Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Michał Hieronim Radziwiłł. Jeden z największych zdrajców w historii Polski

Wojewoda, książę, miecznik, kasztelan, konsyliarz, marszałek, a w końcu targowiczanin. Ilość tytułów, jakie zdobył Michał Hieronim Radziwiłł jest imponująca. Prócz ostatniego. Jako jeden z najważniejszych urzędników w państwie, wykorzystał swoją pozycję dla prywatnej korzyści.

fot.Anton Graff/ CC BY SA 3.0 Wojewoda, książę, miecznik, kasztelan, konsyliarz, marszałek, a w końcu targowiczanin. Ilość tytułów, jakie zdobył Michał Hieronim Radziwiłł jest imponująca. Prócz ostatniego. Jako jeden z najważniejszych urzędników w państwie, wykorzystał swoją pozycję dla prywatnej korzyści.

Gdy Rzeczpospolitą wymazywano z map Europy, on brylował na dworze pruskiego króla, a jego żona plotkowała z carycą Katarzyną II, niczym najlepszą przyjaciółką. Ten sybaryta i zdrajca nie wahał się poświęcić ojczyzny, aby móc zakupić kolejne drzewko figowe…

Człowiek, o którym mowa, wraz z marszałkiem sejmu rozbiorowego Adamem Ponińskim, odegrał haniebną rolę w polskiej historii. 18 września 1773 roku podpisał traktaty o cesji terytoriów Rzeczpospolitej Obojga Narodów na rzecz Rosji, Prus i Austrii. I uczynił to wyłącznie dla własnych korzyści.

W nagrodę otrzymał starostwa: grabowskie, bolimowskie i borysowskie, kasztelanię wileńską, a w 1790 roku został mianowany wojewodą wileńskim. Ostatnim w dziejach I RP. O kim mowa? Kto zasłużył sobie na miano jednego z największych zdrajców w naszych dziejach?

Członek jednego z najpotężniejszych polskich rodów: Michał Hieronim Radziwiłł – klasyczny sybaryta i bon vivant, który nie rozstawał się ze swoją tlenioną blond peruką. Zakładaną obowiązkowo na wszystkie oficjalne okazje.

Radziwiłłowie – bogacze i szaleńcy

Majątki ziemskie, które książę dołączył do swego stanu posiadania jako gratyfikację za poparcie rozbioru to jedno. Jeszcze bardziej kompromitujące były pieniądze, jakie brał od zaborców. Między innymi, inkasował tysiąc dukatów miesięcznie za „negocjacje” niekorzystnego dla Polski traktatu handlowego z Prusami. Dzięki temu, i innym podobnym zastrzykom gotówki, nabył wspaniałe dobra nieborowskie.

Sejm rozbiorowy 1773-1775 powołany został przez trzy mocarstwa zaborcze w celu zatwierdzenia cesji terytorium RP w czasie jej I rozbioru. Michał Hieronim Radziwiłł reprezentował na nim przeciwną postawę niż, utrwalony na obrazie Jana Matejki, Rejtan.

fot.domena publiczna Sejm rozbiorowy 1773-1775 powołany został przez trzy mocarstwa zaborcze w celu zatwierdzenia cesji terytorium RP w czasie jej I rozbioru. Michał Hieronim Radziwiłł reprezentował na nim przeciwną postawę niż, utrwalony na obrazie Jana Matejki, Rejtan.

Czy można znaleźć coś na obronę Michała Hieronima? Chyba tylko to, że w przeciwieństwie do wielu innych przedstawicieli rodu, fortuny nie trwonił. Przeciwnie, majątek skrzętnie pomnażał! Zakładał manufaktury, zaprowadził sprawną administrację. Gospodarzył nowocześnie, opierając się na angielskich wzorach. U Radziwiłłów tamtych czasów nie była to powszechna praktyka. 

Objawy psucia się drzewa radziwiłłowskiego były dwojakie: naprzód przestali się rozmnażać: jedni umierali w młodym wieku, inni schodzili ze świata bezpotomnie, choć mieli zwyczaj dwa i trzy razy „wkraczać w stan małżeński”. Drugim objawem było pojawienie się Radziwiłłów oryginałów, dziwaków, upośledzonych umysłowo lub, w przystępach nieokiełznanej swawoli, dochodzących do okrucieństwa. Musiało ich być sporo, kiedy „sława” kilku z nich rozchodziła się szeroko po całej Polsce i przeszła do potomności – pisał historyk i publicysta, Kazimierz Bartoszewicz.

