Ciekawostki Historyczne
Dwudziestolecie międzywojenne

Wyprawa kijowska 1920. Jaka jest prawda o wielkim triumfie Józefa Piłsudskiego?

Wyprawa na Ukrainę miała przede wszystkim cel polityczny. Zdobycie Kijowa wyszło niejako przez przypadek, choć często porównywane jest do osiągnięć Bolesława Chrobrego.

Zajęcie stolicy Ukrainy miało być wisienką na torcie znacznie szerzej zakrojonej operacji. Jej głównym celem było utrzymanie niezależnego państwa ukraińskiego związanego z Polską. Niejako przy okazji Piłsudski planował rozbicie kolejnych czerwonych Armii, aby zadać bolszewikom ostateczny cios.

Spieszeni ułani podczas walk wiosną 1920 roku.fot.domena publiczna

Spieszeni ułani podczas walk wiosną 1920 roku.

Zamiary te były ściśle powiązane z koncepcją polskiego Naczelnika, która zakładała utworzenie bufora z niepodległych państw sprzymierzonych z Polską. Według jego planów na wschód od Polski miałyby powstać niepodległe: Litwa, Białoruś oraz Ukraina, które byłyby związane z Warszawą sojuszem militarnym i politycznym. Realizację tego zamierzenia przywódca państwa rozpoczął już rok wcześniej, zdobywając Łuniniec, Lidę, Wilno i Mińsk.

Szybki marsz

Piłsudski początkowo nie planował zdobycia Kijowa. Zaplanowano jedynie głęboki wypad kawaleryjski, który otrzymał zadanie opanowania Koziatynia, a także operacje piechoty, która miała zdobyć Żytomierz i Berdyczów. Operacje te miały na celu „silne rozbicie” jednej z armii Frontu Południowo-Zachodniego, dowodzonego przez Aleksandra Jegorowa. Nie zastanawiano się, co dalej.

Operacja ruszyła 25 kwietnia 1920 roku. Tempo marszu było niespotykane. Już pierwszego dnia oddziały piechoty i kawalerii osiągnęły wszystkie wyznaczone im cele terytorialne. Nie udało się jedynie okrążyć pododdziałów radzieckiej 12 Armii, które skracając linię frontu, wycofały się na wschód. 27 kwietnia na głównym kierunku natarcia zatrzymały się zarówno Grupa Operacyjna generała Śmigłego-Rydza, jak i Dywizja Jazdy pułkownika Juliusza Rómmla. Zatrzymały się także operujące na południe Armie 2 i 6. Dowódcy nie wiedzieli, co robić dalej. Nie było rozkazów, a Piłsudski dopiero wracał z litewsko-białoruskiego odcinka frontu.

Żołnierze 1 Pułk Piechoty Legionów podczas wyprawy kijowskiej.fot.domena publiczna

Żołnierze 1 Pułku Piechoty Legionów podczas wyprawy kijowskiej.

Natarcia nie przerywały jedynie oddziały Grupy Operacyjnej pułkownika Rybaka i Grupy Poleskiej generała Sikorskiego. Otrzymały one wyłącznie zadania pomocnicze – miały na celu „związanie silnymi wypadami piechoty i flotylli pińskiej w stronę Czarnobyla tamtejszej załogi nieprzyjacielskiej”. Obaj oficerowie, widząc, że Sowieci starają się wymknąć, z własnej inicjatywy ruszyli naprzód. Polskie oddziały silnym uderzeniem zdobyły Czarnobyl, odrzucając przeciwnika aż do linii Dniepru. Lądowa i wodna droga na Kijów została otwarta.

Dalsza część artykułu pod ramką
Zobacz również:

Brak planu

Piłsudski nie spodziewał się, że uderzenie trafi w próżnię. Sądził, że bolszewicy stawią znaczny opór. Tymczasem 12 i 14 Armia wycofały się właściwie bez walki, skracając front i unikając okrążenia. Naczelny Wódz znalazł się w kropce. Przez jego niechęć do sztabowców i pracy sztabowej nie opracowano w ogóle wariantów dalszej części ofensywy. Wojsko zajęło pozycje obronne i większość dowódców czekała biernie na rozwój sytuacji.

