Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Najbardziej kontrowersyjne eksperymenty medyczne w dziejach

Eksperymenty na ludziach od zawsze były kołem zamachowym postępu w medycynie. Ale czy na pewno były konieczne? (zdjęcie poglądowe)

fot.domena publiczna Eksperymenty na ludziach od zawsze były kołem zamachowym postępu w medycynie. Ale czy na pewno były konieczne? (zdjęcie poglądowe)

Po pierwsze nie szkodzić? Hipokratejska zasada nie zawsze przyświecała lekarzom. Pionierzy medycyny, genialni naukowcy i sadystyczni zwyrodnialcy nieraz odkładali etykę na bok, gdy przychodziło do eksperymentowania na ludziach. Ostatecznie czy nie taka jest cena postępu?

Motywacje, leżące u podstaw medycznych eksperymentów, zazwyczaj były szlachetne: oczekiwano, że badania pomogą w zrozumieniu ludzkiego organizmu, opracowaniu nowych lekarstw i metod terapii czy też po prostu ratowaniu życia. Nie brakowało jednak również lekarzy, którzy za hasłami o postępie i walce o zdrowie kryli sadystyczną ciekawość.

Niezależnie od swoich pobudek ci, którzy wkroczyli na grząski grunt zmieniania swoich pacjentów w króliki doświadczalne, złamali pewne tabu. Którzy posunęli się w tym najdalej?

Prace nad chorym towarem

Jedną z najbardziej mrocznych kart w historii medycyny zapisali podczas II wojny światowej nazistowscy „lekarze” na czele z Aniołem Śmierci – doktorem Josefem Mengele. Dla niego i jemu podobnych sadystów w kitlach III Rzesza była prawdziwym rajem.

Jak relacjonuje Gretchen E. Schafft, badaczka zajmująca się hitlerowskimi Niemcami: „Eksperymentujący na ludziach pseudonaukowcy mogli liczyć na wsparcie instytucji państwowych. Ich pacjentów nazywano «Krankengut», chorym towarem”.

Naziści prowadzili w Auschwitz nieludzkie eksperymenty na osadzonych – wykorzystywali do tego również dzieci.

fot.Alexander Voronzow/domena publiczna Naziści prowadzili w Auschwitz nieludzkie eksperymenty na osadzonych – wykorzystywali do tego również dzieci.

W obozach koncentracyjnych „medycy” testowali między innymi sterylizację za pomocą promieniowania roentgenowskiego, sprawdzali działanie wątpliwych leków, prowadzili „badania” nad hipotermią, tyfusem czy malarią i przeprowadzali bestialskie zabiegi chirurgiczne. Za swoje zbrodnie po wojnie zostali postawieni przed trybunałem w Norymberdze.

Jednak nie tylko naziści lubowali się w nieludzkich eksperymentach. Szczególne „osiągnięcia” na tym polu mieli również badacze z Rosji – na przykład Ilia Iwanow, profesor biologii z Uniwersytetu Charkowskiego, który snuł wizje międzygatunkowego krzyżowania ludzi i zwierząt.

Czy wiesz, że ...

...jedyna polska cichociemna generał Elżbieta Zawacka będąc dzieckiem nie umiała powiedzieć ani słowa po polsku? Było to bezpośrednim tego, że mieszkała na ziemiach zaboru pruskiego, gdzie jej rodzinę poddawano germanizacji.

...pewna amerykańska kucharka była prawdziwie zabójczą kobietą. Choć sama zdrowa jak rydz, była nosicielką tyfusu. Przenosiła się z domu do domu, zatrudniając się jako kucharka. Niedługo po tym, jak poczęstowała swoich pracodawców swoimi pysznymi potrawami, zaczynali umierać ludzie.

...aby zmusić władze PRL do rozpoczęcia słynnego procesu wymierzonego w przywódców opozycji, Jacek Kuroń rozpoczął głodówkę? Liderzy KSS "KOR" i NSZZ "Solidarność" byli więzieni przez ok. 2,5 roku do momentu rozprawy, która zakończyła się klęską rządzących.

...w czasie Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej kanibalizm stał się formą zemsty na wrogach ludu? Zebrania, „na których bawiono się, jedząc ludzkie mięso i sporo pijąc”, zdarzały się niemal codziennie.

Komentarze (17)

  1. BM Odpowiedz

    Dla zgodności z faktami proszę o następujące poprawki:
    nazistowscy „lekarze” – niemieccy „lekarze”
    Hitlerowscy „medycy” – niemieccy „medycy”
    naziści lubowali się w nieludzkich eksperymentach – Niemcy lubowali się w nieludzkich eksperymentach.

    W całym akapicie słowo „Niemcy” nie pada ani razu. Dlaczego, szanowna redakcjo, bierzecie udział w przekłamywaniu historii i zacieraniu odpowiedzialności Niemców? Tylko proszę się nie wykręcać, bo w kolejnym zdaniu już wprost piszecie o Rosji, w kolejnych akapitach o Francji i Kanadzie, a słowa „Niemcy” w kontekście tego co robili podczas wojny unikacie jak ognia.

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Maria Procner Odpowiedz

      Drogi BM,
      słowa „naziści” i „Niemcy” nie są równoznaczne. Pisaliśmy o tym m.in. tutaj: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/09/03/internet-klamie-nazisci-istnieli-naprawde/

      Jeżeli zaś chodzi o lekarzy prowadzących z ramienia III Rzeszy eksperymenty medyczne, to nie wszyscy oni byli Niemcami – na przykład Hans Delmotte, który w Auschwitz oraz Dachau prowadził eksperymenty nad tyfusem był Belgiem, z kolei Leonardo Conti, biorący udział w niesławnej akcji T4 był Szwajcarem. A to zaledwie dwa przykłady – medyków innego niż niemieckie pochodzenia prowadzących te potworne „badania” było bowiem więcej. W związku z tym, w przypadku ogólnego (jak zostało to uczynione w tym artykule w kontekście sadystycznych lekarzy hitlerowskich; nie opisuję bowiem poszczególnych przypadków, jak ma to miejsce w dalszych akapitach, lecz lekarzy działających w strukturach hitlerowskich Niemiec ogólnie) traktowania tematu hitlerowskich zbrodni to właśnie pisanie „Niemcy” byłoby zakłamywaniem historii.

