Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

„Oni wszyscy są psami, muszą zginąć”. Rzeź Pragi 1794 i inne zbrodnie rosyjskie w powstaniu kościuszkowskim

Rzeź Pragi na obrazie Aleksandra Orłowskiego z 1810 roku.

fot.domena publiczna Rzeź Pragi na obrazie Aleksandra Orłowskiego z 1810 roku.

Ludzie konający w straszliwych mękach. Niemowlęta przebijane żywcem i wrzucane w ogień. Kobiety bezbronne i wystawione na żądzę żołdaków. Przedstawiamy najbardziej odrażające przykłady moskiewskiej brutalności w okupowanym kraju.

Wybuch powstania kościuszkowskiego w 1794 roku był dla Rosji zaskoczeniem. Wydawało się, że okrojona Rzeczypospolita – od lat traktowana przez Petersburg jak protektorat – nie ma w sobie wewnętrznej siły, aby w jakikolwiek sposób przeciwstawić się obcej dominacji. Tymczasem, niespodziewanie okazało się, że kadłubowa Polska zdobyła się na nad wyraz silny opór i zagroziła zrzuceniem rosyjskiego zwierzchnictwa. Bunt postanowiono więc stłumić szybko i bez żadnych oznak litości.

Łupieżcze zagony

Rosjanie byli w dobrym położeniu. Ich liczne wojska okupowały Rzeczpospolitą. W Polsce (w Koronie i na Litwie) stacjonowało aż 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy dowodzonych przez moskiewskiego posła w Warszawie, Osipa Igelströma. Przebywające od lat w Rzeczypospolitej rosyjskie wojsko czuło się tu jak u siebie.

Tak pisał o tym historyk powstań narodowych i wojskowości, Wacław Tokarz:

Wojsko to pobierało żołd, żywność i paszę od swego skarbu, a równocześnie kwatery, paszę i strawne od kraju. Każdy podoficer był tu panem wsi, w której stał na kwaterze; każdy oficer robił majątek, okradając w dodatku i skarb własny przy pomocy zatrzymywania należności szeregowych oraz fałszywych wykazów dziennych stanu swego oddziału.

Tak oto Rzeczpospolita ponosiła koszty utrzymania okupujących ją (i przy okazji grabiących) carskich wojsk.

Wybuch powstania mocno zaskoczył Rosjan. Na obrazie Franciszka Smuglewicza z 1797 roku widać przysięgę Kościuszki na Rynku Głównym w Krakowie, od której rozpoczęła się insurekcja.

fot.domena publiczna Wybuch powstania mocno zaskoczył Rosjan. Na obrazie Franciszka Smuglewicza z 1797 roku widać przysięgę Kościuszki na Rynku Głównym w Krakowie, od której rozpoczęła się insurekcja.

Grabieże żywych i martwych

Szlak przemarszu moskiewskich oddziałów w trakcie powstania znaczyły rekwizycje, pożary, rabunki oraz gwałty. I tak na przykład, odesłany do Rosji z jeńcami i łupami, oddział gen. Chruszczowa nie miał skrupułów grabić po drodze napotkane dwory, pałace i mieszczańskie domy, a nawet wiejskie chaty.

Powszechne było okradanie poległych w walkach polskich żołnierzy oraz wziętych do niewoli jeńców.

Oglądający jedno z pobojowisk pisarz, historyk oraz pamiętnikarz, Julian Ursyn Niemcewicz, zanotował, że wszystkie ciała poległych Polaków były odarte niemalże do naga.

Porażający proceder opisuje Piotr Śliwiński w swojej najnowszej powieści zatytułowanej Ryngraf:

W rabowaniu trupów przodowali kozacy, choć żołnierze innych formacji też nie próżnowali, dopuszczając się na jeńcach jawnego gwałtu i rękoczynów, byle tylko zdobyć zauważony na palcu sygnet, obrączkę albo krzyżyk na piersi. Pośród rabujących nie brakowało i oficerów.