Inspiracją do napisania artykułu była najnowsza książka Witolda Banacha „Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu” (Wydawnictwo Poznańskie 2018) opowiadająca dzieje jednej z najpotężniejszych familii w historii Polski.

Inspiracją do napisania artykułu była najnowsza książka Witolda Banacha „Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu” (Wydawnictwo Poznańskie 2018) opowiadająca dzieje jednej z najpotężniejszych familii w historii Polski.

Witold Banach, w swojej najnowszej książce „Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu”, której jednym z bohaterów jest Michał Hieronim, wiele razy przywołuje klasyczne dzieło Stanisława Cat-Mackiewicza „Dom Radziwiłłów”. Według tego autora, „trudne przypadki” rodu miały być wynikiem dekadencji, której ulegała cała Europa, a polska arystokracja z niezrównanie większą siłą niż jakakolwiek inna.

Zamiast wielkich mężów stanu, jakich niewątpliwie wydała w wiekach poprzednich, zwłaszcza w wieku XVI (…), zaczyna wydawać figury dekadenckie, schyłkowe; Radziwiłłowie w wiekach poprzednich tworzyli, reprezentowali wielkość państwa lub co najmniej jej bronili. Teraz będą ilustrować jego upadek – dowodził Cat-Mackiewicz.

Michał Hieronim Radziwiłł miał w dzieciństwie "szczęście w nieszczęściu". Jako syn wariata (na ilustracji po lewej ojciec Michała - Marcin Mikołaj), trafił pod opiekę krewnego zwanego "Rybeńką" (po prawej), najbogatszego wówczas z całego rodu Radziwiłłów. Być może to od niego przejął swą ogromną miłość do pieniędzy...

fot.Marcin Franciszek Wobe/ domena publiczna Michał Hieronim Radziwiłł miał w dzieciństwie „szczęście w nieszczęściu”. Jako syn wariata (na ilustracji po lewej ojciec Michała – Marcin Mikołaj), trafił pod opiekę krewnego zwanego „Rybeńką” (po prawej), najbogatszego wówczas z całego rodu Radziwiłłów. Być może to od niego przejął swą ogromną miłość do pieniędzy…

Dobry gospodarz bez krzty patriotyzmu

Na tym tle nasz książę, wyzuty wprawdzie z polskości, wypada całkiem nieźle. Zwłaszcza, jak na syna szalonego Marcina Mikołaja Radziwiłła, którego ubezwłasnowolniono w 1748 roku, gdy Michał Hieronim miał zaledwie cztery lata. Malec znalazł się pod opieką krewnego, Michała Kazimierza Radziwiłła „Rybeńki”, najbogatszego wówczas z całego rodu – ordynata nieświeskiego, ołyckiego i pana na Białej.

Pod kuratelą zamożnego krewnego Michaś odebrał gruntowne wykształcenie, co zaprocentowało w przyszłości. W wieku dojrzałym potrafił zadbać o interesy. Weźmy na przykład jego dobra przygodzickie, położone w okolicach Kalisza. Latyfundium składało się z pięciu tzw. kluczy, które obejmowały 22 wsie, kilka folwarków i miasteczko Ostrów, stanowiące ważny wielkopolski ośrodek tkactwa i sukiennictwa. Witold Banach w książce „Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu” pisze:

Dobra przygodzickie słynęły ze stawów rybnych, największych w Rzeczypospolitej i przodujących w Europie – obejmowały 118 stawów i sadzawek, w tym 18 największych o łącznej powierzchni około 700 hektarów. Majątek przygodzicki przynosił 63 000 złotych rocznie, w tym 16 000 złotych z gospodarki rybnej.

