Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najpiękniejsze Włoszki. Kobiety, które uwiodły świat

Ognisty temperament, posągowa uroda, zmysłowe kształty i talia osy. Te kobiety już dawno napisały historię kina, teatru, mody. Boginie, ikony piękna i kobiecości, kopiowane w nieskończoność. Oto boskie Włoszki, które kochamy do dziś.

1. Wilczyca na srebrnym ekranie

Nosiła przydomek „La Lupa” – i niczym ekranowa wilczyca była symbolem włoskiego kina. Magazyn „Time” określił ją mianem „ognistej”, „Life” jeszcze w latach 50. okrzyknął ją jedną z najwspanialszych aktorek od czasu Grety Garbo, a Roberto Rossellini nazwał największym geniuszem aktorskim od czasów Eleonory Duse.

Anna Magnani jako "Bellisima" - "Najpiękniejsza" (fot. Deborah Hustlc, flickr, lic. CC BY 2.0).

Anna Magnani jako „Bellisima” – „Najpiękniejsza” (fot. Deborah Hustlc, flickr, lic. CC BY 2.0).

Urodzona w 1908 roku Anna Magnani dorastała w nędzy, porzucona przez matkę i wychowywana przez babcię. Karierę rozpoczęła od śpiewania w kabaretach i nocnych klubach do czasu roli u Roberto Rosseliniego w „Rzym, miasto otwarte” (1945). Był to pierwszy włoski neorealistyczny film powojenny, który odniósł sukces, a jej przyniósł międzynarodową sławę.

Magnani i Rosselini byli przez kilka lat kochankami, aż reżyser porzucił Annę dla Ingrid Bergman. Aktorka skupiła na swojej karierze, która wkrótce miała przynieść jej Oscara za rolę sycylijskiej wdowy w adaptacji sztuki Tennessee Williamsa „Tatuowana róża” (1955). Rolę napisaną specjalnie dla niej.

50-letnia Anna wciąż zachwycała. Z Cristiną Gajoni (po lewej) w 1959 roku na planie filmu "Nella città l'inferno" (źródło: domena publiczna).

50-letnia Anna wciąż zachwycała. Z Cristiną Gajoni (po lewej) w 1959 roku na planie filmu „Nella città l’inferno” (źródło: domena publiczna).

Pięć lat później zagrała u boku Marlona Brando w „Jak ptaki bez gniazd”. Przez niemal dwie dekady grywała u największych włoskich reżyserów. Ostatnim jej filmem był „Rzym” (1972) Federico Felliniego, gdzie zagrała samą siebie. Zmarła rok później na nowotwór trzustki.

2. Boska, zabawna, rozchwytywana

Piękna, niezależna, pewna siebie, uparta, ale także wrażliwa – zanim urodzona w 1931 roku Monica Vitti pojawiła się na ekranach, włoskie kino nie znało podobnych kobiet. Szczupła, z ogromnymi, pięknymi oczyma, ukształtowała wizerunek nowoczesnych kobiet, który utrzymuje się do dziś.

Piękna, niezależna, wyznaczająca trendy - taka właśnie była Monica Vitti (fot. MissMinx, flickr, lic. CC BY 2.0).

Piękna, niezależna, wyznaczająca trendy – taka właśnie była Monica Vitti (fot. MissMinx, flickr, lic. CC BY 2.0).

To dzięki niej filmy takie jak obsypana nagrodami „Przygoda” (1960) czy „Zaćmienie” (1962) nadal robią wrażenie. Była muzą Michelangela Antonioniego i jego partnerką życiową przez dziesięć lat. Dałam mu obrazy, których pragnął. Lecz ja również nimi byłam, byłam sposobem, w jaki ukazywał mnie w filmie – powiedziała o ich współpracy. Z kolei u Josepha Loseya zagrała bohaterkę przypominającą Jamesa Bonda w „Modesty Blaise”.

W latach 70. wystąpiła z Marcello Mastroiannim w niezwykle popularnej komedii romantycznej „Dramat zazdrości” (1970). Cztery lata później odebrała nagrodę imienia Davida di Donatello dla najlepszej aktorki za rolę u Alberto Sordiego w „Gwiezdnym pyle” (1973).

Urzekająca Monica na planie filmu "Deserto rosso" w reżyserii Michelangelo Antonioniego (źródło: domena publiczna).

