pozyskano w dość specyficzny sposób. Możecie przeczytać o tym w książce „Kuba na tropie”:

Wyobraźcie sobie, że wybudowano go za pieniądze pochodzące z grzywien, czyli mandatów nakładanych na służące i przekupki. Co przeskrobały? Chodziły w zbyt strojnych ubraniach.

Tekst powstał m.in. w oparciu o książkę Filipa i Kuby Majewskich „Kuba na tropie”, która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Bellona.

Tekst powstał m.in. w oparciu o książkę Filipa i Kuby Majewskich „Kuba na tropie”, która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Bellona.

W istocie piękne sukna i bogate ozdoby były zarezerwowane tylko dla wyższych sfer. Za wyróżniający się strój, lekkie zdobienia lub nawet zbyt dużą ilość fałd na sukni bardzo łatwo można było otrzymać karę grzywny.

Czytaj też: Zamek Czocha i legenda o płaczącym dziecku. Ponure strony życia w średniowiecznej warowni

Diabelski kamień

Odwiedzając Ostrów Tumski, najstarszą dzielnicę miasta, nie sposób nie zauważyć Kościoła Najświętszej Marii Panny. To właśnie do tego miejsca zabiera nas Kuba, a związane jest ono nieodzownie z historią o… diabelskim kamieniu.

Kościół Najświętszej Marii Panny w Poznaniufot.Radomil talk/CC BY-SA 3.0

Kościół Najświętszej Marii Panny w Poznaniu

Według legendy na polecenie Lucyfera biesy miały zniszczyć kościół. Pracowały ciężko przez całą noc, lecz budowla stała nienaruszona. Nad ranem kilku wiernych zauważyło dziwne ślady na murze, które miały pozostawić złowrogie diabliki.

Zaczęto wierzyć, że naruszony kamień ma magiczne moce. Od tamtych czasów budynek stał się ważnym punktem dla zwiedzających miasto turystów.

Co ciekawe, w rzeczywistości „diabelskie” ślady to ślady po… mieczach, które ostrzyli rycerze przed wyruszeniem na wyprawę. Wierzyli oni, że przynosi to szczęście i uchroni ich przed śmiercią.

Czytaj też: Poznańskie srebrne lata. Życie codzienne w XVII wieku

Cmentarz skazańców

Nieopodal Ostrowa Tumskiego natrafimy na cmentarzysko na Śródce. Cmentarz powstał w czasach Mieszka I. Chowano tam ówczesnych mieszkańców i wojów księcia. Skąd zatem określenie „cmentarz skazańców”?

W istocie pogrzebani zostali tam skazańcy, którzy złamali prawo ustanowione przez Mieszka I. Podczas wykopalisk znajdowano często poćwiartowane części ciała, a jedną z brutalnych kar w czasach piastowskich było obcinanie prawej ręki za złodziejstwo.

Oprócz tego z tym miejscem wiąże się medyczna zagadka z czasów średniowiecza. Czy w tamtych czasach możliwe było zrobienie operacji mózgu?

Ostrów Lednicki i gigantka

W książce „Kuba na tropie” nie mogło zabraknąć wizyty w Ostrowie Lednickim. Jest to wyjątkowe miejsce położone około 40 kilometrów od Poznania. Wyjątkowe dlatego, że jest to wyspa – i to największa z pięciu położonych na jeziorze Lednica.

Miejsce nosi znamiona historii, czego dowodzą badania archeologiczne i znalezione artefakty. Prawdopodobnie to właśnie tam miał miejsce chrzest Polski.

Kim była średniowieczna „gigantka” z Ostrowa Lednickiego?fot.Mariola Jóźwikowska / Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy

Kim była średniowieczna „gigantka” z Ostrowa Lednickiego?

Ale to nie jedyna atrakcja w tym miejscu. Znaleziono tu szczątki średniowiecznej gigantki – kobiety, która miała 215 cm wzrostu (średni wzrost kobiety wynosił wówczas 153 cm). Wiadomo, że była otaczana opieką, o czym świadczą zagojone złamania. Mimo to z pewnością wyróżniała się w ówczesnym społeczeństwie. Jak zatem w czasach średniowiecza traktowano osobę z takim wzrostem i dlaczego została pochowana w nietypowy sposób?

Oprócz wymienionych atrakcji, które warto zobaczyć, zwiedzając Poznań i okolice, w książce „Kuba na tropie” znajdziecie całą masę tajemniczych miejsc i niesamowitych legend. Poznacie również wiele ciekawostek związanych z miastem oraz dotyczących np. średniowiecznej broni. Książka może być świetnym przewodnikiem dla młodych miłośników historii pragnących przygód, skarbów i zagadek!

Bibliografia:

  1. Majewski F.,K., Kuba na tropie, Bellona, 2021.
  2. Gostyński W., Pilarczyk Z., Poznań. Fortyfikacje miejskie, Wydawnictwo Miejskie, 2004.
  3. Topolski J., Dzieje Poznania do roku 1793, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1988.
  4. Kaniecki A., Dzieje miasta wodą pisane, Wyd. Aquarius, Poznań, 1993.

KOMENTARZE (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jarosław

nigdy nie było takiego wydarzenia jak „chrzest Polski”. Ochrzcił się władca i jago otoczenie. Zapewne też nie całe

Zobacz również

Średniowiecze

Długo, szczęśliwie i bogato? Życie w...

Hulające przeciągi, sale tortur i... duchy. Życie w średniowiecznych warowniach toczyło się w cieniu okrucieństwa. Nie inaczej było w Zamku Czocha. To monumentalne zamczysko wciąż...

13 maja 2021 | Autorzy: Filip Majewski i Kuba Majewski

Dwudziestolecie międzywojenne

Najnowocześniejsze miasto w przedwojennej Polsce? Wcale...

Elektryczność i łazienka w mieszkaniu w dwudziestoleciu międzywojennym dla wielu Polaków były synonimem luksusu. Ale nie wszędzie tak było. Szczególnie jedno polskie miasto wyróżniało się...

4 maja 2021 | Autorzy: Przemysław Matusik

Nowożytność

Zarazy, ciężka praca, godzina policyjna i......

Początek roku 1601 zepsuła co prawda nękająca miasto od kilku miesięcy i wygasająca właśnie powoli zaraza, ale nikt nie wziął tego za zły na nowe...

29 kwietnia 2021 | Autorzy: Przemysław Matusik

Średniowiecze

Czy legendarny król Krak istniał naprawdę?

Stworzył potężne państwo, założył Kraków, walczył z Rzymem i z Gallami, a jego synowie pokonali groźnego smoka. To tylko niektóre dokonania króla Kraka, nazwanego przez...

26 kwietnia 2021 | Autorzy: Marcin Moneta

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.