Pałac w Nieborowie należał do Radziwiłłów od 1774 do roku 1944. To właśnie Michał Hieronim zgromadził w nim słynną bogatą kolekcję obrazów, a jego żona zajmowała się stylowym urządzaniem wnętrz. A wszystko to za pieniądze pochodzące od zaborców...

fot.Jacek Halicki/ CC BY-SA 3.0 Pałac w Nieborowie należał do Radziwiłłów od 1774 do roku 1944. To właśnie Michał Hieronim zgromadził w nim słynną bogatą kolekcję obrazów, a jego żona zajmowała się stylowym urządzaniem wnętrz. A wszystko to za pieniądze pochodzące od zaborców…

Na co wydawał fortunę

Większość zysków czerpanych ze zdrady polskich interesów oraz dochody z latyfundiów Michał Hieronim wydawał na rodową siedzibę w Nieborowie niedaleko Łowicza. Sprowadził tam angielskie meble, porcelanę i srebra, zgromadził kolekcję obrazów, starych monet i medali. Urządził bibliotekę z tysiącami starodruków, rycin i map. W czasach Wielkiej Rewolucji Francuskiej skupował cenne książki ze zbiorów Ludwika XIV, kardynała Richelieu, Marii Antoniny i madame de Pompadour.

Pobliski park krajobrazowy Arkadia był z kolei oczkiem w głowie żony księcia, Heleny z Przezdzieckich, która z powodzeniem konkurowała z Izabelą Czartoryską i jej Puławami. Setki figowców, kwitnących drzew cytrynowych i pomarańczowych w imponującej oranżerii oraz wykwintne angielskie założenie parkowe opiewali nawet poeci. Nie wspominając oczywiście o źródłach funduszy na zakup kolejnego figowego drzewka.

Ślub syna Michała Hieronima drogo kosztował nie tylko jego samego, ale i jego syna. Antoni Henryk zgodnie z umową nie mógł wyjeżdżać z państwa pruskiego. Cóż to jednak było za poświęcenie, jeśli dostawał od ojca 30 tysięcy rocznie... Na ilustracji Antoni Henryk Radziwiłł z żoną Luizą.

fot.W.F.von d. Borch/ domena publiczna Ślub syna Michała Hieronima drogo kosztował nie tylko jego samego, ale i jego syna. Antoni Henryk zgodnie z umową nie mógł wyjeżdżać z państwa pruskiego. Cóż to jednak było za poświęcenie, jeśli dostawał od ojca 30 tysięcy rocznie… Na ilustracji Antoni Henryk Radziwiłł z żoną Luizą.

Następną „inwestycją” książęcej pary było małżeństwo ich syna – Antoniego Henryka Radziwiłła – z Luizą Fryderyką z Hohenzollernów, bratanicą pruskiego króla Fryderyka II Wielkiego. Ponieważ takie koneksje musiały kosztować, ojciec zobowiązał się wypłacać synowi astronomiczną kwotę 30 tysięcy talarów rocznie (czyli ok. 180 tysięcy ówczesnych złotych), a dodatkowo – w prezencie ślubnym – kupił nowożeńcom barokowy pałac Schulenburgów przy Wilhelmstrasse 77 w Berlinie. Gmach ten stał się na 80 lat siedzibą berlińskiej linii Radziwiłłów.

O włos od stryczka

W czasie obrad Sejmu Czteroletniego książę Michał Hieronim związał się rzecz jasna ze stronnictwem zachowawczym. Był zdecydowanym przeciwnikiem Konstytucji 3 maja i przystąpił do konfederacji targowickiej. Z jej ramienia został prezesem (czyli grabarzem) Komisji Edukacji Narodowej – pisze Witold Banach w książce „Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu”, sugerując, że Radziwiłł pozostawał na płatnych usługach Fryderyka II. Zapewne dlatego w 1791 roku został kawalerem pruskiego Orderu Orła Czarnego.

Inspiracją do napisania artykułu była najnowsza książka Witolda Banacha „Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu” (Wydawnictwo Poznańskie 2018) opowiadająca dzieje jednej z najpotężniejszych familii w historii Polski.

Inspiracją do napisania artykułu była najnowsza książka Witolda Banacha „Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu” (Wydawnictwo Poznańskie 2018) opowiadająca dzieje jednej z najpotężniejszych familii w historii Polski.

Jako jedyny z polskich wojewodów podpisał w 1793 roku traktaty z Rosją i Prusami, wyrażając zgodę na II rozbiór kraju i jeszcze w tym samym roku podejmował w Nieborowie nowego pruskiego króla, Fryderyka Wilhelma II, który objeżdżał zagarnięte ziemie.