Ranni jeńcy bez opieki

Rosjanie nie tylko okazywali się hienami cmentarnymi, ale też – dawali popis absolutnej pogardy dla życia ludzkiego. Gdy rozgromili siły insurekcji w decydującej bitwie pod Maciejowicami, ciężko rannego Tadeusza Kościuszkę wzięli do niewoli, ale masy żołnierzy zostawili na pastwę pewnej śmierci.

"Kościuszko pada ranny w bitwie pod Maciejowicami". Obraz Jana Bogumiła Plerscha.

fot.domena publiczna „Kościuszko pada ranny w bitwie pod Maciejowicami„. Obraz Jana Bogumiła Plerscha.

Polakami nikt się nie zajmował i nikt nie otaczał ich opieką. Nadeszła noc, przerywana jękami rannych i konających żołnierzy regimentu 10 i batalionu fizylierów leżących w piwnicach zamkowych. Byli to żołnierze, którzy po klęsce prawego skrzydła wycofali się do zamku i tutaj bronili się do upadłego przed przeważającym przeciwnikiem, zaciekle szturmującym budowlę. Oczywiście ludziom tym, konającym w straszliwych cierpieniach, od ran zadanych bagnetami, nikt nie udzielał pomocy. Pozostawiono ich własnemu losowi – czytamy w monografii bitwy maciejowickiej.

Moskiewski szał zabijania

Największą zbrodnią dokonaną przez Rosjan podczas powstania kościuszkowskiego była jednak bez wątpienia rzeź Pragi. 4 listopada 1794 roku uformowane w siedem kolumn 23-tysięczne siły rosyjskie uderzyły na prawobrzeżną część Warszawy bronioną przez 13 tysięcy żołnierzy armii litewskiej: słabo wyszkolonych i wyposażonych, a w dodatku zdemoralizowanych ciągłym odwrotem z Litwy.

Rosjanie szybko przerwali powstańcze umocnienia i rozbili większość polskich oddziałów. Następnie zaś przystąpili do brutalnego mordowania jeńców oraz miejscowych cywilów.

Na pobojowisku zostały liczne ciała, a rannych nie miał kto opatrzyć. Obraz Aleksandra Orłowskiego "Bitwa wojska kościuszkowskiego z rosyjskim o przeprawę na rzece".

fot.domena publiczna Na pobojowisku zostały liczne ciała, a rannych nie miał kto opatrzyć. Obraz Aleksandra Orłowskiego „Bitwa wojska kościuszkowskiego z rosyjskim o przeprawę na rzece”.

W klasztorze Bernardynek zgwałcono i zamordowano niemal wszystkie zakonnice. W klasztorze Bernardynów zabito 19 zakonników i siedmiu kalekich starców przebywających w tamtejszym przytułku. Z domów wywlekano ludzi na ulice, aby publicznie się nad nimi pastwić – okaleczać, a w końcu dobijać.

Mordowano kobiety z dziećmi. Kozacy odrywali niemowlęta od matek i nabijali je na spisy lub wrzucali w ogień. W bestialskim szale Rosjanie nie oszczędzali nawet zwierząt, zabijając konie, koty i psy…

Oni wszyscy muszą zginąć!

Niemiecki pisarz Johann Seume, służący wówczas jako oficer w armii carskiej, zanotował taką oto historię:

Pułkownik Lieven, który podczas szturmu dowodził pułkiem, a później przez jakiś czas był komendantem placu na Pradze, odpowiadał mi, że sam pod koniec starcia napotkał na grenadiera, który w lewej ręce miał karabin i każdego Polaka bez wyjątku nadziewał na bagnet, nie przepuszczał nawet ciężko rannym i siekierą, którą miał w prawej ręce, głowy rozbijał ciosem łaski.

