Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Kobieta, która przez łóżko wywalczyła niepodległość swego kraju

Portret hrabini Castiglione z 1862 roku pędzla Michele'a Gordigianiego (źródło: domena publiczna).On miał władzę i wpływy. Ona była najpiękniejszą kobietą na kontynencie. Był też ten trzeci, który miał sprytny plan. Gdy historia przyspiesza, najważniejsze decyzje mogą zapadać w cesarskiej alkowie!

W 1854 roku hrabia Aleksander Walewski, syn polskiej kochanki Napoleona, był francuskim ambasadorem w Londynie. Na jednym z balów zaczepił go włoski arystokrata, Franceso Verasis hrabia di Castiglione.

– Czy wie pan po co tu przejechałem?

Walewski nie wiedział.

– Chcę się ożenić i szukam najpiękniejszej kobiety!

– W takim razie nie należało opuszczać Włoch – odparł hrabia Walewski. – Wróć pan do Florencji i poproś markizę Oldoini o rękę jej córki, Virginii. Jest to obecnie najpiękniejsza kobieta w Europie.

Francesco pojechał do Florencji i ożenił się ze wskazaną damą. Tak zaczyna się historia Virginii Oldoini, hrabiny Castiglione.

To hrabia Walewski poradził hrabiemu Castiglione, gdzie szukać najpiękniejszej z dam. Nie spodziewał się, że polecana kobieta odegra w historii Włoch rolę podobną, co jego własna matka... (fot. Pierre'a-Louisa Piersona z 1856 roku, źródło: domena publiczna).

To hrabia Walewski poradził hrabiemu Castiglione, gdzie szukać najpiękniejszej z dam. Nie spodziewał się, że polecana kobieta odegra w historii Włoch rolę podobną, co jego własna matka… (fot. Pierre’a-Louisa Piersona z 1856 roku, źródło: domena publiczna).

Agentka Jego Królewskiej Mości

Rok później osiemnastoletnia hrabina Castiglione przyjechała do Paryża. Jej małżeństwo okazało się wyjątkowo nieudane, a przyjście na świat syna Giorgia niewiele zmieniło. Virginia zdradzała starszego o dziesięć lat męża i trwoniła jego pieniądze.

Inicjatorem paryskiej wyprawy Virginii był jej krewniak, Camillo Cavour, premier królestwa Sardynii i Piemontu. Marzył o zjednoczeniu Italii, a przekonanie samych Włochów do idei federacji nie było jedynym problemem. Równie ważny był układ sił międzynarodowych.

Przede wszystkim należało wypchnąć z Półwyspu Apenińskiego austriackich Habsburgów, którzy mieli w swoich rękach kilka włoskich państewek. Tutaj nieoceniona byłaby pomoc Francji. W zamyśle przedsiębiorczego Camilla piękna Virginia miała „urobić” Napoleona III. Zjednaj pani dla nas cesarza wszelkimi sposobami. Pamiętaj, że musisz dopiąć celu – premier nie musiał nic więcej dodawać.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Macieja A. Brzozowskiego pod tytułem "Boskie. Włoszki, które uwiodły świat" (Znak Horyzont 2016).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Macieja A. Brzozowskiego pod tytułem „Boskie. Włoszki, które uwiodły świat” (Znak Horyzont 2016).

Na paryskich salonach

Plan Cavoura początkowo przebiegał bez zarzutu. W 1855 roku Virginia przyjechała do Paryża, w 1856 roku została kochanką cesarza Napoleona III i regularnie przesyłała szyfrowane wiadomości do Turynu. Oprócz tego młoda Włoszka brylowała na salonach. Nigdy w życiu nie widziałam podobnej piękności i nigdy już nie zobaczę – napisała o niej księżna Matternich, żona austriackiego ambasadora.

Jednak księżna poza przymiotami ciała niewiele miała do zaoferowania otoczeniu. Zrażała ludzi pozą i próżnością – dodawała księżna Metternich. – Z wyjątkiem cesarza nie znam nikogo, kto obdarzyłby ją szczególnym zainteresowaniem. Niemiła wobec kobiet, pani Castiglione rozmawiała tylko z mężczyznami.

Virginia była zaprzeczeniem nierzucającej się w oczy agentki. Zachwycała i szokowała strojami, wyznaczała trendy, pozowała malarzom. Jednocześnie powiększała kolekcję wrogów, spośród których numerem jeden była cesarzowa Eugenia, z pochodzenia Hiszpanka, zdradzana żona Napoleona III.

Taką piękność można było zobaczyć tylko raz w życiu. Fotografia hrabini Castiglione z 1856-1860 roku, dzieło Pierre'a-Louisa Piersona (źródło: domena publiczna).

Taką piękność można było zobaczyć tylko raz w życiu. Fotografia hrabini Castiglione z 1856-1860 roku, dzieło Pierre’a-Louisa Piersona (źródło: domena publiczna).

