Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Kąpiele w radioaktywnych źródłach termalnych, cucenie topielców za pomocą lewatywy z tytoniu i inne absurdalne kuracje w historii

Lewatywa z tytoniu jako sposób ratowania… topielców.

Poznajcie 4 przykłady jednych z najgorszych kuracji w historii. Wspaniale udowadniają, iż kiedyś lekarstwo potrafiło być gorsze od… choroby! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

Strach przed chorobą i śmiercią sprawił, iż szarlatani byli w stanie przekonać ludzi do najbardziej absurdalnych lekarstw i kuracji. W najlepszym przypadku część z nich po prostu nie działała, częściej – szkodziła, w najgorszym – zabijała.

Wcieranie pasty z rtęcią w dziąsła noworodków

Kalomel był bardzo popularnym środkiem, używanym jako lekarstwo już od XVI wieku. Benjamin Rush leczył za jego pomocą pacjentów szpitali psychiatrycznych i zarażonych żółtą febrą. Ale środek ten stanowił również główny składnik proszku dla ząbkujących niemowląt. Zatroskani rodzice wcierali go w dziąsła swoich pociech wierząc, że przyniesie ona ulgę cierpiącym maleństwom. Na reklamie proszku Teethina dr. Moffeta przekonywano, iż nie tylko uśmierzy on ból, ale również wzmocni dziecko, zlikwiduje problemy z wypróżnianiem się oraz „uczyni maluszka tłuściutkim jak prosiaczek!” Nie przejmowano się specjalnie faktem, iż składnikiem kalomelu jest rtęć.

Efekty kuracji były tragiczne:

Dłonie i stopy dziecka były zimne jak lód, spuchnięte i czerwone. Skóra łuszczyła się, zupełnie jak skora sparzonego pomidora odchodząca od miąższu. Dziewczynka straciła na wadze, popłakiwała rozdrażniona, a ponieważ dokuczał jej uporczywy świąd, zawzięcie się drapała, rozrywając skórę do żywego mięsa.

Kuracje rtęcią wycofano dopiero na początku XX wieku.

fot.domena publiczna „Teethina uczyni maluszka tłuściutkim jak prosiaczek!”

Radioaktywne spa

Odkrycie radu przez Marię Skłodowską-Curie i Pierre`a Curie zostało przyjęte absolutnie entuzjastycznie w środowiskach medycznych. Wykazano, iż pierwiastek ten posiada niesamowitą zdolność niszczenia komórek rakowych. Nie odkryto wówczas niestety, że…bardzo skutecznie zabija.

W 1924 roku William Bailey ogłosił, iż „Jonizując gruczoły, osaczyliśmy wszelkie zaburzenia, choroby, starość, a nawet życie i śmierć”. Przez pewien czas lekarze uważali, iż promieniowanie jonizujące służy zdrowemu funkcjonowaniu ciała. Bailey twierdził, iż dzięki promieniowaniu można opóźnić efekty starzenia. Nic więc dziwnego, że ludzie oszaleli na punkcie tego wynalazku. Bardzo popularne stały się kąpiele w radioaktywnych źródłach. Wybudowano specjalne hotele z bardzo bogatą ofertą. Poza kąpielami proponowano inhalacje bezpośrednio z rur połączonych ze zbiornikiem procesowym. W niektórych hotelach całe wnętrza były specjalnie napromieniowane. Na początku XX wieku promieniowanie było po prostu modne.

Analiza problemów zdrowotnych badaczy eksperymentujących z radem sprawiła, iż stopniowo zaczęto odchodzić od terapii. Pomógł w tym wynalazek licznika Geigera. Dopiero w latach 80. XX wieku niemal całkowicie zaprzestano stosowania radu w celach leczniczych. Dziś izotop radu stosowany jest w standardowej terapii niektórych stadiów raka.

fot.materiały wydawcy Artykuł powstał na podstawie książki „Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny.”, która właśnie ukazała się na rynku

Czy wiesz, że ...

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...w średniowieczu niewierności żony nie poczytywano za obrazę moralności, tylko jako uszczerbek na honorze męża? Dlatego kobietę za zdradę czekała kara chłosty, wygnania, a nawet... śmierci.

...XVIII-wieczna polska szkoła uczyła młodzież wszystkich negatywnych zachowań szlacheckich, jakie stały się wtedy przekleństwem Rzeczypospolitej? Wychodzili z niej obywatele przekonani o wyjątkowości swojego stanu i przywiązani do zepsutego ustroju państwa. Nie brakowało też fanatyków religijnych.

...słynny Casanova w pewnym momencie życia chciał się ustatkować? Poważnie myślał o ślubie z tajemniczą Henriettą, która nie chciała zapewnić mu trwałego związku. W ramach rozstanie napisała tylko jedno słowo: „Żegnaj”.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.