Nacierające oddziały zatrzymały się na cały dzień. Dopiero rankiem 28 kwietnia Piłsudski wydał „Dyspozycję operacyjną dla Grupy gen. Rydza-Śmigłego”, której podporządkował oddziały pułkownika Rybaka. Pozostałe formacje miały pozostać w defensywie. Prawdopodobnie Naczelny Wódz chciał w ten sposób sprowokować 12 Armię do stoczenia walnej bitwy. Lecz i tym razem nie wyznaczył podkomendnym przeciwnika, lecz jedynie osiągnięcie wyznaczonych punktów terenowych.

Rozkaz ten umożliwił Jegorowowi wycofanie zdezorganizowanej 14 Armii i osłabionej (na skutek rozbicia 44 Dywizji Strzelców) 12 Armii. Bolszewicy nie przejawiali bowiem chęci do decydującej konfrontacji i osłaniając drogi odwrotu, powoli przerzucali swe oddziały na lewy brzeg Dniepru. Piłsudski nadal nie wiedział, co robić.

Nastąpiła kolejna, tym razem krótka, przerwa w działaniach. Ostatecznie wieczorem 28 kwietnia Naczelnik wydał rozkaz generałowi Śmigłemu-Rydzowi, aby kontynuował marsz na Kijów. Miał się on rozpocząć dopiero, kiedy wokół Kijowa zbiorą się większe siły przeciwnika. Do tego czasu operację miało prowadzić jedynie lotnictwo. Po wydaniu tych dyspozycji Piłsudski wyjechał na Białoruś, ponownie pozbawiając oddziały naczelnego dowództwa.

Tymczasem po nadejściu 1 Armii Konnej Budionnego Jegorow zmienił plany operacyjne. 1 maja wydał dyrektywę, która nakazywała 12 Armii, w sile trzech dywizji piechoty i jednej dywizji jazdy, związać jak największe siły przeciwnika w rejonie kijowskim. W tym czasie 14 Armia otrzymała rozkaz osłonięcia drogi na Jekaterynosław i Odessę. Oddziały Budionnego zaś pozostawiono w odwodzie.

Piłsudski w końcu mógł stoczyć walną bitwę, o której marzył.

Bitwa, której nie było

3 maja utworzono nową, 3 Armię, pod dowództwem Śmigłego-Rydza. Równocześnie wydano jej rozkaz „prowadzenia natarcia na kierunku Dniepru w sektorze od rzeki Prypeci do Krasnej dla zdobycia Kijowa”. Pozostałe dwie Armie nadal miały pozostać bierne. Sam Śmigły-Rydz także działał ostrożnie, a może nawet zbyt ostrożnie. Do uderzenia wyznaczył jedynie dwie dywizje: 15 Dywizję Piechoty i 1 Dywizję Piechoty Legionów.

Trzeciego maja Śmigły-Rydz staną na czele 3 Armii, której zadaniem było zdobycie Kijowa.fot.domena publiczna

Trzeciego maja Śmigły-Rydz staną na czele 3 Armii, której zadaniem było zdobycie Kijowa.

Dopiero, kiedy 6 Pułk Piechoty Legionów samowolnie „natarł III batalionem na wieś Romanówkę i brawurowym uderzeniem, przeprowadzonym od tyłu, batalion zajął przedmoście nad Irmieniem, łamiąc ostatnią linię obronną nieprzyjaciela przed Kijowem”, generał wpadł w konsternację. Jak pisał historyk wojskowości Lech Wyszczelski:

[…] na kierunku kijowskim wytworzyła się paradoksalna sytuacja. Rozpoznanie już jednoznacznie donosiło o wolnej od przeciwnika drodze do Kijowa, ale Piłsudski nadal ociągał się z wydaniem ostatecznego rozkazu. […] Sądzić można, że Piłsudski dostrzegał fiasko swych rachub na wciągnięcie 12 Armii do walki o Kijów i jak najdłużej starał się odwlec potwierdzenie tego faktu. Burzyło to cały plan operacji ukraińskiej.

Przeprowadzenie w dniach 6 lub 7 maja 1920 r. nowego wariantu manewru, zmierzającego do osaczenia i zniszczenia znacznych sił przeciwnika, nie miało już szans powodzenia.