Virginia oskarżona

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Pewnego dnia nieznani sprawcy wyprzęgli konie z powozu Virginii. Z kolei w 1857 roku, gdy cesarz przebywał w „odwiedzinach” w jej domku na przedmieściach Paryża, do miłosnego gniazdka wpadł nieznany nikomu młodzieniec z rewolwerem. Ochroniarz cesarza od razu go zastrzelił. Jak pisze Maciej A. Brzozowski w książce „Boskie. Włoszki, które uwiodły świat”:

Hrabina Castiglione zostaje zaprowadzona na policję, brutalnie przesłuchana i oskarżona o współudział w zamachu. Nieprzytomna z wściekłości i strachu wykrzykuje ponoć zdanie, które definitywnie zakończy jej związek z cesarzem: „Ta Hiszpanka drogo mi za to zapłaci!”.

Gdy wyszło na jaw, że zabity chłopak był Włochem, Virginia w pośpiechu opuściła Francję. Miłość hrabiny i cesarza nie przetrwała, ale piękna Włoszka wykonała swoją misję. Od czasu ich romansu Napoleon III wykazywał się niesamowitą życzliwością w stosunku do Piemontu.

Latem 1858 roku zaproponował nawet Cavourowi spotkanie w cztery oczy w uzdrowisku w Polmbières. Ustalono, że Francja i Piemont wypowiedzą wojnę Austrii i nie spoczną, aż nie wypędzą Austriaków za Alpy i Isonzo.

Trzeba przyznać, że Virginia poradziła sobie z powierzoną misją i bardzo pozytywnie ustosunkowała Napoleona III do kwestii niepodległości Włoch... Obraz Franza Xavera Winterhaltera z 1855 roku (źródło: domena publiczna).

Trzeba przyznać, że Virginia poradziła sobie z powierzoną misją i bardzo pozytywnie ustosunkowała Napoleona III do kwestii niepodległości Włoch… Obraz Franza Xavera Winterhaltera z 1855 roku (źródło: domena publiczna).

Wojna wybuchła rok później. Zakończyła się przegraną Habsburgów. Jak to ujął znany historyk ksiądz Bolesław Kumor, Na gruzach klęski Austrii dokonało się zjednoczenie Włoch. Albo podział Afryki, jak mawiają złośliwcy, podkreślający różnice między północną a południową Italią. Virginia odegrała swoją rolę w historii powszechnej. Ale nie byłaby sobą, gdyby mocno jej nie przeceniała. To ja stworzyłam Włochy – stwierdziła pewnego razu.

Czarne ściany i zasłonięte lustra

W 1863 roku Virginia na powrót zamieszkała w Paryżu, ale nie wróciła już na towarzyski szczyt. Cesarz miał nową kochankę, a gdy w 1870 roku Cesarstwo trafiło do lamusa historii, zarozumiała Włoszka znalazła się na marginesie życia publicznego. Przeżyła męża, z którym była w separacji, później zmarłego na ospę syna, z którym nigdy nie była w dobrych relacjach.

Źle znosiła upływający czas. Mieszkała z dwoma psami i unikała ludzi. W swoim paryskim mieszkaniu ściany miała pomalowane na czarno, a lustra zasłonięte. Jednak, będąc już po sześćdziesiątce, zaplanowała wielki comeback. Na Wystawie Światowej, która miała odbyć się w Paryżu w 1900 roku chciała zaprezentować kolekcję swoich fotografii. Tytuł kapitalnie oddawał jej charakter: „Najpiękniejsza kobieta świata”.

Virginia nie tylko uwielbiała pozować do zdjęć, ale i je współtworzyć, wymyślając kostiumy i rekwizyty (fot. Pierre Louis Pierson, źródło: domena publiczna).

Virginia nie tylko uwielbiała pozować do zdjęć, ale i je współtworzyć, wymyślając kostiumy i rekwizyty (fot. Pierre Louis Pierson, źródło: domena publiczna).

 „Pierwsza królowa selfie”

Zdjęcia Virginii wykonał w latach 1856-1857 i 1861-1867 znany francuski fotograf Pierre-Louis Pierson. Pięćdziesiąt pięć sesji zaowocowało setkami fotografii. Hrabinę Castiglione dzisiaj czasami nazywa się „pierwszą królową selfie”. I jest w tym sporo prawdy. Włoszka nie tylko pozowała, ale i reżyserowała sesje zdjęciowe. Kostiumy, rekwizyty, wybór póz, decyzje, jak ma padać światło – to wszystko jej zasługa.

