Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Kobiety odpowiedzialne za śmierć setek ofiar. Czy to one napędzają islamski terror?

Kobiety w nikabach.

fot.domena publiczna Kobiety w nikabach.

Zbierają pieniądze, przekazują informacje, zapewniają zaplecze logistyczne, popychają mężów do walki i zbrodni. Żony dżihadystów – to one odgrywają zakulisową rolę w przygotowywaniu terrorystycznych ataków muzułmańskich fundamentalistów. A już niebawem same zastąpią małżonków w walce o prawdziwą wiarę.

W 2010 roku francuska policja aresztowała dwóch muzułmanów podejrzanych o kontakty z terrorystami. Razem z nimi zatrzymano ich żony: Izzanę Kouachi i Hayat Boumeddiene. Kobiety zostały poddane przesłuchaniom, ale konsekwentnie twierdziły, że nie wiedzą nic o przyjaźniach swoich mężów, nie interesują się ich sprawami, a ponadto, nie będą odpowiadać na pytania, ponieważ źle się czują i potrzebują odpoczynku. Nie można było zatem postawić kobietom żadnych zarzutów. Obie zostały więc po trzech dniach aresztu wypuszczone.

Przez pięć lat policja nie interesowała się ani, Izzaną Kouachi, ani Hayat Boumeddiene. Aż do dnia zamachu na redakcję „Charlie Hebdo”, a następnie koszerny supermarket Hyper Cacher w Paryżu. Wtedy z zaskoczeniem odkryto, że choć nie odnotowano żadnych bezpośrednich kontaktów między ich mężami-terrorystami, to obie kobiety dzwoniły do siebie aż… 453 razy w ciągu pięciu miesięcy. Oczywiste stało się, że odegrały one rolę łączniczek.

Kobiety? Nie odgrywają żadnej roli…

Początkowo francuscy śledczy nie zajmowali się kobietami ściganych terrorystów. „Nie odgrywają żadnej roli, są całkowicie odsunięte na bok” – cytuje jednego z przedstawicieli francuskich służb Matthieu Suc, który w swojej wydanej właśnie książce Żony dżihadystów postanowił zweryfikować ten podgląd.

Pełna służb ulica przed redakcją Charlie Hebdo w dniu zamachu.

fot.Thierry Caro / Jérémie Hartmann, lic. CC BY-SA 4.0 Pełna służb ulica przed redakcją Charlie Hebdo w dniu zamachu.

Dawny szef DCRI, czyli francuskiego kontrwywiadu, Bernard Squarcini, początkowo również był zdania, że żony muzułmańskich terrorystów nie brały udziału w przygotowywaniu i organizowaniu zamachów. Szczerze wyznał:

(…) interesowali nas tylko mężczyźni, na nie nie zwracaliśmy uwagi. Znałem sytuacje, gdy kobieta zostawała z dziećmi i nadal pobierała zasiłki społeczne, a mężczyzna jechał prowadzić dżihad. Mówiąc wprost, kobiety nie były naszym priorytetem. Nie stanowiły zagrożenia, toteż nie ścigano ich z mocy prawa.

Dopiero stopniowo, rozpracowując siatkę wsparcia i logistykę zamachowców, śledczy uświadamiali sobie, jaką rolę mogły odgrywać skryte za nikabami (muzułmańskie chusty) małżonki.

Czy wiesz, że ...

...po II wojnie światowej piłkarzom zdarzało się grać mecze w zamian za cebulę i ziemniaki. W PRL-u Zbigniew Boniek, by wyjść na swoje oficjalnie pracował na pięciu etatach.

...do największej pod względem liczby ofiar katastrofy drogowej doszło w 1994 roku w Gdańsku Kokoszkach. Zginęły wówczas 32 osoby, a 45 zostało rannych.

...szpiegowskie gadżety mogły przybierać najbardziej niezwykłe formy? Posługujący się kodem Morse’a radionadajnik, który  informował żołnierzy U.S. Army o ruchach Wietkongu, miał kształt... psiej kupy!

Komentarze (5)

  1. piotr Odpowiedz

    Artykuł pomija podstawową i najważniejszą rolę kobiet. Rolę matki. To w większości matki wpajają dzieciom fanatyzm . Mój, nieżyjący niestety, przyjaciel podróżował przed laty po świecie i odwiedził Liban. Wspominał jak jedna z tamtejszych kobiet stwierdziła, że urodziła ośmiu chłopców, czterech już nie żyje, ale urodzi jeszcze z dziesięciu na chwałę Allacha.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Dziękujemy za podkreślenie tego elementu – wychowanie stanowi rzeczywiście jeden z kluczowych czynników. Artykuł skupia się przede wszystkim na działalności terrorystycznej kobiet i ich aktywnym zaangażowaniu w zamachy, stąd nie sposób było wyczerpująco poruszyć kwestii, o której Pan wspomniał. Jest ona na tyle obszerna, że wydaje się, że zasługuje na osobne rozpatrzenie. Pozdrawiamy.

  2. Zuzanna Odpowiedz

    Nic dziwnego. Mając takie nudne życie bez ciekawych perspektyw, ale za to z milionem zakazów i nakazów też bym sie angażowała w coś co służy pierwszym lepszym ”wyższym” celom. A najgorsze musi być patrzenie na to,że bracia z którymi się wychowywały, a którzy nie są od nich lepsi w niczym, mogą więcej, bo tak .. To pierze mózg i rodzi frustracje, dlatego mogą być nawet bardziej bezwzględne od mężczyzn.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Pani Zuzanno, ciekawa uwaga. Coś rzeczywiście jest na rzeczy. Ale czy brak perspektyw może rodzić aż taką bezwzględność? W innych krajach wiele dzieci rodzi się w patologicznych rodzinach, trafia do domów dziecka i również pozbawiona jest szans na lepsze życie. Nie zawsze jednak prowadzi to do przestępczości i terroryzmu. Muszą tu w grę wchodzić też inne czynniki. I to ich splot powoduje, że kobiety zaczynają aktywnie uczestniczyć w zamachach.

  3. I.Ł. Odpowiedz

    Smutne jest to, że kobiety walczą o ZMNIEJSZENIE ilości swoich praw w imię jakiegoś zmyślonego (przepraszam wierzących, to tylko moja opinia!) bytu.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.