Niemoc decyzyjna Naczelnego Wodza już trzeci raz w ciągu dwóch tygodni zatrzymała dobrze rozwijającą się ofensywę. Ponownie działając albo zbyt opieszale, albo zbyt małymi siłami, pozwolił na spokojne przegrupowanie sił przeciwnika. Paraliż decyzyjny najwyższych szczebli dowodzenia rozładowali dopiero oficerowie najniższego szczebla.

Brak zdecydowania Piłsudskiego bardzo niekorzystnie wpływał na przebieg operacji kijowskiej.fot.domena publiczna

Brak zdecydowania Piłsudskiego bardzo niekorzystnie wpływał na przebieg operacji kijowskiej.

Wyścigi tramwajów

5 maja pluton ze składu 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego z podporucznikiem Olszewskim na czele „zdobył po krótkiej strzelaninie” tramwaj idący z Puszczy Wodzica – a więc z zalesionych kijowskich przedmieść. Pojmano przy tym „kilku Rosjan eskortujących zbuntowanego »wzwodnego«”.

Od tych jeńców podporucznik Olszewski dowiedział się, że w Puszczy Wodzicy jest jeszcze szkoła „krasnych” oficerów. Wysyłając te ważne meldunki, podporucznik Olszewski obsadził tymczasem kilku szwoleżerami tramwaj, uzbroił go w 1 karabin maszynowy, każąc motorniczemu jechać do Kijowa.

Dojechali w ten sposób przez nikogo nie zatrzymani, aż na Kreszczatik, gdzie zabrali z ulicy 7-miu jeńców i wrócili na miejsce swej pierwotnej zasadzki. W tym samym czasie pluton porucznika Kosińskiego wchodzi na przedmieście Kijowa od Światoszyna, witany owacyjnie przez ludność. Oba te patrole dały wiadomości, że Kijów obsadzało kilka tysięcy wojska, niespodziewającego się z tego kierunku naszych oddziałów.

Dwa dni później podpułkownik Dąb-Biernacki, dowódca 1 Brygady Piechoty Legionów, samowolnie wysłał do Kijowa kolejny patrol.

O godzinie 6 porucznik Olszewski wyruszył z podjazdem na Kijów i od strony Złotej Bramy przybył na Kreszczatik, witany owacyjnie. Był to pierwszy oddział, który wkroczył do Kijowa. Koło 9 zajął dworzec towarowy i osobowy. Nieco później od strony Kureniowki wkroczył szwadrnił dostępu na most ogniem karabinów maszynowych i artylerii.

O zwycięstwach naszego oręża przeczytasz w naszej najnowszej książce „Polskie triumfy”. To idealny prezent dla każdego miłośnika historii.

Dąb-Biernacki na wieść, że miasto nie jest właściwie bronione, postanowił wysłać do Kijowa całą brygadę:

Koło 10.15 przybyła reszta pułku szwoleżerów […], wśród morza głów ludzkich, kwiatów i owacyjnych okrzyków ludności. Całowano buty i strzemiona szwoleżerskie, a rotmistrzowi Głogowskiemu wręczono klucze od miasta na ratuszu. Nieprzyjaciel parokrotnie próbował wysłać na mosty swe oddziały, prawdopodobnie w celach zniszczenia, ale te były spędzone naszym ogniem.

Walki toczono do późnych godzin wieczornych. Mimo że „dziwna była walka w samem mieście; uciekającego tramwajami nieprzyjaciela ścigano również tramwajami”, Kijów został zajęty.

Kiedy walki w Kijowie dogorywały, z Kwatery Głównej Naczelnego Wodza dotarł rozkaz, aby operację zdobycia miasta rozpocząć następnego dnia – 8 maja

Polskie oddziały wkraczają do Kijowa w maju 1920 roku. Ulica Wielka Włodzimierska.fot.domena publiczna

Polskie oddziały wkraczają do Kijowa w maju 1920 roku. Ulica Wielka Włodzimierska.

Propaganda sukcesu

Zdobycie Kijowa 7 maja wieczorem było zaskoczeniem dla Piłsudskiego, jednak nie przeszkodziło w tym, aby całą operację przedstawić jako ogromny sukces. I tak też pod względem zdobyczy terytorialnych można było i wprost należało ją przedstawiać.