Bezpiecznie przetrwał insurekcję kościuszkowską. Podobnie jak czołowi targowiczanie: Stanisław Szczęsny Potocki, Franciszek Ksawery Branicki i Seweryn Rzewuski – Michał Hieronim Radziwiłł uniknął powieszenia. W krytycznym momencie bawił akurat w Petersburgu.

Przez łóżko do bogactwa

A co z towarzyszącą mu całe życie partnerką? Gdy w 1771 roku brali ślub ona miała zaledwie 18 lat, on był już dojrzałym 28-letnim mężczyzną. Podobno jednak to Helena wybrała Michała Hieronima na męża. Urodę młodej dziedziczki Przezdzieckich opiewano w całym królestwie. Obdarzona była też talentami artystycznymi, biegle władała francuskim, angielskim, niemieckim i włoskim. Język polski znała tymczasem najsłabiej.

Helena z Przezdzieckich Radziwiłłowa była damą dworu carycy Katarzyny II. Mimo że poślubiła Michała Hieronima i tak wdawała się w liczne romanse, m.in. ze St. Augustem Poniatowskim. Mąż tolerował jednak wyskoki żony, ponieważ przynosiły mu one zarówno polityczne, jak i materialne korzyści. Na ilustracji portret Heleny pędzla Ernsta Gebauera (1816 rok).

fot.domena publiczna Helena z Przezdzieckich Radziwiłłowa była damą dworu carycy Katarzyny II. Mimo że poślubiła Michała Hieronima i tak wdawała się w liczne romanse, m.in. ze St. Augustem Poniatowskim. Mąż tolerował jednak wyskoki żony, ponieważ przynosiły mu one zarówno polityczne, jak i materialne korzyści. Na ilustracji portret Heleny pędzla Ernsta Gebauera (1816 rok).

Młody książę Radziwiłł również był przystojny, a zgodnie z duchem epoki oboje z żoną szukali erotycznych przygód poza małżeństwem. Michał Hieronim tolerował głośne romanse Heleny, czerpiąc z nich zresztą korzyści. Dotyczyło to zwłaszcza ośmioletniej zażyłości żony księcia z rosyjskim ambasadorem Stackelbergiem, a później z posłem brytyjskim w Warszawie hrabią Charlesem Whitworthem. Innym wybrankiem księżnej był Jakob Johann Sievers, poseł Katarzyny II, którego jedynym zadaniem w Polsce było przeprowadzenie II rozbioru.

Targowiczanin Michał Hieronim Radziwiłł przeżył ponad 86 lat. W zamian za pieniądze zaborców i zdobywane majątki ziemskie Rzeczpospolitą spisał na straty. Był krańcowym przeciwieństwem księcia Józefa Poniatowskiego. Od rosyjskich mrozów i zdradliwego nurtu Elstery wolał wygodne życie w Nieborowie i bratanie się z Hohenzollernami oraz Romanowami.

Bibliografia:

  1. Roman Aftanazy, Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej, Ossolineum, Wrocław 1991-1997.
  2. Urszula Augustyniak, Administracja i życie codzienne w dobrach Radziwiłłów XVI-XVIII wieku, DiG, Warszawa 2009.
  3. Witold Banach, Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu, Wydawnictwo Poznańskie, 2018.
  4. Kazimierz Bartoszewicz, Radziwiłłowie, Warszawa-Kraków 1927.
  5. Stanisław Cat-Mackiewicz, Dom Radziwiłłów, Czytelnik, Warszawa 1990.
  6. Maria Czapska, Europa w rodzinie. Czas odmieniony, Znak, Kraków 2004.
  7. Jarosław Czubaty, Zasada „dwóch sumień”. Normy postępowania i granice kompromisu politycznego Polaków w sytuacjach wyboru (1795-1815), Neriton, Warszawa 2005.
  8. Krzysztof Jasiewicz, Europa nie prowincjonalna, Rytm, Warszawa 1999.
  9. Magdalena Jastrzębska, Panie kresowych siedzib, LTW, Warszawa 2016.
  10. Grzegorz Kucharczyk, Hohenzollernowie, Wydawnictwo Poznańskie, 2016.
  11. Jerzy Piotr Majchrzak, Na peryferiach historii, Dekorgraf, Żagań 2005.
  12. Tadeusz Nowakowski, Saga rodu Radziwiłłów, Londyn 1966.