Jednak Wystawa Światowa w Paryżu musiała obyć się bez zdjęć Virginii. Zmarła w 1899 roku w wieku sześćdziesięciu dwóch lat. Poświęcono jej kilka biografii i filmów, lecz – nie licząc ojczystej Italii, gdzie pamiętano o zasługach hrabiny dla zjednoczenia kraju – pozostawała szerzej nieznana. Dopiero Internet (i wygaśnięcie praw autorskich majątkowych) puściły w obieg setki fotografii hrabiny Castiglione.

Bibliografia

  1. Brzozowski Maciej A., Boskie. Włoszki, które uwiodły świat, Kraków 2016.
  2. Daniel Malcolm, The Countess da Castiglione, [w:] Heilbrunn Timeline of Art. History, New York 2000.
  3. Davies Norman, Zaginione królestwa, Kraków 2010.
  4. Jusiak Zofia, Siostrzane obrazy. O fotografiach hrabiny Castiglione i Lady Hawarden, Warszawa 2015, praca magisterska (Wydział Polonistyki, Uniwersytet Warszawski).
  5. Piękność na usługach dyplomacji, „Świat” (Warszawa), nr 49 z 4 XII 1926.
  6. The Romance of a Favourite: Comtesse de Castiglione, „The Lotus Magazine”, t. 4, 1912, nr 2.
  7. Życie i śmierć najpiękniejszej kobiety Europy, „Ilustrowana Republika” (Łódź), 1938, nr 180.

Czy wiesz, że ...

...XIX-wieczni mężczyźni powszechnie przyjmowali, że seks to sprawa, która nie dotyczy ich partnerek? Kobietom odmawiano prawa do jakiejkolwiek erotycznej satysfakcji. Święcie wierzono, że bez penisa nie da się osiągnąć orgazmu.

... pewna bakteria była tak zjadliwa, że wystarczył łyk wody ze strumienia by się nią zarazić. Nic dziwnego, że ta choroba rozprzestrzeniała się z niesamowitą prędkością. Dziesiątkowała biedotę, ale zabijała też koronowane głowy. Kto padł jej ofiarą i czy nadal powinniśmy się jej bać?

...na początku XX wieku kobiety musiały być bardzo pomysłowe, by dostać się na studia? Przykładowo utalentowana ilustratorka, Zofia Stryjeńska, przez rok studiowała na niemieckiej uczelni, posługując się dokumentami swojego brata.

...polski podróżnik Stefan Szolc-Rogoziński omal nie pokrzyżował imperialnych planów kanclerza Bismarcka? W trakcie swojej wyprawy do Afryki wyprzedził  on Niemców i w porozumieniu z lokalnymi wodzami, przekazał górzyste tereny Kamerunu pod angielskie władanie. Ostatecznie jednak w wyniku międzynarodowej konferencji przypadły one II Rzeszy.

Komentarze (10)

  1. Leszek Odpowiedz

    Piszcie,co chcecie,ale moim zdaniem, najpiękniejszą kobietą IX-XX wieku była Daisy Hochberg von Pless, baronowa na zamku Książ.Podziwiana i adorowana przez książąt i cesarzy, którzy masowo zjeżdżali do Książa. Warto przeczytać jej pamiętniki, i obejrzeć zdjęcia w internecie.

    • Nasz publicysta |Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Panie Leszku, zdecydowanie nie dziwię się, że uważano ją wówczas za najpiękniejszą, skoro panie należały do innego pokolenia. Virginia była 36 lat starsza od Daisy i nigdy nie miały z tego powodu okazji do bezpośredniej rywalizacji. W czasach opisywanych w tekście Daisy nawet jeszcze nie było na świecie.

      • ola Odpowiedz

        „Nigdy w życiu nie widziałam podobnej piękności i nigdy już nie zobaczę – napisała o niej księżna Matternich, żona austriackiego ambasadora.” Czyżby Sissi, równieśniczka hrabiny, nie dorównywała jej urodą? Swoją drogą bardzo zmieniły się kanony urody, bo cesarzowa Eugenia również uchodziła za piękną, a na zdjęciach jakoś nie zachwyca.

        • ren

          jeżeli tu chodzi o księżnę Metternich, to ta nie przepadała za Sisi i każdą nazwała by najpiękniejszą byle nie cesarzową

        • Nasz publicysta |Agnieszka Wolnicka

          Rzecz też w tym, że Sisi znacznie później rozkwitła. O ile Virginia Oldoini już jako nastolatka zachwycała swą urodą, o tyle poza Franciszkiem Józefem w młodziutkiej Elżbiecie mało kto widział piękność. Dopiero parę lat po wydarzeniach opisanych w artykule uroda cesarzowej rozkwitła. I przeszła do legendy.

    • Nasz publicysta |Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Matką hrabiego Walewskiego była Maria Walewska, której przypisuje się ważną rolę w powiększaniu poparcia Napoleona I dla polskiej niepodległości przez romans z cesarzem. Virginia Oldoini miała odegrać taką samą rolę dla Włochów w łożu Napoleona III.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.