Okropieństwa rzezi Pragi na XIX-wiecznym drzeworycie, wykonanym na podstawie obrazu Juliusza Kossaka.

fot.domena publiczna Okropieństwa rzezi Pragi na XIX-wiecznym drzeworycie, wykonanym na podstawie obrazu Juliusza Kossaka.

Pułkownik potępił jego nieludzkość i powiedział mu, iż może zabijać uzbrojonych, ale nie rannych i biednych bezbronnych. „E, panie – odpowiedział rozwścieczony – oni wszyscy są psami, walczyli przeciwko nam i muszą zginąć”.

Z kolei pewien pruski komisarz prowiantowy zapisał:

Widok Pragi był okropny, ludzie obojej płci, starcy i niemowlęta u piersi matek pomordowane leżały na kupie; krwią zbroczone i obnażone ciała żołnierzy, połamane wozy, pozabijane konie, psy, koty nawet świnie. Tu i ówdzie drgały jeszcze członki umierających. Całe miasto Praga stało w płomieniach i w dymie, a dachy zawalały się z trzaskiem, któremu odpowiadało przeraźliwe wycie kozaków, klątwa rozjuszonego żołdactwa. Kupami leżały krwią zbroczone trupy zwycięzców (…)

Nikt dotąd nie odważył się pokazać na Pradze; przybyło wprawdzie kilku chciwych zysku Żydów, ale tych kozacy zaraz pochwyciwszy za nogi, tłukli łbami o mur, aż mózg wytrysnął, po czym znalezione pieniądze dzielili między siebie.

Szokująca rzeź trwała kilka godzin. Liczba zamordowanych jest trudna do ustalenia. Szacuje się, że zginęło od kilku tysięcy do nawet 20 tysięcy osób.

Pieszo na Syberię

Za ostatnią odsłonę rosyjskich zbrodni podczas insurekcji kościuszkowskiej można uznać losy wziętych do niewoli jeńców. Część z nich siłą wcielono do armii rosyjskiej, resztę zaś popędzono pieszo w głąb imperium. Liczba zesłanych nie jest pewna. Mówi się jednak o przedziale od 5-6 do około 20 tysięcy internowanych.

Ostatni rozdział insurekcji rozgrywał się głęboko na Syberii. Sam Naczelnik trafił nieco bliżej - do petersburskiej Twierdzy Pietropawłowskiej. Na tej rycinie, wykonanej na podstawie obrazu Aleksandra Orłowskiego, car Paweł I odwiedza Tadeusza Kościuszkę.

fot.domena publiczna Ostatni rozdział insurekcji rozgrywał się głęboko na Syberii. Sam Naczelnik trafił nieco bliżej – do petersburskiej Twierdzy Pietropawłowskiej. Na tej rycinie, wykonanej na podstawie obrazu Aleksandra Orłowskiego, car Paweł I odwiedza Tadeusza Kościuszkę.

Na ziemiach włączonych do Rosji w wyniku drugiego rozbioru Polski przeprowadzono śledztwo przeciwko uczestnikom powstania. Prowadziła je specjalna komisja. W lipcu 1795 roku wydała ona szereg wyroków, dzieląc skazanych na 11 kategorii w zależności od stopnia winy. Zaliczeni do kategorii 1 i 2 zostali skazani na zesłanie do najdalszych zakątków Syberii.

Sam Kościuszko trafił natomiast do Petersburga, gdzie przetrzymywano go w Twierdzy Pietropawłowskiej. Możliwość powrotu do kraju zesłani i więzieni w Rosji Polacy otrzymali na mocy amnestii ogłoszonej przez nowego cara Pawła I 10 grudnia 1796 roku. Oczywiście wrócić mogli tylko ci, którzy przetrwali trudne syberyjskie warunki…

Bibliografia

  1. Mikuła Wojciech, Maciejowice 1794, Bellona, Warszawa 1991.
  2. Obrona i rzeź Pragi 4 listopada 1794 r., Twoja-Praga.pl, dostęp: 08.11.2017.
  3. Szyndler Bartłomiej, Tadeusz Kościuszko 1746-1817, Bellona, Warszawa 1991.
  4. Tokarz Wacław, Marsz Madalińskiego, Towarzystwo Wiedzy Wojskowej, Warszawa 1926.
  5. Wesołowski Janusz, Kościuszko. Bohater dwóch kontynentów, Biały Kruk, Kraków 2017.