Książkę możesz kupić na stronie empik.com:

Czy wiesz, że ...

...XVIII-wieczna polska szkoła uczyła młodzież wszystkich negatywnych zachowań szlacheckich, jakie stały się wtedy przekleństwem Rzeczypospolitej? Wychodzili z niej obywatele przekonani o wyjątkowości swojego stanu i przywiązani do zepsutego ustroju państwa. Nie brakowało też fanatyków religijnych.

...w noc poślubną Piotr, mąż przyszłej carycy Katarzyny II nie spieszył się do żony, bo w międzyczasie… zamówił kolację. A gdy w końcu zjawił się w komnacie, śmierdzący alkoholem i tytoniem, niemal natychmiast zasnął.

...zawodowy żołnierz w Rzeczpospolitej musiał uzbroić się na własny koszt? Jego źródłem utrzymania był żołd, z którym wiecznie zalegano, albo… rabunek.

Komentarze (34)

  1. Światły Odpowiedz

    W sejmie mamy jednego Radziwiłła – to ich potomek. W sensie tej targowicy co była kiedyś. Pan minister zdrowia… Nic nie sugeruje! Tak tylko piszę dla informacji.

    • Eve Odpowiedz

      Wśród Radziwiłłów, byli też patrioci i ludzie zasłużeni, m.in. Michał Godeon Radziwiłł, który walczył powstaniach i był.. synem Michała Hieronima o którym jest powyższy artykuł. Tak więc twoje porównanie jest bez sensu

      • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Droga Pani zgadza się. Żeby wspomnieć również o czasach nam bliższych, wystarczy przywołać Janusza Radziwiłła, który ingerował u Niemcówm aby profesorowie UJ uwięzieni na początku wojny zostali zwolnieni. Jego ojciec Ferdynand w latach kulturkampfu opowiadał się stanowczo po stronie polskiej, a w 1918 przewodniczył pierwszemu Sejmowi w Warszawie. Radziwiłłowie liczą 17 pokoleń – nic dziwnego, że wśród nich znaleźli się i tacy co w historii zapisali się haniebnie i tacy, którym wiele zawdzięczamy. Pozdrawiamy.

  2. Anonim Odpowiedz

    A kim jest nasz były premier Donald Tusk jak nie Michałem Radziwiłłem współczesnych czasów który za stanowisko unijne sprzedał państwo Polskie.

      • aaa Odpowiedz

        Za lukratywne stanowisko,za pieniądze.Komu ?Głównie niemcą w postaci ustępstw ,chciał tez sprzedać lasy państwowe aby spłacić roszczenia izraela.

        • Woziwoda

          Czyli gdyby wybrano kandydata Broszki czy innego „tytana” intelektu (kurcze, może powinienem wziąć w cudzysłów ten drugi wyraz?) to polskię za lukratywne stanowisko i pieniondze sprzedałby zwolennik rzondu? (Nie chcę Cię obrażać człowieku to i z szacunku próbuję przystosować się do Twojej cebulowej praktyki ortograficznej; jakoś daję radę).

        • Yaro

          To teraz kolej żeby Jarosław został kimś ważnym w Europie. Donald już kończy kadencje. Teraz mojego imiennika kolej. Na jakie stanowisko unijne wieńczące jego karierę byś go zaproponował? Na kogo by się nadawał? Wiesz, facet jest oblatany. Języki zna, wykształcony, doktorat ma (wiesz z czego?). Komunikatywny tez bardzo jest. Obciachu żadnego nie narobi. Gdzie on nie był!!? Czego nie widział!!? Z kim nie gadał!!? Nawet z Orbanem gulasz jadł. A rozgarnięty jaki!! Jak z Karnowskimi gada, to tak dobrze wypada w tv!! I nie tylko w tv. Do kobiet szarmancki. I wcale nie jest ciulowaty – to tylko plotki TVN. Baby za nim szaleją. Wprost sikają po nogach. Pelerynkę tez ma fajna. Fajnie w niej wyglada. Taki prawdziwy mężczyzna. Nie to co Tusk.

      • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Szanowny komentatorze, proszę być dojrzalszym od innych komentatorów, którzy postanowili pod tekstem o XVIII-wiecznym szlachcicu podyskutować sobie na tematy polityczne. Pozdrawiamy.

  3. Inga Odpowiedz

    Zastanowiło mnie przezwisko (nie wiem, czy to dobre słowo) Michała Kazimierza Radziwiłła – „Rybeńka”. Czy to z powodu posiadanych stawów rybnych, czy może nawiązanie do jakiejś cechy tego jegomościa? Zabawne zdrobnienie.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Droga Pani Ingo, wydaje mi się, że ten przydomek może mieć związek z chorobą Radziwiłła i kuracją wodoleczniczą, której się poddał. Podczas 16-dniowej kuracji wypił 36 litrów wody z mlekiem i 65 litrów wody, biorąc jednocześnie kilkadziesiąt gorących kąpieli w wannie, nierzadko z pijawkami. Źródła jednak przydomków w przypadku Radziwiłłów wciąż są zagadką. Jednak zwróciła Pani uwagę na szalenie ciekawą rzecz, szkoda że nie ma dotąd publikacji o samych przezwiskach magnackich – to byłaby naprawdę pasjonująca lektura :) Pozdrawiamy serdecznie.

    • Anonim Odpowiedz

      Rzekomo miał takie ulubione powiedzonko-przerywnik; „rybko, panie święty”, znane do niedawna. Teraz przerywnikami bywają na ogół wulgaryzmy.

      • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Drogi Anonimie, pięknie dziękujemy za wpis! To się nazywa oryginalne i ładne powiedzonko ;) Szkoda, że dziś już takich brak – jak sam Pan zauważył. Pozdrawiamy serdecznie :)

    • Historyk Odpowiedz

      Przydomek wziął się stąd, że w ten sposób (czyli „Rybeńko”) Michał Kazimierz Radziwiłł zwracał się do swoich rozmówców :)

      • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Dziękujemy za dodanie informacji. Jak widać w wielu źródłach wyjaśnienia są różne, ale żadne się nie wykluczają :) Pozdrawiamy.

  4. Przemko Odpowiedz

    Polecam wizyte w Nieborowie pod Łowiczem. To bardzo blisko Warszawy, tuż obok zjazdu z Autostrady A2. Obok jest do zwiedzenia wspomniany park w Arkadii, muzeum motoryzacji, bardzo blisko w Bolimowie zakład garncarski i kowalski, a troche dalej muzeum sztuki łowickiej w Sromowie, kolejne w Łowiczu, oraz skansen w Maurzychach. Naprawde fajne miejsce na wycieczke.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Przemku, bardzo dziękujemy za tę historyczno-geograficzną rekomendację :) Pozdrawiamy serdecznie.

  5. zdezorientowana Odpowiedz

    Nie rozumiem tonu przygany w ocenie Radziwiłła. Na naszych oczach dzieje się to samo, a jednak w niektórych kręgach znajduje aplauz, a krytyka takiej postawy budzi oburzenie. A to po prostu powtórka z historii, jak się okazuje. Czyli jak to jest? Potępiamy czy aprobujemy zdradę dla własnych, osobistych korzyści?

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Droga zdezorientowana, jak sama Pani zauważyła, w niektórych kręgach budzi to aplauz. My za niego nie odpowiadamy. My piszemy o historii, nie chcemy wchodzić w polemikę na temat współczesnych polityków. Tekst dotyczy bowiem Radziwiłła żyjącego w wieku XVIII. Osobiście jednak rozumiem Pani stanowisko, jednak na to pytanie nie potrafimy odpowiedzieć. Możemy tylko mówić za siebie. Pozdrawiam.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, sybaryta według Słownika Języka Polskiego PWN to „człowiek rozmiłowany w zbytku, wygodach i przyjemnościach życia”. Pozdrawiamy.

  6. Historyk Odpowiedz

    Jak dla mnie trochę tendencyjny artykuł. Proszę przeczytać „Dom Radziwiłłów” Stanisława „Cat” Mackiewicza. Radziwiłłowie to nie tylko zdrajcy i utracjusze. Każdą epokę rozpatruje się wedle jej realiów, a nie z panujących w XX czy XXI w. Powinien o tym pamiętać każdy historyk

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.