Urzekająca Monica na planie filmu „Deserto rosso” w reżyserii Michelangelo Antonioniego (źródło: domena publiczna).

W sumie otrzymała pięć „włoskich Oskarów”, a także Złotego Globa oraz Złotego Lwa w Wenecji za całokształt kariery. Z czasem Vitti porzuciła role dramatyczne i zaczęła grać w komediach. Jak mówiła, rozśmieszanie ludzi sprawiało jej po prostu przyjemność.

3. Cudowna „La Lollo”

Jedna z najpopularniejszych aktorek i symbol seksu lat 50. oraz 60. przyszła na świat w 1927 roku w górskiej wiosce Subiaco. W wieku dwudziestu lat Gina Lollobrigida wystąpiła w konkursie Miss Włoch, ale zajęła zaledwie trzecią lokatę. Wypatrzył ją Howard Hughes i zaprosił do Hollywood, ona jednak wolała pracować w Europie i powróciła do kraju.

Po takim zdjęciu trudno się dziwić, że Gina stała się symbolem seksu. 38-letnia Lollobrigida w kadrze z filmu "Le bambole" (źródło: domena publiczna).

Po takim zdjęciu trudno się dziwić, że Gina stała się symbolem seksu. 38-letnia Lollobrigida w kadrze z filmu „Le bambole” (źródło: domena publiczna).

W końcu upomniała się o nią Fabryka Snów, gdzie wystąpiła u boku Humphreya Bogarta w „Pobij diabła” (1953) Johna Hustona. Rok później poznała Marylin Monroe na planie „Słomianego wdowca”. Po roli w „Beautiful but Dangerous” (1955) okrzyknięto ją „najpiękniejszą kobietą na świecie” i uznano za ikonę włoskiej urody.

„Kiedy nadejdzie wrzesień” (1961), w którym partnerowała Rockowi Hudsonowi, wyróżniono Złotym Globem, a ją samą nominowano do Złotego Globu trzykrotnie i sześciokrotnie do nagrody imienia Davida Di Donatello.

W latach 70. porzuciła grę, by zająć się swoją drugą pasją – fotografią. Portretowała między innymi Paula Newmana, Audrey Hepburn czy Salvadora Dalì, a swoje prace wydała w 1973 roku w formie albumu zatytułowanego „Italia Mia”.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...Adolf Eichmann pierwsze powojenne lata spędził na północy Niemiec, gdzie pracował najpierw jako drwal, a później - jako hodowca kur? Sprzedawał jajka nawet mieszkającym w okolicy Żydom... nad czym bardzo ubolewał.

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...Aleksander Kwaśniewski, zwiedzając destylarnię w Erewaniu, dał się namówić na wystąpienie w roli... odważnika. A że wyglądał akurat wyjątkowo dobrze, okazało się, że zanim udało się go zrównoważyć, na szali trzeba było położyć dobre sześć kartonów dwudziestoletniego koniaku.

...w Republice Rosyjskiej w latach 80. rocznie umierało z powodu powikłań poaborcyjnych 600-700 kobiet? Wiele pacjentek po zabiegach w ogóle nie mogło już mieć dzieci. Inne, gdy zachodziły w kolejną ciążę i decydowały się ją donosić, rodziły przed terminem.

Komentarze (3)

  1. Obserwatorka Odpowiedz

    Nie ma żadnych „ikon piękna” ani wzorów poza umysłami Ludzi, którzy nie rozumieją. :)
    talia osy, posągowa uroda…. Zapomnieli Państwo napisać o smarze na twarzy, który popularnie zwany makijażem jest jak chory schemat kopiowany w ramach codziennego rytuału na twarzach nieświadomych swego uzależnienia Kobiet. Gdzie to „piękno”. W schemacie? W iluzji? Czy w jakiś „wytycznych” jaki kto być „powinien”.

    Ciągłe oceny, zafiksowanie na powłoce kobiecej.
    Nie warto.
    Słabizna.

    • aga Odpowiedz

      a ja uważam , że warto. Dobrym makijażem podkreślasz to co najpiękniejsze. No chyba, że nic takiego nie masz. No to rozumiem, że nie warto się malować.:) Monica Belluci. Najpiekniejsza.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.