Kup książkę „Ryngraf” na empik.com: 

Czy wiesz, że ...

...w czasie kryzysu lat czterdziestych XVII wieku kolonie złagodziły problemy finansowe Nowej Anglii, wykorzystując wampum, czyli pas wykonany z muszelkowych paciorków, jako legalny środek płatniczy? 

...do dzisiaj nie wiadomo, co stało się z mieszkańcami Zaginionej Kolonii na wyspie Roanoke? Gdy w 1590 roku dotarła tam kolejna ekspedycja, zastała osadę całkowicie opuszczoną. Mieszkańcy zniknęli. Nie było zwłok ani śladów walki. Jedyną wskazówkę dla poszukiwaczy stanowiło wyryte na palisadzie słowo „Croatoan”. 

...w XVIII wieku w Rzeczpospolitej prężnie działała wpływowa żydowska sekta. Na jej czele stał samozwańczy mesjasz, który organizował dla swoich wyznawców orgie i obiecywał im wieczne życie.

Komentarze (33)

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Jeśli uważasz Anonimie, że zmyśloną historią jest taka, która ma udokumentowanie nie tylko w podręcznikach, ale i w relacjach świadków – to gratulujemy podejścia. Ciekawe czym dla Ciebie zatem jest historia „prawdziwa”.

      • Polka Odpowiedz

        Zapewne dla Anonima prawdziwa historia to ta pisana przez desant sowiecki lub pod jego dyktando, po IIWŚ. Celem tej „prawdziwej” historii jest gloryfikacja naszych ciemiężców i najeźdźców. Bałamutne historie o tzw. wyzwoleniu w 1945, wybielanie Ukraińców pastwiących się i najpierw we własnym imieniu a potem po stronie niemieckiej a następnie sowieckiej na Polakach na Wschodnich naszych ziemiach , teraz przywłaszczonych z błogosławieństwem Stalina przez Kozaków zwanych Ukraińcami. I w końcu najnowsze „prawdziwe historie” o polskich obozach koncentracyjnych i polskich bandytach którzy działali po IIWŚ, choć wiadomo ,że sowieci kierowali do lasów swoich prowokatorów aby skompromitować nasze polskie oddziały Żołnierzy Niezłomnych.
        Anonim, to albo prowokator albo tzw. „pożyteczny idiota”.

    • Pogromca Idiotów Odpowiedz

      Cyt. „Czy na rycinie, na której car Paweł I odwiedza Tadeusza Kościuszkę, po lewej stronie stoi Murzyn?” Tak to wysłannik z Stanów Zjednoczonych który chce zaproponować Kościuszce pracę w US LOL.

  1. kot Odpowiedz

    Czytałem wspomnienia ze stycznia 1945 gdy Rosjanie rozbili dywizję Herman Goering niedaleko Mogielnicy .Mojego miejsca urodzenia. Wszystkie trupy niemieckich żołnierzy były ograbione ze wszystkiego : Nie tylko mundury , wyposażenie ale i bielizna . Leżały absolutnie gołe ograbione ze wszystkiego. Kto ich tak ograbił Rosjanie ? nie … polscy chłopi . Ale ponieważ są chrześcijanami gołe genitalia poprzykrywali im hełmami aby nie siać zgorszenia. I tym się tylko róznimy od Rosjan

    • ella Odpowiedz

      Rosjanie jako prawosławni też są chrześcijanami i może to oni pozostawili te hełmy? Polecam lekturę „czerwonej zarazy”.

      • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

        Szanowna Pani, bardzo dziękujemy za polecenie jednej z naszych książek do lektury innym czytelnikom. Dołączamy się do rekomendacji i również polecamy „Czerwoną zarazę”. Pozdrawiamy :)

    • ksenofob Odpowiedz

      Nie martw się, sprawy idą w takim kierunku, że za parę lat nie będzie Polaka-katolika. Zapanują tu muzułmanie i temat sam wygaśnie. Skoro na zabytkowym terenie Reduty Ordona wyrósł meczet to to jest kierunek zmian….

  2. Jaro Odpowiedz

    Typowe polska to kraj upośledzonych umysłowo fanatyków niedostrzegających niczego więcej poza czubkiem swojego nosa (90%). A co do większości wydarzeń przed i po rozbiorach to jest cytat doskonale pasujący do wszystkiego wyżej opisanego „Polacy Polakom zgotowali ten los”.
    Więc zamiast mówić tylko o zbrodniach Rosjan czy Niemców to najpierw by wypadało powiedzieć o wszystkich tych zdrajcach i instytucjach Polskich które doprowadziły do śmierci milionów polaków a kościół katolicki jest na pierwszym miejscu i od setek lat tępi Polacy nie potrafią wyciągnąć z tego wniosków. Do tego dochodzi polska mentalność, chciwość i to dzięki temu mamy co mamy co mądrzejsi wyjechali za granicę i ani myślą wracać do tego zacofanego kraju.

  3. ewa Odpowiedz

    Drogi autorze kto się wtedy przejmował swoimi rannymi żołnierzami to, co obce wojska mieli opatrywać? Polecam artykuł Napoleo był krwawym tyranem | CiekawostkiHistoryczne.PL.
    PS pisze pan,, Niemowlęta przebijane żywcem i wrzucane w ogień”. Coś tu mi nie pasuje. Napoleo też coś wam n zjadło.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowna Pani Ewo, autor z pewnością zna artykuł, o którym Pani wspomniała – bardzo dziękujemy za jego przypomnienie i jak widać, aktywne śledzenie naszych treści :) Tekst jednak mówi nie o Napoleonie, ale o rosyjskim bestialstwie wobec powstańców. Takiego okrucieństwa nie usprawiedliwia stan wojny, dlatego warto o nim pisać. Pozdrawiamy.

  4. Tirak Odpowiedz

    Walczyć do ostatniej kropli krwi w razie przegranej i tak nas mordować będą.Musimy być jak zranione zwierzę niebezpieczne i nieprzewidywalne.

  5. Andrzej T Odpowiedz

    Nie rozumiem dlaczego Autor nie wspomina, że rzeź Pragi była ZEMSTĄ za wcześniejsze wymordowanie bezbronnych jeńców rosyjskich przez praskich mieszczan.

    • Autor Odpowiedz

      Rzeź Pragi nie była zemstą za wymordowanie jeńców, tylko próbą wywarcia presji na obrońców lewobrzeżnej części miasta i skłonienia ich do kapitulacji.

      • Andrzej T Odpowiedz

        ” Geneza tego sukcesu tkwi nie tylko we wspaniałej postawie garnizonu polskiego, ale w poparciu ludu Warszawy i to nie tego bogatego mieszczaństwa, tylko czeladników i rzemieślników – wyjaśniał prof. Drozdowski. Historyk sugerował, że zachowanie mieszkańców stolicy mogło spowodować późniejszy krwawy odwet Rosjan. – Żołnierze rosyjscy przez tych ludzi byli traktowani brutalnie. Mówi się, że rzeź Pragi była odwetem za upokorzenie, za tragedię 18 i 19 kwietnia.”