Jednak pod względem strategicznym, niezdecydowanie Naczelnego Wodza spowodowało, że Jegorow bez większych strat mógł wycofać i przegrupować swoje oddziały, a po podciągnięciu odwodów i dotarciu na front Armii Konnej mógł rozpocząć przygotowania do kontrataku.

***

O sukcesach naszego oręża przeczytacie w książce Polskie triumfy. 50 chwalebnych bitew z naszej historii. Dzięki tej bogato ilustrowanej publikacji poznasz starcia, które zmieniły bieg dziejów. Od zwycięskich bojów w czasach Bolesława Chrobrego, po zacięte walki drugiej wojny światowej. Sukcesy, o których każdy Polak powinien pamiętać.

Dowiedz się więcej:

  1. Bober R., Zarys historji wojennej 1-go Pułku Strzelców Podhalańskich, Wojskowe Biuro Historyczne, Warszawa 1929.
  2. Karcz J., Kryński W., Zarys historji wojennej 1-go Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego, Wojskowe Biuro Historyczne, Warszawa 1931.
  3. Łukomski G., Polak B, Wrzosek M., Wojna polsko-bolszewicka 1919–1920, t. II, Wydawnictwo WSI, Koszalin 1990.
  4. Pepłoński A., Wywiad w wojnie polsko-bolszewickiej 1919–1920, Bellona, Warszawa 1999
  5. Skarbek E., Zarys historji wojennej 6-go pułku piechoty legionów, Wojskowe Biuro Historyczne, Warszawa 1929.
  6. Tarkowski K.A., Lotnictwo polskie w wojnie z Rosją sowiecką 1919-1920, Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, Warszawa 1991.
  7. Wyszczelski L., Kijów 1920, Bellona, Warszawa 2008.

Sprawdź, gdzie kupić „Polskie triumfy 50 chwalebnych bitew z naszej historii”:

Zobacz również

Orlęta Lwowskie i ich historia

Orlęta Lwowskie. Mieli przed sobą całe życie, lecz zaryzykowali je dla swojego miasta, w którym się wychowywali i uczyli.

17 grudnia 2025 | Autorzy: Herbert Gnaś

Dwudziestolecie międzywojenne

Kalendarium wojny polsko-bolszewickiej

Ledwie Polska wróciła na mapy Europy po okresie zaborów, a jej niepodległość znów była zagrożona. Jak przebiegała wojna polsko-bolszewicka w latach 1919–1921?

26 sierpnia 2024 | Autorzy: Herbert Gnaś

XIX wiek

Piłsudscy i zamach na cara

Zanim jeden został Marszałkiem Polski, a drugi – wybitnym etnografem, bracia Piłsudscy byli członkami organizacji terrorystycznej, którą stworzył brat Lenina.

6 grudnia 2022 | Autorzy: Przemysław Słowiński

Druga wojna światowa

Kolaboracja czy ratowanie polskości? Postawa inteligencji w sowieckim Lwowie

Sowieckie porządki po 17 września 1939 r. na tzw. kresach słusznie kojarzą się deportacjami na Wschód i innymi represjami wobec Polaków. Jednak z drugiej strony...

22 sierpnia 2021 | Autorzy: Piotr Janczarek

Dwudziestolecie międzywojenne

Alkohol na wojnie. Jak pili polscy żołnierze?

Alkohol od wieków był i jest nieodłącznym towarzyszem żołnierzy na froncie oraz jego zapleczu. Pozwalał zapomnieć, odreagować, działał kojąco, zabijał nudę oczekiwania. Podczas wojny polsko-bolszewickiej...

15 grudnia 2020 | Autorzy: Sławomir Zagórski

Dwudziestolecie międzywojenne

Skrzydlata husaria nad Krzyżopolem. Jak polscy lotnicy bombowi pokonali bolszewików?

Pod koniec maja 1920 roku wydawało się, że losy Krzyżopola i Wapniarki są już przesądzone. Bolszewicy dysponowali straszliwą bronią – pociągami pancernymi, stalowymi kolosami, dosłownie...

13 grudnia 2020 | Autorzy: Łukasz Sojka

KOMENTARZE

Skomentuj Mama Zandberga Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.