      Pozdrawiam serdecznie

      • BM Odpowiedz

        1. Jakiej narodowości był Josef Mengele?
        2. Dla rządu jakiego państwa pracował i jak brzmiała oficjalna nazwa tego państwa?
        3. Jaki naród w większości zamieszkiwał to państwo?
        4. Jak brzmi tytuł hymnu tego państwa?
        5. Jakie jest pierwsze słowo hymnu tego państwa?
        6. Co oznacza litera D w NSDAP?

        • Członek redakcji | Autor publikacji |Maria Procner

          Drogi BM,
          Josef Mengele był Niemcem, jednak tekst (a właściwie ten fragment) nie jest poświęcony jemu, lecz lekarzom prowadzącym eksperymenty na rzecz III Rzeszy ogólnie – a oni byli różnej narodowości – stąd lepszym słowem na ich określenie jest „naziści” niż „Niemcy” (co tłumaczy podlinkowany przeze mnie artykuł). Polacy pracujący poza granicami kraju także pozostają Polakami – niezależnie od hymnu państwowego kraju, w którym znaleźli zatrudnienie.
          Pozdrawiam serdecznie

        • SynFanatykaWędkarstwa

          Będąc za granicą nadal będę Polakiem. Nawet jak bede handlował organami dzieci z domów dziecka. Miejsce pracy i pracodawca nie czyni mnie np. „czeczenem”. Rozumiesz teraz?

        • Josef K

          Eksperymenty na ludziach były przeprowadzane na zlecenie rządu państwa o nazwie Rzesza Niemiecka (III Rzesza to nazwa nieoficjalna), który to rząd został demokratycznie wybrany przez niemiecki naród. Partia rządząca nazywała się Narodowosocjalistyczna !!!>>Niemiecka<<!!! Partia Robotników. Osoby, które przeprowadzały te eksperymenty były, siłą rzeczy nawet, w większości narodowości niemieckiej. Wszystko to zebrane w całość daje wyraźny obraz faktu, że za przeprowadzane w niemieckich obozach eksperymenty odpowiedzialność ponoszą Niemcy i nie zmieni tego fakt, że wśród nich były też osoby innych narodowości. Natomiast pisanie, że byli to bliżej nieokreśleni "naziści" czy "hitlerowcy" i unikanie wszelkimi siłami stwierdzenia, że to Niemcy to celowe przekłamywanie historii mające na celu zdjęcie z Niemców odpowiedzialności.

        • Napoleon Zbrodni

          Żeby zrozumieć dlaczego szanowna pani dziennikarka Maria Procner piszę w taki sposób wystarczy spojrzeć na jej dotychczasową karierę:

          Dziennikarz
          Nazwa firmy Gazeta Wyborcza
          Okres zatrudnienia maj 2013 – cze 2013

          Redaktor prowadzący
          Nazwa firmy Bauer Media
          Okres zatrudnienia paź 2013 – cze 2017

          Co do Bauer Media to bardzo ciekawe kontrowersje związane są z tą firmą.

        • BM

          Josef K swoim komentarzem pięknie wyjaśnił. Nic dodać, nic ująć.

          Widzę, że w tekście zmienili „III Rzesza” na „nazistowskie Niemcy”,
          „badaczka zajmująca się hitlerowskimi Niemcami” – wcześniej było „III Rzeszą”, a słowo „Niemcy” nie padło ani razu.

          Ciekawe czy to pani redaktor się zreflektowała, czy ktoś poprawił.

        • Członek redakcji | Autor publikacji |Maria Procner

          Drogi BM, zmiana została dokonana, ponieważ zauważyłam powtórzenie, którego wcześniej nie dostrzegłam, co stanowiło nienajlepsze rozwiązanie stylistyczne.
          Pozdrawiam serdecznie

  2. Anonim Odpowiedz

    A co z japońską jednostką 731, moim zdaniem do tych czasów nie było niczego gorszego, a Ischii przewyższył swym sadyzmem i Hitlera i Stalina i pseudolekarzy na usługach tych rezimów do kupy wziętych. Czyżby ten temat dalej pozostawał tematem tabu?

  3. Anonim Odpowiedz

    Nawiasem mówiąc, jestem ciekaw jak się czuje polonia lub była polonia z Charbinu, która doskonale wiedziała co się dzieje za ich opłotkami i dalej trzyma gęby zamknięte na kłódkę.

    • Anonim Odpowiedz

      Powielasz za to inne nad wyraz znane treści, trochę to to niesprawiedliwe, tym bardziej że o japońskich zbrodniach w Europie mało kto słyszał, ja o nich wiem z pierwszych ust, wy napisaliście artykuł ja się tam wybieram, a moim celem jest, by się o tym cały świat dowiedział i żeby gen.MC Arthur nie był taki święty , może gdzieś tam w rzece Sungari odnajdę prochy pradziadka, na sto procent byli tam również Polacy?

  4. gnago Odpowiedz

    Nic o gościu co położył podwaliny medycyny kosmicznej i lotniczej? Bezkarnie eksperymentował a potem pracował w USA. Zmarł ze starości fetowany za swe osiągnięcia. A wyniki do dziś sa wykorzystywane

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.