      • Andrzej T Odpowiedz

        „W XIX-wiecznej historiografii rosyjskiej insurekcję warszawską przedstawiano w jednoznacznie negatywnym świetle, często wręcz jako masakrę nieuzbrojonych rosyjskich żołnierzy przez żądny krwi tłum[u]. Rosyjski historyk Płaton Żukowicz okrasił swoją relację na temat insurekcji mnóstwem okropnych szczegółów, niemających jednak wiele wspólnego z prawdą: pisał na przykład o nieuzbrojonych rosyjskich żołnierzach mordowanych podczas mszy[6], mimo że w Warszawie w owym czasie nie było jeszcze prawosławnej cerkwi[135], a żadne inne źródło nie potwierdza, jakoby rosyjski garnizon nie był uzbrojony. Niemniej klęskę w Warszawie czasem przedstawiano jako wyjaśnienie, bądź też jeden z powodów rzezi Pragi”

        • Autor

          Przed bitwą 30 października 1794 r. Suworow tak pisał do gen. hr. Schwerina: „Zgnieść ich doszczętnie, a dla budzącego zgrozę widoku wiarołomnej stolicy zatknąć tam sztandary najpotężniejszej monarchini – taki jest wielki cel”. W późniejszym meldunku napisał: „Straszny był przelew krwi. Każda piędź ziemi na ulicach pokryta była przez ciała poległych. Wszystkie place zasłane były ciałami; ostatnie i najstraszniejsze zniszczenie miało miejsce na brzegu Wisły, na oczach mieszkańców Warszawy. To zgubne dla nich widowisko przyprawiło [ich] o drżenie […]. Na Pradze ulice i place zasłane były ciałami zabitych, krew płynęła potokami. Skrwawiona Wisła swym szybkim prądem niosła ciała tych, którzy szukając w niej schronienia, potonęli. Widząc ten straszny widok zadrżała ta wiarołomna stolica”.

  6. Andrzej T Odpowiedz

    Linia obrony Warszawy przebiegała na Pradze, więc po jej klęsce miasto i tak musiało skapitulować z drżeniem, czy bez drżenia. Szkoda, ze nie wspomniał Pan o biskupach warszawskich, którzy wysyłali listy do oblegającego Warszawę Suworowa z propozycją ostrzelania artyleryjskiego kościołów warszawskich w czasie świątecznych mszy, co miało gwarantować wielką ilość ofiar wśród ludności polskiej.To taki wkład Kościoła Katolickiego w Powstanie Kościuszkowskie.

    • Autor Odpowiedz

      To może jeszcze jeden cytat, tym razem z prof. Szyndlera: „W Warszawie panowały minorowe nastroje. Wszędzie myślano jedynie o kapitulacji. (…) Celem urzeczywistnienia swego postanowienia o kapitulacji Rada zwróciła się pisemnie do prezydenta Zakrzewskiego, aby niezwłocznie wysłał na Pragę do A. Suworowa parlamentariuszy z zapytaniem, czy skłonny jest zaręczyć osobiste bezpieczeństwo mieszkańców Warszawy i zabezpieczyć ich majątki przed grabieżą, gdyż w przeciwnym razie wszyscy determinowani są „do upadłego i ostatka bronić się”.
      Miasto wcale nie musiało kapitulować i mogło się bronić. Armia powstańcza liczyła jeszcze 10 tys. żołnierzy, a drugie tyle znajdowało się poza Warszawą.
      Artykuł ma ograniczenia objętościowe i nie da się w nim zmieścić wszystkiego. Zawsze można napisać „Szkoda, że nie wspomniał Pan o…”.

      • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

        Drogi Autorze, dziękujemy za ten komentarz. Tak, artykuły mają ograniczenia objętościowe, a mimo to często komentatorzy zarzucają naszym autorom, że nie napisali o tym czy o tamtym. Niestety nie o wszystkim się da, a jeśli próbuje się za dużo wcisnąć w 9 tys znaków wychodzi powierzchownie. Bardzo dziękujemy też za uwagę, że wystarczy napisać, że zabrakło jeszcze czegoś, a my to chętnie uzupełnimy osobnymi artykułami, poświęcając pominiętym zagadnieniom odpowiednio dużo miejsca, a nie jedno zdanie. Pozdrawiamy :)

  7. Jarema Odpowiedz

    Pierwsza poruszająca sprawa to kwestia stacjonowania w Polsce armii carskiej i związane z tym ciężary. Cóż, Polacy ponosili konsekwencje mającej wiele lat głupoty jaką było niepłacenie na własne, polskie wojsko. Polityka nie znosi próżni i jeśli nie płaci się na własną armie to trzeba będzie zapłacić na obcą. Jeśli utrzymuje się w państwie bajzel i uważa to za normę to prędzej czy póżniej przyjdzie ktoś kto nauczy porządku, z tą tylko różnicą ze na swoich zasadach i my już z niego nie skorzystamy.
    Druga sprawa to taka że wydaje mi się iż demonizujemy Rosję carską. Ja nie piszę że było to państwo normalne i liberalne, trudno zakwestionować zbrodnie caratu w Polsce ale… nie zamierzam tu porównywać caratu z reżimem bolszewickim bo to nawet nie uchodzi, porównam tylko z tym jak byli traktowani Szkoci a już szczególnie Irlandczycy przez Anglików. Czytałem o pacyfikacjach tamtejszych powstań i o ile tu było pełno zbrodni to tam były już wydarzenie ocierające się o ludobójstwo. Pamiętajmy że zawsze powstania były brutalnie tłumione ponadto wypada zauważyć że A. Suworow generalnie uchodził za dość brutalnego wodza wobec wroga i własnych żołnierzy. Zdobycie szturmem miasta miało zaś to do siebie że zawsze wiązało się z krwawymi rzeziami i rabunkami. Jedynie kapitulacja mogła miasto przed tym uchronić. Myślę też że ruskij komandir chciał w ten sposób zastraszyć Polaków i spowodować szybsze zakończenie walk. Wszystko o czym piszę to metody stare jak ludzkość.
    Nie zamierzam tu absolutnie nikogo wybielać, bardziej wytłumaczyć to do czego doszło. Warto jeszcze przypomnieć że podobne masakry miały miejsce również na ,,cywilizowanym” zachodzie, np: Drogheda za czasów Cromwella w 1649 czy wydarzenia o rok wcześniejsze we Francji gdzie ,,oświeceni” Francuzi postanowili w Wandei ,,ucywilizować” ciemnogród francuski za pomocą piekielnych kolumn- swoją drogą temat bardzo niewygodny politycznie.
    W każdym razie to każdy temat związany z martyrologią ma to do siebie że przynajmniej w moim odczuciu powinien nam przypominać ciągle o tym jak krucha jest w tej części Europy niepodległość i że powinniśmy robić wszystko żeby nasze państwo nie było z dykty.

    • Zbig Odpowiedz

      Jak czytam o rzezi Pragi, to mam przed oczami niewiele późniejszą rzeź Saragossy, zobrazowaną w Okropnościach Wojny przez Goyę, opisaną w Popiołach przez Żeromskiego i sfilmowaną przez Wajdę. Sceny ze zdobycia klasztoru żeńskiego i szpitala dla obłąkanych są prawdziwe, a ich sprawcami byli grenadierzy 2 pułku Legii Nadwiślańskiej. Byli tam też lansjerzy z 1 pułku Chłopickiego, a Francuzi Lefebvre’a byli równie okrutni. Taki były czasy i taki sposób prowadzenia wojny. Wątpliwości przed (a właściwie po) mordowaniem obrońców swojego kraju miał tylko kapitan Wyganowski, ale Żeromski „za karę” go uśmiercił, i to nie w walce, a w mocno ironicznych okolicznościach.

Odpowiedz na „Andrzej TAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.